Reklama

Polaku, zatrudnij się sam

2014-01-29 07:58

Katarzyna Woynarowska
Niedziela Ogólnopolska 5/2014, str. 54-55

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Czy spółdzielnia socjalna jest szansą na pracę, samodzielność, zajęcie, które jest jednocześnie pasją? Bez szefa, nadzoru, wyścigu szczurów, na zasadzie: ile z siebie dajesz, tyle zarabiasz, na dodatek w gronie zaufanych ludzi, na demokratycznych zasadach? Tak, spółdzielnia socjalna może stać się szansą na nową jakość życia. Ale jak mówią ci, którzy już takie spółdzielnie pozakładali, jeśli interesuje cię praca w określonych godzinach, wyłącznie biurowa, ze ściśle określonym zakresem czynności – to nie jest propozycja dla ciebie. Ale jeśli jesteś człowiekiem pracowitym, otwartym na nowe propozycje i kreatywnym – może to być strzał w dziesiątkę.

Czym jest?

Spółdzielnia socjalna jest po części prywatną firmą, po części organizacją pozarządową. Nie każdy jednak może ją założyć. Prawo wymaga, by byli to ludzie zagrożeni wykluczeniem społecznym, a więc bezrobotni, bezdomni, niepełnosprawni, osoby opuszczające zakłady karne, uzależnieni od alkoholu po zakończeniu terapii, uzależnieni od narkotyków, także po zakończeniu leczenia, osoby chore psychicznie, wreszcie uchodźcy… Do grona ludzi zagrożonych wykluczeniem coraz częściej zaliczani bywają także młodzi z dyplomami wyższych uczelni, którzy nie znajdują pracy. Oczywiście, każda wymieniona wyżej grupa osób musi posiadać odpowiednie zaświadczenia dotyczące ich stanu zawodowo-społecznego. Otrzymać je można w Powiatowym Urzędzie Pracy, centrach pomocy rodzinie, zakładach leczenia odwykowego i w ośrodkach pomocy społecznej. Ogólną liczbę jej członków mogą tworzyć zarówno wykluczeni społecznie, jak i niewykluczeni. Ci ostatni nigdy jednak nie mogą uzyskać przewagi liczebnej, co oznacza, że nie może być ich więcej niż połowa wszystkich członków.

Spółdzielnię może założyć od 5 do 50 osób.

Reklama

Spółdzielnie socjalne mają jeszcze tę przewagę nad innymi przedsięwzięciami, że dostają dofinansowanie z funduszy unijnych albo z Funduszu Pracy czy PFRON-u. Czasem po kilkanaście tysięcy złotych na jedną osobę, czasem sporo więcej, co zależy od profilu spółdzielni.

Cierpliwość i konsekwencja

Przepisy dotyczące tworzenia spółdzielni socjalnych weszły w życie 9 lat temu. We wszystkich urzędach pracy wisiały wówczas ogłoszenia o takiej możliwości, co sprawiło, że dość chętnie zakładali je bezrobotni. Teraz spółdzielnie, których w kraju działa obecnie ponad 800, zakładają ludzie ceniący sobie niezależność, kreatywni, poszukujący zawodu będącego jednocześnie pasją. Gdy wpadną na pomysł, proponują udział w spółdzielni osobom z grona zagrożonych wykluczeniem, co czyni całe przedsięwzięcie podwójnie zyskownym, bowiem osoby te zyskują szansę na zdecydowaną odmianę życia.

Założenie spółdzielni wymaga cierpliwości i konsekwencji. Podstawą jest dobry pomysł. Następnie trzeba napisać statut, w którym musi się znaleźć przede wszystkim informacja, czym spółdzielnia ma się zajmować. Kolejnym krokiem jest zwołanie walnego zebrania założycielskiego i wybór władz. Potem można już zacząć procedurę rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Choć cały proces formalny nie jest specjalnie skomplikowany, niestety, rejestracja trochę trwa – nawet kilka miesięcy.

Po zarejestrowaniu trzeba uzyskać numer REGON, zarejestrować spółdzielnię w urzędzie skarbowym i ZUS-ie, założyć konto bankowe – czyli formalności są takie, jak przy każdej innej prywatnej firmie.

W procesie zakładania spółdzielni socjalnych dobrze jest skorzystać z pomocy Powiatowych Urzędów Pracy. Natomiast jeśli chodzi o dofinansowanie, pomoc w tworzeniu strategii, poznanie podstaw marketingu czy promocji – należy poszukać Ośrodków Wsparcia Ekonomii Społecznej. Ich lista wraz z adresami znajduje się w Internecie.

Inspiracje

Wśród spółdzielni socjalnych znajdujemy zarówno agencje reklamowe, jak i kwiaciarnie, biura rachunkowe oraz te oferujące usługi spawalnicze, administrowanie stron WWW i handel obwoźny. Są też małe wydawnictwa i np. grupa pań wyrabiających filcowe pacynki i designerskie ubranka dla dzieci. Czasem spółdzielnia zmienia profil działalności, zanim dostosuje się do wymogów rynku. – Jest nas piątka. Naszym głównym zajęciem jest świadczenie usług gastronomicznych i cateringowych w szerokim zakresie. Potrawy przygotywujemy w oparciu o własne upodobania i doświadczenia kulinarne zdobyte w domowej kuchni – mówią o sobie członkowie Spółdzielni Socjalnej „Feniks” z Mściwojowa. Wielobranżowa Spółdzielnia Socjalna „SuperMediaFon” z Wrocławia robi m.in. etykiety w alfabecie Braille’a. „Kreatywni” z Bydgoszczy oferują nowe możliwości osobom niepełnosprawnym. „Przedsięwzięcie ma charakter społeczny i ukierunkowane jest na wsparcie młodych osób niepełnosprawnych oraz pomoc w ich zatrudnieniu, a także na wykwalifikowaniu asystentów osobistych osób niepełnosprawnych. Projekt docelowo ma dać zatrudnienie 40 niepełnosprawnym osobom, a tym samym wesprzeć ich najbliższych” – czytamy na ich stronie internetowej. W małej miejscowości Siechnice spółdzielcy socjalni założyli punkt przedszkolny. Dzięki dofinansowaniu, jakie Spółdzielnia Socjalna „Nowa Szansa” otrzymała ze środków unijnych, można było zaopiekować się 15 wiejskimi dziećmi nieobjętymi uprzednio edukacją przedszkolną.

Z kolei Spółdzielnia Socjalna „Niepełnosprawni Aktywni” prowadzi działalność kurierską i pocztową. Działają w Świdnicy. „Pomysł założenia spółdzielni wyszedł od pana Mirka. Zebrał on nas, swoich znajomych, i powiedział, że skoro osoby takie jak my mają kłopoty ze znalezieniem zatrudnienia, to dlaczego nie stworzyć tak potrzebnych miejsc pracy dla siebie oraz innych niepełnosprawnych. Wszystkim nam (5 założycieli) spodobał się ten pomysł i od 5 maja 2010 staramy się realizować nasze plany”.

Przykładem dobrej praktyki jest Spółdzielnia Socjalna „Pomocna Dłoń” w Bystrzycy Kłodzkiej, której członkami są same kobiety. „Stworzyłyśmy pierwszą spółdzielnię socjalną na terenie Dolnego Śląska i jesteśmy dumne, że utrzymujemy się na rynku pracy do dnia dzisiejszego” – piszą o sobie. „Pomocna Dłoń” specjalizuje się w usługach opiekuńczych i wypożyczaniu sprzętu medycznego. Kobiety założyły spółdzielnię o takim profilu, bo w okolicy nie było firmy zajmującej się podobną działalnością. Wcześniej sprawdziły, że jest zapotrzebowanie.

To niezwykle ważne – znaleźć swoje miejsce na rynku pracy. Niekoniecznie trzeba szukać czegoś niespotykanego, ale jeśli zakładamy kolejny punkt usługowy, to niech on czymś się różni od innych, np. jakością usług albo ceną.

Blaski i cienie

Spółdzielcy przyznają, że kokosów nie zarabiają, ale wystarczy na godne życie. – Lepsze to niż siedzenie w domu na zasiłku dla bezrobotnych – przekonują. Praca interesująca, a niektórzy mówią, że trudniejsza, bo nikt nas nie kontroluje, nie ma szefa sprawdzającego dzienny „urobek”. To niektórym dodaje skrzydeł, a niektórych rozleniwia. Istnieje też coś takiego jak wzajemna kontrola, mobilizowanie się, udzielanie wsparcia, a czasem także – ostrej krytyki. Gdy któreś ogniwa łańcucha szwankują, cierpi na tym reszta. Ludzie tworzący spółdzielnie starają się więc tak dobierać, by w pracy dobrze im się układało. Bo spięcia i tak będą, więc lepiej trzy razy zastanowić się nad wyborem członków niż potem nieustannie się wykłócać. W praktyce dzielą się nie tylko zyskiem, ale i odpowiedzialnością.

Według danych Ministerstwa Pracy, spółdzielnie socjalne w Polsce mają średnio 8 członków.

Tagi:
społeczeństwo bezrobotni

Reklama

Sport kanałem pokoju

2019-09-27 18:15

Paweł Pasierbek SJ – Watykan

Sport jest wyjątkowym kanałem promocji pokoju i jedności. Jest miejscem spotkania osób pochodzących z różnych kontekstów kulturowych i społecznych. Wasza dyscyplina sportowa jest zaś dobrym przykładem tego, jak można ukazać wagę bycia razem: drużyna, gdzie każdy zawodnik ma ważną rolę do spełnienia – powiedział Papież do członków Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie.

Vatican Vews
Papież do Federacji Hokeja na Lodzie

Franciszek wskazał także na rolę sportu w rozwoju społeczeństwa.

“ Trzeba podkreślić, że sport ma także ważną rolę do spełnienia we wzroście i integralnym rozwoju – zaznaczył Ojciec Święty. - Dlatego Kościół ceni sport jako pole ludzkiej aktywności, w której mogą się rozwijać cnoty wstrzemięźliwości, pokory, odwagi i cierpliwości oraz jako świadka spotkania rzeczy pięknych, dobrych, prawdziwych i radosnych. ”

Papież z uznaniem podkreślił, że członkowie Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie pragną uczynić go dyscypliną otwartą i dostępną dla wszystkich. Dlatego starają się podbudzić do działania ludzi młodych i wszystkich zainteresowanych tą dziedziną sportu, aby przyczyniali się do tworzenia przyjaznych relacji, zarówno na lodowisku, jak i poza nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem