Reklama

W służbie chorym

2014-02-06 15:27

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 6/2014, str. 1, 6-7

Archiwum COZL

URSZULA BUGLEWICZ: – Kieruje Pani jedną z największych placówek zajmujących się leczeniem chorych onkologicznie. Proszę o kilka słów o Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

PROF. DR HAB. ELŻBIETA STAROSŁAWSKA: – Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli jest nowocześnie wyposażonym ośrodkiem onkologicznym, który zabezpiecza kompleksową opiekę zdrowotną pacjentów onkologicznych w regionie lubelskim, gdzie rocznie odnotowuje się ponad 8 tys. nowych zachorowań na nowotwory złośliwe. Na podstawie wyników ankiety konsultanta krajowego w dziedzinie onkologii, nasze centrum zaliczane jest do pięciu najlepszych ośrodków onkologicznych w Polsce.
COZL udziela specjalistycznych świadczeń zdrowotnych stacjonarnych i całodobowych oraz ambulatoryjnych w zakresie, m.in.: onkologii klinicznej, onkologii ogólnej, radioterapii, brachyterapii, chirurgii onkologicznej, profilaktyki chorób nowotworowych, ginekologii onkologicznej, otolaryngologii onkologicznej, leczenia bólu czy też rehabilitacji i opieki paliatywnej. Centrum zatrudnia lekarzy z szerokim zakresem specjalizacji (m.in.: onkologów klinicznych, radioterapeutów, chirurgów onkologicznych, radiodiagnostów, psychologów klinicznych), pielęgniarki, techników oraz licznych specjalistów z zakresu diagnostyki, farmacji i fizyki medycznej. W 2013 r. w naszym centrum leczonych było ponad 36 tys. pacjentów, z czego ponad 5,5 tys. hospitalizowano. Wykonano 3,5 tys. zabiegów operacyjnych. Liczba podań chemioterapii wyniosła 18,5 tys., a liczba pacjentów napromienianych wyniosła ponad 3 tys. Przez cały rok w ramach prowadzonej działalności udzielono ponad 103 tys. porad ambulatoryjnych.
Dzięki zapoczątkowanej w 2011 r. rozbudowie i modernizacji, COZL planuje wyeliminować podstawowe braki wynikające z ograniczonej powierzchni i niewystarczającej liczby łóżek. W myśl założeń przedsięwzięcia powstaną dwa nowe budynki, a budynki istniejące poddane zostaną gruntownej przebudowie. Powierzchnia centrum zwiększy się do ponad 59 tys. m2, a liczba łóżek wzrośnie ze 194 do 507. Powstaną nowe jednostki organizacyjne m.in.: Oddział Transplantacji Komórek Krwiotwórczych z Bankiem Komórek Krwiotwórczych, Oddział Endokrynologii Onkologicznej do leczenia raka tarczycy radiojodem, Centrum Genetyczne i Centrum Immunologiczne. Pacjenci uzyskają dostęp do pomieszczeń spełniających standardy unijne, które dzięki przyjaznej aranżacji łagodzić będą uciążliwości związane z pobytem w szpitalu.

– Misją Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej jest profesjonalne świadczenie pełnoprofilowych usług medycznych na rzecz pacjenta onkologicznego. W jaki sposób ta misja jest realizowana na co dzień?

– Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej jako ośrodek referencyjny zajmuje się kompleksowym leczeniem nowotworów złośliwych. Obejmuje ono diagnostykę histopatologiczną i obrazową, jak również leczenie operacyjne, chemioterapię, radioterapię, hormonoterapię i immunoterapię. Centrum posiada własną Pracownię Histopatologiczną i Zakład Rentgenodiagnostyki z tomografią komputerową i rezonansem magnetycznym. Warunkiem rozpoczęcia specjalistycznego leczenia onkologicznego jest uzyskanie rozpoznania histopatologicznego, które potwierdza chorobę nowotworową.
W dzisiejszych czasach w wielu przypadkach niezbędne są terapie skojarzone, czyli połączenie chirurgii, chemioterapii i radioterapii. Posiadamy wyszkoloną kadrę medyczną ze specjalizacjami z zakresu chirurgii onkologicznej, onkologii klinicznej i radioterapii onkologicznej. Dysponujemy pomocą psychologów zatrudnionych w Poradni Psychologicznej, gdzie chorzy i ich bliscy znajdują specjalistyczną pomoc w trakcie leczenia i po jego zakończeniu. W centrum działa również Ośrodek Rehabilitacji, gdzie pomoc uzyskują wszyscy pacjenci, u których choroba nowotworowa wpłynęła na upośledzenie narządu ruchu. Choroba nowotworowa z towarzyszącym bólem w dzisiejszych czasach to już mit, dlatego chorzy objęci są opieką naszej Poradni Leczenia Bólu i Poradni Paliatywnej, łącznie z zespołem wyjazdowym do domu chorego. Dysponując wysokospecjalistycznym sprzętem medycznym do teleterapii i brachyterapii, Pododdziałem Chemioterapii Dziennej (chorzy otrzymują chemioterapię w warunkach ambulatoryjnych), laboratorium medycznym i sześcioma oddziałami szpitalnymi realizujemy naszą misję. Sam sprzęt to jednak za mało. Gdyby nie wspaniała kadra medyczna lekarzy specjalistów, nierzadko z tytułami naukowymi, i pielęgniarek, realizowanie misji naszego szpitala byłoby niemożliwe.

– Kim są pacjenci COZL? Co wpływa na zachorowania na choroby onkologiczne i w jaki sposób im przeciwdziałać?

– Pacjentami centrum są osoby, u których rozpoznano nowotwór złośliwy i/lub defekty immunologiczne oraz osoby zgłaszające się na badania profilaktyczne. W większości są to ludzie dorośli, nie zapominamy jednak o dzieciach, u których prowadzona jest wysokospecjalistyczna radioterapia. Leczymy przede wszystkim mieszkańców Lubelszczyzny, ale zdarzają silę również chorzy z różnych stron Polski. Ostatnio leczymy również obywateli innych krajów.
Ok. 80% zachorowań na nowotwory złośliwe jest następstwem stylu życia i wpływu czynników środowiskowych. Należą do nich: palenie tytoniu (jest to przyczyna 25-30% zachorowania na nowotwory złośliwe, z czego w 80-90% na raka płuca, przełyku, krtani, jamy ustnej i gardła); alkohol; dieta bogata w potrawy wędzone, peklowane i konserwowane oraz w tłuszcze zwierzęce (sprzyja zachorowaniu na nowotwory przewodu pokarmowego i raka piersi); niedobór warzyw, owoców i produktów bogatych w błonnik; narażenie zawodowe (ok. 5% zachorowania na nowotwory, do tych czynników należą azbest, pochodne węgla i ropy naftowej, promieniowanie jonizujące i związki barwnikotwórcze); infekcje wirusowe i bakteryjne (m.in. wirus brodawczaka ludzkiego HPV wpływający na rozwój raka szyjki macicy, Helicobacter pylori związany z rakiem żołądka, czy WZW typu B i C, które zwiększa zachorowanie na pierwotnego raka wątroby). Szczyt zachorowań na te nowotwory obserwowany jest powyżej 55 roku życia. Ok. 20-30% nowotworów złośliwych u ludzi związanych jest z uwarunkowaniami genetycznymi. Są to tzw. nowotwory dziedziczne, np. rak piersi, jajnika, jelita grubego i występują poniżej 45 roku życia. Wbrew powszechnym opiniom, ważniejszą rolę odgrywają czynniki, na które narażamy się świadomie sami, niż te, na które nie mamy żadnego wpływu.
Zmniejszenie zachorowalności na nowotwory złośliwe jest realizowane w ramach profilaktyki pierwotnej. Polega na identyfikowaniu i eliminowaniu z naszego życia czynników zwiększających ryzyko zachorowania. W praktyce jest to walka z nałogami, zdrowy tryb życia, odpowiednia dieta, jak również korzystanie z ogólnie dostępnych badań profilaktycznych. W centrum działa Ośrodek Profilaktyki Nowotworów i Poradnia Genetyczna; prowadzone są w nim badania przesiewowe w kierunku raka sutka, raka szyjki macicy, raka jelita grubego, raka płuca. Wykrycie nowotworu złośliwego o jedno stadium zaawansowania klinicznego wcześniej zwiększa o 25% szansę trwałego wyleczenia.

– Patronem COZL jest św. Jan z Dukli. Czym kierowała się Pani przy wyborze i w jaki sposób zaznacza się obecność patrona w służbie chorym?

– Nasza więź ze św. Janem z Dukli i przyjaźń z ojcami bernardynami oraz mieszkańcami Dukli zaczęła się w maju 2007 r. Wtedy wyjechałam z przyjaciółmi w Bieszczady. Po całodziennej wędrówce w zaciszu dukielskiego klasztoru zaczytałam się w biografii św. Jana oraz w historii klasztoru. Ze stron miesięcznika „Nasza Arka” dowiedziałam się o cudzie uzdrowienia w 2005 r. kilkunastomiesięcznego Jakuba z Teodorówki spod Dukli, chorego na sepsę. Dla mnie, jako lekarza z wiedzą i doświadczeniem, historia chłopca wydała się nieprawdopodobna, a jednocześnie zrodziła nadzieję na pomoc świętego w rozwiązaniu problemów onkologii lubelskiej, które wydawały się wówczas niemożliwe do rozwiązania. 3 maja 2007 r. centrum zostało oddane pod opiekę św. Jana z Dukli; od tej pory w klasztorze w Dukli systematycznie odprawiane są w naszej intencji Msze św. Fakt oddania został życzliwie przyjęty przez pracowników oraz przyjaciół naszej onkologii, a społeczność centrum odpowiedziała pielgrzymowaniem do sanktuarium św. Jana z Dukli, gdzie złożone są doczesne szczątki świętego. Oddanie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w opiekę św. Janowi z Dukli zapoczątkowało szczególną przychylność Boga i ludzi dla rozwoju szpitala, dlatego zgodnie z wolą pracowników zaproponowałam, by nosił imię tego świętego. Propozycja ta spotkała się z aprobatą abp. Józefa Życińskiego, marszałka Krzysztofa Grabczuka, Rady Społecznej Szpitala oraz Zarządu i Sejmiku Województwa Lubelskiego.
W czerwcu 2010 r. została przyjęta uchwała nadająca centrum imię św. Jana z Dukli, a 17 lipca odbyły się uroczystości związane z nadaniem imienia oraz z przekazaniem relikwii świętego do kaplicy szpitalnej przez ojców bernardynów z sanktuarium dukielskiego. W uroczystościach uczestniczyli, m.in.: abp Józef Życiński, bp Mieczysław Cisło, ojcowie bernardyni z ministrem prowincjalnym prowincji Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny o. dr. Czesławem Gnieckim, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego Krzysztof Hetman, a także posłowie Lubelszczyzny, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych, duchowni, władze uczelni wyższych i kierownicy klinik, dyrektorzy lubelskich szpitali oraz pacjenci i pracownicy centrum. Podczas Mszy św. rodzice Jakuba Braja z Teodorówki dali świadectwo cudownego uzdrowienia syna za wstawiennictwem św. Jana z Dukli. Uroczystości zbiegły się z przekazaniem informacji o przyznaniu COZL środków na rozbudowę i modernizację.
W centrum od momentu oddania szpitala i jego pacjentów w opiekę św. Janowi dwa razy w tygodniu odbywają się Msze dziękczynno-błagalne za wstawiennictwem patrona, który jest postrzegany jako patron pacjentów i ich rodzin, pracowników i przyjaciół szpitala.

– Jak Pani Profesor postrzega posługę kapelana. Czy taka osoba jest potrzebna w szpitalnej codzienności?

– Każdy szpital, a szczególnie szpital onkologiczny, to jak mówi bp Mieczysław Cisło, „sanktuarium cierpienia”, w którym chorzy znajdujący się w stanie doświadczenia granicznego stają wobec pytań natury egzystencjalnej. Stąd nie wyobrażam sobie, żeby w takim miejscu nie było kapelana.

– Zbliżający się Światowy Dzień Chorego przebiegał będzie pod hasłem: „Wiara i miłosierdzie: «My także winniśmy oddać życie za braci»”. Jak przyjmuje Pani te słowa?

– Słowa zawarte w haśle Światowego Dnia Chorych przyjmuję dosłownie, tzn. nie liczę się z nakładem czasu i sił dla chorego. Traktuję każdego chorego tak, jak sama chciałabym być traktowana.

– Co w codziennej pracy daje Pani Dyrektor prawdziwą radość, a co sprawia największe trudności?

– Zdrowienie chorego to największa radość, a niepowodzenie w leczeniu to gorycz.

Tagi:
Dzień Chorego

Nie marnować swojego cierpienia

2019-02-27 11:01

Elżbieta Zdeb
Edycja rzeszowska 9/2019, str. V

Elżbieta Zdeb
W przygotowanie Dnia Chorego zaangażowała się m.in. młodzież z SKC

Światowy Dzień Chorego ma swoją tradycję w parafii Dobrego Pasterza w Nowej Wsi. Od wielu lat jest to czas wspólnej modlitwy, zawierzenia, a także radosnego spotkania. W tym roku uroczystość została zorganizowana w sobotę poprzedzającą święto Matki Bożej z Lourdes. 9 lutego o godz. 11 rozpoczęła się uroczysta Msza św. koncelebrowana przez dyrektora Caritas Diecezji Rzeszowskiej – ks. Piotra Potyrałę oraz ks. Kazimierza Żaka, proboszcza.

W Eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni cierpiący, ich rodziny, parafialny i szkolny Caritas oraz przedstawiciele lokalnych władz. Młodzież ze Szkolnego Koła Caritas przygotowała czytanie, modlitwę wiernych i procesję z darami. W homilii ks. Potyrała zwrócił się do chorych, prosząc, by swojego cierpienia nie marnowali, ale by właśnie przez nie czynili dobro. Kaznodzieja zwrócił się również do osób opiekujących się chorymi, by służyli im z oddaniem i miłością. Po Mszy św. nastąpiła adoracja Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo na sposób lourdzki.

Dzięki życzliwości dyrektora szkoły Grzegorza Szczepana oraz zaangażowaniu wielu ludzi mogła odbyć się druga część spotkania. W sali gimnastycznej czekały już nakryte stoły, a z kuchni rozchodziły się rozkoszne zapachy. Wszystko to zasługa Parafialnego Zespołu Caritas (PZC), który bardzo dba o ludzi starszych. Przedstawicielki Róż różańcowych upiekły ciasto. Osoby, którym trudno byłoby dotrzeć na spotkanie, mogły liczyć na pomoc Ochotniczej Straży Pożarnej. Nad organizacją czuwała przewodnicząca Parafialnego Zespołu Caritas Elżbieta Polak oraz sołtys Maria Rzuciło.

Opiekunka Szkolnego Koła Caritas (SKC) oraz przedstawicielka Zespołu Parafialnego podzieliły się efektami działalności charytatywnej za rok ubiegły. Przewodnicząca Rady Gminy Bernadetta Świątek wyraziła radość, że może spotkać się w tym gronie i złożyła wszystkim serdeczne życzenia.

W części artystycznej wystąpił Zespół Taneczny Largo pod kierunkiem Agnieszki Piątek Dembowskiej. Następnie Dzieci z I i III klasy SP zaśpiewały piosenki i przedstawiły zabawne scenki z życia babci i dziadzia. Małych artystów przygotowały panie wychowawczynie Maria Bednarz i Małgorzata Szwagiel. Dorośli też chcieli pochwalić się talentami. Dlatego zaraz rozległy się ludowe melodie prezentowane przez zespół Żytnioki z Zaczernia. Seniorzy z Nowej Wsi stanęli przy mikrofonie i wyśpiewali wszystkim, co im w duszy gra. Teksty specjalnie na tę okazję ułożyła Zofia Orczyk. I tak w miłej i radosnej atmosferze minęło sobotnie popołudnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Łukasz – patron Służby Zdrowia

Oprac. Józef Rydzewski
Edycja podlaska 41/2001

Janusz Szpyt, „Św. Łukasz”/fot. Graziako

18 października Kościół katolicki obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała Służba Zdrowia: lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki, jednym słowem wszyscy, którzy mają coś wspólnego z pomocą chorym, ponieważ patronuje im św. Łukasz.

Według Ojców Kościoła św. Łukasz urodził się w Antiochii Syryjskiej i był poganinem. Z zawodu był lekarzem. Należał do ludzi dobrze obeznanych z ówczesną literaturą i wykształconych. Świadczy o tym jego piękny język grecki, dokładność informacji i umiejętność korzystania ze źródeł. Pewien uczony żyjący w VI wieku pisze, że św. Łukasz będąc malarzem, namalował obraz Matki Bożej, który zabrała z Jerozolimy cesarzowa Eudoksja i przesłała go w darze św. Pulcherii - siostrze cesarza. Odtąd ta legenda stała się powszechna i autorstwo wielu starożytnych obrazów jest przypisywane św. Łukaszowi.

Św. Łukasz nie należał do 72. uczniów Pana Jezusa. Św. Paweł umieszcza go wśród osób nawróconych z pogaństwa. Po przyjęciu chrześcijaństwa Łukasz stał się współpracownikiem św. Pawła i towarzyszem jego misyjnych podróży. Św. Łukasz jest autorem Ewangelii i Dziejów Apostolskich. To właśnie jemu zawdzięczamy prawie wszystkie wiadomości o: zwiastowaniu narodzin św. Jana Chrzciciela i Pana Jezusa, nawiedzeniu św. Elżbiety, narodzeniu Pana Jezusa, pokłonie pasterzy i całym dzieciństwie Jezusa. Bardzo starannie zabrał się do pisania Ewangelii. Sam to potwierdza we wstępie: "Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami oraz sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś mógł przekonać się o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono" (Łk 1, 1-4). W swojej Ewangelii Łukasz przedstawił Chrystusa jako lekarza dusz i ciał ludzkich. Przekazał nam przypowieść o synu marnotrawnym, o odpuszczeniu grzechów jawnogrzesznicy i skruszonemu łotrowi na krzyżu. Bardzo pięknie Dante nazwał św. Łukasza, a mianowicie: historykiem łagodności Chrystusowej. Niemniej cennym dziełem są Dzieje Apostolskie. To właśnie z nich dowiadujmy się o tym, co działo się bezpośrednio po wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Według tradycji św. Łukasz poniósł śmierć męczeńską w Achai. Nie wiemy jednak gdzie znajduje się jego grób. Symbolem św. Łukasza i jego Ewangelii jest wół, ponieważ Autor rozpoczyna swą Ewangelię opisem ofiary Starego Testamentu. Inna interpretacja tej ikonografii mówi, że wół symbolizuje ciężką i systematyczną pracę historyka jaką wykonał św. Łukasz opisując życie Zbawiciela.

W katakumbach Kommodylli w Rzymie znajduje się fresk z VII wieku przedstawiający św. Łukasza w stroju rzymskim. W Polsce nie spotyka się kościołów ani ołtarzy św. Łukasza. Za to jego wizerunek wśród czterech Ewangelistów jest niemal wszędzie, w rzeźbie i na obrazach. Jego imię spotyka się rzadziej, choć ostatnio zaczyna być popularne. Do chwały ołtarzy zostało wyniesionych 12 świętych o imieniu Łukasz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maryja jakiej nie znamy – zaproszenie na warsztaty

2019-10-18 12:46

Jasnogórski Instytut Maryjny

W sobotę 19 października i niedzielę 20 października 2019 r. w Jasnogórskim Instytucie Maryjnym odbędą się warsztaty pt. „Maryja jakiej nie znamy” – będzie to spotkanie Maryją i Jej Ikonami! Przewodnikiem w nauce odczytywania słowa zapisanego w Ikonie będzie o. Roman Łaba, paulin z Kijowa; biblista i krajowy duszpasterz Rodzin przy Konferencji Episkopatu Ukrainy.

Jasnogórski Instytut Maryjny

Organizatorzy mają nadzieję, że spotkanie z żywym SŁOWEM i IKONĄ, pozwoli uczestnikom odnowić swoją relację oraz więź z Maryją. Termin:19 i 20 X 2019, godz. 16.00 -19.00. Wstęp wolny. Warsztaty odbędą się w budynku Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego (dawny Dom Pątnika).

W czasie Katechezy uczestnicy będą mogli dowiedzieć się również kto jest w centrum każdej Ikony, jakich farb używał św. Łukasz, gdzie jest ukryta „siódma stągiew” z Kany Galilejskiej oraz dlaczego św. Józef trochę się bał Maryi?

Sobór Konstantynopolitański IV, zwołany na przełomie 879/880 roku stwierdził w trzecim kanonie: „Święte ikony Pana Naszego Jezusa Chrystusa nakazujemy otaczać równą czcią, jak księgę świętej Ewangelii”. To zestawienie Ikony i Ewangelii, nie jest przypadkowe – ma głębokie uzasadnienie. Pierwszym i najważniejszym jest tajemnica Wcielenia, która jest niejako sercem Pisma Świętego, bo przez nie Bóg w Jezusie Chrystusie uczynił widzialną swoją Miłość. A skoro Bóg wszedł w nasz świat, stając się jednym z nas, to tym samym przyjął uwarunkowania obowiązujące w komunikacji międzyludzkiej, w której wzrok, jak i słuch, pełnią równorzędną rolę. Dzięki słuchowi słyszymy Słowo Ewangelii, a dzięki wzrokowi – Słowo kontemplujemy na świętej Ikonie.

By poprawnie odczytać Słowo Boże zapisane na kartach Pisma Świętego, musimy pilnować reguł, których Matka Kościół wiernie strzeże i przekazuje z pokolenia na pokolenie. Nie można bez wskazówek Kościoła odczytać, interpretować oraz zrozumieć co naprawdę Słowo Boże znaczy…

Tak też jest i z Ikoną. Aby odczytać przesłanie Świętego Obrazu, również musimy zapoznać się z jego mową, z symboliką, a przede wszystkim odczytywać Obraz w duchu, w którym został on napisany – w duchu wiary Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem