Reklama

Papież myśli o nas i modli się za nas

2014-02-12 16:05

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 7/2014, str. 6-7

Serwis prasowy Stolicy Apostolskiej

8 dni trwała wizyta polskich biskupów w Watykanie ad limina Apostolorum. Spotkania z Ojcem Świętym oraz jego współpracownikami w Kurii Rzymskiej przypomniały o najważniejszych wyzwaniach stojących przed Kościołem w Polsce. „Spotkanie z ojcem, które krzepi”, „Jesteśmy oczarowani serdecznością Ojca Świętego”, „Było to niezwykłe spotkanie” – to niektóre z reakcji biskupów po rozmowie z papieżem Franciszkiem. Archidiecezję wrocławską reprezentował abp Józef Kupny i bp Andrzej Siemieniewski.

Pierwszym akordem wizyty ad limina była Msza św. w kaplicy Papieskiego Instytutu Polskiego przy via Pietro Cavallini, gdzie w czasie swojego pobytu w Rzymie mieszkali księża biskupi – relacjonuje z Watykanu ks. Adam Kwaśniewski. – Porannej Eucharystii 1 lutego, w której uczestniczyło ponad 20 biskupów z Polski, przewodniczył abp Józef Kupny. W słowie wprowadzającym podkreślił, że wizyta w Rzymie to nie tylko czas proszenia o Boże dary, ale przede wszystkim czas wdzięczności Bogu za dar Kościoła.

Czas wdzięczności Bogu za dar Kościoła

Każdego dnia biskupi brali udział w spotkaniach w poszczególnych Kongregacjach Rzymskich. Jak podkreśla bp Andrzej Siemieniewski, spotkania te nie miały charakteru wyłącznie sprawozdawczego, ale raczej były okazją do rozmowy i wymiany myśli obecnych na nich biskupów na temat poruszanych zagadnień. Podczas wizyty w Papieskiej Radzie ds. Świeckich abp Józef Kupny zaprezentował sytuację ruchów i stowarzyszeń katolickich w Polsce, a szczególnie ich zaangażowanie w ewangelizację. – Działają prężnie i mocno angażują się w nową ewangelizację. Świeccy wychodzą na ulice i przeprowadzają różne akcje. Co jest charakterystyczne, nie są one inspirowane przez kapłanów, ale duchowni ich wspierają i im towarzyszą. To oni w głównej mierze biorą na siebie ciężar nowej ewangelizacji. Stanowią wielką podporę i nadzieję dla Kościoła w Polsce. Ruchy i stowarzyszenia są wielkim skarbem Kościoła w Polsce, w tym tak zasłużone jak na przykład liczący ponad milion członków Żywy Różaniec – zaznaczył Metropolita wrocławski.

Bp Andrzej Siemieniewski brał udział m.in. w spotkaniu w Kongregacji ds. Biskupów. – W czasie spotkania prefekt Kongregacji ds. Biskupów kard. Marc Ouellet przypomniał, że czas, który przeżywamy, jest okresem oczekiwania na kanonizację bł. Jana Pawła II, ale także czasem przypominania Jego dziedzictwa. W szczególności zaś tego, że wiara katolicka jest bardzo ważnym elementem naszej polskiej tożsamości – relacjonuje bp Siemieniewski.

Reklama

Zaczerpnięcie ducha katolickości

Ale wizyta ad limina to nie tylko spotkania w kongregacjach. Biskupi polscy modlili się podczas wspólnych Eucharystii, m.in. przy grobie Jana Pawła II i w Bazylice św. Jana na Lateranie. – Obecność tak wielu biskupów i księży w Bazylice św. Jana była niemałą sensacją dla zwiedzających to miejsce turystów, zwłaszcza że o uroczystą oprawę Eucharystii zatroszczyli się księża – studenci Papieskiego Kolegium Polskiego w Rzymie, a oprawą muzyczną zajęła się schola złożona z polskich sióstr zakonnych, które obecnie mieszkają i pracują w Rzymie – opowiada ks. Adam Kwaśniewski.

Mszy św. w kaplicy św. Sebastiana, do której po beatyfikacji przeniesiono trumnę z ciałem Jana Pawła II, przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Po Eucharystii wszyscy biskupi udali się do konfesji św. Piotra, w której przechowywane są relikwie Apostoła, aby tam złożyć wyznanie wiary.

Wizyta ad limina Apostolorum nie jest jedynie procedurą, którą na biskupów narzuca Prawo Kanoniczne, ale jest także okazją do doświadczenia żywotności i wielowymiarowości Kościoła. – Obok różnego rodzaju spotkań i sprawozdań to jest właśnie drugi wymiar wizyty ad limina: zaczerpnięcie ducha ogólnokościelnego, ducha katolickości – mówi bp Andrzej Siemieniewski.

Spotkanie z ojcem, które krzepi

Wielkim przeżyciem było dla biskupów spotkanie z papieżem Franciszkiem. Abp Józef Kupny podkreślał bardzo dobrą i życzliwą atmosferę rozmów z Ojcem Świętym, jego troskę o Kościół w Polsce i doskonałą orientację w jego sprawach.

7 lutego – bezpośrednio po spotkaniu papieża z grupą biskupów, w której znajdowali się abp Józef Kupny i bp Andrzej Siemieniewski – Ojciec Święty spotkał się ze wszystkimi przedstawicielami polskiego Episkopatu. Papież wyraził uznanie dla dzieła Kościoła w Polsce, a zarazem zachęcał do nawrócenia duszpasterskiego. Wiele miejsca w przemówieniu papieskim zajęła sytuacja rodziny. Ojciec Święty zaapelował, by wspólnoty kościelne były miejscem słuchania, pocieszenia i wsparcia dla małżonków na ich drodze małżeństwa i w ich misji wychowawczej. – Niech rodziny zawsze znajdą w duszpasterzach wsparcie autentycznych ojców i przewodników duchowych, którzy będą je chronili przed zagrożeniami negatywnych ideologii i pomagali im stawać się silnymi Bogiem i Jego miłością – zaznaczył papież.

– Papież prosił, aby pozdrowić wszystkich naszych wiernych. On myśli o nas i modli się za nas – relacjonował po wizycie abp Józef Kupny.

Tagi:
ad limina

Białoruscy biskupi u papieża: Franciszek dał nadzieję, że przyjedzie

2018-02-01 17:59

RV / Watykan (KAI)

Episkopat Białorusi rozpoczął wizytę ad limina. Dziś białoruscy biskupi byli u papieża Franciszka. Czuliśmy się, jakby ojciec rozmawiał ze swymi dziećmi – powiedział po audiencji abp Tadeusz Kondrusiewicz metropolita mińsko-mohylewski.

ACKI/pixabay.com

„Trzeba było przedstawić informacje, osiągnięcia, problemy. Jak powiedzieliśmy, co było 25 lat temu, a co jest dzisiaj, że było 60 księży, a dziś jest 500, że są nowe struktury, parafie, silne media, to papież tylko kiwał z podziwu głową. A potem papież powiedział: «Zadawajcie pytania, ja będę zadawał pytania». I w ten sposób minęły dwie godziny jakby to było 15 minut. Było to bardzo ciekawe. Papież najbardziej interesował się duszpasterstwem, duszpasterstwem młodzieży i rodzin. Interesował się formacją duchowieństwa, stałą formacją, a także w seminariach. Po prostu powiedział nam: «Bądźcie bliżej księży!». Oczywiście, rozmawialiśmy o relacjach Kościół-państwo. Z jednej strony, te relacje są poprawne, bo otrzymujemy pozwolenie na budowę kościołów, na pielgrzymki i nabożeństwa, choć trzeba pochodzić za tym. Ale są też problemy, problemy przede wszystkim z księżmi z zagranicy, z pozwoleniami na pobyt.

Papież był bardzo zdziwiony. Powiedział: «To jak w Chinach! A przecież świat jest zglobalizowany, Kościół się wzbogaca, gdy ktoś przyjedzie z zagranicy». A dla nas jest to wielki problem. Oczywiście, zapytaliśmy, kiedy wreszcie noga Następcy św. Piotra stanie na ziemi białoruskiej. Papież odpowiedział, że w tym roku jest to niemożliwe, bo planu są już zaklepane. «Ale bardzo bym chciał nawiedzić tę ziemię. Prezydent mnie zaprosił» – powiedział Franciszek. Dał nadzieję, że przyjedzie. Bez żadnych uwarunkowań. Bardzo ciekawiły go też relacje z innymi wyznaniami, szczególnie z Kościołem prawosławnym. Pojawiają się niekiedy jakieś małe problemy, ale trzeba powiedzieć, że większych problemów nie mamy. Bardzo był z tego zadowolony” – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Kondrusiewicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

List otwarty do Prezydenta Rzeszowa w sprawie Marszu Równości

2019-04-23 13:58

ADAM RAK

Szanowny Panie Prezydencie,
Kolejny już raz wyraził Pan zgodę na odbycie w naszym mieście Marszu Równości, który organizują środowiska lewicowe. W ubiegłym roku doszło do zamieszek podczas tej demonstracji , a zarazem afirmacji odmienności seksualnej, co daje podstawę prawną do nieudzielenia zgody na tę imprezę w tym roku. Zgody takiej nie udzielił między innymi prezydent Gniezna, w obawie o bezpieczeństwo i mienie mieszkańców.

Wiemy już z doświadczenia że nie ma u nas takich środowisk. Dlatego też planowany jest zjazd przedstawicieli LGBT z całego kraju i świata. Stanowczo przeciwstawiamy się organizacji w Rzeszowie tego rodzaju manifestacji, które godzą w podstawowe wartości chrześcijańskie i promują zachowania niezgodne z nauką Kościoła. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Nie zamierzamy nikogo potępiać, jednak ich czyny można i należy napiętnować. Pan Prezydent wyrażając swoją zgodę na to wydarzenie zdecydowanie je promuje.

W Dzienniczku Siostry Faustyny znajdziemy słowa, które usłyszała podczas modlitwy z ust Pan Jezusa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. (Dz. 1732). Chcemy być wierni i do tego wzywamy również Pana Prezydenta.

Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości. Czyny homoseksualne są sprzeczne z naturą. Co więcej, już w Księdze Rodzaju czytamy o wydarzeniach w Sodomie i Gomorze. Pośród „bardzo ciężkich występków” tamtejszych mieszkańców to właśnie ich czyny homoseksualne były dla Boga najbardziej odrażające (por. Rdz 18, 20). Stąd nazywamy je „grzechem sodomskim”. W Księdze Kapłańskiej czyny homoseksualne także są surowo zakazane: „Nie będziesz obcował z mężczyzną tak, jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!” (18, 22). Ich potępienie jest powtórzone również na kartach Nowego Testamentu. Św. Paweł wprost stwierdza, iż homoseksualiści czynni, podobnie jak inni grzesznicy, którzy nie chcą się nawrócić, ryzykują wieczne potępienie: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Jako Rada Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej zdecydowanie przeciwstawiamy się zorganizowaniu Marszu Równości w Rzeszowie i wzywamy Pana Prezydenta do wycofania zgody na tę manifestację i promocję zła.

Rzeszów, dnia 1.04.2019r.

Ks. Daniel Drozd, Asystent Kościelny
Halina Szydełko, Przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Diecezji Rzeszowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem