Reklama

Bądź ze swoim misjonarzem

2014-03-20 13:24

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 12/2014, str. 6-7

Archiwum Anny Jawor

„Wielkopostna jałmużna na misje” to propozycja Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Włączając się w nią, wspieramy misjonarzy, którzy również w naszym imieniu głoszą Chrystusa na różnych krańcach świata

Archidiecezja Krakowska wysłała 13 misjonarzy. Jesteśmy za nich odpowiedzialni – mówi ks. Tadeusz Dziedzic, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

Ze znajomością suahili

Od wielu innych duchownych z archidiecezji mojego rozmówcę wyróżnia m.in. znajomość języka …suahili. – Przez 15 lat byłem misjonarzem w Tanzanii. Chociaż ten kraj posiada 127 różnych szczepów i każdy ma swój język, wszyscy mieszkańcy znali suahili, co dla misjonarzy było dużym ułatwieniem! Przez 12 lat pracowałem w buszu, m.in. w parafii Kibara, gdzie razem z ks. Janem Kabzińskim mieliśmy 32 kościoły do obsługi. Później moją największą radością było założenie nowej parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w miejscowości Kisoria. Należało do niej 8 kościołów. Do dzisiaj czuję się bardzo związany z tym miejscem... Następnie zostałem proboszczem parafii katedralnej w Musomie.

Podsycają misyjny zapał

W 1996 r. ks. Tadeusz Dziedzic wrócił z misji, a obecnie jest proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie-Łagiewnikach oraz dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Krakowskiej. – Ponadto współpracuję w tutejszym Wydziale z siostrami klaweriankami, które mają tyle zapału, tyle inicjatyw i są tak otwarte na misje, że trudno to przecenić… – nie kryje uznania Kapłan.

Reklama

S. Bożena Najbar ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera, wyjaśnia, że charyzmatem klawerianek jest animacja misyjna. W Wydziale Duszpasterstwa Misyjnego realizuje się ją na różne sposoby: – Mamy możliwość prowadzenia rekolekcji misyjnych dla dzieci i młodzieży w czasie ferii czy wakacji, a także warsztatów, w których biorą udział katecheci. Organizujemy wyjazdy na doświadczenia misyjne dla młodych ludzi. Ponadto upowszechniamy dzieło Kolędników Misyjnych, głosimy katechezy i prelekcje w szkołach, parafiach czy w czasie rozmaitych rekolekcji, jak również rozprowadzamy materiały, zachęcając do modlitwy i ofiary na rzecz misjonarzy oraz podejmowanych przez nich dzieł.

Modlitwą i ofiarą

Wokół modlitwy i ofiary skoncentrowana jest aktualna inicjatywa Wydziału: „Wielkopostna jałmużna na misje”. S. Bożena Najbar: – Od dawana myślałam o tej akcji, ksiądz dyrektor też dopingował, żeby ją zorganizować. Zależy nam na tym, by ludzie dowiedzieli się o misjonarzach z Archidiecezji Krakowskiej i żeby ich wspierali. Misjonarze podkreślają, jak bardzo ważna jest dla nich świadomość, że ktoś za nich się modli. To pozwala przetrwać trudne chwile czy sprowadzić łaski Boże, które są potrzebne w różnych sytuacjach.

– Oni potrzebują naszego wsparcia, przede wszystkim duchowego, ale i materialnego. Dlatego postanowiliśmy w tym szczególnym okresie, kiedy rozważamy najważniejsze tajemnice naszej wiary, uwrażliwić kapłanów i wiernych na potrzeby tych, którzy pracują na misjach – dodaje ks. Tadeusz. Wyjaśnia, że Wielki Post ma dwa dni, w które szczególnie pamiętamy o misjonarzach. Pierwszy to jego druga niedziela (zwana „Ad Gentes”), a kolejny to Dzień Modlitwy i Postu za Współczesnych Misjonarzy Męczenników. Obchodzimy go 24 marca, w rocznicę śmierci abp. Salwadoru Oscara Romero, zamordowanego w 1980 r. w czasie sprawowania Eucharystii. Było to zabójstwo na zlecenie junty wojskowej.

Dyrektor Wydziału zaznacza, że również nasi misjonarze narażeni są na niebezpieczeństwo. Wśród nich jest m.in. ks. Janusz Zajda pracujący w Sudanie Południowym, gdzie trwa wojna.

Służą naszym ziomkom

Skąd pochodzą misjonarze, którymi opiekuje się Wydział? Ks. Tadeusz, który zna osobiście każdego z 13 „podopiecznych”, wymienia: – Mamy misjonarzy wywodzących się z różnych części naszej archidiecezji. Ale są też osoby z diecezji bielsko-żywieckiej, ponieważ wtedy, gdy były wysyłane, ona jeszcze nie istniała. Ks. Konrad Caputa pochodzi z Żywca, ks. Piotr Pawlus z okolic Żywca, ks. Roman Ciupaka z parafii Dankowice, z okolic Bielska-Białej, a ks. Marek Gizicki z parafii Bestwina (również diecezja bielsko-żywiecka).

Ks. Wojciech Kościelniak jest rodem z Krakowa-Grzegórzek, ks. Janusz Zajda z Choczni, ks. Jan Kaleta z Rabki-Zaryte, ks. Robert Chrząszcz z Kalwarii Zebrzydowskiej, a ks. Marcin Strachanowski z Zakopanego. Ks. Bogusław Batkiewicz to nowotarżanin. Ks. Zdzisław Błaszczyk pochodzi z parafii Dziekanowice, świecka misjonarka Dominika Szkatuła – z parafii św. Jadwigi Królowej w Krakowie-Krowodrzy, natomiast Anna Katarzyna Jawor z Myślenic – wylicza były misjonarz.

Zaspokajają potrzeby

Czy misjonarze zwracają się do Wydziału z konkretnymi potrzebami? – Oczywiście – potwierdza ks. Tadeusz: – W Tanzanii ks. Konrad Caputa prowadzi szkołę z internatem dla sierot i półsierot. Na razie jest szkoła podstawowa, planuje szkolę średnią. Zwraca się z prośbą o pomoc w prowadzeniu tej placówki oraz w wyżywieniu dzieci. Ks. Wojciech Kościelniak, w parafii Kiabakari, będącej narodowym Centrum Opatrzności Bożej, prowadzi przedszkole, szkołę i mały szpital, który przyjmuje najbiedniejszych z okolicy. Także ks. Marek Gizicki, który pracuje wśród Masajów w diecezji Arusha, prosi o wsparcie. Już nie mówiąc o Sudanie Południowym, gdzie trwa wojna.

W Brazylii czy w Peru liczą z kolei na odciążenie w pracy z dziećmi i młodzieżą. Dominice Szkatule, która jest już ponad 30 lat w Amazonii, bardzo zależy na tym, by rdzenną ludność indiańską kształcić, ponieważ te osoby są spychane na margines. Anna Katarzyna Jawor, pracująca w najbiedniejszych dzielnicach Limy, prosi, by wspomóc prowadzenie dzieł dla młodzieży – dodaje Ksiądz dyrektor.

Adoptują i patronują

Akcja „Wielkopostna jałmużna na misje” to dwie formy pomocy, w jakie możemy się zaangażować. Pierwsza z nich to adopcja misyjna – duchowa opieka nad dziećmi z krajów misyjnych oraz wsparcie materialne niezbędne dla ich codziennego życia i kształcenia. Tym rodzajem pomocy obejmujemy dzieci z Tanzanii, Peru lub Indii.

Druga forma to patronat misyjny: opieka modlitewna i materialna nad jednym z misjonarzy. – Mamy wydrukowane zakładki ze zdjęciem każdego nich oraz modlitwą. Jeśli ktoś chciałby się podjąć patronatu misyjnego, może do nas zadzwonić czy napisać, a wyślemy na podany adres odpowiednie materiały. Można również odwiedzić naszą stronę internetową (www.misje.diecezja-krakow.pl) i znaleźć wszystkie informacje – zachęcają organizatorzy.

Pomóż sam sobie

– Bł. Jan Paweł II kiedyś powiedział „Misje ożywiają Kościół”. I rzeczywiście, tam, gdzie dana diecezja czy parafia jest bardziej zaangażowana w dzieło misyjne, tam również wiara jest mocniejsza, ludzie są bardziej zaangażowani, umieją się dzielić z innymi – zauważa dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego. Jako przykład podaje diecezję tarnowską, która ma najwięcej misjonarzy i najlepsze struktury organizacyjne, jeśli chodzi o pomoc misjom, a także …dwa razy więcej (niż średnia krajowa) wiernych uczestniczących w niedzielnych Eucharystiach.

Natomiast s. Bożena dodaje: – Kiedy mówię prelekcję o misjach, niektórzy podchodzą i dziękują: „Mnie się wydawało, że mam duże problemy. A mam wszystko i jeszcze narzekam... Gdy słyszę, jak tam jest, to mnie zachęca, by pomóc, a nie narzekać, że mi czegoś brakuje”.

* * *

Możesz wesprzeć misjonarzy modlitwą i ofiarą

Konto bankowe: Kuria Metropolitalna,
31- 004 Kraków, ul. Franciszkańska 3.
88 1240 2294 1111 0000 3722 9887
z dopiskiem – MISJE (i nazwiskiem konkretnego misjonarza lub nazwą dzieła)
Więcej informacji: www.misje.diecezja-krakow.pl

Tagi:
misje jałmużna

Częstochowa: młodzież zbierała na misję w Cochabamba w Boliwii

2019-11-04 07:59

Grzegorz Saleta

Mówią mi, że kościół nie ma przyszłości. W ławkach starość i wieje nudą, nic się nie dzieje. Nie ma tam nic, na czym oko czy ucho można by powiesić.

Saleta Grzegorz

Ja w odpowiedzi na takie niczym nie uzasadnione stwierdzenia, postanowiłem napisać i pochwalić się przepięknym zjawiskiem w parafii Podwyższenia Krzyża Św. w Częstochowie, jakim jest Oaza Dzieci Bożych.

Saleta Grzegorz

Dzieciaki tworzące tę wspólnotę bardzo poważnie potraktowały przesłanie papieża Franciszka, który ustanowił październik, miesiącem misyjnym pod hasłem „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”.

W niedzielę 27 października 2019 r. przedstawili inscenizację przedstawiającą pracę misji w świecie. Przygotowali także kiermasz, z którego dochód przeznaczony został na misję w Cochabamba w Boliwii. Ponadto wielbili Boga jak przystało na jego dzieci, śpiewem i grą na instrumentach, uświetniając tym samym Eucharystię.

Saleta Grzegorz

Całość odbyła się pod czujnym okiem naszego niezawodnego opiekuna dzieci i młodzieży księdza Łukasza Mazurka, siostry Karoliany oraz dwóch animatorek z „Ruchu Światło – Życie”, Igi Orman i Natalii Salety. Te dzieciaki pragną być „Światłem Miłości” dla ludzkich serc, gdzie przybiera na sile fala obojętności, egoizmu i nienawiści. Najważniejsze jest jednak dla mnie to, że pomimo tak młodego wieku poczuwają się do odpowiedzialności za kościół, który nie tylko współtworzą, ale przede wszystkim ten, który powstaje i umacnia się w krajach misyjnych.

Saleta Grzegorz

To tylko jedna z niewielu inicjatyw podjętych przez te dojrzewające latorośle.

Dla mnie najbardziej wzruszające było przyłączenie się tych wspaniałych dzieciaków do ogólnopolskiej akcji „Polska Pod Krzyżem”we wrześniu br. Przedstawiły wówczas inscenizację pt. „Historia pewnego Krzyża”, opowiadającą historię krzyża papieskiego, który papież, św. Jan Paweł II trzymał podczas liturgii Wielkiego Piątku w 2005 r. Zaprosili do udziału w nim Rycerzy Kolumba oraz swoich rodziców.

Ja zagrałem rolę swojego życia, Jana Pawła II, czego nie zapomnę do końca moich dni. Na szczególny szacunek zasługują rodzice naszych bohaterów. Za to, że wspierając ich, dają im szansę budowania lepszego, piękniejszego świata opartego na kartach Ewangelii. Wychowując ich w takim duchu prawidłowo kształtują ich światopogląd. Dostrzegam w nich pełną dojrzałość chrześcijańską i jestem pewien, że są świadomi tego „kim” są, „dokąd” zmierzają, a przede wszystkim, z „kim” zmierzają w dorosłość.

Z całą pewnością będą dla rodziców powodem do dumy, a dla Polski fundamentem silnej rodziny i całego społeczeństwa.

Nie ma miejsca na smutek, depresję czy zwątpienie.

Rozkwita Wiara, Nadzieja i Miłość.

Jak widać jest młodość, nie wieje nudą i jest na czym oko i ucho powiesić.

Wielki Rycerz Rady Rycerzy Kolumba 16300 im. Ducha Św. W Częstochowie

Grzegorz Saleta

CZYTAJ DALEJ

Reklama

#ZatrzymajAborcję w rękach lewicy

2019-11-13 21:56

Artur Stelmasiak

Według nieoficjalnych informacji przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej ma być poseł z lewicy. W tej komisji znajduje się obywatelski projekt poparty przez KEP #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Oznacza to, że według własnych wytycznych, Prawo i Sprawiedliwość próbuje zrzucić odpowiedzialność za brak działań ws. ochrony życia na lewicę, czyli na postkomunistów SLD, partię Roberta Biedronia i partię Razem.

Przypomnijmy, że obywatelski projekt Zatrzymaj Aborcję uzyskał pełne poparcie biskupów podczas plenarnych obrad Konferencji Episkopatu Polski. Trafił do sejmu w listopadzie 2017 roku z rekordowym poparciem Polaków 830 tys. podpisów. Na początku roku 2018 roku w pierwszym czytaniu w głosowaniu uzyskał miażdżącą sejmową przewagę prawie 280 posłów.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w między czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka.

Według ustaleń Tygodnika "Niedziela" projekt popierany przez KEP ma zostać oddany w ręce skrajnie lewicowych polityków, co oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar oddać ten najważniejszy projekt obywatelski na pożarcie polityków proaborcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łotwa: w kraju działa przeszło 1,2 tys. parafii i gmin religijnych, nieco ponad tysiące świątyń

2019-11-14 20:49

kg (KAI/B-I) / Ryga

Na Łotwie działało w 2018 roku 1220 organizacji, parafii i wspólnot religijnych, które miały do dyspozycji 1032 świątynie i inne obiekty kultu. Dane te przedstawiło tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości, które rejestruje poszczególne Kościoły i inne stowarzyszenia wyznaniowe. Najwięcej świątyń należało w tym czasie do luteran i katolików – dwóch głównych wyznań w tym nadbałtyckim państwie.

Grzegorz Gałązka
Papiez w sanktuarium narodowym Łotwy

Według Ministerstwa w ub.r. na Łotwie istniały 292 wspólnoty luterańskie (rok wcześniej było ich 286), 278 katolickich (261), 125 prawosławnych (bez zmian w porównaniu z rokiem 2017), 72 staroobrzędowe (o 1 więcej), 99 baptystycznych (96), 60 zielonoświątkowych, 51 adwentystów dnia siódmego, 15 muzułmańskich, 12 żydowskich, 11 waisznawitów (grupa wywodząca się z hinduizmu), 11 nowoapostolskich (wszystkie bez zmian), 39 chrześcijan wiary ewangelicznej (o 2 więcej), 19 wspólnot "Nowego Pokolenia", 4 buddyjskie, 11 tzw. dievtursów – wyznawców dawnej rodzimej wiary, czyli współczesnych pogan oraz 34 gminy świadków Jehowy.

Ponadto w 2018 działało w tym kraju m.in. 10 parafii luteran niemieckich, 3 wspólnoty tzw. "ewangelicznych wyznawców Mesjasza", po 4 gminy mormonów i ewangelików reformowanych, 2 wspólnoty anglikańskie, po 1 gminie Armii Zbawienia, hinduistycznej i inne – łącznie ponad 30 różnych małych wspólnot.

W tym czasie ludzie wierzący na Łotwie rozporządzali 1032 świątyniami i miejscami modlitwy – rok wcześniej było ich 1130, a więc prawie o sto więcej. Najwięcej takich obiektów należało do Łotewskiego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego – 299 (w 2017 - 309), następnie do Kościoła katolickiego – 272 (247), prawosławnego – 127, baptystów – 24 (spadek o 72 obiekty), staroobrzędowców – 68 (70), adwentystów – 30. Ruch "Nowe Pokolenie" miał 19 świątyń, chrześcijanie ewangeliczni – 24, chrześcijanie wiary ewangelicznej – 15, Armia Zbawienia – 15, metodyści – 12, "poganie" i waisznawici – po 11 inni, żydzi – 5.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem