Reklama

Co nam Święty mówi o zdrowym trybie życia

Sport w życiu Jana Pawła II

Bł. Jan Paweł II, do którego kanonizacji zostało zaledwie kilkanaście dni, był bez wątpienia jednym z nielicznych papieży czasów nowożytnych propagujących i uprawiających sport

Niedziela Ogólnopolska 15/2014, str. 13

EAST NEWS/LASKI DIFFUSION

Już od czasów wczesnej młodości, jak podają liczne źródła, grał w piłkę nożną w rodzinnych Wadowicach. Jego domeną była defensywa. Początkowo grywał jako obrońca, by następnie najczęściej stać między słupkami bramki. Kibicował ukochanej Cracovii z dawnej stolicy Polski. Warto wiedzieć, że w styczniu 2005 r., czyli zaledwie dwa miesiące przed odejściem do Domu Ojca, Papież Polak przyjął w Sali Klementyńskiej stuosobową grupę futbolistów, działaczy i kibiców popularnych „Pasów”. Zresztą wcześniej spotykał się z delegacjami wielu naszych klubów (m.in. Wisły Kraków), światowych potęg futbolowych, jak np. Realu Madryt czy FC Barcelony, narodowych reprezentacji m.in. Polski, Włoch, Brazylii czy Argentyny. Do historii światowego sportu i Kościoła przeszedł mecz Italii przeciwko Reszcie Świata 29 października 2000 r. – wówczas to na rzymskim Stadionie Olimpijskim nasz Rodak był gościem honorowym i razem z ponad sześćdziesięciotysięczną widownią opuścił trybuny dopiero po końcowym gwizdku. Ten gest spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.

Sportowe pasje bł. Jana Pawła II to nie tylko piłka nożna (jako papież spotykał się też z przedstawicielami innych sportowych dyscyplin, również tych motorowych). To także narty i pływanie kajakami wraz ze swoimi podopiecznymi, kiedy był krakowskim duszpasterzem akademickim. To również górskie wędrówki, których był wręcz pasjonatem. W Ojczyźnie wędrował po Tatrach, Beskidach i Bieszczadach. Jak sam mówił, lepiej mu się tam modliło. Jako zaś Namiestnik Chrystusowy był relatywnie częstym gościem we włoskich Dolomitach i Alpach.

Reklama

Do klasyki anegdot weszło opowiadanie o tym, że na prośbę Ojca Świętego w letniej rezydencji papieży w Castel Gandolfo odremontowano basen, by można było w nim pływać. Podobno podniosły się wtedy głosy z kręgów watykańskich, że taka inwestycja to marnowanie pieniędzy. Na takie dictum przyszły Święty miał zażartować, że taniej będzie utrzymać tę pływalnię, niż zwołać nowe konklawe w przypadku jego wcześniejszej śmierci na skutek niezdrowego trybu życia.

Nasz Papież, jako pierwszy w historii, w sierpniu 2004 r. utworzył w Watykanie departament sportu, który miał służyć, jak czytamy w dokumentacji, „promocji sportu jako części kultury i nieodłącznego elementu rozwoju człowieka w służbie pokoju i braterstwa”. Dalej w specjalnym oświadczeniu czytamy, że sport „jest systemem nerwowym współczesnego świata i nowym polem działania Kościoła. Kościół, który zawsze wykazywał zainteresowanie ważnymi aspektami ludzkiej koegzystencji, bez wątpienia musi zwrócić się także ku sportowi, który jest polem do nowej ewangelizacji”. Nic dodać, nic ująć. Dlatego też bł. Jan Paweł II zdawał sobie doskonale sprawę, jak istotną rolę odgrywa uprawianie sportu, w myśl klasycznej maksymy: „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

Jedną zaś z najważniejszych papieskich wypowiedzi nt. sportu jest ta wygłoszona 29 października 2000 r. w Auli Pawła VI z okazji Jubileuszu Sportowców: „Potencjał ukryty w sporcie sprawia, że jest on szczególnie ważnym narzędziem integralnego rozwoju człowieka oraz czynnikiem niezwykle przydatnym w procesie budowania społeczeństwa bardziej ludzkiego. Poczucie braterstwa, wielkoduszność, uczciwość i szacunek dla ciała – stanowiące z pewnością niezbędne cnoty każdego dobrego sportowca – przyczyniają się do budowy społeczeństwa, gdzie miejsce antagonizmów zajmuje sportowa rywalizacja, gdzie wyżej ceni się spotkanie niż konflikt, uczciwe współzawodnictwo niż zawziętą konfrontację. Tak pojmowany sport nie jest celem, ale środkiem: może się stać czynnikiem współtworzącym cywilizację i służącym prawdziwej rozrywce, pobudzającym ludzi, by ujawniali swoje najlepsze strony, a unikali wszystkiego, co może im zagrażać lub wyrządzać poważne szkody im samym lub innym”.

2014-04-08 12:46

Ocena: 0 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spowiedź jak to (nie)łatwo powiedzieć

„Przynajmniej raz w roku spowiadać się” – przypomina nam jedno z przykazań kościelnych. Zasadniczo nie kwestionuje się potrzeby spowiedzi, czyli, jak precyzuje to Katechizm Kościoła Katolickiego – „poddania się miłosiernemu osądowi Boga” (n. 1470). W praktyce jednak różnie z tym bywa. Zdarza się, że spowiedź przysparza wielu trudności i rodzi liczne kontrowersje. Przyjrzyjmy się niektórym stereotypom myślenia o tym sakramencie

„Nie chodzę do spowiedzi, bo nie mam grzechów. Nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie zdradzam żony/męża i co niedzielę chodzę do kościoła, to czym mam Panu Bogu głowę zawracać”...
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie, by Bóg mógł ulec stanowi „zawrotu głowy”. Komu jak komu, ale Bogu na pewno „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Przytoczona powyżej wypowiedź, dosyć znamienna zresztą i wyrażająca dość rozpowszechniony pogląd, stanowi – moim zdaniem – bardziej próbę samousprawiedliwienia się niż świadectwo własnej moralności. Przede wszystkim dziękowałbym Bogu za to, że ustrzegł mnie przed popełnieniem rzeczy ohydnej. Z troską pochyliłbym się natomiast nad tym, co mogło umknąć refleksji nad moim własnym życiem. Zakładam, że każdy człowiek jest zdolny do takiej refleksji i z pewnością prowadzi ją ze sobą samym w formie jakiegoś wewnętrznego dialogu. Stanięcie w prawdzie o swoim życiu uświadamia nam, że nie taki święty i nie taki straszny jest człowiek, jakim go malują. „Święty Jan Apostoł przypomina nam: «Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy» (1 J 1, 8). Sam Pan nauczył nas modlić się: «Przebacz nam nasze grzechy» (Łk 11, 4), łącząc wybaczanie sobie nawzajem win z przebaczeniem grzechów, jakiego udzieli nam Bóg” (KKK 1425).

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

#16 - Żądza pieniądza [Gwoździe w Krzyżu]

2021-03-06 09:00

screen

Zapraszamy przez wszystkie dni Wielkiego Postu na codziennie rozważania pt.: "Gwoździe w Krzyżu"

Jest to cykl rozważań przygotowany przez ks. Piotra Szczypiora i ks. Łukasza Romańczuka. Od poniedziałku do soboty o godz. 9:00 na kanale YouTube "Niedzieli Wrocławskiej" emitowany będzie nowy odcinek, który będzie nawiązywał do tematu pokuty, nawrócenia i autorefleksji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję