Reklama

Świat

Papieskie drogowskazy

Niedziela Ogólnopolska 18/2014, str. 7

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

abp Wacław Depo

kanonizacja

ZDZISŁAW SOWIŃSKI

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Rozmawiamy tuż po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnej Jana Pawła II i Jana XXIII. Jakie znaczenie może mieć ta kanonizacja dla Kościoła powszechnego i dla Kościoła w Polsce?

ABP WACŁAW DEPO: – Jest to wielki dar dla naszego pokolenia, które bierze odpowiedzialność za przyszłość. Musimy się zastanowić, co z tego wielkiego bogactwa, a zwłaszcza z nauczania Jana Pawła II możemy wydobyć dla siebie. Takie konkretne pytanie muszą postawić sobie kapłani, jako prowadzący wspólnoty parafialne, grupy formacyjne i rodziny. Cieszę się, że w tej wielonarodowej grupie pielgrzymiej, która przybyła na kanonizację, widziało się całe rodziny – nawet z zupełnie maleńkimi dziećmi. To forma świadectwa, która będzie, jak ufam, owocowała w przyszłości jako zobowiązanie. Dzisiejsza rodzina potrzebuje wskazań św. Jana Pawła II, aby zachować w narodzie wiarę i tradycję, przekazać z pokolenia na pokolenie potrzebę miłości, bezpiecznego domu, ale przede wszystkim budowania wspólnoty, rodzinnych więzi. Jan Paweł II został wskazany jako papież rodziny. Trzeba koniecznie sięgać do pięknego, chociaż trudnego dokumentu, jakim jest list apostolski „Mulieris dignitatem” Jana Pawła II. Znajdziemy tam promocję godności i powołania kobiety. Jako pierwszy wzór dla kobiet jest ukazana Maryja.

– Podczas uroczystości kanonizacyjnej zauważony został kult maryjny i osobista pobożność maryjna zarówno Jana XXIII, jak i Jana Pawła II...

– I tym tropem musimy podążać. Nie możemy jedynie zachwycić się tym, że Jan XXIII miał w swoim pokoju ikonę Matki Bożej Częstochowskiej i patrzył w Jej oblicze, kiedy konał, jak to przekazał świadek – kard. Loris Capovilla. Z pewnością przyjaźń kard. Angela Giuseppe Roncallego z kard. Stefanem Wyszyńskim nie opierała się tylko na pewnej więzi dwóch kardynałów, ale właśnie na kulcie maryjnym i zawierzeniu Matce Bożej. Kard. Wyszyński na pewno dzielił się swym doświadczeniem z uwięzienia w Komańczy czy w innych miejscach odosobnienia. Jan XXIII przyjął to doświadczenie jako dziedzictwo dla Kościoła. Zauważmy, że również Benedykt XVI podkreślał, iż dzisiaj ratunkiem jest droga maryjna i oddanie się całego świata Maryi. Podobnie zauważamy w pontyfikacie papieża Franciszka – nawet jego dzisiejsze podejście do figury Matki Bożej na Placu św. Piotra ma swoją wymowę, to nie jest zwykły gest. Papież Franciszek chciał się w tym tak ważnym dla Kościoła dniu spotkać z Maryją jako pośredniczką u Boga. To jest jego droga. Nie można liczyć tylko na siebie. Gdyby Jan XXIII liczył tylko na własne siły, to nie odważyłby się rozpocząć Soboru Watykańskiego II. Zatem – dostaliśmy drogowskazy na dalsze życie.

2014-04-28 14:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Mam dług wdzięczności!" - reżyser o filmie "Wojtyła. Śledztwo"

2020-09-25 13:31

[ TEMATY ]

film

Jan Paweł II

Karol Wojtyła

Wyd. Rafael

José María Zavala, reżyser głośnej Tajemnicy Ojca Pio, ma osobiste powody, by zmierzyć się tym razem z wielką postacią papieża Polaka. W 1981 roku – o czym dowiadujemy się z filmu – jego ojciec poświęcił życie za Jana Pawła II…Już od dziś w kinach film, jakiego o Janie Pawle II jeszcze nie było: "Wojtyła. Śledztwo"! "Niedziela" objęła film swoim patronatem.

Zavala w zaskakujący i oryginalny sposób podchodzi do życia Karola Wojtyły. Tam, gdzie wszyscy biografowie kończą swoje dzieła – w momencie śmierci bohatera – on rozpoczyna jeszcze ciekawszą opowieść.

Przesłuchuje świadków, których historie odkrywają siłę wstawiennictwa świętego papieża: mężczyznę, którego matka chciała zabić, dziewczynę będącą już „po tamtej stronie” czy niedoszłą samobójczynię, którą przed skokiem z wysokości powstrzymała… ręka Jana Pawła II.

Sprawdź listę kin, w których emitowany będzie film: Zobacz

Oto video-przesłanie od reżysera filmu "Wojtyła. Śledztwo":

CZYTAJ DALEJ

Lekarze o Komunii św. na rękę

Z medycznego i higienicznego punktu widzenia, Komunia św. rozdawana do ust jest bezpieczniejsza niż ta udzielana w czasie pandemii na rękę.

To zdanie 21 austriackich lekarzy, którzy wystosowali swój apel do biskupów tego kraju, prosząc o przywrócenie tradycyjnej formy przyjęcia Ciała Chrystusa.

„Z punktu widzenia higieny absolutnie niezrozumiałe jest dla nas, dlaczego w Austrii zakazano rozdawania Komunii św. do ust. Uważamy, że ta forma udzielania Komunii św. jest bezpieczniejsza niż podawanie Jej na rękę” – twierdzą lekarze, którzy wystosowali specjalny list otwarty do Konferencji Episkopatu w Austrii. Do niedawna Komunia św. w tym kraju była rozdawana wiernym jedynie do ręki. Po fali protestów katolików i lekarzy biskupi wydali zgodę na udzielanie Komunii św. także w formie tradycyjnej tj. do ust.

Lekarze w swoim apelu do biskupów podkreślają, że nie ma wystarczających przesłanek medycznych i higienicznych do utrzymywania tego stanu. Co więcej, twierdzą, że to udzielanie Komunii św. do ust jest bezpieczniejsze. W apelu podkreślono również opinię prezesa Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich we Włoszech. Profesor Filippo Maria Boscia – uznany autorytet w świecie medycyny także jest zdania, że pod względem higieny, o wiele bezpieczniejsza jest forma tradycyjna, tj. udzielanie Komunii św. do ust.

Komunikat wystosowany przez austriackich lekarzy odnosi się do sytuacji nie tylko w Austrii, ale również m.in. we Włoszech. Tam bowiem biskupi postanowili zobowiązać księży sprawujących obrzędy religijne do udzielania Komunii św. jedynie na rękę.

W apelu wskazano również, że księża sprawujący Mszę św. trydencką, zawsze rozdają ją do ust i potrafią udzielać sakramentu nie mając kontaktu z ustami wiernego. Dodają, że nawet gdyby do tego doszło, kapłan w poczuciu odpowiedzialności za innych, może przerwać udzielanie Komunii św.– czytamy na portalu LifeSiteNews.com .

CZYTAJ DALEJ

MŚJ w narciarstwie klasycznym w Zakopanem odwołane

2020-09-28 14:54

[ TEMATY ]

mistrzostwa

narty

Kasia Misiak

Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego podjął decyzję o odwołaniu mistrzostw świata juniorów i U23 w narciarstwie klasycznym, które miały odbyć się na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku w Zakopanem. Powodem jest pandemia koronawirusa.

Decyzja zapadła na sobotnim posiedzeniu zarządu PZN, a w poniedziałek informacja o tym została oficjalnie przesłana do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

Nie znaczy to, że Polska całkowicie rezygnuje z organizacji tej imprezy.

"Taka jest procedura, że najpierw musi zapaść decyzja o odwołaniu, a potem wystąpimy o ponowne przyznanie nam tych zawodów, ale już w sezonie 2021/22" – wyjaśnił wiceprezes PZN Wojciech Gumny.

Decyzję o odwołaniu mistrzostw, które miały się odbyć w dniach 29 stycznia – 7 lutego przyszłego roku, tłumaczył niepewną sytuacją epidemiczną.

"Przepisy mówią jasno, że w Polsce można obecnie organizować imprezy sportowe, w których uczestnicy maksymalnie 250 osób, a w mistrzostwach świata miało brać udział prawie 800. Pandemia koronawirusa zamiast wygaszać – postępuje. Jest coraz więcej przypadków zakażeń. Musimy dbać o zdrowie obywateli i sportowców. Zrobienie na siłę tych zawodów mija się z celem, bo nikt nie wie ile osób i w jaki sposób mogłoby do Zakopanego dotrzeć" – tłumaczył Gumny.

Podkreślił jednak, ze Zakopane bardzo chce przeprowadzić te mistrzostwa, ale przyszłym sezonie.

"Czy tak się stadnie, to już zależy od decyzji FIS" – dodał Gumny. (PAP)

gw/ krys/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję