Reklama

Aspekty

Był z ludem do końca

Dla mnie osobiście papież Franciszek będzie kojarzył się z dniem kiedy podjął decyzję, że mam pełnić posługę w Kościele jako biskup – mówi bp Adrian Put. Biskupi naszej diecezji i wierni świeccy wspominają papieża Franciszka.

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Archiwum Aspektów

Biskupi naszej diecezji i wierni świeccy wspominają papieża Franciszka

Biskupi naszej diecezji i wierni świeccy wspominają papieża Franciszka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński o śmierci papieża Franciszka dowiedział się w trakcie sprawowania poniedziałkowej liturgii Mszy św. w swojej rodzinnej miejscowości Sucha k. Zielonej Góry. – Akurat Komunia św. dobiegła końca i ktoś z wiernych poinformował proboszcza o śmierci papieża. Sprawdziliśmy to i okazało się, że to prawda, dlatego na zakończenie Eucharystii podjęliśmy modlitwę w intencji Ojca Świętego – mówi biskup diecezjalny. – Informację tę przyjęliśmy z wielkim bólem i smutkiem, bo mieliśmy nadzieję, że papież wyjdzie z tego kryzysu zdrowotnego. W marcu byłem w Rzymie, uczestniczyłem w modlitwie na placu św. Piotra i w licznych rozmowach tam, taka nadzieja się tliła. Żegnamy Ojca Świętego, który jako następca Benedykta XVI wniósł bardzo wiele w życie Kościoła i pokazał, że do końca ten Kościół umiłował, przekazując jeszcze wielkanocne orędzie i błogosławiąc wiernych z balkonu bazyliki św. Piotra. Odejście papieża Franciszka przyjmujemy z wielkim smutkiem, ale jednocześnie z wielką wdzięcznością Bogu za jego dokonania: nauczanie, pielgrzymki i zaangażowanie. Papież jako pasterz w wielu sytuacjach wykazał się postawą radykalnego pójścia za Ewangelią i myślę, że to jest czytelne dla wszystkich – zauważa bp Lityński.

Reklama

Informacja o śmierci Ojca Świętego dotarła do bp. Adriana Puta w Poniedziałek Wielkanocny tuż przed godz. 10.00. – Akurat szykowałem się wtedy do Mszy św. w gorzowskiej katedrze. Pierwszym odruchem było niedowierzanie, bo jeszcze dzień wcześniej mieliśmy informację, że papież był w Rzymie i spotkał się na chwilę z wiernymi. Chwilę później była to oczywiście modlitwa, powierzenie Panu Bogu zmarłego i pierwsze decyzje – wspomina bp Put. –Puściłem smsową wiadomość do proboszczów gorzowskich parafii, aby o godz. 10.30 uruchomić dzwony, abyśmy wszyscy razem w Gorzowie dali znak tego, że Ojciec Święty odszedł do Domu Ojca. Później w katedrze rozpoczęliśmy Mszę krótkim nabożeństwem za zmarłego papieża. Była to też pierwsza Msza św. w katedrze, w której nie wymienialiśmy w kanonie papieża, tylko modliliśmy się za niego jako za zmarłego. Homilia, w oparciu o Psalm 16 jako zapowiedź zmartwychwstania, była także w nawiązaniu do życia i posługi Ojca Świętego Franciszka. Dla mnie osobiście będzie on kojarzył się z dniem kiedy podjął decyzję, że mam pełnić posługę w Kościele jako biskup, więc zawsze, do końca życia, będę go na pewno nosił w sercu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pontyfikat Franciszka wspominają wierni świeccy Andrzej i Iwona Szablewscy z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze. Pan Andrzej jest jednym z kandydatów do diakonatu stałego w naszej diecezji. - Informacja o śmierci Papieża Franciszka dotarła do nas w domu, tuż po powrocie z porannej Mszy Świętej. Przyszła niespodziewanie – w wiadomości od znajomego, który studiuje w Rzymie. Zatrzymaliśmy się w ciszy. W modlitwie dziękowaliśmy Panu Bogu za dar życia i posługi Papieża Franciszka, prosząc, aby otulił go swoim miłosierdziem i przyjął do Chwały Nieba – mówią małżonkowie. Oboje mieli szczególne, bardzo osobiste doświadczenie spotkania z Ojcem Świętym. – Kilka lat temu uczestniczyliśmy w Liturgii Godzin, w Nieszporach prowadzonych przez Papieża Franciszka w Bazylice św. Pawła za Murami, na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. W bardzo kameralnej grupie uczestników dane nam było wspólnie modlić się z Papieżem. To przeżycie, które na zawsze zostanie w naszej pamięci i sercu. Z nadzieją oczekiwaliśmy kolejnego spotkania – w lutym 2025 roku, podczas planowanej pielgrzymki diakonów stałych i ich rodzin do Rzymu. Niestety, tuż przed uroczystościami – 14 lutego – Papież trafił do szpitala. Choć nie dane nam było uścisnąć jego dłoni, pozostały z nami jego słowa – przesłanie skierowane do diakonów i ich rodzin. Były to słowa pełne czułości, zachęty i nadziei, przypominające o tym, jak ważna jest pokorna i wierna służba w Kościele. W swoim przesłaniu Papież podkreślił, że diakon jest sługą, który umywa stopy światu. To wezwanie do służby i do bycia blisko ludzi, szczególnie tych najpotrzebniejszych – opuszczonych, wykluczonych, cierpiących. To przypomnienie, że autorytet w Kościele rodzi się nie z władzy, lecz z miłości i oddania. Jego odejście zostawia zobowiązanie: by iść dalej drogą, którą nam wskazał – drogą miłosierdzia, braterstwa i nadziei – podkreślają Szablewscy.

Pani Iwona dodaje: - Dla mnie osobiście pontyfikat Papieża Franciszka był czymś więcej niż tylko kolejnym rozdziałem w historii Kościoła. Był znakiem nadziei, przypomnieniem, że Ewangelia zaczyna się od spotkania z drugim człowiekiem. Ujęła mnie jego prostota, skromność i bezwarunkowa otwartość – także na tych, którzy często stoją na marginesie społeczeństwa i Kościoła. Franciszek przywracał Kościołowi twarz dobrego Samarytanina – czułego, wychodzącego „na peryferie”, gotowego słuchać i towarzyszyć. Wzywał nas, świeckich, do współodpowiedzialności i zaangażowania, wskazując, że synodalność to nie tylko proces, ale styl życia Kościoła. Nasza parafia również była zaproszona do tych konsultacji – co dla wielu było pierwszym doświadczeniem realnego udziału w kształtowaniu wspólnoty Kościoła.

Odejście papieża wspominają prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Ryszard Furtak wraz z małżonką Urszulą, wieloletnią prezes Akcji Katolickiej w Polsce. - Poniedziałek Wielkanocny rozpoczęliśmy od porannej Mszy św. Kiedy wróciliśmy do domu i zajęliśmy się przygotowaniem rodzinnego spotkania, zadzwonił nasz kuzyn z wiadomością o śmierci papieża Franciszka – wspominają państwo Furtak. Jak mówią, z Ojcem Świętym nie udało im się spotkać bezpośrednio. Dziś wspominają jednak dwa większe wydarzenia. - Jako członkowie Akcji Katolickiej w październiku 2016 r. wzięliśmy udział w narodowej pielgrzymce dziękczynnej za 1050 lat chrztu Polski, do Rzymu. Poruszając się po Wiecznym Mieście uwagę przyciągał skromny Dom Świętej Marty, siedziba Franciszka z jego prywatnym mieszkaniem. Podczas audiencji generalnej papież pobłogosławił nas z okna biblioteki bazyliki Świętego Piotra. W kwietniu 2017 r. Franciszek spotkał się z przedstawicielami Akcji Katolickiej z całego świata, a w spotkaniu uczestniczyła również reprezentacja Akcji Katolickiej z Polski, w tym Urszula Furtak jako prezes AK w Polsce. Podczas spotkania w Auli Synodalnej Papież wezwał członków AK do tego by z pasją realizować swoje powołanie w Kościele. Mówił też, że „trzeba więcej Akcji Katolickiej; trzeba wyostrzyć wzrok i widzieć znaki. Akcja Katolicka to pasja dla Chrystusa to pasja dla ludzi!”. Papież doskonale wiedział do kogo mówi, gdyż w Argentynie nasze stowarzyszenie jest bardzo mocne i liczy 450 tys. osób – mówią małżonkowie. - Zapamiętamy papieża Franciszka jako osobę zatroskaną o ubogich i potrzebujących. Niekiedy, trzeba przyznać nauczanie Franciszka było trudne do przyjęcia. Był osobą bardzo skromną co jak na spadkobiercę Św. Piotra było dużym zaskoczeniem dla świata. Pozostaje z nami podarowany różaniec, pamięć i modlitwa.

Poniedziałkowy poranek wspomina Dawid Makowski. Zielonogórzanin na co dzień studiuje na papieskim uniwersytecie w Rzymie, jest także członkiem liturgicznej służby Watykanu. - Śmierć papieża Franciszka mnie zaskoczyła. To był poniedziałkowy poranek. Pamiętam, że coś mnie tknęło, aby się obudzić. Wstałem i jak zwykle sprawdziłem nowe wiadomości. Nie było w nich nic szczególnego. W Internecie widniało mnóstwo fotografii świątecznych. Nagle zobaczyłem jednak, że mój kolega „po liturgicznym fachu” udostępnił informację o śmierci papieża. Wykrzyknąłem do rodziców: „Papież nie żyje!”. Oni nie dawali mi wiary. Ja w sumie też nie, bo chwilę później post z informacją o śmierci Franciszka zniknął. Pomyślałem, że może to jakiś nieśmieszny żart lub karygodna pomyłka, ale nie… naprawdę umarł – wspomina Dawid. - Dowiedziałem się o tym z włoskich mediów, które szybciej o tym poinformowały niż media w Polsce. Wiadomość tę przyjąłem ze spokojem. Pracując w Bazylice św. Piotra wiele razy widziałem papieża po tej drugiej stronie muru. Wiedziałem, że chwila jego śmierci jest bliska. Wiedzieli to myślę wszyscy, którzy widzieli jego kondycję po wyjściu ze szpitala. Nie spodziewaliśmy się jednak, że będzie to w Poniedziałek Wielkanocny. Niemniej, jest to wymowne! – dodaje zielonogórzanin. Jak wspomina papieża? - Papieża wspominam pozytywnie. Cieszę się, że był z nami. Oczywiście nie ze wszystkim, co uczynił się zgadzam, ale teraz myślę głównie o dobru, które się dzięki niemu dokonało. Wiele razy widziałem go uśmiechniętego mimo choroby oraz z nadzieją patrzącego na przyszłość. To dodawało otuchy i odwagi w kroczeniu na przód. Papieża spotkałem kilka razy. Najbardziej w pamięci zapadło mi to spotkanie, które było ostatnie – to było na ostatniej audiencji. Nie miałem na niej być, znalazłem się tam przypadkiem. Wówczas papież już mało mówił, miał trudności z „wysiedzeniem” tego czasu, ale był. To było dla nas ważne – jego obecność. Tak też się z nami pożegnał – był z ludem do końca!

2025-04-24 09:41

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Min. Szczerski podsumowuje rozmowę prezydenta RP z papieżem Franciszkiem

[ TEMATY ]

prezydent

rozmowa

papież Franciszek

100. rocznica urodzin JPII

#100JP2

PAP

Jak poinformował szef Gabinetu Prezydenta RP min. Krzysztof Szczerski, półgodzinna rozmowa prezydenta RP Andrzeja Dudy z Ojcem Świętym Franciszkiem dotyczyła m.in. pomocy międzynarodowej świadczonej w czasie pandemii i 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II. Zapowiedział też transport środków dezynfekujących, które Polska przekazuje do dyspozycji Stolicy Apostolskiej.

- Była to bardzo serdeczna półgodzinna rozmowa. Pan prezydent przede wszystkim poinformował Ojca Świętego o pomocy, jakiej Polska udziela innym krajom w czasie pandemii, o polskich misjach medyczno-wojskowych, o pomocy sprzętowej. Ojciec Święty uznał te działania za wspaniały przejaw solidarności międzynarodowej, oraz za przykład polskiego ducha, pomocy bliźnim w czasie trudnym - mówi min. Krzysztof Szczerski w krótkim filmie zamieszczonym na profilu Kancelarii Prezydenta RP w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Alicja Lenczewska, mistyczka naszych czasów. Plan dnia konsultowała z Panem Jezusem

2026-08-20 20:50

[ TEMATY ]

Alicja Lenczewska

mat. prasowy

To niezwykła, poruszająca biografia Alicji Lenczewskiej szczecińskiej nauczycielki i mistyczki naszych czasów, której duchowe doświadczenia wciąż inspirują tysiące osób w Polsce i za granicą.

Książka Ewy Czaczkowskiej to coś więcej niż klasyczna opowieść o życiu to wnikliwa, rzetelnie udokumentowana i jednocześnie głęboko duchowa historia kobiety, która pozwoliła Bogu prowadzić się daleko w głąb serca.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Rimini: Zawsze kochajcie Kościół

2026-08-22 17:41

[ TEMATY ]

papież

Kościół

Leon XIV

Rimin

zawsze

kochajcie

Vatican Media

Papież Leon XIV w Rimini

Papież Leon XIV w Rimini

Do promowania kultury miłosierdzia jako antidotum na siłę i przemoc, do okazywania dobra zamiast ucieczki przed rzeczywistością oraz do otwarcia się na wszystkich bez wyjątku wezwał Leon XIV w przemówieniu do uczestników 47. „Meetingu Przyjaźni Między Narodami”, który odbywa się w Rimini. Apelował, by kochać Kościół. Papież przybył tam 44 lata po wizycie Jana Pawła II.

Papież przywołał słowa Jana Pawła II z 1982 roku, który mówił, że sama nazwa wydarzenia: „Spotkanie Przyjaźni Między Narodami” raduje serce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję