Reklama

Wiara

Męczennicy XX wieku – świadkowie wiary

2014-05-13 13:04

Niedziela Ogólnopolska 20/2014, str. 29

[ TEMATY ]

wiara

KS. MIROSŁAW ADAM KAWCZYŃSKI

Od lewej: ks. dr hab. Mirosław Gogolik, bp Jan Tyrawa, Jakub Montewka – laureat OTK, ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik

W dniach 24-26 kwietnia br. pod patronatem bp. Jana Tyrawy odbył się w Bydgoszczy Ogólnopolski Finał XXIV Olimpiady Teologii Katolickiej, zorganizowany przez Wydział Teologiczny UKSW w Warszawie. Ze strony uniwersytetu odpowiedzialny za przygotowanie olimpiady był dziekan Wydziału Teologii ks. prof. dr hab. Piotr Tomasik, zaś tegorocznym gospodarzem był Wydział Katechizacji i Szkół Katolickich Diecezji Bydgoskiej, którym kieruje ks. dr hab. Mirosław Gogolik. W finale uczestniczyli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych ze wszystkich 41 polskich diecezji.

Temat olimpiady „Męczennicy XX wieku – świadkowie wiary” został opracowany w oparciu o doświadczenie dziedzictwa historycznego i religijnego charakteryzującego diecezję bydgoską, która szczególnie ucierpiała wskutek II wojny światowej. Diecezja wydała wielu męczenników, którzy złożyli świadectwo krwi, jak: patron diecezji – bł. Michał Kozal BM, a także bł. ks. Franciszek Dachtera, bł. ks. Antoni Świadek, bł. kleryk Bronisław Kostkowski oraz bł. ks. Jerzy Popiełuszko. O martyrologii polskiego narodu i heroicznych świadkach Chrystusa nauczał św. Jan Paweł II podczas Eucharystii sprawowanej w Bydgoszczy 7 czerwca 1999 r.: „To przecież tutaj w pierwszych dniach II wojny światowej hitlerowcy dokonali pierwszych publicznych egzekucji na obrońcach miasta. Symbolem tego męczeństwa jest bydgoski Stary Rynek. Innym tragicznym miejscem jest tzw. «Dolina Śmierci» w Fordonie. Jakże nie wspomnieć przy tej okazji bp. Michała Kozala, który zanim został biskupem pomocniczym we Włocławku, był gorliwym duszpasterzem w Bydgoszczy. Zginął śmiercią męczeńską w Dachau, składając świadectwo niezachwianej wierności Chrystusowi. Podobną śmierć w obozach koncentracyjnych poniosło wielu ludzi związanych z tym miastem i z tą ziemią. Jeden Bóg zna dokładnie miejsca ich kaźni i cierpienia...”.

Celem olimpiady było poznanie różnych aspektów męczeństwa, które jest najwyższym świadectwem miłości i wierności Bogu. W ten sposób uczestnicy mogli zastanowić się nad kształtowaniem własnych postaw osobowych w oparciu o świadectwa męczenników, aby nauczyć się podejmowania dojrzałych decyzji i realizowania zadań wynikających z przynależności do Boga i Kościoła w duchu wiary i patriotyzmu. Organizatorom chodziło o umiejętność zachowania i pielęgnowania chrześcijańskiego dziedzictwa.

Reklama

24 kwietnia w gmachu Seminarium Duchownego w Bydgoszczy odbyło się przyjęcie uczestników, których podzielono na dwie grupy. Jedna mieszkała w Domu Rekolekcyjnym Diecezji Bydgoskiej na Piaskach, a druga – w ośrodku wypoczynkowym Rewita w Pieczyskach nad Zalewem Koronowskim. Tam też odbyła się pisemna część olimpiady. Po egzaminie wyłoniono 10 finalistów, którzy odpowiadali ustnie na pytania zadawane przez jury.

Oprócz programu merytorycznego uczniowie brali udział w wielu przedsięwzięciach przygotowanych przez organizatorów. 25 kwietnia, po egzaminie pisemnym, udali się szlakiem martyrologii. Na rynku w Bydgoszczy w historię męczeństwa wprowadził ich Wiesław Trzeciakowski, znany poeta i prozaik, autor książki „Śmierć w Bydgoszczy”. Uczestnicy zostali zaproszeni także do ratusza przez przewodniczącego Rady Miasta Romana Jasiakiewicza, który opowiedział im o przygotowaniach i przebiegu wizyty św. Jana Pawła II w Bydgoszczy w 1999 r. Tego dnia w kościele pw. Świętych Polskich Braci Męczenników Mszę św. sprawował ks. dr hab. Wojciech Szukalski – rektor WSD w Bydgoszczy. Kolejnym punktem programu było przejście przez „Dolinę Śmierci” w Fordonie. Zorganizowano nawet na świeżym powietrzu spotkanie taneczne, podczas którego młodzież świetnie prezentowała swoje talenty artystyczne i wokalne pod kierunkiem lednickich wodzirejów: Bartosza Cibora i Macieja Krupki.

26 kwietnia Mszy św. dla uczestników olimpiady przewodniczył i kazanie wygłosił biskup bydgoski Jan Tyrawa. Po ustnym egzaminie spośród 10 finalistów wyłoniono laureatów. Pierwsze miejsce zajął Jakub Montewka z diecezji warszawsko-praskiej, drugie – Karolina Nogalska z diecezji radomskiej, trzecie – Malwina Malinowska z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Na zakończenie poinformowano, że w 2015 r. jubileuszowa XXV edycja OTK zostanie zorganizowana w Łomży. Jej tematem będą sakramenty uzdrowienia.

Należy podziękować wszystkim uczestnikom za wzruszającą atmosferę przyjaźni i zdrowego współzawodnictwa. To Wy, młodzi, już niedługo będziecie tworzyli prawdziwe katolickie elity. Dlatego serdecznie gratulujemy Wam i Waszym opiekunom, a szczególnie laureatom! Podziękowania należą się także diecezji bydgoskiej na ręce bp. Jana Tyrawy i organizatorów, którzy w profesjonalny sposób zorganizowali całe przedsięwzięcie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyżyna Muminków

2020-01-23 08:51

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Photo by Markus Spiske on Unsplash

Wczesny poranek w kuchni, w pokojach na śniadanie przygotowują się uczestnicy rekolekcji, nagle drzwi otwierają się z hukiem, do środka pomieszczenia w którym szykuję smakołyki na dobry początek dnia wpada kilkunastoletni Maciek, klęka na środku, otwiera szeroko ramiona i krzyczy: kocham cię! Nie, to nie jest początek love story rodem z filmów romantycznych, to moment w którym mogłam zacząć uczyć się jak kochać bez zadawania pytań i zważania na okoliczności.

Przypadek

Jak to w moim życiu często bywa wystarczyła jedna prośba: potrzebujemy kogoś kto wykarmi naszą wspólnotową gromadkę w następny weekend, mogłabyś..? Dwa razy nie trzeba mi było powtarzać, wszak ja i karmienie dobrych ludzi to pomysł idealny! Kiedy poznawałam kolejne szczegóły wyprawy pojawiły się schody (we mnie…). Niby schemat znam: jedziemy do domu rekolekcyjnego, tam najpierw kolacja, wspólna modlitwa, noc, później śniadanie, konferencje, modlitwa, obiad, znowu jakieś zajęcia, kolacja, modlitwa, sen – i tak przez dwa kolejne dni, później do domu. Ale w tym „jedziemy” zaniepokoiło mnie to MY – czyli grupa niepełnosprawnych (głównie intelektualnie) i ich opiekunów. Jedni pieszczotliwie nazywani Muminkami, drudzy – Paszczakami, wszyscy razem to członkowie wspólnoty „Wiara i Światło”. I ja… Czego się bałam? Inności, nieporozumień, niestandardowych zachowań. Co dostałam? Właśnie odpowiedzi na to czego się lękałam – i bardzo dobrze!

Inność

Wspomniany już Maciek ma zespół Downa, czyli bardzo upraszczając więcej chromosomów (i wynikających z tego problemów...). Ma też więcej wdzięczności, radości, spontaniczności. Jest inny – a ja byłam bardzo przestraszona tym porannym „wtargnięciem”, na szczęście po kolejnym i kolejnym wiedziałam już, że w mojej kuchni ląduje czysta miłość w trochę zbyt dużych okularach, z wadą wymowy i wiecznym uśmiechem. A jak on się zachwycał każdą kanapką! Zwykła kromka chleba, z serem, wędliną i serduszkiem z ketchupu zamieniała się w jego oczach w najbardziej wykwintny posiłek jakiego nie powstydziłaby się restauracja z gwiazdkami Michelin. Swoją prostotą skradł moje serce, obserwowałam go i bardzo chciałam umieć tak jak on – nie oceniać, nie kalkulować, nie powstrzymywać radości, chłonąć nieznane, nie zważać na konwenanse. I może nigdy nie będę miała tyle odwagi, żeby wykrzyczeć obcemu człowiekowi, że go kocham, ale uczę się, by szeptać to tym najbliższym, co przecież wcale nie jest takie oczywiste…

Nieporozumienie

Ciężko stawiając kroki wchodził do kuchni, nie zważając na moje nieśmiałe protesty siadał za stołem, brał moje książki i przystawiając je sobie kilkanaście milimetrów od grubych okularowych szkieł udawał, że czyta. Niezbyt dobrze słyszał, prawie nie mówił, intelektualnie na poziomie kilkulatka, gabarytami przypominał młodego zawodnika sumo. Bałam się go... Gdy pewnego razu zupełnie bezprawnie siedział sobie i patrzył jak mieszam w garnkach, do pomieszczenia zajrzał duszpasterz grupy, chyba wyczuł to jak bardzo niezręcznie mi w tej sytuacji i starał się zachęcić Andrzeja do wyjścia. Scena rozegrała się dosyć szybko: „- chodź do nas na świetlicę, bawimy się, co będziesz tu tak sam siedział” (dodam, że nikt nie spodziewał się odpowiedzi, a jednak…) „- nigdy nie jestem sam a ta pani jest bardzo ładna”. Zatkało nas! A Andrzej od tego momentu poświęcał mi każdą wolną chwilę. Mówił na tyle sprawnie, że opowiedział o tym, że najbardziej na świecie lubi służyć do mszy, że boi się operacji ucha i że jego mama jest już „u Boga” – i że on też będzie i się spotkają. Zaimponowała mi jego wytrwałość, upór w pokonywaniu ograniczeń własnego ciała, głęboka świadomość tego, że „Pan Bóg w nim mieszka, więc nie może być samotny”. Gigant prostoty i łagodności w bardzo chorym ciele. Dobrze, że uparcie dążył do tego, bym mogła to odkryć…

Niestandardowo

W tamten weekend towarzyszyli mi jeszcze: Monika, Krysia, Piotrek, Henio i kilkoro innych, w różnym stopniu niepełnosprawnych, uśmiechających się mimo ograniczeń, otwartych i ufnych. Po kilku latach od tego wydarzenia myślę, że spotkałam ich wtedy po to, by przekraczać swoje nieumiejętności, by uczyć się dziecięcej prostoty, by dawać się zaskakiwać. By zachwycić się tym jak bezpośrednio i odważnie można się komunikować z Panem Bogiem, zrozumieć, że wiara raczej nie rodzi się z przeczytania dużej ilości mądrych i pobożnych książek, ale z doświadczania i dzielenia najczystszej MIŁOŚCI. Muminki przyszły i nauczyły mnie tego. Tak po prostu.

__________________________________

Artykuł zawiera tekst opublikowany w miesięczniku "Wzrastanie". Więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Franciszek na dzień mediów: potrzebujemy opowiadań dobrych, prawdziwych i pięknych

2020-01-24 11:31

[ TEMATY ]

papież

media

dziennikarze

papież Franciszek

Synod2018/facebook

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie” – napisał Ojciec Święty w orędziu na 54 . Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Nosi ono tytuł „Obyś mógł opowiadać i utrwalić w pamięci” (por. Wj 10, 20). Życie staje się historią”. Tradycyjnie papież ogłasza je 24 stycznia – we wspomnienie patrona dziennikarzy – św. Franciszka Salezego. W Polsce dzień ten jest obchodzony w trzecią niedzielę września, która w roku bieżącym przypadnie 20 września.

Na wstępie Ojciec Święty wyjaśnia, że wybierając temat tegorocznego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu kierował się przekonaniem, że „aby się nie zagubić, powinniśmy oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą; historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę, aby iść razem naprzód”.

Franciszek zaznacza, że człowiek jest bytem opowiadającym. Często decydujemy, co jest właściwe albo co jest błędne, w oparciu o osoby lub historie, które sobie przyswoiliśmy. „Opowiadania mają na nas wpływ, utrwalają nasze przekonania i nasze postawy, mogą pomóc nam zrozumieć siebie i powiedzieć kim jesteśmy” – stwierdza papież. Dodaje, że człowiek potrzebuje też wypowiedzenia siebie, by utrwalić swoje życie. Ponadto potrzebuje też wzorców, by zrealizować swe marzenia mierzyć się z trudnościami, podejmować walkę ze złem. „Zanurzając się w tych historiach, możemy odnaleźć heroiczne motywacje, aby zmierzyć się z życiowymi wyzwaniami” – stwierdza Ojciec Święty.

Następnie Franciszek zauważa, w historii wije się również zło, jesteśmy zachęcani do posiadania i konsumpcji, często w sieci komunikacyjnej powstają historie destrukcyjne i prowokacyjne, „które niszczą i rwą delikatne nici współistnienia. Zestawiają one razem niesprawdzone informacje, powtarzając wypowiedzi banalne i fałszywie przekonujące, uderzając hasłami nienawiści. Nie tworzy się wtedy ludzkiej historii, ale odziera się człowieka z jego godności” – pisze Ojciec Święty. Zwraca zarazem uwagę, że w zestawieniu z nimi dobre historie trwają, ponieważ dają życiu pokarm.

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie. Potrzebujemy cierpliwości i rozeznania, aby odkryć historie, które pomogą nam nie zagubić się pośród tylu dzisiejszych utrapień; historii, które postawią w świetle prawdę o tym, kim jesteśmy, także w niedostrzeganym, codziennym heroizmie” – stwierdza papież.

Franciszek przypomina znaczenie narracji biblijnej jako wielkie historii miłości między Bogiem a człowiekiem. Podkreśla, że „znajomość Boga jest przekazywana przede wszystkim przez opowiadanie, z pokolenia na pokolenie, o tym, jak On nieustannie pozostaje obecny” a dla słuchacza historia staje się życiem: to opowiadanie wchodzi w życie tego, który słucha i je przekształca. Papież zaznacza, że nie istnieją historie ludzkie nieznaczące i małe, a po tym jak Bóg stał się człowiekiem każda ludzka historia posiada niepodważalną godność. „Dlatego ludzkość zasługuje na opowieści, które sięgają jej poziomu, tego oszałamiającego i fascynującego poziomu, do jakiego wyniósł ją Jezus” – pisze Ojciec Święty wskazując dzieła, które mogą stać się jakby „dodatkiem do Ewangelii”, teksty które potrafiły odczytać duszę człowieka i wydobyć na światło jej piękno.

Franciszek zaznacza, że każdy człowiek może stać się twórcą takiej dobrej historii, „kiedy przypominamy sobie o miłości, która nas stworzyła i zbawiła, kiedy wsączamy miłość w nasze codzienne historie, kiedy tkamy miłosierdziem ramy naszych dni”.

Zachęca, aby pomimo dramatycznych wydarzeń codzienności opowiadać Bogu o sobie. „Jemu możemy opowiedzieć historie, które przeżywamy, zanieść Mu osoby, powierzyć różne sytuacje. Z Nim możemy ponownie połączyć tkankę życia, zszyć pęknięcia i wyrwy” – pisze Ojciec Święty. Dodaje, że „także, kiedy opowiadamy o złych rzeczach, możemy nauczyć się pozostawiania przestrzeni dla odkupienia, możemy rozpoznać pośród zła także dynamizm dobra, aby pozwolić mu zaistnieć”.

Papież podkreśla, że chodzi o „przypominanie o tym, kim jesteśmy w oczach Boga, oraz o świadczenie o tym, co Duch Święty pisze w sercach, o objawianie każdemu, że jego historia zawiera rzeczy wspaniałe”. Kończy swe orędzie modlitwą do Matki Bożej, by wysłuchała naszych opowiadań, nauczyła nas rozpoznawania dobrego wątku, który kieruje historią, rozwiązała węzły paraliżujące nasze życie i pomagała nam tworzyć historie pokoju, historie przyszłości, wskazując drogę wspólnego podążania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję