Reklama

Każdą drogą z Różańcem

2014-06-16 13:56


Niedziela Ogólnopolska 25/2014, str. 26-27

beggs-Foter-CC-BY

Po II Ogólnopolskiej Pielgrzymce Żywego Różańca na Jasną Górę o rozkwicie róż Jana Pawła II, zadaniach kół różańcowych i drodze z Maryją z ks. Szymonem Muchą – krajowym moderatorem Żywego Różańca w Polsce – rozmawia Edyta Kopczyńska

EDYTA KOPCZYŃSKA: – Podczas ubiegłorocznego spotkania, aby wypełnić duchowy testament służebnicy Bożej Pauliny Jaricot, uważającej, że „najważniejszą i najtrudniejszą rzeczą jest uczynić Różaniec modlitwą wszystkich”, zachęcał Ksiądz Moderator uczestników pielgrzymki na Jasną Górę, by – wtedy jeszcze w Roku Wiary – każdy zaprosił do Żywego Różańca jedną osobę. Jakie są, po roku, owoce tego wezwania? Czy w Polsce obserwujemy ożywienie kół różańcowych?

KS. SZYMON MUCHA: – Podczas tegorocznej pielgrzymki na Jasną Górę rozpocząłem pozdrowienie od rachunku sumienia: jak wypełniliśmy zadanie z ubiegłorocznej pielgrzymki, która odbywała się w Roku Wiary? Prosiłem, aby podnieśli ręce ci, którzy choć jedną osobę zaprosili do ŻR, i gdzie powstało nowe kółko różańcowe. Nie był to las rąk w górze, ale była jakaś ich część, która pokazała, że zadanie to zostało poważnie potraktowane i jest ono wciąż aktualne. Z moich rozmów z moderatorami diecezjalnymi i zelatorkami wynika, że odkąd powstała struktura ŻR, został zatwierdzony przez KEP statut, odbywają się spotkania moderatorów diecezjalnych u Sióstr Loretanek w Rembertowie – nastąpiło ożywienie ŻR. Powstają nowe koła – róże. W związku z kanonizacją Jana Pawła II powstało wiele róż, które obrały go sobie za patrona. Coraz więcej diecezji organizuje raz w roku spotkania w sanktuariach, dni skupienia w dekanatach, rekolekcje dla zelatorów i członków ŻR. Sami członkowie ŻR mówią: „Wreszcie ktoś zauważył, że jesteśmy w parafiach i że jest nas tak wielu” (ponad 2 mln osób – przyp. red.).

– Członkowie Żywego Różańca modlą się przede wszystkim w intencjach polecanych przez papieża dla Apostolstwa Modlitwy – czyli w Papieskiej Intencji Ogólnej i Papieskiej Intencji Misyjnej – oraz w specjalnych intencjach polecanych przez biskupa miejsca. Czy Żywy Różaniec to tylko modlitwa, czy także jakaś działalność w Kościele?

– Pierwszym zadaniem ŻR jest modlitwa w intencjach, które wskazuje nam papież: ogólnej i misyjnej. Ksiądz biskup czy proboszcz mają prawo prosić nas o modlitwę w intencji ważnych spraw diecezji czy parafii. Przez to stajemy się „duchowym zapleczem Kościoła”. Ale ŻR to także konkretna działalność w parafii. Jako proboszcz nie wyobrażam sobie życia wspólnoty parafialnej bez kół różańcowych. Są one obecne i pomagają w przygotowaniu liturgii, procesji, adoracji w czasie czterdziestogodzinnego nabożeństwa, podczas Triduum. W wielu parafiach koła ŻR zaangażowane są w działalność charytatywną, troskę o chorych, rozprowadzanie prasy katolickiej, książek religijnych. Są diecezje, gdzie koła te adoptują misjonarzy, wspierając ich pracę modlitwą i drobnymi ofiarami.

– Jest Ksiądz krajowym moderatorem Żywego Różańca w Polsce, redaktorem naczelnym miesięcznika „Różaniec”, proboszczem parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego w Wysokim Kole – całe życie wokół Różańca?...

– Różaniec, który dostałem przed I Komunią św., gdzieś dawno zgubiłem, ale mam za to różaniec, na którym modliła się moja ciocia Janina, która wiele lat była zelatorką. Kiedy rodzice pracowali na zmiany, często zabierała mnie do kościoła. Widziałem jej skrupulatnie prowadzony zeszyt i tajemniczki różańcowe, którymi panie się wymieniały w pierwszą niedzielę każdego miesiąca. Na rekolekcjach oazowych poznałem lepiej, co znaczy nie tylko odmawiać Różaniec, ale rozważać poszczególne tajemnice. Niejeden Różaniec odmówiłem jako licealista, pytając Boga: Jakie jest moje powołanie? Od dłuższego czasu każdą tajemnicę codziennie odmawiam w konkretnej intencji i uzbierało się już trochę „dziesiątków”. Moja przygoda z miesięcznikiem „Różaniec”, wcześniej pierwsze probostwo, i to w sanktuarium Matki Bożej Królowej Różańca Świętego – gdzie jako młody chłopak byłem na rekolekcjach oazowych, a potem funkcja krajowego moderatora – to już na pewno nie mój pomysł. Ja takiego scenariusza w życiu bym nie napisał. Dlatego często powtarzam za sługą Bożym kard. Wyszyńskim: „Maryjo, pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi Świętemu, którego jesteś Matką”. Nieraz doświadczyłem mocy Różańca, szczególnie w chwilach, kiedy próbowałem robić coś po swojemu, na własną rękę. Różaniec i rozważane tajemnice zawsze naprowadzały mnie na dobrą drogę – tę, którą przygotował Bóg. Choć wcale nie była i wiem, że nie będzie łatwa i wiele kosztuje trudu, a czasem cierpienia. Z Różańcem pójdę każdą drogą, bo prowadzić mnie będzie Maryja.

– Dziękuję za rozmowę i życzę Księdzu opieki Matki Bożej na każdy dzień.

Tagi:
pielgrzymka różaniec

Wojownicy Maryi

2019-05-15 09:02

Ks. Piotr Czarniecki
Edycja przemyska 20/2019, str. 1

Ks. Piotr Czarniecki
Pierwsze spotkanie Męskiego Różańca

W sobotę 4 maja po raz pierwszy w Przemyślu odbył się Męski Różaniec. Zgromadził on wielu mężczyzn na Eucharystii w kościele Ojców Franciszkanów, której przewodniczył bp Stanisław Jamrozek.

Przybyłych na modlitwę przywitał o. Zbigniew Kubit OFMConv, gwardian klasztoru i proboszcz parafii. Modlitwa męskich serc – jak wskazał o. Zbigniew – to piękna inicjatywa, aby publicznie wyznać wiarę i wynagrodzić za grzechy ojców i mężów, jak również, aby się modlić o ratunek dla małżeństw i rodzin, o bezpieczeństwo przed pokusami i zniewoleniami, polecając sprawy miasta i Ojczyzny.

Biskup Stanisław podkreślił w homilii, że każdy powołany jest do poszukiwania woli Bożej, stąd potrzeba ciągłej troski, by angażować się w poznawanie Jezusa.

W spotkaniu wzięło udział 5 Wojowników Maryi, którzy przybyli z Warszawy, aby dać podbudowę pod formację mężczyzn na ziemi podkarpackiej. Jeden z nich, Piotr Kowalski, ukazał, jak ważne jest, by we współczesnym świecie mężczyzna w trosce o piękno życia swoje miejsce odnajdywał przy boku Maryi. Po Mszy św. – już pod przewodnictwem o. Edwarda Stasiukiewicza OFMCOnv – uczestnicy porannej modlitwy przeszli, niosąc figurę Matki Bożej Fatimskiej, na plac przy kościele pw. Świętej Trójcy. Po dotarciu na miejsce, gdzie stoi figura Maryi Niepokalanej, została odmówiona modlitwa, aby wynagradzać za ostatnie bluźnierstwa i zniewagi w naszej Ojczyźnie.

Po spotkaniu chętni wyruszyli w Pierwszej Męskiej Pieszej Pielgrzymce na Kalwarię Pacławską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chodzenie do kościoła wydłuża życie

2016-06-15 21:52

Artur Stelmasiak

Trwające aż 16 lat badania Uniwersytetu Harvarda wskazują, że chodzenie do Kościoła i uczestniczenie w uroczystościach religijnych wydłuża życie aż o 33 proc. Wyniki badań zostały opublikowane przez jedno z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie.

Małgorzata Młynarska
Uroczystości jubileuszowe w jarosławskiej świątyni pw. Trójcy Przenajświętszej

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizowali dane na temat stylu życia 74 534 kobiet, które w latach 1992-2012 brały udział w Nurses' Health Studies. Wszystkie badane kobiety były w roku 1992 wolne od chorób krążenia i nowotworów. Uczestniczki odpowiadały na pytania dotyczące diety i zdrowia, a także dotyczące uczestnictwa w obrzędach religijnych. Okazało się, że u kobiet, które brały udział w obrzędach religijnych, stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu.

- Jak się okazuje, największym propagatorem zdrowego trybu życia jest prosty proboszcz parafii, który swoich parafian zachęca do relacji z Jezusem i udziału w nabożeństwach – twierdzi ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Warszawie, który jest z wykształcenia także lekarzem.

Wynika badań jednoznacznie wskazują, że w ciągu 16 lat trwania badania stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu u kobiety uczestniczące w nabożeństwach, w porównaniu z tymi, które do kościoła nie chodziły. Kobiety religijne o wiele rzadziej umierały na choroby układu krążenia i nowotworowe. Badanie pokazało też większy optymizm kobiet uczestniczących w nabożeństwach i mniejszą podatność na depresję.

- Do tej pory wszyscy myśleli, że zachęcając do chodzenia do kościoła zachęcam tylko do życia wiecznego. Teraz jest już medycznie udowodnione, że jestem również po prostu propagatorem zdrowego stylu życia – pisze na profilu facebookowym parafii ks. Abramowski. - Który z lekarzy, moich kolegów po fachu może się pochwalić taką skutecznością w profilaktyce poważnych schorzeń układu krążenia i nowotworów.

To jedne z największych badań tego typu. Spośród 74 534 kobiet w przeciągu 16 lat odnotowano 13 537 zgonów, w tym 2721 zgonów z powodu sercowo-naczyniowych i 4479 zgonów z powodu raka. Po wielu zmiennych i uwzględnieniu głównych czynników ryzyka okazało się, że kobiety uczestniczące w nabożeństwach częściej niż raz w tygodniu wykazały o 33 proc. mniejszą śmiertelność.

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda zostały opublikowane w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie JAMA Internal Medicine. „Religia i duchowość może być niedoceniana przez medycynę czynnikiem w tym, aby lekarze mogli odpowiednio diagnozować swoich pacjentów” - piszą autorzy badania na stronie The Jama Network.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Skworc: Maksymilian Kolbe to święty, który łączy narody i społeczeństwa

2019-06-24 13:54

lk / Warszawa (KAI)

O. Maksymilian Kolbe to święty, który łączy narody i społeczeństwa – powiedział abp Wiktor Skworc podczas prezentacji książki „Życie jako dojrzenie do świętości” poświęconej świętemu franciszkaninowi, która odbyła się w poniedziałek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

KEP

Autor książki o. Zdzisław Kijas OFMConv. podjął pracę nad opisaniem życia św. Maksymiliana Kolbego z innej perspektywy niż autorzy dotychczasowych publikacji na temat świętego franciszkanina.

„Skupię się zatem na wewnętrznym życiu Maksymiliana, na jego potencjalnych napięciach, tęsknotach czy pragnieniach. Nie będę natomiast pisał o jego podróżach apostolskich i misyjnych, mniej interesować mnie będzie jego wzniosła pobożność maryjna, o której napisano już tysiące stron” – wyjaśnił o. Kijas we wprowadzeniu do książki.

Co skłoniło autora do skupieniu się na duchowej stronie życia św. Maksymiliana? „Fascynacja osobą. To był jeden z nas, żył w czasach trudnych, na przełomie wieków, miał bardzo mało spokoju, by żyć normalnie, a przecież potrafił tworzyć pokój w sytuacjach, które na pozór pokojowe nie były” – powiedział podczas prezentacji w Sekretariacie Episkopatu Polski.

Jak stwierdził, określenia świętości są różne, a jednym z nich jest umiejętność podejmowania mądrych decyzji w trudnych sytuacjach, sytuacjach granicznych. - To nie przychodzi łatwo, do świętości trzeba dojrzewać – powiedział, dodając, że właśnie taki wymiar miała świętość w życiu o. Maksymiliana. Ową decyzją graniczną, która doprowadziła go do świętości, była decyzja ważąca na jego losie: oddanie życia za Franciszka Gajowniczka w obozie Auschwitz-Birkenau.

O. Kijas podkreślił, że praca nad książką była swoistym „mocowaniem się z Maksymilianem”, odkrywaniem sytuacji w których się znajdował. A były to sytuacje niełatwe, pełne lęku i niepokojów, jak życie na misji, później konieczność powrotu do kraju, opuszczenie klasztoru, aresztowanie. – Ale on nie popadał w depresję, widział cały czas nowe okazje do działania, które podejmował, aby wzrastać duchowo – zauważył autor.

„Maksymilian odkrył, że jego najważniejszym miejscem dojrzewania do świętości stał się paradoksalnie właśnie obóz koncentracyjny, który dla innych był miejscem śmierci” – dodał o. Kijas OFMConv.

Obecny na prezentacji abp Wiktor Skworc, przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP powiedział, że zawsze interesowała go asceza życia o. Maksymiliana Kolbego, właściwa dla życia zakonnego. Sam jednak późniejszy święty o swojej ascezie niewiele mówił. Opierał się na fundamencie modlitwy, postu i osobistych wyrzeczeń.

Zdaniem abp. Skworca, o. Maksymilian Kolbe to święty, który łączy narody i społeczeństwa. Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP przypomniał, że po beatyfikacji i kanonizacji o. Kolbego nastąpiła m.in. szczególna łączność między osobą świętego a społeczeństwem i Kościołem w Niemczech.

Powstało wiele parafii pod jego wezwaniem, ale również dwa wielkie dzieła: Maximilian-Kolbe-Werk, które w imieniu Episkopatu Niemiec udzielało pomocy w Polsce ofiarom obozów koncentracyjnych. Drugie dzieło, powstałe nieco później, to wspólna Fundacja Maksymiliana Kolbe, której celem jest propagowanie idei pojednania narodów polskiego i niemieckiego - i temu procesowi pojednania niewątpliwie o. M. Kolbe patronuje – ale też szerzenie tej myśli w odniesieniu do innych narodów niepojednanych w Europie, jak choćby na Bałkanach.

Prezes Wydawnictwa „Bratni Zew” o. Andrzej Zając OFMConv. podkreślił, że „Życie jako dojrzenie do świętości” to książka szczególna dla oficyny franciszkańskiej. Autor wprawdzie nie odwołuje się wprost do duchowości św. Franciszka, ale niewątpliwie wskazuje na łączność między polskim świętym a postacią „Biedaczyny z Asyżu”. Książka o. Zdzisława Kijasa może posłużyć jako swoisty przewodnik duchowy, a na pewno będzie fascynującą lekturą dla każdego, kto szuka świętości.

O. Zdzisław Józef Kijas OFMConv., "Życie jako dojrzewanie do świętości. Maksymilian Maria Kolbe", Wydawnictwo "Bratni Zew", Kraków 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem