Reklama

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kielcach

Tutaj mieszka Miłosierna Miłość

2014-07-08 14:29

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 28/2014, str. 4-5

WD

Minęły czasy, kiedy Czarnów był postrzegany jako najbardziej zaniedbana materialnie dzielnica Kielc. Dziś w sercu osiedla jest piękny kościół, podniesiony do rangi sanktuarium przez bp. Kazimierza Ryczana. W tym miejscu Bóg przypomina światu o swej miłosiernej Miłości. Wokół świątyni wyrosły kościelne dzieła: Dom Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego wraz z Niepublicznym Przedszkolem „Serduszko” i Hospicjum bł. Matki Teresy z Kalkuty. Znalazły tutaj miejsce liczne grupy i wspólnoty parafialne, które służą Nowej Ewangelizacji i szerzą Boże Miłosierdzie.
Już w 1976 r. bp Jan Jaroszewicz i bp Jan Gurda czynili starania, by na Czarnowie powstał osobny ośrodek duszpasterski. Plany biskupów ziściły się 9 lipca 1981 r., kiedy to bp Stanisław Szymecki zorganizował ośrodek duszpasterski dla dzielnicy Czarnów, a 26 października pobłogosławił krzyż ustawiony na placu budowy kościoła i przewodniczył pierwszej w tym miejscu sprawowanej Mszy św. Dnia 16 stycznia 1982 r. powołał do istnienia parafię na Czarnowie pw. Miłosierdzia Bożego, a 22 września tegoż roku mianował pierwszym proboszczem parafii ks. Stanisława Sztafrowskiego.
Młoda wspólnota parafialna potrzebowała kościoła. Przez kolejne lata Msze św. sprawowane były w kaplicy, która została wzniesiona wysiłkiem Proboszcza i parafian w krótkim czasie. 7 maja 1983 r. rozpoczęto wykopy pod fundamenty nowego kościoła. 12 października 1986 r. biskup kielecki wmurował akt erekcyjny i kamień węgielny (poświęcony przez papieża Jan Pawła II w 1979 r. podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny) w mury wznoszonego kościoła. W uroczystościach uczestniczyło osiem tysięcy wiernych. Konstruktorem budowy był inżynier Władysław Zaborowski. Prace geodezyjne wykonali inżynierowie Andrzej Raducki i Zbigniew Śliwiński. Pracami budowlanymi kierował mistrz murarski ze Stopnicy Roman Plewa, a nadzór sprawował inżynier budownictwa Wiktor Gładki. Już 11 października 1998 r. bp Ryczan sprawował po raz pierwszy Mszę św. w murach nowego kościoła. Wówczas do parafii Miłosierdzia Bożego należało 22 tys. wiernych. Z czasem z macierzystej parafii powstawały nowe wspólnoty parafialne. Kościół został konsekrowany przez kard. Józefa Glempa 5 marca 2000 roku.
Świątynia powstała według projektu architektów prof. Politechniki Gdańskiej – Mariana Sztafrowskiego – brata ks. prał. Sztafrowskiego i dr Krystyny Sztafrowskiej, która jest autorką projektu wnętrza. Reprezentuje nowoczesną architekturę sakralną, oszczędną w formie i kształcie z charakterystycznymi ażurowymi detalami wypełnionymi witrażami. Do kościoła przylega kaplica św. Siostry Faustyny. W prezbiterium nasz wzrok przykuwa mozaika z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego, oświetlona światłem przenikającym przez kolorowe witraże. Filary nawy głównej zdobią rzeźby świętych i błogosławionych. Parafia dysponuje odpowiednim zapleczem, by muzyka kościelna rozbrzmiewała w kościele na najwyższym poziomie, ponieważ posiada czterdziestogłosowe organy z dwoma stołami do gry.

Nowe sanktuarium

Na zawsze zapisał się w historii diecezji dzień 4 listopada 2001 roku, kiedy biskup kielecki Kazimierz Ryczan erygował w kościele na Czarnowie sanktuarium diecezjalne Miłosierdzia Bożego. Był to wyraz troski Kościoła kieleckiego o pogłębianie i propagowanie kultu Bożego Miłosierdzia. Sanktuarium jako centrum kultu Miłosierdzia Bożego miało oddziaływać na diecezję poprzez pielgrzymki i nowatorskie formy duszpasterstwa, będące inspiracją dla innych parafii. – Tak określone zadania i cele wynikały z potrzeb duszpastersko-katechetycznych i społeczno-kulturowych. Rozpoczęty czas transformacji ustrojowych w szeroko rozumianym aspekcie rodził pytania dotyczące wolności oraz sposobów ewangelizacji we współczesnym świecie – tłumaczy ks. prał. dr Jerzy Ostrowski – kustosz sanktuarium.

Głoszą Boże Miłosierdzie

W duszpasterstwie priorytetem stało się pogłębianie refleksji teologicznej nad Bożym Miłosierdziem w oparciu o encyklikę papieża Jana Pawła II „Dives in Misericordia”. Ta formacja znalazła swoje odzwierciedlenie w liturgii i nabożeństwach. Co piątek wierni gromadzą się w sanktuarium na Godzinę Świętą, adorując Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Codziennie o godz. 17.30 odmawiają Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Przed uroczystością Bożego Miłosierdzia gromadzą się na specjalnej nowennie. Obok odpustu parafialnego w pierwszą niedzielę po Świętach Zmartwychwstania Pańskiego, szczególnie uroczyście w sanktuarium obchodzone jest także wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej 5 października. W kaplicy św. Siostry Faustyny Kowalskiej po lewej stronie prezbiterium znajduje się portret Zakonnicy i jej relikwie, którym wierni mogą oddać cześć w dniu jej wspomnienia liturgicznego. Ksiądz Proboszcz zwraca uwagę na rozwijające się dynamiczne wspólnoty i grupy modlitewne skupiające wiele osób świeckich. Są to: Grupa Jezusa Miłosiernego w Duchu i w Prawdzie, Krąg Biblijny i Grupa Ewangelizacyjna, i Dom Modlitwy, które są świadectwem dla rodzin w parafii. Prężnie rozwija również Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie, Oaza młodzieżowa i dziecięca, Apostolat Maryjny, działa także Akcja Katolicka i Klub AA. Co niedzielę słychać śpiew scholi młodzieży i dziecięcej. Bogata oferta duszpasterska dotyczy także działań artystycznych. Młode pokolenie rozwija talenty w kole teatralnym i filmowym. W tradycyjnym nurcie funkcjonują koła różańcowe i Rycerstwo Niepokalanej. Wiele osób starszych i młodszych włącza się również w niedzielną posługę Słowa Bożego.

Reklama

Dla chorych i cierpiących

Sanktuarium zyskało szczególny rys poprzez posługę sióstr i nowo otwarte hospicjum. W 2009 r. do parafii zostały zaproszone siostry ze Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego. Zgromadzenie powstało na wyraźne życzenie Jezusa, zwarte na kartach „Dzienniczka” Siostry Faustyny. Założycielem zgromadzenia był ks. Michał Sopoćko, spowiednik s. Faustyny. Pierwsze kandydatki złożyły śluby w 1944 roku w Wilnie. Dom sióstr Jezusa Miłosiernego mieści się w budynkach parafialnych. Sześć sióstr zakonnych z zaangażowaniem pełni posługę w katechizacji. Zgromadzenie prowadzi również Niepubliczne Przedszkole „Serduszko” im. św. Siostry Faustyny Kowalskiej, do którego uczęszcza ponad osiemdziesiąt maluchów. Siostry posługują na plebanii, w kościele i odwiedzają chorych w domach. Stałą opieką duszpasterską kapłanów objętych jest ok. stu czterdziestu chorych z terenu parafii, do których regularnie przychodzą w każdy pierwszy piątek miesiąca kapłani z sakramentem chorych.
Poprzez wybudowane staraniem całej diecezji kieleckiej Hospicjum im. Matki Teresy z Kalkuty, prowadzone przez Caritas Kielecką, miłosierna Cartias może się ukonkretniać w codziennej posłudze chorym, cierpiącym i ich rodzinom. Pierwsze w regionie stacjonarne hospicjum stało się domem dla tych, którzy znajdują się w ostatnim stadium choroby nowotworowej, miejscem, gdzie umierający i zmagający się nieuleczalną chorobą mogą doświadczać troski, opieki i miłości, liczyć na fachową pomoc medyczną, wsparcie psychologiczne i opiekę duchową.

Odzyskują łaskę wiary

– Materialny wymiar sanktuarium jest ważny, ponieważ świadczy o wielkiej odpowiedzialności wiernych za swoją parafię, jednak o wiele ważniejszy jest wymiar duchowy tego miejsca – podkreśla ks. prał. Jerzy Ostrowski. Zauważa, że roku na rok przybywa czcicieli Bożego Miłosierdzia, w intencjach Mszy św. wiele osób składa dziękczynienie Bogu za otrzymaną łaskę wiary. Ale największe cuda dzieją się codziennie przy kratkach konfesjonału i podczas Eucharystii, ponieważ znaczna grupa osób regularnie korzysta z sakramentów świętych. To namacalny efekt działania łaski Bożej w tym miejscu – przypomina.
Sanktuarium pełni również rolę kulturotwórczą i sprzyja integracji parafian poprzez organizację festynów i pikników dla rodzin, pielgrzymek do miejsc świętych, organizację obchodów Dnia Chorych przez wiele lat. W podziemiach kościoła znajdują się dwie stałe ekspozycje. Pierwszą to „Szopki świata” – otwarta w okresie Świąt Bożego Narodzenia. W Wielkim Poście można za to obejrzeć wystawę zatytułowaną „Porzucony krzyż”, na której prezentowanych jest ponad trzysta krzyży z Francji i Belgii. Obie wystawy trafiły do sanktuarium dzięki ks. bp. Kazimierzowi Ryczanowi. Otrzymał on je w darze od wieloletniego misjonarza w Kamerunie ks. prał. Krzysztofa Pastuszaka. Misjonarz zebrał i ocalił przed zniszczeniem porzucone krzyże, które znajdował na terenie Belgii i Francji.

Niewyczerpane źródło

Patrząc z perspektywy 32 lat istnienia parafii na Czarnowie mamy świadomość jak wiele znaczenie ma to miejsce dla kształtowania się nowego oblicza osiedla. Z zapomnianej i zaniedbanej, wyśmiewanej czasem i niebezpiecznej dla ludzi dzielnicy, Czarnów stał się ważnym miejscem – z sanktuarium, w którym bije źródło Bożego Miłosierdzia. Wieloletnie wysiłki wspólnoty parafialnej skupionej wokół swojego duszpasterza ks. prał. Stanisława Sztafrowskiego, związane z budową kościoła i budynków parafialnych przeznaczonych dla zaplecza katechetycznego i duszpasterskiego, wpłynęły na integrację i konsolidację parafii, umocniły ją duchowo. „Jako parafianie byliśmy zdani na samych siebie. Na początku mieliśmy jeden kielich z Przesławic i jeden używany ornat koloru zielonego podarowany przez ks. kan. Mieczysława Jaworskiego proboszcza parafii katedralnej” – pisał o trudnych początkach śp. ks. prał. Sztafrowski w swoich pamiętnikach.
– Śp. ks. prał. Stanisław Sztafrowskiemu należy się ogromne uznanie. Całkowicie oddał swoją posługę kapłańską i życie służbie Bożemu Miłosierdziu i tej parafii. Odszedł do Pana w 2014 r. przy ołtarzu, sprawując Eucharystię w Święto Bożego Miłosierdzia w kościele, który wybudował. Dziś w tym sanktuarium, każdy może otrzymywać łaski i czerpać niewyczerpanego źródła Bożego Miłosierdzia – mówi ks. prob. Jerzy Ostrowski.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Ukraina: w Haliczu powstało nowe sanktuarium rzymskokatolickie

2019-09-26 15:45

kcz (KAI Lwów) / Halicz

Od 25 września kościół parafialny pw. bł. Jakuba Strzemię i św. Hipolita w Haliczu jest sanktuarium tego błogosławionego oraz świętych i błogosławionych metropolii halickiej i lwowskiej. W tym dniu metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki przewodniczył tam Mszy św., podczas której poświęcił relikwiarze i wygłosił homilię oraz ogłosił decyzję o ustanowieniu sanktuarium. W uroczystości licznie uczestniczyli duchowni i wierni oraz pielgrzymi z Polski. Jest to 20. sanktuarium w archidiecezji lwowskiej.

wikipedia.org

„Błogosławiony Jakub Strzemię jako Dobry Pasterz zgromadził nas dzisiaj w Haliczu, o którym możemy powiedzieć, w odniesieniu do archidiecezji lwowskiej, że tutaj wszystko się zaczęło” – powiedział główny celebrans. Przypomniał, że to tutaj była pierwsza stolica obrządku łacińskiego na tych ziemiach i pierwsza katedra, „a my jesteśmy jej spadkobiercami”. „Dlatego w duchu wdzięczności i świadomości historycznej podnieśliśmy tę świątynie do rangi sanktuarium, czyli miejsca szczególnej obecności Boga, przejawiającej się w życiu i działalności bł. Jakuba Strzemię” – tłumaczył kaznodzieja. Dodał, że „znakiem i symbolem jego życia są odnalezione w sposób niezwykły doczesne szczątki naszego patrona”.

Odkryte kilka lat temu w jednym z kościołów filialnych archidiecezji lwowskiej relikwie patrona Lwowa i archidiecezji lwowskiej można teraz zobaczyć w nowym sanktuarium w Haliczu. Podczas konferencji naukowej, która w tym dniu odbyła się w klasztorze franciszkanów konwentualnych w pobliskich Bolszowcach dokładnie przedstawił to wydarzenie o. Rafał Antoszczuk OFMConv., odpowiedzialny za kult bł. Jakuba Strzemię. A ks. Jacek Waligóra, proboszcz w Haliczu, zwrócił uwagę, że przez tę ziemię przeszło ponad 50 świętych i błogosławionych, których kult będzie też szerzyć się dzięki nowemu sanktuarium.

Już od lat parafia halicka organizuje diecezjalne konkursy plastycznym dla dzieci na temat życia tego błogosławionego. Teraz można będzie tam też spędzić wakacje ze świętymi, wysłuchać nauk. Zaraz po ustanowieniu sanktuarium ks. Waligóra przywrócił tam dawny zwyczaj błogosławieństwa mitrą.

„Przejechałem tu, aby podzielić radość ustanowienia sanktuarium w Haliczu, ponieważ w tym roku od metropolity lwowskiego nasza parafia otrzymała relikwie bł. Jakuba, za co jestem bardzo wdzięczny” – powiedział KAI ks. Grzegorz Klimkiewicz, proboszcz parafii Najświętszego Zbawiciela w Łodzi.

„Podania historyczne przekazują, że mieszkańcy Halicza zamknęli przed wiekami bramy swego miasta przed bł. Jakubem, dlatego po ponad sześciu wiekach z wielką radością przytaczam słowa pieśni: «Witaj Jakubie błogosławiony, arcypasterzu halickiej stolicy. Na nią od Pana niegdyś wzniesiony, wiary strażniku i ojców ziemskich. Ze świętych naszych przemożnych gronem, bądź nam u Boga i dziś Patronem” – wezwał na zakończenie homilii abp Mieczysław Mokrzycki.

Bł. Jakub Strzemię (1340-1409) był franciszkaninem prowadzącym działalność misyjną na Rusi Czerwonej po przyłączeniu jej do Korony Królestwa Polskiego przez Kazimierza Wielkiego. W latach 1385-88 był gwardianem franciszkańskiego klasztoru Świętego Krzyża we Lwowie. W czerwcu 1391 roku został arcybiskupem halickim. Był bliskim współpracownikiem i doradcą św. Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły.

Lwowianie wierzyli, że beatyfikowany w 1790 r. arcybiskup ocalił miasto w XVI w. m.in. przed pożarem i najazdem Tatarów. W 1619 r. odnaleziono przypadkiem jego trumnę. Po beatyfikacji relikwie franciszkanina przeniesiono do katedry łacińskiej we Lwowie. Po II wojnie światowej zostały one wywiezione do Lubaczowa, by w 2009 r. powrócić do Lwowa. W 1909 bł. Jakub został uznany za patrona archidiecezji lwowskiej i Lwowa. Jest również patronem diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież odwiedził rodzinę byłego szefa żandarmerii

2019-10-16 14:09

st (KAI) / Watykan

Wczoraj wieczorem, po zakończeniu obrad Synodu dla Amazonii Ojciec Święty udał się do mieszkania byłego dowódcy Żandarmerii Watykańskiej, Domenico Giani, znajdującego się w obrębie Państwa Watykańskiego i podziękował mu za lata ofiarnej służby – podaje serwis vaticannews.

Mazur/episkopat.pl

Odwiedzając rodzinę byłego szefa służ bezpieczeństwa Watykanu Franciszek po raz kolejny bardzo wyraźnie podziękował dowódcy Korpusu Żandarmerii za jego poświęcenie w ciągu dwudziestu lat pracy dla trzech papieży. Obecna była małżonka i córka Domenico Giani’ego, zaś jego syn przebywa na studiach w Stanach Zjednoczonych – dodał serwis vaticannews. Jak podaje włoska prasa były dowódca żandarmerii ma zamiar powrócić do rodzinnego miasta Arezzo w Toskanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem