Papież zachęca kapłanów do upodobnienia swego serca do Serca Jezusa
Do upodabniania swych serc do Serca Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Pasterza zachęcił Leon XIV duchownych sprawując w bazylice watykańskiej Mszę św. z okazji Jubileuszu Kapłanów oraz udzielając święceń prezbiteratu 31 kandydatom z wielu krajów świata, m.in. z Włoch, Indii, Sri Lanki, Rumunii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Saint Vincent i Grenadyny, Kamerunu, Angoli, Wietnamu, Etiopii, Tanzanii, Ghany, Nigerii, Korei, Meksyku, Ugandy, Australii, Brazylii, Chorwacji, Słowacji i Ukrainy. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest też Dniem Modlitw o Uświęcenie Kapłanów.
Komentując czytania liturgiczne Ojciec Święty wskazał na powszechny charakter miłości Boga, który powołuje do kapłaństwa. „W Jego oczach - a zatem także w naszych - nie ma miejsca na podziały i nienawiść jakiegokolwiek rodzaju” - zaznaczył. Podkreślił znaczenie życia sakramentalnego w życiu duchownych, a zwłaszcza częstej spowiedzi sakramentalnej. Zachęcił ich do kształtowania swego serca według Serca Chrystusa, głębokiego zjednoczenia z Jezusem, aby być „ziarnem zgody wśród braci, biorąc na swoje ramiona tych, którzy się zagubili, obdarzając przebaczeniem tych, którzy zawinili, idąc na poszukiwanie tych, którzy się oddalili”.
Papież przypomniał, że posługa kapłańska jest posługą uświęcania i pojednania dla jedności Ciała Chrystusa. Zachęcił, aby byli oni zjednoczeni z biskupem i prezbiterium, „bowiem, im większa będzie jedność między nami, tym łatwiej będzie nam prowadzić innych do owczarni Dobrego Pasterza, aby żyli jak bracia w jednym domu Ojca” - zaznaczył.
Podziel się cytatem
Leon XIV przypomniał słowa wypowiedziane podczas uroczystej inauguracji swego pontyfikatu, wyrażające pragnienie: „Kościół zjednoczony, znak jedności i komunii, który staje się zaczynem pojednanego świata”. Zachęcił do wspólnego podążania za Jezusem: „pokorni i zdecydowani, niezachwiani w wierze i otwarci na wszystkich w miłości, nieśmy światu pokój Zmartwychwstałego, z tą wolnością, która pochodzi ze świadomości, że jesteśmy miłowani, wybrani i posłani przez Ojca”.
Vatican Media
Zwracając się do neoprezbiterów Ojciec Święty zachęcił: „miłujcie Boga i braci, bądźcie hojni, gorliwi w sprawowaniu sakramentów, w modlitwie, zwłaszcza w adoracji, i w posłudze; bądźcie blisko swojej owczarni, poświęcajcie swój czas i energię wszystkim, nie oszczędzając się, nie czyniąc różnic”. Wskazał na ideał, jaki realizowali w dziejach Kościoła święci kapłani. Przestrzegł przed uleganiem pogoni za sukcesem i prestiżem. Na zakończenie zawierzył zgromadzonych Maryi, Matce kapłanów. „Niech Ona towarzyszy nam i wspiera nasze kroki, abyśmy każdego dnia coraz bardziej upodabniali nasze serca do Serca Chrystusa, Najwyższego i Wiecznego Pasterza” - powiedział papież na zakończenie swej homilii.
Pracowitość, sumienność i skracanie dystansu. – To jest pierwszy papież, którego numer telefonu mam w swojej komórce – kard. Grzegorz Ryś przybliża postać papieża Leona XIV.
Julia Saganiak: Po śmierci papieża Franciszka media głośno komentowały wybór następcy św. Piotra. Pojawiało się wiele fake newsów, spekulacji. Czy ta burza medialna wywierała presję na kardynałów uczestniczących w konklawe?
"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.
Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna.
Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie.
Przeczytaj także: Monika i Augustyn
Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem.
Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
Co najmniej 14 noworodków zginęło w wyniku pożaru, który 26 sierpnia wybuchł na jednym z oddziałów szpitala Pakistan Institute of Medical Sciences (PIMS) w Islamabadzie – poinformował UNICEF.
Pernille Ironside, przedstawicielka UNICEF w Pakistanie, złożyła kondolencje pogrążonym w żałobie rodzinom oraz wszystkim osobom dotkniętym tym tragicznym wydarzeniem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.