Reklama

Trzeba wychowywać do świętowania niedzieli od nowa

2014-09-03 16:12

Z bp. Kazimierzem Ryczanem rozmawia Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 36/2014, str. 1, 6

TER
Biskup kielecki Kazimierz Ryczan

KATARZYNA DOBROWOLSKA: – Wielu mówi, że nam, katolikom, brakuje świadomości, czym jest dzień święty i jak niedzielę przeżywać. Księże Biskupie, jak powinna wyglądać chrześcijańska niedziela?

BP KAZIMIERZ RYCZAN: – Chrześcijańska niedziela powinna być czasem poświęconym Panu Bogu. Musimy sobie uświadomić, że święty dzień – czy to będzie niedziela, czy to będzie piątek świętowany przez wyznawców Allacha, czy to będzie sobota świętowana przez wyznawców religii Mojżeszowej – nie jest ustanowiony przez człowieka, przez żadną społeczność ludzką. Dzień święty został ustanowiony przez samego Boga Stwórcę. Mojżesz na górze Synaj otrzymał Dziesięć Przykazań jako szczególne prawo. Trzecie przykazanie Dekalogu brzmi: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Czas święty nie jest czasem należącym do człowieka, jest czasem należącym do Boga. Dlatego człowiek wierzący poświęca Bogu czas, w którym mógłby powiększyć swój majątek. Składa Bogu w ofierze ten dzień, bo właścicielem tego dnia jest Pan Bóg, a nie człowiek. Właścicielem tego dnia nie jest ani partia, ani rząd, ani parlament krajowy czy europejski. Bóg jest Panem tego dnia. To jest dzień Pana. Kościół katolicki określił, że w dniu świętym katolik powinien uczestniczyć w Eucharystii i wstrzymać się od tzw. prac służebnych.

– Św. Jan Paweł II mówił, że „Eucharystia karmi i kształtuje Kościół”, a my wolimy karmić się w supermarketach i galeriach handlowych. Dlaczego w wielu naszych domach nie świętuje się niedzieli?

– Dlaczego ludzie lekceważą dzień święty? Jednym z powodów jest spłycenie wiary. Dzień święty świętuje człowiek, który wierzy Bogu i wie, że świętowanie jest Jego wolą, że to jest nakaz Boga. Bóg nigdy nie nakazuje zbędnych rzeczy. Jeśli człowiek wierzy całym sercem, wówczas świętowanie jest wymogiem jego serca i jego przekonania. Ktoś powie, że to zwyczajna tradycja, przyzwyczajenie. Moi rodzice przez całe życie uczestniczyli we Mszy św. w każde święto. Nie pytałem ich, aby uzasadniali dlaczego? Oni kochali Boga nie tylko w dniu świątecznym. Byłem tego świadkiem. Komunistyczna propaganda nie była w stanie podważyć rodzinnego doświadczenia wiary.
Zaniedbywanie dnia świętego wynika również z postępującej laicyzacji. Dzieci zależą od rodziców. Rodzice wybierają jeden z elementów świętowania – odpoczynek, biwakowanie i często nie przykładają uwagi do uczestnictwa w Mszy św. Święto dla nich jest tylko czasem wolnym spędzanym przed telewizorem, na zakupach, w galeriach. Dzieci laicyzowane są przez własnych rodziców. Stąd mamy młodzież i dzieci na katechezie, ale nie mamy ich w kościele. Nawiasem mówiąc w zlaicyzowanych krajach Europy wielki handel nie ma miejsca w niedziele i święta. Supermarkety pracują w soboty i są zamykane na niedzielę. Tutaj nie chodzi o wiarę, ale o człowieka. Handel w niedzielę jest przestępstwem przeciwko człowiekowi, bo sprzedawcy też mają prawo do dnia wolnego – jeśli są niewierzącymi i do świętowania – jeśli są wierzącymi. Zakaz handlu niedzielnego w supermarketach zależy przecież od parlamentu polskiego. Ciekawy jestem, czy Unia Europejska może zażądać wprowadzenia zakazu handlu niedzielnego w supermarketach, tak jak nakazuje wprowadzenia gender.
Proces laicyzacji, szeroki na Zachodzie, dotyka także nas, w Polsce. Jednak biorąc pod uwagę stopień zaangażowania Polaków w życie religijne, nie można mówić, że to jest proces masowy i szybki. U nas tradycyjnie wszystkie dziedziny życia związane są z życiem religijnym. Natomiast walka z Kościołem w Polsce i propaganda toczy się, podobnie jak za czasów komunizmu – poprzez środki masowego przekazu, nie wyłączając programów edukacyjnych. Wspieranie laickiego stylu przez rząd może doprowadzić do przyspieszenia zmian w postawach religijnych. Do znudzenia przypomina się Polakom przynależność do Unii Europejskiej i finansowanie przeróżnych projektów. Należy zauważyć, że Konstytucja UE jest zupełnie laicka, brak jest tam kompletnie odniesienia do Boga. Według tej Konstytucji, w Europie w ogóle nie było chrześcijaństwa. Unia Europejska nie może nam jednak nakazać jak i w co mamy wierzyć.

– Dlaczego i jak mamy bronić tożsamości niedzieli?

– Bronić tożsamości niedzieli możemy tylko i wyłącznie poprzez praktykowanie niedzieli. Prof. G. Le Bras – socjolog, twórca socjologii religii, działu statystycznego, zajmował się praktykami religijnymi i oddziaływaniem ich na życie społeczne oraz na życie religijne. Praktyki religijne konsolidują, integrują ludzi ze sobą, pozwalają im manifestować swoją wiarę. Analizując analogicznie wpływ praktyk religijnych na życie religijne Polaków, uważam, że ten pierwiastek religijności jest w naszym społeczeństwie bardzo silny. Przejawem dużego wpływu na życie religijne jest czas peregrynacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w poszczególnych parafiach. Uroczystość powitania i pożegnania Ikony Częstochowskiej jedna wszystkich – wierzących i tych, którzy mają kłopoty z wiarą. Należy też rozważyć fakt, że wiara lub obojętność religijna nie jest czymś stabilnym. Znamy przypadki zaniedbywania praktyk oraz fakty powrotu do gorliwego życia religijnego. Wiedzą o tym bardzo dobrze misjonarze.

– Co powinniśmy robić, by przywrócić właściwe miejsce niedzieli?

– Należy wychowywać do świętowania od nowa całe rodziny. Świętowania dnia Pańskiego, uczestnictwa we Mszy św. musi nauczyć dzieci najpierw ojciec i matka. Ten czas świętowania w świątyni powinien być przeniesiony do domu. Jest to dalszy ciąg stołu – od stołu Pańskiego przechodzimy do stołu rodzinnego. Lecz jeśli dom nie ma swojego stołu, przy którym jednoczy się cała rodzina, wówczas nie będzie świętowania. Czas święty jest też darem wspólnej rozmowy i wspólnego przebywania.
Przywracanie właściwego miejsca niedzieli powinno stać się polem zaangażowania całego społeczeństwa. Największym misjonarzem tej sprawy powinny być środki masowego przekazu, te katolickie i niekatolickie, pod jednym warunkiem, że prawda i tolerancja nie pozostają tylko na papierze. Jestem przekonany, że im więcej autentycznego świętowania, tym mniej korupcji, tym bardziej puste nasze więzienia, tym więcej zaufania będzie miał obywatel do rządzących.

Tagi:
wywiad Niedziela Niedziela rozmowa

Reklama

Prawdziwy obraz Kościoła

2019-12-04 07:36

Magda Nowak
Edycja częstochowska 49/2019, str. VI

– W praktykowaniu wiary potrzebujemy wsparcia, dlatego jest „Niedziela”, która ma pomóc w konfrontacji ze światem – mówił ks. Jarosław Grabowski do wiernych w parafii św. Faustyny Dziewicy w Częstochowie podczas spotkania Niedziela z „Niedzielą”

Magda Nowak/Niedziela
Parafia pw. św. Faustyny jest jedną z najmłodszych w naszej archidiecezji

Redaktor naczelny tygodnika głosił homilie podczas Mszy św. odprawianych w parafii 1 grudnia. Przy okazji spotkania opowiadał o historii „Niedzieli”, o tym, jakie treści przekazuje czytelnikom i jak się zmienia, by jeszcze lepiej pełnić funkcję informacyjną i opiniotwórczą wśród mediów. – Chcemy pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, nie tylko przez pryzmat tych, którzy topią się w grzechu i są zgorszeni, również wśród ludzi Kościoła, bo to są wyjątki. Ale pokazywać Kościół taki, jaki jest przez pryzmat parafii, gdzie niedziela po niedzieli, dzień po dniu coś się dzieje. Nawet ta zwykła modlitwa to nie jest jakieś nadzwyczajne wydarzenie, ale wyraz stałości w wierze – podkreślił ks. Grabowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Według Słowa

2019-12-04 07:07

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 25

wikipedia.org

Teksty czytań mszalnych dzisiejszej niedzieli mówią o mnie i o tobie. To ja jestem Adamem, to ja jestem Ewą, to jest nasza historia. Kościół, nasza matka, podaje nam te teksty „dla naszego pouczenia”, jak mówi drugie czytanie.

Nie jest tak, że nasi pierworodni rodzice zgrzeszyli, a my tylko nosimy tego konsekwencje; owszem, jeżeli dziadek przepił młyn, to wnuki go nie odziedziczą. Grzech pierworodny jest „matrycą” każdego grzechu. Każdy z nas przez swój grzech uczestniczy czynnie w grzechu Ewy i Adama. Słuchamy upadłego anioła, który prowokuje: Czy to prawda, że Bóg wam wszystkiego zabrania? Nie możecie jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu? Jakby was Bóg kochał, pozwoliłby wam na wszystko. Bóg ciebie nie kocha, ponieważ ci czegoś zabrania. Drugi element tej pokusy jest taki: Ty zadecydujesz, co dla ciebie będzie dobre. Dlaczego masz słuchać Boga, który będzie decydował o tym, co dobre jest dla ciebie? Ty stań w miejscu Boga, ty decyduj, jak będzie wyglądało twoje życie, co przyniesie ci szczęście, co będzie dla ciebie dobre. Przecież liczysz się tylko ty i twoje szczęście.

Efekt grzechu, który polega na odłączeniu się od Boga, powoduje lęk i samotność. Człowiek ucieka i kryje się. Bóg nie przestał go kochać i szuka go. Odłączenie się od Boga powoduje też rozdział między ludźmi. Zaczynają się nawzajem oskarżać, obwiniać, zostaje zburzona jedność i miłość.

Maryja – Nowa Ewa w scenie Zwiastowania daje nam inne pouczenie. To Boga trzeba słuchać bardziej niż wszystkich innych, bardziej niż siebie samego. Bóg kocha mnie najmocniej i On wie, co dla mnie będzie dobre. Ja chcę dobrze, a wychodzi źle. Czynię to, czego nie chcę. Pragnę dobra, a czynię zło, którego nie chcę (por. Rz 7, 19). Maryja uwierzyła Bogu, Jemu zaufała, Jemu była posłuszna. Na słowo posłańca Boga odpowiedziała: „Niech mi się stanie według twego słowa”. Dzięki wierze Maryi Bóg sprawił cud poczęcia naszego Zbawiciela. W Jezusie Chrystusie spełniła się obietnica: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Chrystus zwyciężył szatana, zmartwychwstał. Maryja i jej potomstwo zmiażdży łeb węża, którym jest diabeł.

Potomstwem Maryi jest lud Boży, Kościół, a więc my wszyscy ochrzczeni i trwający z Jezusem przez modlitwę i życie w łasce uświęcającej mocą przyjmowanych sakramentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paradyż: Nowi diakoni oraz nowe posługi

2019-12-09 09:14

Ks. Adrian Put

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny nasze seminarium duchowne przeżywało bardzo podniosłą uroczystość. Tego dnia bp Stefan Regmunt udzielił święceń diakonatu oraz kandydatury i posługi akolitatu klerykom naszego seminarium.

Ks. Adrian Put
Nowi diakoni naszej diecezji

- Taki dzień jak ten, kiedy udzielane są święcenia i posługi posiada w kalendarzu seminaryjnym szczególne miejsce. To zapewne dlatego przełożeni seminaryjni wybierają na te obchody taki uroczysty dzień jak dzisiejszy czyli święto Matki Bożej – powiedział bp Stefan Regmunt. Właśnie w tak uroczysty dzień w kościele seminaryjnym święcenia diakonatu otrzymali kl. Łukasz Bajcar ze Szprotawy i kl. Jarosław Marszałek z Głogowa.

Kandydaturę do święceń diakonatu i prezbiteratu otrzymał kl. Konrad Jasiewicz z Kolska, zaś posługę akolitatu przyjęli alumni z IV roku: kl. Tomasz Dragańczuk z Lubska, kl. Paweł Marciniak z Lubiszyna oraz kl. Seweryn Szczotko ze Słońska.

Na ten dzień do seminarium w Paradyżu przyjechała najbliższa rodzina, kapłani, bliscy i przyjaciele nowych diakonów oraz ustanowionych akolitów i kandydatów do święceń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem