Reklama

Sanktuaria

Sanktuarium w Dobrowodzie

Pani z bocznego ołtarza

W naszych wędrówkach po diecezji kieleckiej poszukując sanktuariów oraz kościołów, w których znajdują się „obrazy bardziej czczone”, a dzisiaj trochę zapomniane, dotarliśmy do Dobrowody, małej miejscowości leżącej kilkanaście kilometrów na południe od Buska-Zdroju

2014-09-03 16:12

Niedziela kielecka 36/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

turystyka

sanktuarium

TER

Zabytkowy kościół w Dorowodzie

Niewiele do naszych czasów zachowało się informacji na temat kultu obrazu Najświętszej Maryi Panny, jednak warto przedstawić kościół w Dobrowodzie, jego historię i stan dzisiejszy, by zachęcić wszystkich do odwiedzenia tego miejsca, a miejscowych wiernych do odnowienia kultu Maryi, który w przeszłości strzegło Bractwo Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny.

Dokładnie nie wiadomo, w którym roku w Dobrowodzie wzniesiono pierwszy kościół. Miejscowość wymieniana jest w dokumentach w 1238 r., w których opisywana jest własność biskupów lubuskich. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy drewniany kościółek stanął w tej miejscowości w XIII wieku. Dodać należy, że wiara chrześcijańska na te tereny, położone w zasięgu państwa Wiślan, dotarła stosunkowo wcześnie. Na przełomie wieków wieś przeszła na własność biskupów krakowskich. W 1345 r. biskup krakowski Jan Grot wybudował kościół „pod wezwaniem św. Marii Magdaleny i jej siostry św. Marty”. W Dobrowodzie biskupi krakowscy mieli swoją rezydencję. Obecny kościół wykonany z ciosów kamiennych, został wzniesiony w XIV wieku, w latach 1367-1380 przez biskupa Floriana z Mokrska. Świątynia została wybudowana z kamienia wapiennego z odkrywki w sąsiednim Kikowie. W księdze inwentarzowej czytamy:...Kościół … z kamienia ciosowego, niepotrzebnie z czasem w niektórych miejscach otynkowany. Składa się z nawy głównej 18 metrów długości, 6.30 cm szerokości oraz złączonej z nawą główną kaplicy Matki Boskiej 8 m. długości 4.40 m szerokości z kruchty i niewielkiej zakrystii. Wewnątrz polichromia i ładne sklepienie....”.

Kościół w XVI wieku został gruntownie przebudowany. W latach 1524-25 do istniejącej świątyni dobudowano kaplicę pw. Matki Bożej. Ponadto wykonano w miejsce drewnianego murowany chór muzyczny wsparty trójprzęsłowym sklepieniem krzyżowo-żebrowym. Do najstarszych zabytków zachowanych w kościele należy kuta w kamieniu chrzcielnica pochodząca z połowy XIV wieku z wyrytym herbem Habdank. W świątyni znajduje się także kilka epitafiów donatorów kościoła, m.in. Jana Boboli herbu Leliwa.

Reklama

Kościół

Kościół wzniesiony został w stylu gotyckim, jego mury wsparte są szkarpami. Od strony południowo-zachodniej do świątyni przylega okrągła baszta sięgająca wysokości murów. W środku baszty znajdują się schody prowadzące na chór. Do kościoła wchodzi się przez romański portal, nad którym umieszczona została płyta podzielona na trzy pola. Niestety do dnia dzisiejszego nie dotrwały umieszczone w niej herby i znaki, zostały zniszczone, podobnie jak fragmenty portalu, przez osoby, które wbijały w nie gwoździe, aby zawiesić „upiększające” girlandy. Dlatego w tym momencie musimy oddać głos ks. Wiśniewskiemu, który widział te herby w pierwotnej postaci: „...Na środkowym jest herb Łodzia ozdobiony infułą i pastorałem-godła opata lub sufragana. Na dwóch pobocznych polach są zagadkowe rzeźby...”. Prezbiterium kościoła jest małe i nieco niższe od nawy. Nawa główna przykryta sklepieniem z żebrami i zwornikami. W łączących żebrowanie zwornikach umieszczone są herby: Dębno, Jastrzębiec, Ślepowron, Doliwa i Łodzia. W kościele znajdują się trzy pięknie odnowione ołtarze. W głównym obraz na płótnie św. Marii Magdaleny, klęczącej u stóp Zbawiciela na krzyżu. Drugi ołtarz św. Jana Chrzciciela, trzeci w kaplicy Matki Bożej Różańcowej – obraz Maryi, o której wspomina ks. Jan Wiśniewski: „...Stoi tu ołtarz z ładnym, podwójnej wartości obrazem. Wyobraża on Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem na lewej ręce, siedzącą na obłoku. U jej stóp klęczą na ziemi młody dziedzic w kontuszu i pasie, a za nim dwaj polscy chłopi. Po prawej stronie klęczy piękna pani z rękami na sercu... za nią dwie wiejskie kobiety. Klęczący pan rozpostarł ręce ku ziemi jakby ją oddawał opiece Matki Bożej.” Ten opis daje wyobrażenie o intencjach fundatora. Prawdopodobnie był nim namalowany „młody dziedzic” oraz „piękna pani”, pewnikiem jego żona.

Maryja z Dobrowody

Jak już wspomniałem, nie mamy wielu zapisków o sanktuarium, którym w przeszłości był kościół w Dobrowodzie. Zdekompletowane kroniki milczą o cudach i łaskach, prośbach i dziękczynieniach, które na przestrzeni wieków doznawali modlący się przed tym obrazem. O tym, że obraz Maryi był czczony, świadczyć może fakt, że „...dnia 4 grudnia 1596 r. w Krakowie kardynał Henryk Cajetanus, nuncjusz w Polsce, kościołowi w Dobrowodzie nadaje odpusty w uroczystości Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, poświęcenia kościoła i na św. Marię Magdalenę. W te uroczystości Najświętszy Sakrament może być procesjonalnie dokoła kościoła w obrębie cmentarza noszony...a to na wieczne czasy”. Niedługo później, bo w 1603 r. bp Bernard Maciejowski na prośbę ks. Chotelskiego miejscowego proboszcza wyraża zgodę na wprowadzenie do parafii Bractwa Miłosierdzia. Członkowie obowiązani byli zachować „zobopólną miłość”, zgodę, pobożność, trzeźwość, skromność i pamięć o zmarłych. Mieli też obowiązek, co trzy miesiące podczas specjalnego nabożeństwa z procesją i Mszą św. modlić się za zmarłych braci i siostry. Mieli także obowiązek za swoich współbraci modlić się codzienne, odmawiając dziesięć razy Ojcze nasz, dziesięć Zdrowaś Maryjo oraz modlitwę Wierzę w Boga Ojca. Do obowiązków członków Bractwa było uczestnictwo w spotkaniach, które zwoływał proboszcz. Podczas spotkań obradowali „nad dobrem Stowarzyszenia, czyli Bractwa, złych i niegodnych członków upomnieć, skłaniać do poprawy a po 2 i 3 upomnieniu, niepoprawnych usuwać”. W Dobrowodzie przy kościele istniały jeszcze dwa bractwa: Bractwo Pana Jezusa erygowane przez biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego oraz Bractwo Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny, wprowadzone 22 lipca 1734 r. Wydaje się, więc, że to ostatnie Bractwo związane było z kultem Maryjnym, który w tym czasie musiał być dobrze rozwinięty. Ks. Wiśniewski wspomina, że Obrazowi Najświętszej Maryi Panny oddawano szczególną cześć. „Na Obrazie było siedem koron: dwie pozłacane i pięć szczerosrebrnych. Takiż łańcuch ozdobiony kamykami, wotów II, sznurów korali 14 i t.p.”. Wynika z tego, że nie tylko szlachcic namalowany pod wizerunkiem Maryi okazywał swoją wdzięczność. Korony, ich liczba i kruszec, z których były wykonane, dobitnie świadczą o kulcie i szczególnemu umiłowaniu tego Wizerunku.

Jak wspomniałem, brakuje informacji pisanych na temat kultu. Nie ma także wspomnianych przez ks. Wiśniewskiego i koron i wot – zapewne skradzionych podczas zawieruch wojennych. Pozostała pamięć i Obraz Maryi, która rozlewa łaski na uciekających się po pomoc i pociechę.

Cenne relikwie

W kościele obok z dawna czczonego obrazu Maryi, znajdują się w zabytkowych relikwiarzach relikwie: Drzewa Krzyża Świętego i św. Andrzeja Boboli. Relikwiarze są opieczętowane, co świadczyć może o ich autentyczności. Jak trafiły do kościoła w Dobrowodzie? Kto był fundatorem, kto się o nie wystarał? Można się tylko domyślać. O ile pochodzenie relikwii Krzyża Świętego nie jest znane, to kto podarował relikwie św. Andrzeja Boboli można się domyślać. Odpowiedź prawdopodobnie można znaleźć w kościele. Na jednym z filarów widnieje epitafium i płyta nagrobna Jana Boboli zmarłego w 1605 r. Szlachcic ten był stryjem św. Andrzeja Boboli, być może jego potomek, gdy kult Świętego rozrastał się, wystarał się o relikwie jezuity-męczennika, przekazując je miejscowej parafii, której w przeszłości namiestnikiem był Jan.

Zagadek i ciekawostek w kościele w Dobrowodzie jest więcej. Na zewnętrznych ścianach świątyni widnieją kamienie z wyobrażeniem św. Franciszka, Jezusa niosącego krzyż oraz zniszczony przez warunki atmosferyczne brązowy łaciński napis, dzisiaj nie do odczytania, a jeszcze na początku ubiegłego wieku ks. Wiśniewski odczytał słowa „C...via mihi mors est, Extrema idcirco gu … Ktoś, nie wiadomo, kto napisał, że jego śmierć jest „ostatnim z rachunku (lub ostatnim punktem)”. Nic dodać nic ująć. Warto odwiedzić Dobrowodę i zabytkowy kościół, który posiada wiele tajemnic oraz piękny obraz Maryi, niegdyś bardzo czczony, dziś nieco zapomniany, a czekający na nowe odkrycie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zabrzmiały na nowo

2020-01-14 10:46

Niedziela rzeszowska 3/2020, str. VI

[ TEMATY ]

muzyka

sanktuarium

Ropczyce

organy

muzyka organowa

Archiwum Autora

Organy w sanktuarium w Ropczycach

Milczały prawie 20 lat. Organy Sanktuarium Najświętszego Imienia Maryi w Ropczycach zabrzmiały na nowo 6 stycznia br. w święto Trzech Króli. Zaprezentowały się jako instrument koncertowy, świetnie sprawdzający się w solowych utworach muzyki polskiego renesansu, niemieckiego baroku oraz w odsłonie kameralnej.

Organy są jednym z wielu zabytków we wnętrzu XVI-wiecznego kościoła, oprócz figury Matki Bożej Królowej Rodzin, ambony i polichromii. Pochodzą z zakładu lwowskiego organmistrza Jana Śliwińskiego, a ich piszczałki datowane są na rok 1899. 

CZYTAJ DALEJ

Narodowy Marsz Życia 2020 już 22 marca

2020-01-24 10:48

[ TEMATY ]

marsz dla życia

narodowymarszzycia.pl

22 marca 2020 r. kolejny już raz ulicami Warszawy przejdzie Narodowy Marsz Życia.

Prezentujemy informacje Organizatorów:

Będzie to centrum obchodów Narodowego Dnia Życia, który zgodnie z uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej „powinien być manifestacją solidarności społecznej, zachętą do wszelkich działań służących wsparciu i ochronie życia oraz okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.

Dlatego też nasz ogólnopolski Marsz ma być przede wszystkim radosną i pozytywną afirmacją życia człowieka od urodzenia do naturalnej śmierci. Będziemy jednak domagać się także poważnego traktowania spraw które są fundamentem życia narodowego i chrześcijańskiej cywilizacji życia.

Upomnimy się między innymi o przyjęcie przez Sejm obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, wypowiedzenie przez nasze państwo genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. Ubiegłoroczny Marsz, który zgromadził ponad 20 000 osób był przede wszystkim manifestacją solidarnych rodzin.

Jesteśmy przekonani, że będzie nas jeszcze więcej w tym szczególnym roku św. Jana Pawła II. Pamiętamy, że uchwała o ustanowieniu w Polsce państwowego święta – Narodowego Dnia Życia – była odpowiedzią Polskiego Parlamentu na apel i prośbę Jana Pawła II, zawartą w encyklice „Evangelium Vitae”, aby „corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia.

Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji: należy zwłaszcza ukazywać, jak wielkim złem jest przerywanie ciąży i eutanazja”.

CZYTAJ DALEJ

„Niedziela” stanęła do apelu

2020-01-24 23:11

[ TEMATY ]

dziennikarze

www.youtube.com

– Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają – powiedział podczas Apelu jasnogórskiego 24 stycznia, we wspomnienie św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, ks. dr Jarosław Grabowski, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Zawierzył Maryi ludzi mediów, „którzy kształtują znaczenie wielu pojęć, tworzą komunikaty, panują nad dyskursem, pokazują i komentują codzienność. Tych, od których oczekuje się prawdomówności, rzetelności, niezależności i skuteczności”. – Media stanowią zarówno dar, jak i wielką szansę – powiedział redaktor naczelny „Niedzieli”.

Nawiązał również do orędzia papieża Franciszka na 54. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, który w Polsce będziemy obchodzić 20 września. – Papież podkreśla, jak szczególnie cenne jest dziedzictwo pamięci w komunikacji. Nie ma przyszłości bez zakorzenienia się w żywej historii. Pamięć nie jest statycznym ciałem, ale rzeczywistością dynamiczną. Przez zapamiętywanie, przekazywanie z pokolenia na pokolenie historii i doświadczeń pamięć o nich nie ginie. Papież wzywa do połączenia pamięci z życiem przez historię oraz do tego, by uczynić komunikację narzędziem budowania mostów w czasach naznaczonych kontrastami i podziałami – wyjaśnił ks. Grabowski.

Redaktor naczelny „Niedzieli” podkreślił, że rola dziennikarza znacznie się zmieniła. – To już nie tylko osoba, która podaje informacje, ale również tłumaczy je i wyjaśnia rzeczywistość. Dziennikarz ukazuje także zagrożenia i wyzwania współczesności. Dzisiaj dziennikarze nie tylko muszą mieć oczy i uszy szeroko otwarte, ale muszą także umieć otwierać je swoim odbiorcom – kontynuował.

Ks. Grabowski wskazał na szczególną odpowiedzialność dziennikarzy za słowo, którym pracują. – Powinniśmy się jej uczyć od Ciebie, Maryjo, nasza Nauczycielko w słuchaniu i wypełnianiu słowa Bożego. Od Nazaretu aż po krzyż i dzień Pięćdziesiątnicy słuchałaś i wypełniałaś słowo Boże. Przeniknięta nim stałaś się Matką Słowa Wcielonego.

W nawiązaniu do kończącego się Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. Grabowski podkreślił potrzebę jedności. – Jako chrześcijanie pielgrzymujemy razem, z braterską życzliwością i w duchu dialogu. Jezus oczekuje od nas czytelnego znaku jedności, którym jest wspólne świadectwo chrześcijan, szczególnie dzisiaj, wobec wzmagającej się obojętności i walki z chrześcijaństwem. W takim świecie ta braterska i chrześcijańska życzliwość potrzebna jest także wśród dziennikarzy.

Redaktor naczelny „Niedzieli” wskazał również na rolę mediów i dziennikarzy katolickich. – Media katolickie sięgają głębiej i patrzą dalej. Skupiają się na wyjaśnianiu i pogłębianiu zjawisk zawsze w Duchu i prawdzie. Podają do wiadomości to, co inni odrzucają. Dla nas, dla Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, to ważne wyzwanie – opierać swoją pracę na prawdzie, kulturze słowa, szacunku, wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi. Tygodnik „Niedziela” z Twoim wizerunkiem, Matko, chce być jeszcze bardziej czytelnym i przekonującym pismem, które informuje, formuje, komentuje uczciwie i bez zachwiania – powiedział.

– Nie wolno nam zniekształcać rzeczywistości ani wyrywać zdań z kontekstu, bo to prowadzi do manipulacji, a manipulacja, jak wiemy z historii, przed II wojną światową zrodziła propagandę. Systemy totalitarne powtarzały kłamstwa setki razy, by wmówić ludziom, że to, co mówią, jest prawdą. Jakie to pozostawiło spustoszenie w umysłach? Wszyscy wiemy – kontynuował ks. Grabowski. Następnie podkreślił potężne znaczenie słowa. – Ono tworzy fakty. Jedno fałszywe słowo może zburzyć całe ludzkie życie i nieodwołalnie zbezcześcić imię człowieka, a z drugiej strony jedno słowo dobroci może człowieka przemienić – zaznaczył.

– Matko Najświętsza, ufnie oddajemy się Tobie. Chcemy być skutecznym i dobrze wykorzystanym narzędziem ewangelizacji. Matko dobrej rady, ponieważ wola Boga nie zawsze jest dla nas jasna, prosimy Cię o łaskę zrozumienia tego, czego Bóg od nas żąda – zakończył ks. Grabowski.

Przed błogosławieństwem ze słowem pouczenia pasterskiego zwrócił się do wiernych metropolita częstochowski abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. – Dzisiejszy patron, św. Franciszek Salezy, wyznaczył nam zadanie – kimkolwiek i gdziekolwiek jesteśmy powinniśmy dorastać do miary łaski i odpowiedzialności za siebie i innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję