Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Przez rany do serca

Dla chrześcijanina Krew Chrystusa stanowi przede wszystkim znak miłości Bożej do istoty ludzkiej, zmazania grzechu pierworodnego. Symbolika Krwi Chrystusa dla każdego chrześcijanina oznacza nowe życie, wyzwolenia od śmierci i grzechu, uwolnienia od panowania szatana, a także źródłem zdrowia i życia przez Zmartwychwstanie Chrystusa. W Piśmie Świętym krew jest synonimem życia każdego stworzenia, życie natomiast jest darem miłosiernego Stwórcy (dlatego istnieje zakaz spożywania krwi – zob. Pwt 12, 23) Ofiarna Krew Chrystusa jest znakiem łączności Boga z człowiekiem, wyrazem przebłagania za grzechy i pojednania z Bogiem. Ofiara Chrystusa na Krzyżu jest wypełnieniem starotestamentowego proroctwa. Chrystus w swej niezmierzonej miłości do człowieka ofiarowuje swoje życie wraz z Krwią (por. Kol 1, 24).

Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana jest jedną z wielu modlitw oraz nabożeństw ku czci „siedmiu przelań” Krwi Chrystusa, które stanowią indywidualny i wspólnotowy wyraz pobożności wobec wartości Zbawienia człowieka. W Litanii do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana poprzez ciąg paralelnie zbudowanych wersów, wierni zwracają się do świętej Krwi Chrystusa z prośbą o zbawienie. Przelana na Krzyżu za grzechy świata Krew Zbawiciela posiada ogromną moc zbawczą, oczyszczającą, wyzwalającą od zła, będącą jednocześnie pociechą dla utrapionych oraz ostoją dla potrzebujących, „ochłodą pracujących”, „nadzieją pokutujących”. Tajemnica Krwi Syna Bożego, która jest celebrowana w litanii ujawnia się zatem nie tylko w mocy, ale również we wszystkich cudownych przymiotach, które posiada.

Reklama

Kościół zawsze wyrażał wiarę w moc Krwi Baranka, która działa nadal przede wszystkim w sakramentach świętych, gdzie uwalnia od grzechu pierworodnego i wprowadza w przymierze z Bogiem (chrzest), umacnia darem Ducha Świętego do dawania świadectwa (bierzmowanie), jednoczy z Bogiem w sakramencie uobecnienia Jego zbawczej ofiary (Eucharystia), oczyszcza z grzechów i pojednuje (pokuta i pojednanie), umacnia na drogę cierpienia i uzdrawia (namaszczenie chorych), uświęca miłość małżonków (małżeństwo) i wszczepia w Chrystusa – Głowę, uzdalniając do rozdzielania Jego darów w posłudze Ludowi Bożemu (kapłaństwo) (R. Rogowski R., Śmierć jako sakrament życia, [w:] „Ateneum Kapłańskie” 1976, t. 87, z. 3, nr 407 s. 430-436). Krew Chrystusa jest bowiem „zdrojem miłosierdzia”, „pokojem i słodyczą serc naszych”.

Poprzez rany zadane Jezusowi Chrystusowi na Krzyżu, wypływa Jego święta Krew, która jest znakiem miłości do człowieka (J. P. Kremer, Zmartwychwstanie Jezusa przyczyną i wzorem naszego zmartwychwstania, [w:] „Concilium” 1970, nr 6-10 s. 239-240). Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Evangelium Vitae mówi, iż Krew, która płynie z przebitego boku Chrystusa na krzyżu (por. J 19,34) oręduje przed obliczem Ojca za braćmi (por. Hbr 7,25), jest Ona zatem źródłem doskonałego odkupienia i stanowi dar nowego życia – życia wiecznego. Krew Chrystusa jest objawieniem ogromu miłości Boga Ojca i ukazuje jednocześnie, jak cenny jest człowiek i jak ogromna jest wartość jego życia (EV 25).

Krew Chrystusa dla chrześcijanina nie tylko jest zaproszeniem do wdzięczności za dar odkupienia we własnym życiu, ale przede wszystkim do adoracji i przyjmowania tego Daru w sakramentach, jest on bowiem „zadatkiem życia wiecznego”, „wybawieniem dusz z otchłani czyśćcowej”. Jest ona godna wszelkiej chwały i czci, albowiem stanowi odpowiedź na realne potrzeby człowieka – obronę życia, szacunek dla godności każdego człowieka, służbę pojednaniu. Idea ta wyraża się także w Litanii do Najdroższej Krwi Chrystusa Pana, zwłaszcza w słowach dotyczących otuchy i oparcia, jaką Krew Jezusa przelana na Krzyżu stanowi dla chrześcijanina.

Reklama

Tym bardziej trzeba mieć na uwadze samodoskonalenie się, unikanie grzechu i miłosierdzie. Rany Chrystusa są bowiem wciąż niezagojone i chrześcijanin musi mieć świadomość tego, że swymi grzechami, swym niemoralnym postępowaniem pogłębia je. Rany Chrystusa są jednak otwarte dla duszy każdego po to, aby ją uzdrowić, dać nowe życie, oczyścić serce grzesznika. Dlatego też chrześcijanie z największym uszanowaniem i z całą żarliwością powinni czcić pięć Ran Syna Bożego, z których sączy się jego Krew „wcielonego Słowa Bożego”, „nowego i wiecznego Przymierza”, jak mówią słowa litanii.

Krew Jezusa Chrystusa przynosi ulgę w cierpieniu i chorobie, jednakże nie tylko w wymiarze doczesnym, ziemskim, ale przede wszystkim w wymiarze duchowym. Dlatego tak ważna jest modlitwa za dusze czyśćcowe, które już tego sami nie mogą robić. Oprócz pięciu Ran; Serca, przebitych rąk i nóg ważne jest nabożeństwo do Ran głowy, zadanej koroną cierniową. Bóg ukoronuje i przyodzieje szczególną chwałą tych, którzy będą oddawać hołd Ranom głowy Jezusa Chrystusa. Dostaną oni dar zrozumienia, mądrość i światłość. Ważne więc, aby adorować Jezusa przy Krzyżu Przenajświętszym i oddawać cześć i hołd z głębi serca.

Jezus odkupił nas wszystkich Przenajświętszą Krwią, dlatego Krew ta zmyje cały brud duchowy, jak zmyła grzech pierworodny, otworzy człowiekowi bramy do Nieba. Wypełni miłością i ugasi ludzkie pragnienia.

2014-09-03 16:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serce jest naszym ukrytym centrum

[ TEMATY ]

serce

Duch Święty

PublicDomainPictures

Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać.

To zdanie może nas zaskakiwać, gdyż zazwyczaj mniemamy, że wiemy, kim jesteśmy, o co nam w życiu chodzi, co jest dla nas dobre, itd. Kiedy jednak się na tym skupimy w refleksji, dochodzimy do wniosku, że tego wszystkiego nie wiemy. Sami dla siebie jesteśmy misterium. Nie jest to jednak prosta zagadka do rozwiązania, która, gdy ją poznamy, pozwala zacząć całkowicie panować nad sobą. Jest to misterium, czyli głębia, która przerasta nasze zdolności poznania, misterium, które poznawane coraz bardziej odsłania swoją głębię. Tak jest ze względu na prawdę, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. W naszym sercu odbija się głębia samego Boga i dlatego „jedynie Duch Boży może je zgłębić”. Jest ono darem, który nas zdumiewa, ale jednocześnie jest dla nas zadaniem, abyśmy stali się w naszym życiu i działaniu na obraz i podobieństwo samego Boga, czyli abyśmy żyli miłością do końca, jak ją nam pokazał Pan Jezus:
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,9-12).

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikMaryjny: odnajdź z nami drogę do Maryi!

2021-04-29 21:00

[ TEMATY ]

#NiezbędnikMaryjny

Karol Porwich/Niedziela

Maj to miesiąc szczególny, nie tylko ze względu na coraz cieplejsze dni i pięknie śpiewające ptaki. Maj to w Kościele miesiąc poświęcony Matce Bożej. Portal „Niedzieli” na ten wyjątkowy czas przygotował specjalny ewangelizacyjny projekt pt. #NiezbędnikMaryjny.

Pragniemy wspólnie z Wami każdego kolejnego dnia w maju odnajdywać drogę do Maryi. W naszym specjalnym internetowym kalendarzu znajdziecie co dzień nowe materiały przybliżające osobę Rodzicielki Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Jan Paweł II wyzwolił Polaków z lęku

2021-05-18 08:14

Archiwum KUL

Wybór kard. Karola Wojtyły na papieża to jeden z momentów zwrotnych dla narodu polskiego po II wojnie światowej. Jan Paweł II wyzwolił Polaków z marazmu i lęku – w przypadającą 18 maja 101. rocznicę urodzin Karola Wojtyły przypomina dr Robert Derewenda z Instytutu Historii KUL.

Rok 1978 stanowi punkt zwrotny w najnowszej historii Polski. Po II wojnie światowej Polacy zostali oddani pod wpływy Związku Sowieckiego. Ekspert z lubelskiego uniwersytetu zwraca uwagę, że mimo osamotnienia, prześladowań oraz indoktrynacji komunistycznej Polacy pozostali wierni własnej tradycji i kulturze łacińskiej, a oparciem w tym okresie stał się Kościół katolicki, jedyna struktura, która nie podlegała władzy komunistycznej. – W kościołach, na lekcjach religii czy wreszcie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nie posługiwano się nowomową komunistyczną. Nie „towarzyszono" sobie we wzajemnych zwrotach, nie podejmowano dyskursu wywodząc go z marksizmu – mówi historyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję