Reklama

11 listopada w Kielcach

2014-11-06 07:51

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 45/2014, str. 3

TER
Pomnik marszałka Piłsudskiego

Msza św. w bazylice, biegi niepodległościowe, musztry, parady, koncerty i kwesta dla polskich dzieci w Wilnie – tak zapowiadają się uroczystości 11 listopada w Kielcach, organizowane przez Wojewodę Świętokrzyskiego i Kielecki Szwadron Kawalerii im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich

Już 9 listopada w Kielcach odbędzie się Bieg Niepodległości, dla dwóch grup wiekowych – zapowiada Robert Mazur, dowódca Kieleckiego Szwadronu Kawalerii im. 13. Pułku Ułanów Wileńskich.

Bieg Niepodległości – o godz. 9 wystartują dorośli; pobiegną trasą z Parku Miejskiego, ulicami m.in. Sienkiewicza, Jana Pawła II, Ściegiennego, Stadion, z metą w Ośrodku Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej. Bieg po raz pierwszy jest atestowany, uczestnicy mają do pokonania 10 km. Dla najmłodszych (urodzonych po roku 2000) przewidziano jednokilometrową trasę, która będzie prowadziła przez park – początek o godz. 10. Ten dzień zakończy Pieśniobranie (godz. 16, OMPiO, ze śpiewem pieśni patriotycznych i przemarszem pod Pomnik Niepodległości).

Oficjalne uroczystości – 11 listopada o godz. 11, w bazylice katedralnej – Msza św. za Ojczyznę. Po Mszy św. nastąpi przemarsz z pl. NMP, ulicami Dużą, Sienkiewicza, Wesołą, Mickiewicza, przed odsłonięty w sierpniu 2014 r. pomnik Józefa Piłsudskiego (pl. Wolności) – gdzie po raz pierwszy będą się obywały oficjalne obchody Święta Niepodległości. Przewidziany jest także konkurs plastyczny dla dzieci.

Reklama

Do Kielc została zaproszona Reprezentacyjna Kompania Straży Granicznej z orkiestrą. Odbędzie się pokaz musztry i zmiana warty przed pomnikiem Piłsudskiego. Z kolei przed głównymi uroczystościami (przed Mszą św.) kawalerzyści z kieleckiego szwadronu zaprezentują się w paradzie konnej i tzw. kadrylu.

Kwesta na rzecz Wilejki – Odbędzie się także kwesta na potrzeby polskich szkół w Wilnie, organizowana we współpracy z Caritas kielecką. W 2013 r. uzyskano z niej blisko 6500 zł.

W kweście będą uczestniczyli wolontariusze: harcerze, ułani i członkowie Rodziny Szwadronowej Kieleckiego Szwadronu Kawalerii, uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Mikołaja Kopernika, Szkoły Podstawowej nr 28 im. Żołnierzy 4. Pułku Piechoty Legionów w Kielcach, słuchacze kieleckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz członkowie zaprzyjaźnionej z ułanami Grupy Teatralnej „Pegaz” z Buska-Zdroju i buskich szkół. Środki finansowe w wysokości 6.416.75 zł zebrane w czasie kwesty 3 maja i 11 listopada 2013 r. zostały w całości przeznaczone na wsparcie dla Polaków mieszkających w Nowej Wilejce na Litwie. Ten kierunek działania został obrany przez kieleckich ułanów nieprzypadkowo, ponieważ tam właśnie, w istniejącym do dziś budynku w latach 1922-1939 stacjonował 13 Pułku Ułanów – patron Kieleckiego Szwadronu Kawalerii i 13 Kieleckiej Drużyny Kawalerii Harcerskiej hufca ZHP Kielce-Miasto.

Zakupione upominki zostały tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2013 r., przekazane uczniom polskiej Szkoły Średniej im. Józefa Ignacego Kraszewskiego, Szkoły Początkowej „Zielone Wzgórze” i Świetlicy Środowiskowej Zgromadzenia Sióstr od Aniołów w Nowej Wilejce, w trakcie czwartej wizyty „Ułańskiego Mikołaja” w Wilnie.

Były to: telewizor, piłki do gry, paczki zabawek i słodyczy, sprzęt elektroniczny i komputerowy, krzesła do wyposażenia sali dydaktycznej (zakupione przez Fundacje Vive) oraz zestaw komputerowy (przekazany przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z Kielc). Były także książki od wydawnictwa „Jedność” z Kielc oraz płyty CD z polskimi kolędami i artykuły spożywcze od innych sponsorów. Organizatorzy ponownie liczą na hojność kielczan.

Tagi:
patriotyzm święto niepodległości

Reklama

Co z tym patriotyzmem?

2019-02-13 07:44

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 7/2019, str. II

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Patriotyzm według najprostszej definicji, to miłość do ojczyzny. Ale każda epoka dodawała do tej definicji jakieś swoje cechy, wzbogacała ją. Romantycy głosili patriotyzm walki – Polski nie było na mapach Europy i trzeba było sięgać do walki, kiedy sytuacje wymagały heroizmu i poświęcenia, ofiary z życia. Z kolei pozytywiści głosili patriotyzm pracy, bo taka była potrzeba chwili. Kiedy Polska była już wolna i suwerenna, trzeba było zadbać o jej utrzymanie i zatrzymanie, żeby wróg jej nie zagrabił. A ciągle byliśmy w zagrożeniu.

Myśląc o patriotyzmie, zawsze mam w pamięci i sercu przepiękny „Hymn do miłości Ojczyzny” bp. Ignacego Krasickiego: „Święta miłości kochanej ojczyzny./Czują cię tylko umysły poczciwe!/Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,/Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe...”. Na tych słowach wychowały się całe pokolenia Polaków, bohaterów walki o wolność. A jak jest z naszą miłością do ojczyzny, z naszym patriotyzmem?

Myślę, że najbliższym ojczyźnie słowem jest „zakorzenienie”. Ktoś ma swój dom, swoje miejsce na ziemi, w którym się urodził, w którym wzrastał, gdzie pochowani są jego bliscy, i mówi: to jest moje dziedzictwo. To także kwestia języka, krwi, kultury, religii. Wszystko to razem tworzy zakorzenienie. Z natury jest ono mocne, żeby dawać opór różnego rodzaju dziejowym wichrom i burzom.

I są pewne znaki narodowe, które powinniśmy darzyć szczególnym pietyzmem, i które podlegają szczególnej ochronie. To flaga, godło i hymn. Na tych symbolach młodzi ludzie uczą się miłości do ojczyzny. Dlatego zwłaszcza w święta narodowe, rocznice czy w uroczystości kościelne ludzie świadomi swego zakorzenienia i mający szacunek dla swej ojczyzny wywieszają flagi, wkładają w ręce dzieci małe proporczyki, i cieszą się, wskazując tym, że są Polakami.

Tak dzieje się nie tylko w Polsce. Wszystkie narody i państwa mają swoje znaki, które są dla nich ważne, ponieważ są dowodem ich tożsamości narodowej. Jak szanuje się swoje nazwisko, dowód osobisty, tak szanowane powinny być znaki narodowe.

Zawsze uczono patriotyzmu, wskazując na pewne wzorce osobowe, autorytety, osoby godne naśladowania. Dziś jest raczej tendencja, żeby autorytety ukazywać w tzw. życiowym świetle, a więc zwracając uwagę na brud, niedociągnięcia i przywary. Skutek? Nie ma autorytetów, bo nie pokazuje się całego wysiłku w dążeniu do doskonałości, tylko akcentuje się to, co się nie udało.

Istnieje także patriotyzm lokalny. Jest to ważne również w naszym mieście. Częstochowę i Jasną Górę po prostu trzeba kochać, zwłaszcza gdy się tutaj mieszka.

Niech podsumowaniem tego dotkniętego zaledwie tematu będzie zamyślenie nt. patriotyzmu św. Jana Pawła II zawarte w jego książce „Pamięć i tożsamość”. „Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste, umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą tego umiłowania staje się każde zagrożenie dla dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra, albo też dla jego odzyskania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo Biskupa Świdnickiego w związku z tragiczną śmiercią śp. Kristiny

2019-06-16 15:44

Bp Ignacy Dec

Drodzy diecezjanie,
wszyscy jesteśmy poruszeni i wstrząśnięci tragiczną śmiercią śp. Kristiny należącej do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach. Jako wspólnota diecezjalna przekazujemy wyrazy współczucia pogrążonej w bólu najbliższej rodzinie. Zapewniam o swojej modlitwie w intencji śp. Kristiny i Jej bliskich.

Ks. Sławomir Marek

Bardzo proszę, by we wszystkich kościołach diecezji w najbliższą niedzielę w ramach modlitwy wiernych włączyć intencję za śp. Kristinę i Jej rodzinę.

Niech Bóg, Źródło życia i nadziei udzieli pogrążonym w żałobie siły i pociechy w tym trudnym czasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak doszedł do Papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem. "Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

Langusta na Palmie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem