Reklama

Patriotyzm może być atrakcyjny

2014-11-06 10:34

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 45/2014, str. 6-7

Archiwum Organizatorów Parady
Mali kosynierzy – jedno z ciekawszych przebrań podczas parady

Kolorowo, radośnie, patriotycznie. Piłsudski na bryczce, kawalerowie na koniach, wojskowa orkiestra, a za nią kilka tysięcy przebranych dzieci i młodzieży, wrocławianie z kotylionami – tutaj historia dzieje się na żywo. Radosna Parada Niepodległości stała się nieodłącznym elementem wrocławskiego Święta Niepodległości.

Już od 12 lat 11 listopada jest we Wrocławiu obchodzony w sposób szczególny, a to za sprawą Radosnej Parady Niepodległości. To wydarzenie, w którym bierze udział kilka tysięcy dzieci i młodzieży, w barwnych strojach prezentują się wrocławskie szkoły. – 12 lat temu, w 2002 r., z Ewą Skrzywanek wpadłyśmy na pomysł zorganizowania Radosnej Parady Niepodległości. Chciałyśmy, żeby ta nasza niepodległość w końcu była przeżywana prawdziwie, radośnie, świetliście – mówi Małgorzata Olewińska-Syta, pomysłodawczyni i współorganizatorka parady, doradca metodyczny Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli. – Wystarczy popatrzeć na Amerykanów, jak świętują swój Dzień Niepodległości, jak Francuzi cieszą się i bawią, nie tylko składają wieńce. Wszystko płynie prosto z serca, bo niepodległość, wolność, ojczyzna to wartości, z których należy się cieszyć, być dumnym.

Patriotyzm może być atrakcyjny

Organizatorkom zależało, by w świętowanie Dnia Niepodległości zaangażować dzieci młodzież, by w atrakcyjny sposób pokazać im, jak ważny jest patriotyzm. – Kiedy dzieciom pokażemy tylko nudne apele, nie zainteresujemy ich patriotyzmem. Trzeba patriotyzm i miłość do ojczyzny pokazać im w atrakcyjnej formie. A przecież mamy tylu wspaniałych bohaterów, tyle pięknych zwycięstw, dlatego na paradę dzieci przychodzą przebrane za postaci historyczne – opowiada pani Małgorzata.

A inwencji dzieciom nie brakuje, każdej szkole zależy na tym, by przebrać się jak najciekawiej. Byli kosynierzy, ułani, stoczniowcy z Lechem Wałęsą, wojowie Mieszka I, orły, husaria na hulajnogach. – Dzieci – razem ze swoimi nauczycielami, którzy nie liczą czasu ani wysiłku, by uczniów przygotować do parady – są bardzo pomysłowe. Ostatnio mieliśmy piękną figurę kasztanki, o rozmiarach normalnego konia, którą robiła Wicedyrektor ze SP nr 93 razem ze swoim mężem. Na tej kasztance siedział Piłsudski z żoną. W ich rolach przebrani uczniowie szkoły – mówi pani Małgorzata. – Szkoły tym żyją, rywalizują między sobą o najlepsze pomysły, najlepsze przebrania. Warto przyjść na paradę i zobaczyć młodzież świętującą i ciesząca się z niepodległości – dodaje.

Reklama

Wąsy Marszałka Piłsudskiego

Radosna Parada to nie wszystko. Dzieci uczestniczą także w konkursach plastycznych i literackich poświęconych niepodległości. Tematy podawane są już we wrześniu, a panie z Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli co roku starają się, aby były one atrakcyjne i niepowtarzalne. – Hitem były prace na temat wąsów marszałka Piłsudskiego. Była szabla polska, orzeł biały, były limeryki i fraszki na niepodległość, sms-y niepodległościowe. Organizowałyśmy fantastyczny konkurs na koszulki niepodległościowe, gdzie dzieci aranżowały własne koszulki, był też konkurs na graffiti. W tym roku mamy husarię, naszą dumę narodową – mówi Lidia Zyga z WCDN.

Prace konkursowe można podziwiać na wystawie organizowanej w bazylice garnizonowej.

Inny świat

W dzisiejszych mediach patriotyzm ukazywany jest jako nudny, mało atrakcyjny, „obciachowy”– jak mówią młodzi ludzie. Odbiega to zupełnie od rzeczywistości i od tego, czym naprawdę żyją ludzie.– Kiedy wracamy do domu po Radosnej Paradzie, gdzie widzimy kilka tysięcy wspaniałych ludzi cieszących się z niepodległości, cieszących się swoim krajem, swoją historią – od malucha po seniora – zazwyczaj nie włączamy już telewizora, bo to psuje nam ten wspaniały dzień – mówi pani Małgosia. – Media pokazują zupełnie inny świat: zazwyczaj można wtedy w telewizorze zobaczyć bójki, materiały niebudujące, negatywne. Nie pokazują prawdziwej radości i dumy, która jest w ludziach, jakby niepodległość, patriotyzm były czymś zupełnie nieważnym, niemodnym. Nasza radosna parada w mediach nie ma przebicia.

– Media kreują dziwną rzeczywistość. Na paradzie widać tak naprawdę, jakimi wartościami żyją ludzie – dodaje pani Lidia. – Jest biało-czerwono, kolorowo, wszyscy się cieszą, machają – to prawdziwe świętowanie niepodległości. Starsi z łezką w oku śpiewają z młodzieżą pieśni patriotyczne, cieszą się, że młodzi znają słowa, potrafią te pieśni śpiewać. Dla weteranów jest to coś ogromnie ważnego, dającego im nadzieję na dobrą przyszłość dla Polski. Trzeba iść na przekór głównemu nurtowi kreowanemu w mediach i pokazać młodzieży, że warto być patriotą, warto mieć nadzieję, warto zmieniać świat. Od nas naprawdę wiele zależy, tylko trzeba chcieć.

Od 60 do 7000

Przez wszystkie lata Radosna Parada Niepodległości rozwijała się i poszerzała swoją działalność. – Gdy zaczynałyśmy w 2002 r. w Rynku było nas 60 osób, w ubiegłym roku w paradzie wzięło udział około 7 tys. uczestników. To są uczniowie, nauczyciele, rodziny uczniów, przyjaciele szkoły, ale też tłumnie przychodzą wrocławianie. W Polsce na taką skalę nie ma nigdzie takiej powszechnej mobilizacji szkół, takiego pospolitego ruszenia dzieci i młodzieży. A przecież to od nich zależy przyszłość naszej ojczyzny i to ich trzeba rozkochać w Polsce – podkreśla pani Małgosia.

Ten wzrost frekwencji i popularności parady pokazuje, jak bardzo potrzebne są dzisiaj takie pozytywne, patriotyczne wydarzenia. W paradzie, oprócz dzieci i młodzieży, biorą udział m.in. harcerze, seniorzy, szermierze, klub Harleya-Dawidsona, samochody „Garbus”. – Zależy nam, żeby w paradę włączały się różne instytucje i żeby naprawdę było barwnie. To jest dzień dumy narodowej, dzień radości z odzyskanej niepodległości – mamy się z czego cieszyć, mamy co świętować – przekonuje pani Lidia.

Polska historia jest piękna

11 listopada może być dla nas szansą, by z szerszej perspektywy spojrzeć, jak żyjemy jako wolny naród, by przypomnieć sobie drogę, która doprowadziła Polskę do niepodległości. Nie myślmy o 11 listopada, jak o martwej dacie. Radosna Parada Niepodległości jest wspaniałą okazją do ożywienia historii. – Polska historia jest piękna i trzeba o tym młodzieży przypominać. Każdy kraj ma smutne i dramatyczne momenty historii. Chodzi o to, by zaakcentować to co jest dobre, to z czego powinniśmy być dumni, czego powinniśmy uczyć się od naszych przodków – podkreśla pani Małgosia. – To, że żyjemy w globalnej wiosce, że nazywa się nas obywatelami Europy, obywatelami świata, nie zmienia faktu, że jesteśmy Polakami, mamy swoją tożsamość, kulturę, historię. Mamy się czym chwalić i z czego być dumni.

* * *

Program radosnych obchodów Święta Niepodległości:

Godz. 10.00 – Msza św. w bazylice mniejszej pw. św. Elżbiety celebrowana przez abp. Józefa Kupnego

Godz. 11.00 – zbiórka szkół na Rynku – uczniowie z wrocławskich szkół ustawiają się do uroczystego apelu i parady

Godz.11.30 – uroczysty apel niepodległościowy i koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych

Godz. 12.30 – XIII Radosna Parada Niepodległości – przemarsz w ustalonym porządku: pl. Solny, ul. Ruska, Kazimierza Wielkiego, pl. Dominikański, ul. Wita Stwosza, Rynek

Godz. 13.30 – pokazy szermiercze – Szkoła Szabli Polsko-Węgierskiej oraz uczniów i absolwentów Szermierczej Szkoły Sportowej nr 85 we Wrocławiu,
– ogłoszenie wyników konkursu Radosna Parada Niepodległości,
– odpalenie salwy honorowej przez Bractwo Kurkowe na cześć Święta Niepodległości
– wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych, legionowych

Imprezy towarzyszące:
– miasteczko harcerskie na pl. Solnym
– wystawa prac konkursowych dzieci i młodzieży z wrocławskich szkół i placówek oświatowych w ramach XIII edycji Radosnych Obchodów Święta Niepodległości – kościół pw. św. Elżbiety
– prezentacje sprzętu wojskowego, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, klubu Harleya Davidsona

Tagi:
patriotyzm

Co z tym patriotyzmem?

2019-02-13 07:44

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 7/2019, str. II

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Patriotyzm według najprostszej definicji, to miłość do ojczyzny. Ale każda epoka dodawała do tej definicji jakieś swoje cechy, wzbogacała ją. Romantycy głosili patriotyzm walki – Polski nie było na mapach Europy i trzeba było sięgać do walki, kiedy sytuacje wymagały heroizmu i poświęcenia, ofiary z życia. Z kolei pozytywiści głosili patriotyzm pracy, bo taka była potrzeba chwili. Kiedy Polska była już wolna i suwerenna, trzeba było zadbać o jej utrzymanie i zatrzymanie, żeby wróg jej nie zagrabił. A ciągle byliśmy w zagrożeniu.

Myśląc o patriotyzmie, zawsze mam w pamięci i sercu przepiękny „Hymn do miłości Ojczyzny” bp. Ignacego Krasickiego: „Święta miłości kochanej ojczyzny./Czują cię tylko umysły poczciwe!/Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,/Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe...”. Na tych słowach wychowały się całe pokolenia Polaków, bohaterów walki o wolność. A jak jest z naszą miłością do ojczyzny, z naszym patriotyzmem?

Myślę, że najbliższym ojczyźnie słowem jest „zakorzenienie”. Ktoś ma swój dom, swoje miejsce na ziemi, w którym się urodził, w którym wzrastał, gdzie pochowani są jego bliscy, i mówi: to jest moje dziedzictwo. To także kwestia języka, krwi, kultury, religii. Wszystko to razem tworzy zakorzenienie. Z natury jest ono mocne, żeby dawać opór różnego rodzaju dziejowym wichrom i burzom.

I są pewne znaki narodowe, które powinniśmy darzyć szczególnym pietyzmem, i które podlegają szczególnej ochronie. To flaga, godło i hymn. Na tych symbolach młodzi ludzie uczą się miłości do ojczyzny. Dlatego zwłaszcza w święta narodowe, rocznice czy w uroczystości kościelne ludzie świadomi swego zakorzenienia i mający szacunek dla swej ojczyzny wywieszają flagi, wkładają w ręce dzieci małe proporczyki, i cieszą się, wskazując tym, że są Polakami.

Tak dzieje się nie tylko w Polsce. Wszystkie narody i państwa mają swoje znaki, które są dla nich ważne, ponieważ są dowodem ich tożsamości narodowej. Jak szanuje się swoje nazwisko, dowód osobisty, tak szanowane powinny być znaki narodowe.

Zawsze uczono patriotyzmu, wskazując na pewne wzorce osobowe, autorytety, osoby godne naśladowania. Dziś jest raczej tendencja, żeby autorytety ukazywać w tzw. życiowym świetle, a więc zwracając uwagę na brud, niedociągnięcia i przywary. Skutek? Nie ma autorytetów, bo nie pokazuje się całego wysiłku w dążeniu do doskonałości, tylko akcentuje się to, co się nie udało.

Istnieje także patriotyzm lokalny. Jest to ważne również w naszym mieście. Częstochowę i Jasną Górę po prostu trzeba kochać, zwłaszcza gdy się tutaj mieszka.

Niech podsumowaniem tego dotkniętego zaledwie tematu będzie zamyślenie nt. patriotyzmu św. Jana Pawła II zawarte w jego książce „Pamięć i tożsamość”. „Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste, umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą tego umiłowania staje się każde zagrożenie dla dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra, albo też dla jego odzyskania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Suplikacje za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku NMP Częstochowskiej

2019-06-14 12:24

Ks. Mariusz Frukacz

Zgodnie z zaleceniem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, począwszy od dziś, do dnia 30 czerwca włącznie we wszystkich kościołach i kaplicach na terenie archidiecezji częstochowskiej mają zostać odśpiewane Suplikacje w duchu wynagrodzenia za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Jak czytamy w Zarządzeniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie Suplikacje mają być odśpiewane podczas nabożeństw ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa (tzw. nabożeństw czerwcowych) po litanii i antyfonie.

Suplikacja z języka łac. “supplicatio” oznacza błaganie i prośbę. Pierwsza strofa jest polskim tłumaczeniem starej pieśni łacińskiej zaczynającej się od słów: Święty Boże, święty mocny. Suplikacja ma charakter błagalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Archiwum

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem