Reklama

Adwentowa gotowość

2014-11-27 10:33

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 48/2014, str. 1, 6

Bożena Sztajner

Czy między 1 i 2 listopada a Bożym Narodzeniem jest w ogóle czas na Adwent? Telewizyjne reklamy na Christmas ruszają już 3 listopada, na wystawach sklepowych i wszędzie tam, gdzie się da – przedświąteczny szał. Możemy się nie zgadzać z tezą wielkiego pisarza Wiesława Myśliwskiego: „Wszyscy jesteśmy ze wsi” (nie jestem), ale żal mi takiego Adwentu sprzed lat: pełnego powagi i symboli, z życia ludu rodem, gdy obrzędy mobilizowały do zadumy i oczekiwania na radość Godów, do podjęcia wysiłku i wyrzeczenia. Że otoczka folklorystyczna to za mało, że może zbyt to powierzchowne rozumowanie, płytkie? A co dzisiaj jest głębokie...?

Dobrze, że są roraty

Na szczęście, nadal w kościołach odprawiane są roraty, ale – jak zauważa wielu księży diecezji kieleckiej – uczestniczą w nich głównie dzieci komunijne, rzadko z rodzicami, albo osoby starsze. Ludzie w sile wieku, średnie pokolenie – nie „szukają duchowości Adwentu, nie chodzą na roraty”. Ta opinia stosuje się głównie do parafii miejskich, w wiejskich roraty wciąż są kochane.

Ks. Dariusz Gącik, proboszcz podkieleckiej parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Słowiku, zaznacza, że „tylko człowiek wolny potrafi świętować oraz że uczestnictwo w Mszach świętych roratnich pomaga nabrać dystansu wobec pokusy komercjalizacji świąt i przygotować się duchowo do przyjścia naszego Zbawiciela na ziemię”. Jego zdaniem, wyzwaniem duszpasterskim jest z jednej strony zachęcenie wiernych do uczestnictwa w liturgii, a z drugiej, przygotowanie propozycji formacyjnej skierowanej zarówno do dzieci, rodziców, jak i osób starszych. – Chodzi bowiem o to, aby Msze święte roratnie były wydarzeniem rodzinnym. Dlatego nasza parafia w tym roku zaproponowała wiernym pochylenie się nad postaciami związanymi z rodziną i przyjaciółmi Jezusa – mówi ks. Gącik.

Reklama

Ks. Wiesław Stępień, proboszcz wiślicki, podkreśla: – Adwent to szczególnie piękny okres, zachęcający do radosnego czuwania, to czas, którego nie wolno zaspać! To jest mój piąty adwent w tej parafii – i obserwuję lekką tendencję zwyżkową frekwencji wiernych, choć roraty są u nas wcześnie, o 6.30. Staramy się wzbogacać je o dodatkowe elementy. W drugiej części Adwentu jest śpiewana Nowenna do Dzieciątka Jezus. O ile wiem, jest ona śpiewana już w niewielu regionach Polski. Rozdajemy śpiewniki, a na początku jest obrzęd zapalenia świecy roratniej ze słowami „Jestem gotowy na sąd Boży”, co stanowi wezwanie do refleksji nad własnym życiem. Dzieciom, które muszą być dowożone do szkół, i młodzieży, proponujemy roraty dwa razy w tygodniu po południu, z lampionami, z losowaniem figurki Dzieciątka, która jest zabierana do domów na adorację rodzinną.

Także ks. Edmund Nocoń, proboszcz w Krzcięcicach, podtrzymuje zwyczaj rorat o 6.30 rano. – „Jak roraty, to roraty” mówią u nas, na próby wprowadzenia rorat po południu. Musi być świt, mróz i śnieg skrzypiący pod butami –stwierdza. Jego zdaniem, poziom niezłego uczestnictwa w roratach utrzymuje się, z niewielką tendencją zniżkową.

Dzieci na roratach

Mówi ks. Michał Haśnik, z parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Kazimierzy Wielkiej: – Na kilka tygodni przed Adwentem rozpoczynamy rozprowadzanie lampionów roratnich, Msza św. roratnia rozpoczyna się bowiem w ciemności od procesji z lampionami, a dorośli mają zapalone świece. Dopiero na hymn „Chwała na wysokości Bogu” zostają zapalone w kościele światła. To podoba się dzieciom, bo po co im lampiony, skoro w kościele jest jasno? W czasie rorat głoszone są specjalne kazania do dzieci. Jeżeli nie ma kazania dla dzieci – dzieci nie przyjdą do kościoła, bo będą się nudzić!

Codziennie dzieci otrzymują obrazki, na których mają wypisane trzy pytania z kazania. Następnego dnia odbywa się losowanie nagród. Losujemy także figurkę Matki Bożej – wylosowane dziecko zabiera Maryję do domu i razem ze swoją rodziną odmawia w domu modlitwę. Dużym udogodnieniem dla dzieci i rodziców jest odprawianie rorat po południu, a nie rano. Wtedy dzieci mają możliwość przyjścia do kościoła „na spokojnie” wraz z rodzicami, po skończonych obowiązkach szkolnych.

To wszystko powoduje, że na roratach kościół jest pełen ludzi i dzieci. Tak jest w Kazimierzy Wielkiej, tak jest także w Bilczy.

Adwentowe zaloty

Choć Adwent był do niedawna czasem powagi, długie wieczory sprzyjały bliższym kontaktom, poznawaniu się wzajemnemu, krótko mówiąc – zalotom, a w konsekwencji zrękowinom i ślubom, które zawierano w Boże Narodzenie, a najlepiej w karnawale. W listopadowe i grudniowe wieczory zbierano się po domach na tzw. darcie pierza i szatkowanie kapusty, a przy okazji – na snucie opowieści, także o zmarłych. Wypominkowy listopad upływał powoli, wieczory były dłuższe, a czasu coraz więcej, tym bardziej że po św. Marcinie (11 listopada) ustawały wszelkie prace polowe. Ziemia odpoczywała, a z nią ludzie. „Kto ziemię w adwent pruje, ta mu trzy lata choruje”, mawiano.

Z czasem Adwentu wiązało się wiele nakazów i zakazów, np. należało na tyle wcześnie zakisić kapustę, aby była gotowa na Gody; powinno się zakończyć wszelkie prace polowe, okręcić młode drzewka, a do św. Marcina – oddać długi i rozliczyć się z dworem. Ks. Władysław Sierakowski w swoich „Materiałach do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa” odnotował, że ludność zamieszkała okolice Pińczowa przez cały okres Adwentu nie spożywała siemienia lnianego, konopnego i maku. „W niektórych domach dopiero na wilią, a na wieczerzę kosztują tych nasion, aby ich w ciągu roku nie brakło” – pisał ks. Sierakowski.

Z początkiem Adwentu wiąże się wspomnienie popularnych świętych: św. Barbary (w Kielcach szczególnie czczonej na Karczówce, gdzie górnicy obchodzą swoje święto), św. Mikołaja i św. Łucji. Z ich kultem wiążą się popularne przysłowia: „Niechaj każdy pamięta – jaka Barbara takie święta”; „Na św. Mikołaja czeka dzieciąt cała zgraja”; „Kiedy na Łucję mróz, smaruj chłopie wóz”.

Adwentuski

Dawniej Adwent, na Wzór Wielkiego Postu rozpoczynał się od św. Marcina i trwał 40 dni. Obwiązywał w tym czasie post, co prawda łagodniejszy niż przed Wielkanocą, niemniej w myśl dzisiejszych pojęć, rygorystyczny. Zwano go „czterdziestnicą”. Spożywano postne jadło z całą bezwzględnością. Dopiero w VI wieku Adwent rozpoczynał się na cztery tygodnie przed Godami.

W Świętokrzyskiem, które nie dopracowało się szczególnie efektownych wzorców kulturowych, trzeba odnotować stosowanie w adwencie czarnych zapasek, tzw. adwentusek, które podkreślały nastrój powagi. Kieleccy etnografowie twierdzą, że jeszcze w latach 70. XX wieku kobiety nosiły je w Górach Świętokrzyskich. Potwierdza to m.in. ludowe malarstwo.

Czy tęsknimy za dawnym obyczajem? Pewnie tak, skoro koła gospodyń wiejskich (z Ciekot, Nowej Słupi) z powodzeniem odtwarzają obrzędy we współczesnych prezentacjach i angażują w nie młodzież. Podobnie dzieje się na scenach Wojewódzkiego Domu Kultury. Stąd już niedaleko do refleksji o dawnych adwentowych preferencjach, w każdym razie bliżej niż do reklamy Coca-Coli z Santa Claus w roli głównej.

Tagi:
adwent

Reklama

Zebrane rozważania Benedykta XVI o Adwencie

2018-12-20 11:29

JM

Mystagogia Benedicti to nowa książka, która zbiera w jedną pozycję rozproszone teksty papieża Benedykta XVI, dotyczące tajemnic roku liturgicznego, zaczynając od Adwentu. Wydawcą jest benedyktyńska fundacja „Ordo et Pax” we współpracy z ks. dr. Andrzejem Demitrowem, pasjonatem myśli Benedykta XVI.

List do wydawców książki skierował papież senior. „Jest to dla mnie zachęta i radość, że wydaniem tekstów, które przedstawiłem chrześcijanom jako biskup Rzymu, możecie pomóc ludziom w Waszym kraju w czytaniu i zrozumieniu Pisma Świętego” – napisał.

„Pomimo upływu lat, wspomniane wypowiedzi papieża-seniora nie straciły nic ze swej głębi i aktualności – pisze we wstępie redaktor serii, ks. Andrzej Demitrow. Tym bardziej dziwi fakt, że te rozważania papieskie nie zostały dotychczas wydane całościowo”.

I dalej wyjaśnia, według jakiego klucza dokonał wyboru tekstów: „W pierwszej części adwentowego tomu zamieściliśmy rozważania papieskie wygłoszone przed południową modlitwą Anioł Pański w kolejne niedziele Adwentu i w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, przez wszystkie lata pontyfikatu. W drugiej części zebraliśmy homilie, które Benedykt XVI wygłosił podczas celebracji nieszporów adwentowych i podczas spotkań ze środowiskami uniwersyteckimi Rzymu. W części trzeciej tego tomu zamieściliśmy katechezy z audiencji generalnych, które były poświęcone bezpośredniemu przygotowaniu do Świąt Bożego Narodzenia. Choć ich charakter jest już wyraźnie świąteczny, to jednak decydujący kontekst pozostaje wciąż adwentowy, zwłaszcza w głębokich nawiązaniach do tekstów liturgicznych ostatnich dni Adwentu”.

Planowane są kolejne pozycje dotyczące Bożego Narodzenia i Wielkanocy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie fałszywych informacji dotyczących metropolity krakowskiego

2019-08-21 19:44

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

"Prosimy o niepublikowanie oraz niepowielanie fałszywych informacji na temat rzekomych słów Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego" - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej. Oświadczenie wydane zostało w związku z licznymi fałszywymi informacjami dotyczącymi metropolity krakowskiego pojawiającymi się i rozpowszechnianymi w mediach społecznościowych. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej podaje również adresy stron internetowych, które są autoryzowanym źródłem informacji nt. nauczania i posługi abp. Marka Jędraszewskiego.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Publikujemy oświadczenie w sprawie tworzenia i upowszechniania fałszywych informacji na temat rzekomych wypowiedzi, apeli i opinii przypisywanych Metropolicie Krakowskiemu Arcybiskupowi Markowi Jędraszewskiemu.

OŚWIADCZENIE

W związku z licznymi fałszywymi informacjami na temat rzekomych apeli, wpisów i opinii wyrażanych jakoby przez Metropolitę Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, publikowanych i powielanych między innymi w mediach społecznościowych, oświadczamy, że Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski nie posiada prywatnego profilu w żadnym medium społecznościowym ani innym w Internecie. Żadna osoba prywatna ani instytucja poza Kurią Metropolitalną w Krakowie i Biurem Prasowym Archidiecezji Krakowskiej nie jest upoważniona przez Metropolitę Krakowskiego do publikowania jako źródło oświadczeń, listów, apeli, wystąpień i opinii w Jego imieniu, a tym bardziej do przedstawiania ich jako słów Księdza Metropolity. Wszelkie pojawiające się w przestrzeni medialnej strony nazwane „Abp Marek Jędraszewski” i podobne, powstały oraz publikują treści bez wiedzy i zgody Metropolity Krakowskiego.

Jedynym wiarygodnym, autoryzowanym źródłem informacji na temat wydarzeń w Archidiecezji Krakowskiej oraz nauczania i posługi Pasterskiej Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, z których mogą korzystać media i osoby prywatne na określonych zasadach, to strona Archidiecezji Krakowskiej diecezja.pl oraz oficjalne strony w Internecie:

Facebook https://www.facebook.com/ArchKrakowska/,

Twitter https://twitter.com/archkrakowska,

Instagram https://www.instagram.com/archidiecezja_krakowska/, Youtube https://www.youtube.com/channel/UCzzPqjb5brmGyU1sgsS0VWA/videos

Flickr https://www.flickr.com/photos/archidiecezjakrakow/albums

Prosimy o niepublikowanie oraz niepowielanie fałszywych informacji na temat rzekomych słów Metropolity Krakowskiego Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego i korzystanie z podanych wyżej źródeł.

Joanna Adamik

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kraków 21.08.2019r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W siedem dni 1000 km!

2019-08-23 19:21

Marian Florek

Najdłuższa polska pielgrzymka jaka w tym roku dotarła na Jasną Górę liczyła 640 km. Na jej pokonanie pątnicy z Helu mieli 19 dni. A ile dni potrzebowali uczestnicy, liczącej ponad 1000 km. „Pielgrzymki Biegowej” wiodącej z Şumuleu Ciuc w Rumunii na Jasną Górę? 7 dni! I własnie po tygodniu od startu w dniu 23 sierpnia br. biegacze dotarli do Częstochowy.

Marian Florek

Idea takiej formy uczczenia Matki Bożej Jasnogórskiej zrodziła sie trzy lata temu – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” pomysłodawca pielgrzymki Marian Płaszczyk, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę.

Trasa była ciężka, pełna niespodzianek i dramatycznych wydarzeń. Do pomocy w pokonywaniu trudności na szlaku poproszono rowerzystów, którzy osłaniali biegnących od np. watah bezpańskich psów – zwierzał się p. Plaszczyk. Czasami trzeba było się bronić i przed nieżyczliwymi ludźmi. Ale dzięki opiece Matki Najświętszej wszystko dobrze się skończyło – podkreślił w dalszej części rozmowy nasz interlokutor. Oczywiście było też sporo radości, zwłaszcza na postojach w poszczególnych miejscowościach, gdzie witali się z Matką Bożą o różnych obliczach ale zawsze o jednym sercu i gdzie ojcowie paulini okazywali wiele troski wobec zmęczonych pielgrzymów. Tę opinię potwierdziło w rozmowie z naszym tygodnikiem wielu młodych i starszych uczestników biegu.

Biegaczy było dziesięciu a rowerzystów dwóch. System biegu jaki obrali uczestnicy pielgrzymki był nie tyle sztafetowy co – jak określił pomysłodawca - „po sznurku”. Na Szczycie pielgrzymów powitał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który z serca ich pobłogosławił, odmówił wspólną modlitwę i chwilę życzliwie porozmawiał.

Hasłem Biegowej Pielgrzymki były słowa papieża św. Jana Pawła II: „Bóg dokonał już rzeczy niezwykłych, trzeba dalej iść w tym kierunku z ufnością i zapałem (…), wierząc w Chrystusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem