Styczeń to szczególny miesiąc dla Zakonu Paulinów. Ojcowie i bracia czczą w tym czasie patriarchę swojego Zakonu – św. Pawła Pierwszego Pustelnika. 10 stycznia rozpoczęła się nowenna ku jego czci, zwana Pawełkami. Codziennie przez osiem wieczorów wszyscy ojcowie i bracia paulini oraz częstochowianie i pielgrzymi gromadzili się w Kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika oraz w przylegającej do niej bazylice. Modlitwa „Pawełek” składa się z odśpiewania jednego z dwóch hymnów ku czci św. Pawła oraz kazania nowennowego, które głosi jeden z ojców paulinów. W tym roku byli to: o. Andrzej Grad, o. Michał Legan, o. Ryszard Kowalski, o. Marcin Ciechanowski, o. Krzysztof Grzesica, o. Marcin Minczyński, o. Piotr Gałdyn, o. Jan Berny. Hymny opowiadają o prześladowaniu chrześcijan mającym miejsce w czasie panowania rzymskich cesarzy Decjusza i Waleriana oraz o życiu św. Pawła na pustyni w Egipcie. Hymny śpiewają na przemian zakonnicy i wierni przy akompaniamencie Jasnogórskiej Orkiestry Dętej pod dyrekcją Marka Piątka oraz z udziałem jasnogórskich chórów, na przemian: Chóru Dziewczęcego „Filiae Mariae” i Chóru Żeńskiego „Kółeczko” pod dyrekcją Marioli Jeziorowskiej oraz Chóru Chłopięco-Męskiego „Pueri Claromontani” pod dyrekcją Jarosława Jasiury. Na zakończenie nowenny następuje zawsze oddanie czci wystawionym relikwiom świętego patriarchy zakonu.
Reklama
15 stycznia na Jasnej Górze paulini przeżywali wewnętrzną uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Przed Cudownym Obrazem Matki Bożej została odprawiona uroczysta wspólnotowa Msza św., której przewodniczył bp Łukasz Buzun, paulin, mianowany w roku 2014 r. przez papieża Franciszka biskupem pomocniczym diecezji kaliskiej. W czasie Eucharystii ojcowie i bracia ponowili śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Bp Buzun świętował w tym dniu jubileusz 25-lecia profesji zakonnej. Wraz z nim jubileusz obchodził br. Wojciech Zdziarstek. – Dzisiaj, przeżywając uroczystość św. Pawła, zwracamy swój wzrok, wzrok naszej duszy, ku Najświętszej Maryi Pannie, która jest Królową Pustelników, która ma swoje szczególne miejsce na Jasnej Górze, która jest nam bliska – mówił w homilii bp Buzun.
W Zakonie Paulinów 16 stycznia obchodzone jest święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Pustelników, Matki i Opiekunki Zakonu. Porannej Mszy św. konwentu ojców paulinów na Jasnej Górze przewodniczył przeor o. Marian Waligóra, który na wstępie powiedział: – Poprzez burzliwe dzieje naszego zakonu, burzliwe dzieje Jasnej Góry my, Polacy, ale również i my, paulini, doświadczaliśmy mocnego, matczynego prowadzenia i pomocy Matki Bożej.
W okolicznościowym kazaniu podprzeor o. Mieczysław Polak przypomniał słowa papieża Jana Pawła II wypowiedziane podczas spotkania z ojcami i braćmi na Jasnej Górze 19 czerwca 1983 r.: „Miłość jest jedyną naszą siłą w naszej walce z mocami ciemności”. Pod przewodnictwem Przeora Jasnej Góry ojcowie i bracia ponowili synowskie zawierzenie Matce Bożej.
W ostatnim dniu nowenny – w niedzielę 18 stycznia – uroczystą Mszę św. sprawował w Bazylice Jasnogórskiej abp Stanisław Nowak, który również wygłosił kazanie. Ostatnie nabożeństwo „Pawełkowe” zostało odprawione pod przewodnictwem bp. Antoniego Długosza z Częstochowy. Licznie uczestniczyły w nim dzieci, które obdarowane zostały błogosławieństwem i upominkami.
Warto zobaczyć w TVP 1
Reklama
Film dokumentalny w reżyserii Krzysztofa Tadeja pt. „Światem rządzi Bóg” – o słynnym paulinie o. Jerzym Tomzińskim, legendzie Zakonu Paulinów – zostanie pokazany w TVP 1 w poniedziałek 2 lutego br. o godz. 22.05. Ten film trzeba zobaczyć. To kawał historii Kościoła ostatnich dziesięcioleci i historii naszej Ojczyzny. Zapraszamy przed telewizory.
Redakcja
Górnicy proszą o ratunek
Delegacja Górniczej „Solidarności” Regionu Śląsko-Dąbrowskiego z kopalni Bobrek-Centrum, zagrożonej likwidacją, zgromadziła się 17 stycznia br. na Jasnej Górze na modlitwie o pomoc w obronie zagrożonych kopalń. Mszy św. sprawowanej w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej w intencji górników przewodniczył i homilię wygłosił o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry.
– Dziś, w sobotę Matki Bożej Królowej Polski, na Jasnej Górze wśród wielu pielgrzymów modlą się górnicy. Modlą się w tym miejscu szczególnym dla każdego katolika i Polaka, w miejscu jednoczącym w różnorodności, w miejscu nawrócenia i naprawiania siebie. Proszą Boga, przyzywając orędownictwa Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, o błogosławieństwo w zmaganiach o prawo do pracy i godnego życia – mówił w powitaniu o. Polak.
Na zakończenie Mszy św. górnikom zostało przekazane z Jasnej Góry światło wiary i nadziei. Delegacja otrzymała również specjalny list od przeora Jasnej Góry o. Mariana Waligóry z wyrazami umocnienia duchowego. Światło zostało zawiezione do Bytomia i następnego dnia, w niedzielę 18 stycznia, przekazane podczas Mszy św. pozostałym zagrożonym kopalniom: Brzeszcze, Pokój i Sośnica-Makoszowy.
Zapowiedzi
26-29 stycznia – 24. Sympozjum dla Księży Rekolekcjonistów, Ojców Duchownych i Spowiedników Kapłańskich
31 stycznia – Noworoczny Koncert Jasnogórskiej Orkiestry Dętej – godz. 17.30, Bazylika Jasnogórska, wstęp wolny
2 lutego – 26. Pielgrzymka Parlamentarzystów Polskich na Jasną Górę.
Na poligonie wojskowym we wsi ’t Harde na skraju lasu Veluwe w prowincji Geldria, największej w Holandii, trwa pożar. Według krajowego koordynatora ds. pożarów terenów naturalnych Edwina Koka z Holenderskiego Instytutu Bezpieczeństwa Publicznego jest to „wyjątkowo duży pożar”. Nie ma informacji o poszkodowanych.
Holenderskie ministerstwo obrony potwierdziło nadawcy publicznemu NOS, że pożar na poligonie wybuchł podczas ćwiczeń. Wydano alert NL-Alert dla kilku regionów.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Papamobile wyruszy latem w niezwykłą podróż przez Stany Zjednoczone, by zwrócić uwagę na dramat dzieci dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Inicjatywa wspierana przez Dykasterię ds. Posługi Miłosierdzia oraz organizację Cross Catholic Outreach połączy pomoc humanitarną z modlitwą i refleksją - podaje Vatican News.
We wtorek 28 kwietnia papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín przekazał klucze do papamobile prezes organizacji Michele Sagarino. Dzień później spotkała się ona z Papieżem Leonem XIV po audiencji generalnej. To symbolicznie rozpoczęło projekt „American Catholic Heroes: The Road Trip for Hope”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.