Reklama

Debata o sztuce

2015-03-12 11:54

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 11/2015, str. 2

Piotr Lorenc
Spotkanie Komisji ds. Sztuki Sakralnej Diecezji Sosnowieckiej

W Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu 26 lutego zebrała się po raz pierwszy nowa Komisja ds. Sztuki Sakralnej Diecezji Sosnowieckiej. Skład jej tworzą: ks. Tomasz Zmarzły – przewodniczący, konserwator diecezjalny, ks. Andrzej Stasiak – proboszcz parafii Najświętszej Marii Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, ks. Wojciech Kowalski – proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie, Bogdan Czesak – konserwator dzieł sztuki, rzeźbiarz i Romuald Malina – architekt. Na pierwszym spotkaniu nowej komisji nie mogło zabraknąć bp. Grzegorza Kaszaka, który nakreślił przez specjalistami oczekiwania i zadania, z którymi komisja musi się zmierzyć w najbliższym czasie.

Komisja ds. Sztuki Sakralnej powoływana jest na trzyletnią kadencję i stanowi organ doradczy biskupa diecezjalnego w sprawach odnoszących się do sztuki w obrębie miejsc świętych, a więc kościołów i placów przykościelnych, kaplic publicznych oraz cmentarzy. Zasadnicze cele komisji to: zaznajamianie księży z obowiązującymi przepisami dotyczącymi sztuki sakralnej; opieka nad istniejącymi dziełami sztuki sakralnej; troska o godny wystrój i o godne wyposażenie kościołów, kaplic, cmentarzy i innych miejsc świętych. W tym celu komisja czuwa, aby wybrani przez inwestora kościelnego projektanci byli odpowiednio przygotowani i mieli doświadczenie. Komisja dokonuje także oceny projektów planowanych prac; dba o konserwację obiektów sztuki sakralnej i dostosowanie wystroju kościołów do przepisów liturgicznych. – Nowością w działalności komisji jest troska o stan zachowania organów oraz pomoc przy zakupie nowych instrumentów. Nosimy się z zamiarem stworzenia katalogu organów, które służą w naszej diecezji, tak by mieć kompletną wiedzę na temat tych instrumentów – powiedział ks. Zmarzły. Ocenie komisji podlegają również wszelkie inwestycje w dziedzinie sztuki sakralnej dotyczących m.in. wyposażenia wnętrz obiektów zabytkowych i współczesnych, budownictwa kościelnego, zagospodarowania terenu przykościelnego oraz administrowania obiektami znajdującymi się na cmentarzu. A w przypadku budowy nowych obiektów sakralnych komisja ocenia przedstawione projekty na etapie szkiców projektowych przedstawionych przez proboszcza, rektora kościoła względnie innego duchownego, któremu zlecono to zadanie. Po przyjęciu projektu komisja przedstawia go biskupowi diecezjalnemu do ostatecznej akceptacji.

Tagi:
sztuka debata

Reklama

Między kagankiem a kagańcem

2019-10-29 12:48

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 44/2019, str. 7

Uczniowie i ich rodzice muszą wiedzieć, że dzisiejsza szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale też przestrzeń ostrego konfliktu cywilizacyjnego

Archiwum Civitas Christina/Aneta Żylińska
Debata na temat szkolnictwa w trakcie III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej

Kiedy 30 lat temu rozpoczynała się transformacja ustrojowa, wszyscy byli zgodni, że głęboką reformę musi przejść także szkolnictwo. Realizowane od początku lat 90. XX wieku zmiany objęły każdy wymiar funkcjonowania oświaty – programowy, strukturalny oraz własnościowy, dzięki czemu obok szkół publicznych mogły zacząć powstawać placówki prywatne. W stolicy prekursorem szkolnictwa niepublicznego był publicysta Jan Wróbel. To on niemal trzy dekady temu stanął na czele pierwszej prywatnej szkoły w Warszawie i od tamtej pory kolejne zmiany w systemie edukacji obserwuje z perspektywy nauczyciela. Na początku transformacji nauczycielką była też Barbara Nowak z Krakowa, ale reformę wprowadzającą gimnazja obserwowała już jako dyrektor publicznej szkoły podstawowej w Nowej Hucie. Na ostatnie zmiany patrzy z perspektywy małopolskiej kurator oświaty.

W drugiej połowie października Barbara Nowak i Jan Wróbel spotkali się w stolicy, aby w trakcie III Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej zorganizowanego przez Stowarzyszenie „Civitas Christina” wziąć udział w debacie poświęconej systemowi edukacji. Skład dyskutantów uzupełnili ks. prof. Piotr Mazurkiewicz z UKSW oraz Jan Pospieszalski, który debatę prowadził.

Niedostrzeżona pułapka

– Po okresie komuny chcieliśmy wejść w nowoczesną szkołę wolnych Polaków – powiedziała Barbara Nowakzaznaczyła, że wtedy większość środowiska nie wiedziała, czym jest „nowoczesna szkoła”. Z pomocą Polsce przyszły kraje zachodnie. To tam jeździli nasi nauczyciele i decydenci na szkolenia i konferencje. Ze spotkań wracali z gotowymi scenariuszami. – Przemielono im mózgi, a my wpadliśmy w pułapkę – oceniła Nowak. Tak surową opinię małopolska kurator uzasadniła m.in. testomanią, która nie uczyła uczniów samodzielnego myślenia, tylko wyrabiała w nich schematyzm.

Testy wprowadzono już dla uczniów klas czwartych podstawówki wraz z reformą w 1999 r. Wtedy utworzono też gimnazja. – Kiedy pierwszy rocznik szedł do gimnazjów, płakaliśmy – mówiła Nowak i podkreśliła, że utworzenie gimnazjów spowodowało wzrost agresji rówieśniczej.

Kryzys cywilizacji

W ocenie ks. prof. Piotra Mazurkiewicza nie dostrzegliśmy wad importowanego systemu edukacji, ponieważ nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakim kryzysie cywilizacyjno-kulturowym znajduje się Zachód. Stworzony tam system szkolnictwa traktuje uczniów „utylitarnie”. Tym samym nie interesuje się, kim jest młody człowiek. Nie wyławia spośród uczniów tych, którzy będą w stanie dalej nieść kulturę narodową oraz ją tworzyć. Zamiast tego koncentruje się na przygotowaniu młodzieży do pracy i odbioru kultury masowej. Tymczasem dla zachowania tożsamości potrzebna jest pamięć o naszej kulturze narodowej.

Jak bronić się przed niebezpiecznymi nowinkami w szkole, takimi jak np. gender? – Linią obrony jest aktywna rodzina – powiedział ks. prof. Mazurkiewicz i podkreślił. – Ci, którzy są przejęci losem dziecka, potrafią coś dla niego zrobić, nawet jeśli to jest wbrew całemu systemowi edukacji. System tworzą ludzie. Jacy oni są, dowiedzieliśmy się w trakcie wiosennych strajków w oświacie. Wtedy to część nauczycieli porzuciła swoich uczniów, co było krokiem bezprecedensowym.

– Szkoła jest dzisiaj rezonatorem wszystkich konfliktów, które dzieją się w Polsce – stwierdził Jan Pospieszalski. Dziennikarz TVP porównał mapę nauczycielskich strajków z innymi niepokojącymi społecznymi zjawiskami. – Mapa strajków pokrywała się z mapą preferencji politycznych. Ale pokrywała się także z mapą rozwodów, mapą liczby dzieci rodzących się poza małżeństwami – mówił Pospieszalski.

Czas na białą księgę

W dzisiejszej szkole młodzież zdobywa wiedzę, a także jest narażona na bycie świadkiem i przedmiotem politycznego oraz cywilizacyjnego konfliktu. Dotyka on także nauczycieli, którzy zdaniem Jana Wróbla już na tyle przyzwyczaili się do kolejnych zmian w systemie oświaty, że „słuchają przełożonych bez względu na to, co o nich myślą”.

Co zrobić, aby przełamać bierność części pedagogów i stworzyć system, który będzie kagankiem oświaty a nie jego kagańcem? – Trzeba pozbierać to, co się wszystkim w Polsce udało. Reforma powinna zacząć się od tego, że zrobimy białą księgę osiągnięć. Nie umiemy korzystać z błędów, a błędy są bardzo twórcze – podkreślił Wróbel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bangkok: Franciszek odwiedził szpital św. Ludwika

2019-11-21 07:51

st, tom, kg (KAI) / Bangkok

"Jest dla mnie darem ujrzenie osobiście tej cennej posługi, jaką Kościół oferuje mieszkańcom Tajlandii, zwłaszcza najbardziej potrzebującym" - powiedział Franciszek podczas wizyty w szpitalu St. Louis w Bangkoku, który w tym roku obchodzi 120-lecie swojego powstania.

Vatican News

O godz. 11.15 czasu lokalnego Ojciec Święty przybył elektrycznym samochodem panoramicznym, zbudowanym na podłożu wózka golfowego, do szpitala św. Ludwika. Czekała na niego młodzież nie tylko katolicka, ale także innych wyznań, w tym przedstawiciele mormonów. Franciszka powitały śpiewem dzieci i rozentuzjazmowani wierni.

Przy wejściu do budynku powitał papieża arcybiskup Bangkoku, kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij, a także dyrektor szpitala i dyrektor generalny struktury oraz przedstawiciele pracowników. Franciszek windą dotarł do audytorium szpitala, w którym oczekiwało go około 700 osób, w tym lekarze, pielęgniarki i personel szpitala. Był tam także emerytowany arcybiskup Bangkoku, 90-letni kard. Michael Michai Kitbunchu.

"Jesteś dla nas «Człowiekiem Słowa», żyjącym tym, co głosi i który zawsze ma ramiona otwarte dla każdego. Jako Wikariusz Chrystusa Twoja obecność jest zawsze dla nas błogosławieństwem od samego Chrystusa" – powiedział witając papieża dyrektor placówki. Zwrócił uwagę, że szpitale katolickie w Tajlandii pokazują jasno, że nie są nastawione na zysk i nigdy nie rywalizują z innymi, ale "chcemy jedynie głosić Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa naszą miłością i współczuciem" – zapewnił mówca.

Przywołał słowa, wypowiedziane niegdyś przez Ojca Świętego, iż "miłość jest najlepszym lekarstwem i środkiem na leczenie nie tylko ciała, ale także duszy". "To jest nasza misja. Staramy się, aby cały nasz personel podzielał naszą podstawową wartość: pacjenci są naszym priorytetem, szanujemy ich godność ludzką, wszyscy jesteśmy równi, biedni czy bogaci, biali czy czarni" – zaznaczył profesor. "Odnosimy się do wszystkich tak samo, zgodnie z duchem tego szpitala: «Ubi Caritas, Ibi Deus Est»" – dodał.

Na zakończenie zapewnił papieża o modlitwach za niego, w których "prosimy Pana, aby udzielił mu sił i dobrego zdrowia".

Zabierają głos Franciszek podziękował na wstępie wszystkim pracownikom szpitala St. Louis, innych katolickich szpitali i ośrodków charytatywnych w Tajlandii, Siostrom św. Pawła z Chartres i innym obecnym zakonnicom za ich pracę. "Jest dla mnie darem ujrzenie osobiście tej cennej posługi, jaką Kościół oferuje mieszkańcom Tajlandii, zwłaszcza najbardziej potrzebującym" - powiedział papież.

Nawiązał do słów dyrektora szpitala o regule ożywiającej ten szpital: "Ubi caritas, Deus ibi est"– "tam, gdzie jest miłość, tam jest Bóg". "Istotnie, to właśnie wypełniając uczynki miłosierdzia my chrześcijanie jesteśmy powołani nie tylko do ukazania, że jesteśmy uczniami-misjonarzami, ale także do zweryfikowania, na ile wierne jest nasze i naszych instytucji podążanie za Chrystusem" - powiedział Franciszek.

Zwrócił uwagę, że wszyscy pracownicy wypełniają jedno z najwspanialszych dzieł miłosierdzia, ponieważ ich wysiłek na rzecz zdrowia wykracza znaczenie poza godne pochwały samo tylko praktykowanie medycyny. "Trzeba przyjąć i podtrzymywać życie, jak to się dzieje na ostrym dyżurze szpitala, aby zostało potraktowane ze szczególnym współczuciem, rodzącym się z szacunku i umiłowania godności każdego człowieka" - zaznaczył Franciszek.

Zwrócił uwagę, że czasami posługa ucznia-misjonarza może być ciężka i męcząca. W tym kontekście wskazał na potrzebę rozwijania duszpasterstwa służby zdrowia, w którym nie tylko pacjenci, ale także wszyscy członkowie wspólnoty mogliby odczuć, że w swojej misji otoczeni są towarzyszeniem i wsparciem.

Franciszek przypomniał, że w tym roku szpital St. Louis obchodzi 120-lecie swojego powstania. "Ileż osób zyskało ulgę w swoim bólu, pocieszenie w swoich utrapieniach i towarzyszenie w samotności!" - powiedział i poprosił pracowników szpitala, aby ich "apostolstwo, a także inne podobne, były coraz bardziej znakiem i symbolem Kościoła wychodzącego, który, pragnąc przeżywać swoją misję, odnajduje odwagę niesienia uzdrawiającej miłości Chrystusa cierpiącym".

Na zakończenie swojego wystąpienia Franciszek wygłosił krótką modlitewną medytację i udzielił wszystkim zgromadzonym błogosławieństwa.

Ojciec Święty złożył też w darze personelowi szpitala obraz będący kopią fresku przedstawiającego Maryję z Dzieciątkiem na ramieniu. Jest to prawdopodobnie dzieło artysty - naśladowcy bardziej znanego twórcy – Lorenzo d’Alessandro z San Severino, być może z końca XV wieku. Staranność wykonania kopii pokazuje, jak wielkie znaczenie przywiązywano od wielu wieków do takich dzieł, umieszczanych w kapliczkach miejskich, które były symbolami wielkiej ludowej pobożności maryjnej. Przechodnie, spiesznie podążający ulicami miast, nierzadko gubiąc się wśród mijanych pałaców lub na rozstajach dróg, widzieli na murach wizerunki Matki Bożej, która jakby w milczeniu im błogosławiła. Cała kompozycja tego fragmentu fresku zdominowana jest przez przemożną postać Maryi Panny, która czułym i opuszczonym ramieniem przygarnia do siebie Dzieciątko błogosławiące, jak gdyby była Ona nie tylko "żywym tabernakulum", ale także "tronem".

Po spotkaniu papież odwiedził chorych i niepełnosprawnych przebywających w szpitalu św. Ludwika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: Dziękujemy za wierną posługę abp. Stanisława Nowaka

2019-11-21 21:28

Maciej Orman

– „Iuxta Crucem Tecum stare” – te słowa sekwencji mszalnej ku czci Matki Bożej Bolesnej wypowiadamy z wdzięcznością za 35 lat posługi ks. abp. Stanisława. Jednocześnie prosimy: Maryjo, prowadź – powiedział 21 listopada w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie abp Wacław Depo podczas Mszy św. z okazji 35. rocznicy święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Maciej Orman

W homilii metropolita częstochowski podkreślił, że „jako ludzie obdarowani łaską mamy obowiązek związania się z Bogiem poprzez dar pobożności”. – Nie chodzi tylko o pobożność uczuciową i zewnętrzną, ale przede wszystkim o dar Ducha Świętego, o pobożność rozumną, spokojną i żywą – zaznaczył abp Depo.

Zobacz zdjęcia: 35-lecie święceń biskupich abp. seniora Stanisława Nowaka

Metropolita akcentował słowa Chrystusa z Ewangelii, mówiące o tym, że Jego bratem, siostrą i matką są „wszyscy, którzy tak jak Maryja słuchają słowa Bożego, i wypełniają je”. – Każdy człowiek winien jest Bogu objawionemu w Chrystusie cześć, pamięć, wdzięczność i posłuszeństwo – kontynuował abp Depo.

Hierarcha powiedział, że najczystszym źródłem miłości jest Serce Jezusa. – To w nim człowiek może znaleźć odpowiedź na swoje pytania, niepokoje i bóle. Prosimy dzisiaj gorąco Serce Jezusa, aby było dla nas natchnieniem i światłem – powiedział metropolita częstochowski.

Abp Depo wyraził również wdzięczność za służbę i poświęcenie Jubilata. – Dzisiaj dziękujemy za światło, które jest wśród nas poprzez wierną posługę Kościołowi ks. abp. Stanisława.

– Prosimy Maryję, aby nic nas nie zdołało odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym – zakończył abp Depo.

Po Komunii św. i odśpiewaniu hymnu „Ciebie, Boga, wysławiamy” słowo do Jubilata skierował bp Andrzej Przybylski. – W rocznicę Twojej sakry biskupiej chcemy powiedzieć, że jesteś Kościołowi częstochowskiemu bardzo potrzebny. Potrzebujemy Twojej ofiary i modlitwy. Życzymy zdrowia, sił i radości – powiedział bp Przybylski.

Życzenia złożyli również klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie.

Dziękując za modlitwę, pamięć i życzenia, abp senior Stanisław Nowak przyznał, że bardziej niż rocznice obchodzi miesięcznice przyjęcia wszystkich sakramentów. – Rocznice przypominają trochę pogrzeby – przyznał z uśmiechem Jubilat. Z wdzięcznością wspominał zaufanie okazywane mu przez bp. Karola Wojtyłę, czego wyrazem była nominacja na ojca duchownego w krakowskim seminarium, oraz sakrę w częstochowskiej archikatedrze. – Ucieszyłem się, że tam się narodziłem jako biskup. To nasza Notre Dame. Jest za co Bogu dziękować – powiedział abp senior i dodał: – W ostatnich latach trochę cierpię fizycznie, ale to jest łaska. Męka Pańska jest wszystkim, a Matka Boża stoi pod krzyżem i pomaga.

Jubilat wspomniał też obrazek prymicyjny, na którym wypisał słowa: „Miłość Chrystusa przyciska nas”. – Ciągle czuję ten ucisk Serca Jezusa – przyznał.

– Pomóżcie mi dalej przeżywać to biskupstwo. Wszystkim dziękuję i proszę: módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący. Bóg zapłać – zakończył abp senior.

Mszę św. koncelebrowali: biskupi częstochowscy, ks. Paweł Rytel-Andrianik – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski i księża z archidiecezji częstochowskiej.

25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylie archikatedralnej ks. Stanisław Nowak został wyświęcony na biskupa przez kard. Józefa Glempa, kard. Franciszka Macharskiego i bp. Juliana Groblickiego. Uroczysty ingres do bazyliki odbył się 8 grudnia 1984 r., a 25 marca 1992 r. bp Stanisław Nowak został podniesiony do godności arcybiskupa metropolity.

29 grudnia 2011 r. papież Benedykt XVI przyjął rezygnację abp. Stanisława Nowaka z posługi arcybiskupa metropolity częstochowskiego, złożoną zgodnie z kan. 401 §1 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem