Reklama

To w drugim człowieku jest Chrystus

2015-03-26 11:43


Edycja łódzka 13/2015, str. 4-5

Łukasz Głowacki
O. Tomasz Nowak,OP

Z o. Tomaszem Nowakiem OP – przeorem łódzkiego konwentu dominikanów o tym, kto i dlaczego ma prawo działać w Kościele i czemu, pamiętając słowa Chrystusa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni”, tak szybko dostrzegamy ułomności naszych bliźnich – rozmawia Anna Skopińska

ANNA SKOPIŃSKA: – Niedawno usłyszałam wypowiedź aktywnego działacza jednej z łódzkich wspólnot. I to, co mnie w niej uderzyło, to stwierdzenie: – Aby móc ugościć młodych, którzy przyjadą na Światowe Dni Młodzieży w 2016 r., trzeba spełniać określone kryteria...

O. TOMASZ NOWAK OP: – Coraz częściej spotykam się z taką postawą. To taki radykalizujący się trend, który narasta. Tak jakby Pan Jezus przychodził tylko do sprawiedliwych....

– I my nimi jesteśmy...

– Tak. I dopiero jak nimi będziemy, to się do czegoś w ogóle nadamy. A jeśli nie jesteśmy sprawiedliwi – jesteśmy grzesznikami, gdzieś się pogubiliśmy, to nic nam nie wolno. To zupełnie nieewangeliczne.

– Nieewangeliczne? Przecież idziemy do przodu, mamy większą świadomość, można nawet powiedzieć – większą tolerancję. Skąd więc taka postawa?

– To oparte jest na lęku osoby, która przedstawia takie poglądy. Tu nie ma żadnych argumentów logicznych, a już na pewno ewangelicznych. Przypatruję się takiej postawie już od kilku lat. Podsycane jest to nie tylko politycznie, ale też społecznie i kościelnie. Zamiast szukać jedności, zaczynamy się dzielić i budować mury.

– Ale przecież szukamy tej jedności choćby przez wiele inicjatyw łączących chrześcijan, ale też wychodzących poza naszą religię.

– Chwała Bogu, że są takie inicjatywy. Ale jednocześnie gdzieś bronimy się przed jednością. Nie wiem, czy wynika to z tego, że wszystko ma dziś tak szybkie tempo? Następuje szybki rozwój, szybka zmiana w mentalności, a tym samym człowiek – nie nadążając za tym – potrzebuje gdzieś się zabezpieczyć. Sam jestem ciekaw. Mnie to bardzo niepokoi. Bo powoduje, że zupełnie „odjeżdżamy” od Ewangelii. Stajemy się coraz bardziej faryzejscy, czyli: porządni, sprawiedliwi, czyści, koszerni i nie wiem, jak jeszcze to nazwać. A wszystko, co inne, ekskomunikujemy. Tymczasem Pan Jezus zostawia faryzeuszów, saduceuszów z ich myśleniem i idzie po swojemu – dlatego odbierają Go jak wroga. Tu jest podobnie: nie można po prostu cieszyć się z sukcesu drugiego człowieka. Nie można, bo on nie jest „stąd”. Tymczasem Ewangelia mówi: nikt nie patrzy, czy jesteś faryzeuszem, czy koszernym, czy jesteś katolikiem, czy nie, żyjesz w pełnej rodzinie czy jesteś samotnym rodzicem – masz serce, kochasz, chcesz czynić dobrze – to pozwoli ci spotkać Jezusa.

– Takie „oto człowiek”...

– Jaka jest sytuacja? Przyjeżdża młodzież i chce być przyjęta, ugoszczona. I mam prawo podać kubek wody drugiemu człowiekowi czy nie mam prawa? Dlatego, że nie jestem superwierzący...

– To odpycha ludzi od Kościoła...

– Na tym ten paradoks polega – zasługuję na pokazywanie Kościoła, dopiero jak jestem super. Czyli Maria Magdalena, Zacheusz, Samarytanka, celnik Mateusz do tego grona się nie nadają.

– Jak to powinno być według Ewangelii?

– Każdy, kto jest życzliwy, kto chce wziąć, pomóc, służyć – ma do tego prawo. Chcesz przyjąć młodzież chrześcijańską, która przyjeżdża – przyjmuj! Powiem więcej: nawet jeśli jesteś ateistą – przyjmij, bracie, bo masz serce. To jest znak, że szanujesz mnie i moich braci w wierze. Mamy to na każdym kroku w Ewangelii: jak to do grzesznika idziesz w gościnę? gdyby wiedział, kto jest ta, która się go dotyka? Jezus jest nieustannie wśród celników, grzeszników, nieczystych. A ci ludzie, którzy przyjeżdżają – to są grzesznicy czy to jest Jezus? Grzesznicy, którzy muszą przyjść do świętych? I przez to, że przyjdą, to się uświęcą? Z całym szacunkiem dla takiego postulatu – podobaj się Bogu, jak najbardziej możesz, ale nie na zasadzie, że dopiero, jak będziesz superdoskonały, to będziesz mógł pomóc.

– To zupełna utopia...

– Dokładnie. Wtedy my, zakonnicy, musielibyśmy w większości pozdejmować habity. Bo czy zakon jest dla świętych, czy dla grzeszników, którzy chcą się nawracać?!

– Te wszystkie podziały w większości tworzymy my, wierni. Duszpasterze może bardziej biernie – przez brak reakcji, milczenie...

– Może też dlatego, że my, duchowni, trochę sami nie wiemy, jak to ma być. To trochę naturalne, człowiek się nawraca, więc komuś, kto tak się troszczy o nawrócenie, o dobre życie, kibicujemy. Teza o czystości i doskonałości brzmi dobrze, gdybyśmy wszyscy byli aniołami. Tylko, że to jest nieprawda. Założenie jest nieprawdziwe. Kościół nie jest tylko dla tych czystych. Wtedy wszyscy inni by się nie nadawali. To myślenie pogańskie, które co jakiś czas wraca. Pragnienie bycia czystym. A jak już jestem tym „czystym”, to się tym chełpię: dziękuje Ci, Panie, że nie jestem jak ten celnik. Ale Jezus mówi: z tobą się w ogóle nie spotkałem, z tobą czystym, który modlisz się, pościsz, dajesz dziesięcinę i wszystko masz po prostu cacy.

– To w którym miejscu jest ten człowiek?

– Taki człowiek jest w połowie drogi. Nie mam ochoty kogoś takiego potępiać...

– Nikt go nie potępia, tylko patrzymy na to, co mówi...

– Nie zgadzam się jednak na to, by on potępiał innych. To pycha! Bo kim ty jesteś? To jest dokładnie to pytanie: kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. I jakbyśmy pozwolili wziąć się Panu Bogu pod lupę, to szybko byśmy zobaczyli, że nie jesteśmy aniołami ani ideałami.

– A jacy ludzie przychodzą do dominikanów?

– Różni – święci, grzeszni. Niedawne rekolekcje, które głosił o. Adam Szustak OP, zgromadziły 3-4 razy więcej osób niż zwykle, ale do Komunii przystąpiła tylko niewielka część; pokazały, że przyszli ci, którzy nigdzie nie chodzą. I za to błogosławimy Boga. Jednocześnie widzimy, że gdy ktoś dłużej do nas przychodzi, to ma coraz bliżej do Pana Boga. Rozwija się, więcej widzi. Tak dzieje się w każdym miejscu, gdzie okazuje się drugiemu człowiekowi serce, nie tylko u dominikanów.

– To kolejny znak, tak? Że nie tylko Ewangelia, ale też Kościół nie odrzuca nikogo.

– Sobór Watykański II, którego ciągle musimy się uczyć, bardzo jasno mówi o kręgach przynależności do Kościoła. I nikogo nie wyklucza. Ktoś sam się może wykluczyć. Kościół pokazuje też drogę służby.

– To ta Jezusowa droga, z której zbaczamy?

– Ta, która wskazuje: nie mamy być na transparencie do pokazywania, ale mamy być u stop, by służyć drugiemu człowiekowi. Tak jak mówił Jan Paweł II: nie Kościół ma być drogą dla człowieka, ale człowiek drogą dla Kościoła. To jest odwrócenie tego dążenia do budowy twierdzy. Teraz mamy kolejnych papieży – Benedykta XVI i Franciszka, którzy też idą tą samą drogą. I mówią: jeśli masz wartość w oczach Bożych, to nic ci nie zagraża. Stara tradycja chrześcijańska nakazuje, by jak przyjdzie gość umyć mu nogi. Jeśli jesteś gotów to zrobić, to znaczy że nadajesz się, by go przyjąć. To jest to, co mówi Jezus: jeżeli wchodzicie do domu powiedzcie „pokój wam”, jeśli was przyjmą, zostańcie tam, a jeśli nie – pójdźcie dalej. To jest właściwa miara.

– Miara, do której chyba ciągle powinniśmy powracać albo uczyć się jej. Trzeba być bardzo pokornym, by ją przyjąć?

– Trzeba być jedno z Chrystusem. Jeśli chcę przyjąć mego brata, traktując go jako wyższego od siebie, to się do tego nadaję. Kto jest tu sędzią? Chyba, że chodzi o pokazanie się. Ale wtedy to, co zrobił Jezus Zmartwychwstały, jest absurdalne. Ponieważ On, jak zmartwychwstał, powinien się pokazać. A On tylko uczniom się objawia. Jeśli zastosujemy taką logikę, to nie ma Jezusa tam, gdzie chcemy się pokazać, bo On już poszedł innym umywać nogi.

– Żeby być w Kościele, działać, trzeba przechodzić koniecznie przez jakieś formacje?

– Tak, ale niekoniecznie w naszym rozumieniu. Ciekawe, czy według naszych kategorii Mojżesz mógłby być prorokiem, chociaż był jąkałą, Piotr papieżem, choć zdradził, a Paweł jako zabójca apostołem? Tu nikt się do niczego nie nadaje, ale Bóg widzi inaczej.

– My postrzegamy ściśle po ludzku...

– Możemy tak patrzeć, ale to nie ma nic wspólnego z Jezusem. Jezus przychodzi do Marty i Marii. Kto kogo obdarowuje? One Jego? „Troszczysz się i niepokoisz o wiele...”. Możesz się troszczyć i niepokoić o wiele rzeczy, ale jak młodzi przyjadą, to nic od nich nie weźmiesz, niczego się nie nauczysz. Będziesz tak zaaferowany pokazywaniem siebie, że nie pozwolisz się obdarować. I to byłoby najgorsze. Oni tu przyjeżdżają, by nas obdarować. To jest dla nas szczęście, bo możemy od nich czegoś się nauczyć, wziąć.

– Co w takim razie mamy zmienić w myśleniu, naszej postawie?

– Pan Jezus uczy, że mamy być otwarci jeden na drugiego. Każdy od każdego może się uczyć. Czego? Jak mamy już tu, na ziemi, być do Jezusa podobni. To jest ciekawe. Służąc sobie nawzajem, mamy szansę zobaczyć, jaki był Jezus. Jak On żył. Co wybierał. Gdzie chodził. Może warto odwrócić to nasze myślenie. Owszem możemy im służyć, ale tylko wtedy, gdy uznamy, że to my ich potrzebujemy. Że to oni są dla nas Chrystusem.

Tagi:
chrześcijaństwo

Reklama

Wiceprzewodniczący KE: Europa potrzebuje więcej wartości chrześcijańskich

2019-06-27 11:00

ts (KAI) / Bruksela

Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, Jyrki Katainena, Europie potrzebnych jest więcej wartości chrześcijańskich. Podczas spotkania związanego z rozpoczęciem przez Finlandię 1 lipca prezydencji w Radzie Europy podkreślił w Brukseli, że wydaje mu się, iż w wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej zapomniano o podstawowych wartościach Unii. Fiński komisarz UE wymienił w tym kontekście przede wszystkim demokrację, równość, poszanowanie praw człowieka i „panowanie prawa”.

floyd99/pixabay.com

Wyraźnie podkreślił, że wartości chrześcijańskie powinny być reprezentowane „bardziej i lepiej”. Europejczycy powinni bardziej zdecydowane stawiać czoła wyzwaniom, które „z zewnątrz i z wewnątrz” nastawione są przeciwko fundamentalnym wartościom społeczeństw europejskich.

Katainen, który w latach 2011- 2014 był szefem rządu Finlandii, wypowiedział się na spotkaniu zorganizowanym z inicjatywy fińskiego arcybiskupa luterańskiego Tapio Luomy, poinformowała ekumeniczna fundacja Pro Oriente z Wiednia. W dyskusji po jego wystąpieniu uczestniczyli m.in. szef reprezentacji Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego przy instytucjach UE, ks. Sorin Selaru i była premier Finlandii Anneli Jäätteenmäki.

Ks. Selaru wyraził przekonanie, że debata o wartościach miała też decydujące znaczenie w czasie kończącej się w tych dniach prezydencji Rumunii w UE. Jeśli Unia Europejska ma mieć przyszłość, to musi pozostać wierna swoim obywatelom, których godność jest bazą wszelkich unijnych praw, wierna swojej przeszłości, ojcom założycielom oraz podstawowym zasadom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ingres do katedry drohiczyńskiej bp. Piotra Sawczuka

2019-07-20 12:05

moni / Drohiczyn (KAI)

W katedrze drohiczyńskiej 20 lipca 2019 r. rozpoczął się ingres do katedry drohiczyńskiej ks. biskupa Piotra Sawczuka. W uroczystości biorą udział licznie zgromadzeni duchowni, przedstawiciele władz i wierni.

episkopat.pl

Bp Piotr Sawczuk w uroczystej procesji został wprowadzony do kościoła katedralnego. W drzwiach katedry drohiczyńskiej biskup senior Tadeusz Pikus, prepozyt kapituły katedralnej oraz proboszcz parafii ks. Wiesław Niemyjski przywitali pasterza diecezji.

Zobacz zdjęcia: Ingres bp. Piotra Sawczuka

Przedstawiciel Nuncjatury Apostolskiej odczyta bullę nominacyjna papieża Franciszka, mocą której Piotr Sawczuk został powołany do posługi w diecezji drohiczyńskiej. Nowy pasterz Kościoła drohiczyńskiego otrzyma z rąk ks. arcybiskupa Salvatore Pennacchio, Nuncjusza Apostolskiego w Polsce, pastorał, który jest symbolem władzy pasterskiej w diecezji. Będzie to pastorał pierwszego biskupa drohiczyńskiego ks. bpa Władysława Jędruszuka. Istotnym momentem będzie uroczyste wprowadzenie na katedrę ks. Biskupa Piotra Sawczuka. Przedstawiciele duchowieństwa, kapituł kanonickich, osoby życia konsekrowanego, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie złożą przed nowym biskupem drohiczyńskim homagium, będące publicznym aktem czci, szacunku i chrześcijańskiego posłuszeństwa. Bp Piotr Sawczuk, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji siedleckiej, został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka biskupem drohiczyńskim. Nowo powołany biskup będzie następcą przechodzącego ze względów zdrowotnych na wcześniejszą emeryturę bp. Tadeusza Pikusa.

- Ufam, że z Bożą pomocą potrafię udźwignąć brzemię odpowiedzialności za Kościół Drohiczyński i strzec duchowych skarbów, jakie ona ma – powiedział w homilii hierarcha.

Bp Piotr Sawczuk w uroczystej procesji został wprowadzony do kościoła katedralnego. W drzwiach katedry drohiczyńskiej biskup senior Tadeusz Pikus, prepozyt kapituły katedralnej ks. prał. Zbigniew Rostkowski oraz proboszcz parafii katedralnej ks. kan. Wiesław Niemyjski przywitali pasterza diecezji.

Przedstawiciel Nuncjatury Apostolskiej w Polsce odczytał bullę nominacyjną papieża Franciszka, na mocy której bp Piotr Sawczuk został powołany do posługi w diecezji drohiczyńskiej, po czym wręczył ją nowemu ordynariuszowi. Nowy biskup drohiczyński otrzymał z rąk abp. Salvatore Pennacchio, nuncjusza apostolskiego w Polsce pastorał, symbol władzy pasterskiej w diecezji. Jest to pastorał papieża Piusa XII ofiarowany pierwszemu biskupowi drohiczyńskiemu Władysławowi Jędruszukowi. Wymownym momentem ingresu było wprowadzenie bp Sawczuka na katedrę.

Następnie przedstawiciele duchowieństwa, kapituł kanonickich, osoby życia konsekrowanego, alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie, władze samorządowe, ludzie oświaty i nauki, służby mundurowe, ruchy i stowarzyszenia oraz wierni reprezentowani przez rodzinę z Siemiatycz złożyli przed nowym biskupem drohiczyńskim homagium, będące publicznym aktem czci, szacunku i chrześcijańskiego posłuszeństwa.

- Urodziłem się na Podlasiu, a teraz przychodzę do Drohiczyna, który jest historyczną stolicą tego regionu. Ciągle wiec pozostaje w jego granicach - powiedział bp Sawczuk w homilii. Hierarcha wspomniał o ziemi podlaskiej, która, jak zauważył, ma swoją historię, tradycję, kulturę i piękno.

– Przed tym chwalebnym dziedzictwem trzeba chylić czoła i tak też czynię – podkreślił biskup. - Ufam, że z Bożą pomocą potrafię udźwignąć brzemię odpowiedzialności za Kościół drohiczyński i strzec duchowych skarbów, jakie ona ma. O to proszę i na to liczę, będąc wspierany przez dwóch biskupów: bp. Tadeusza Pikusa i bp. Antoniego Dydycza.

Dodał, że opierając się na ich modlitwie, myśli, trudzie, chce budować dalej. Podkreślił, że "wszyscy jesteśmy w jednym kościele Chrystusa, i na różne sposoby mamy przyczyniać się do jego wzrostu".

Jak zauważył bp Sawczuk, patrząc z Bożej perspektywy nie ma przecież wschodu, czy zachodu, centrum czy prowincji. - Panu Bogu jest jednakowo blisko do wszystkich – powiedział. Dodał, że z Bożego mandatu mamy mieszać się w życie świata, zabiegając jednocześnie o to by, się z nim nie zmieszać, by się z nim zbytnio nie spoufalić.

Życzenia nowemu biskupowi drohiczyńskiemu złożyli m.in. prezydent RP Andrzej Duda, w imieniu którego list gratulacyjny odczytał ks. kan. Zbigniew Kras, kapelan prezydenta, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, metropolita białostocki abp Tadeusz Wojda, a także przedstawiciele kościoła prawosławnego.

Bp Piotr Sawczuk, dotychczasowy biskup pomocniczy diecezji siedleckiej, został mianowany przez papieża Franciszka biskupem drohiczyńskim. Kanoniczne objęcie diecezji przez bp. Sawczuka odbyło się dzień wcześniej. Nowo powołany ordynariusz będzie następcą przechodzącego ze względów zdrowotnych na wcześniejszą emeryturę bp. Tadeusza Pikusa.

Bp Piotr Sawczuk urodził się 29 stycznia 1962 r. w Kornicy w woj. mazowieckim. 6 czerwca 1987 r. w katedrze siedleckiej otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Jana Mazura. Studia specjalistyczne w zakresie prawa kanonicznego na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej uwieńczył 27 czerwca 1996 r. obroną rozprawy doktorskiej.

W diecezji siedleckiej był od 1993 r. sędzią w Sądzie Biskupim. Wcześniej pełnił tam urząd notariusza. W latach 1996-2003 był notariuszem kurii diecezjalnej. Od 1 lipca 2003 był kanclerzem kurii diecezjalnej w Siedlcach, a od 7 listopada 2009 r. również wikariuszem generalnym. Wykładał prawo kanoniczne w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej im. Jana Pawła II oraz w Instytucie Teologicznym w Siedlcach. Ojciec Święty Benedykt XVI podniósł ks. kan. Piotra Sawczuka do godności Kapelana Jego Świątobliwości. Od 19 stycznia 2013 r. był biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europa Christi na Wigrach

2019-07-20 21:21

Ks. Adam Łosiewski / Wigry

20 lipca 2019 r. w Pokamedulskim Klasztorze w Wigrach odbyła się kolejna ogólnopolska Konferencja w ramach Programu „Niepodległa” i Ruchu „Europa Christi” z udziałem przedstawicieli Akcji Katolickiej Diecezji Ełckiej.

Patronat honorowy objęli: bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, Jarosław Zieliński - sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Konferencja zatytułowana „Wigry – śladami historii” wpisuje się w obchody 20-lecia pobytu w diecezji ełckiej i obchodzonego rok temu 350-lecia ufundowania przez króla Jana II Kazimierza Eremu Wyspy Wigierskiej.

Konferencja odbyła się w Dużej Galerii Domu Królewskiego. Uczestników powitał ks. kan. dr J. Nogowski – proboszcz wigierskiej parafii i prezes Fundacji Wigry PRO. Po nim zabrał głos minister J. Zieliński, który naświetlił aktualny kontekst społeczno-historyczny tego wydarzenia.

Podczas konferencji licznie zgromadzeni słuchacze z Akcji Katolickiej, przedstawiciele parafii oraz wypoczywający w klasztorze duchowni i świeccy wysłuchali sześciu referatów.

Pierwszy wystąpił dr Jarosław Schabieński (IPN) zaprezentował referat „Żołnierze Wyklęci - historia Powstania Sejneńskiego”, w którym na podstawie archiwalnych dokumentów przybliżył fakty dotyczące odzyskania niepodległości przez Suwalszczyznę w 1919 r., a także ukazał bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych w walce na tym terenie z nowym okupantem po II wojnie światowej.

Następnym mówcą był ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, pomysłodawca i moderator Ruchu Europa Christi. W referacie pt. „Idea Ruchu Europa Christi i Karta Praw Rodziny” nakreślił główne założenia tej inicjatywy, a także zwrócił uwagę na aktualność Karty Praw Rodziny promulgowanej przez Stolicę Apostolską.

Ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL, przeanalizował obowiązujące po Soborze Watykańskim II zasady relacji Kościół - państwo, jakimi są: zasada pluralizmu społecznego; zasada autonomii, niezależności, wolności i współpracy. Zasady te zostały wpisane do Konstytucji RP i Konkordatu Polskiego i były przedmiotem analizy i wystąpienia Ks. prof. dr hab. Józefa Krukowskiego (PAN), który jako ekspert Episkopatu Polski uczestniczył w negocjacjach zarówno przy uchwalaniu Konstytucji RP jak i Konkordatu zawartego między Polską a Stolicą Apostolską.

Przedmiotem wystąpienia Ks. prof. dr hab. Tadeusza Borutko (UPJPII) była „Wizja zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”. Prelegent, analizując nauczanie papieskie dotyczące Europy, wskazał jego aktualność.

Jako ostatni wystąpił dr Henryk Siodmok, który – jako menadżer i ekonomista - wskazał na geopolityczne uwarunkowania Polski i związane z tym nadzieje i zagrożenia.

Część naukową zakończyła bardzo ożywiona i interesująca dyskusja.

Mszy koncelebrowanej przez licznie zgromadzonych kapłanów przewodniczył ks. J. Nogowski, a homilię wygłosił ks. inf. Skubiś, w której podsumował wigierską konferencję „Europa Christi”, a także wskazał aktualne zadania stojące przed Kościołem w Polsce i w Europie.

Po Mszy św. Parafialny Oddział Akcji Katolickiej wraz z Fundacją Wigry PRO zaprosili uczestników konferencji do tawerny w ogrodach klasztornych na dania regionalne oraz – dzięki życzliwości Jednostki Wojskowej z Suwałk – na wojskową grochówkę.

Spotkanie zakończyło się rejsem statkiem TRYTON, którym 20 lat temu pływał św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem