Reklama

Wiadomości

On jest. On czuwa. Jemu zaufałam

Z Haliną Łabonarską – wybitną aktorką teatralną i filmową – rozmawia Mateusz Wyrwich

Niedziela Ogólnopolska 15/2015, str. 22-23

[ TEMATY ]

wywiad

film

sztuka

sylwetka

Mateusz Wyrwich

Halina Łabonarska

MATEUSZ WYRWICH: – Kiedy po raz pierwszy „spotkałyście się” z siostrą Faustyną?

HALINA ŁABONARSKA: – To był rok 1983. Kupiłam „Dzienniczek” sługi Bożej s. Faustyny Kowalskiej. Już po przeczytaniu pierwszych kartek czułam, że zetknęłam się z dziełem niesamowitym – mówiącym o bliskiej relacji i spotkaniu człowieka z Bogiem. Chciałam się przekonać, czy jest to możliwe. Tak się złożyło, że wcześniej nagrywałam książkę dla niewidomych o św. Teresie z Lisieux – „Mała wielka święta”. Jej treść uświadomiła mi, że istnieje świat, którego nie znam. Świat świętości, do którego powinniśmy dążyć, a którego się boimy. Nie wierzymy, że może stać się nam bliski.
„Dzienniczek” był dla mnie potwierdzeniem tych refleksji.

– Co wówczas wiedziałaś o św. Faustynie?

– Wtedy nie znałam jeszcze jej życia, jej drogi duchowej. Nie wiedziałam jeszcze wtedy o encyklice Jana Pawła II „Dives in misericordia” (o Bożym miłosierdziu), która została wydana w 1980 r. Ale wiedziałam, że Jan Paweł II rozpoczął proces beatyfikacyjny s. Faustyny, który już nabierał pewnego rozpędu. I można było wierzyć, że przy energii naszego Papieża zakończy się szybko i pomyślnie. Wtedy postanowiłam pogłębić swoją wiedzę o głoszonym przez s. Faustynę kulcie Bożego miłosierdzia.

– Skąd Twoja fascynacja „Dzienniczkiem”? Przecież to lektura z jednej strony trudna teologicznie, a z drugiej – momentami infantylna, trącąca dziecinną religijnością.

– Tak, ale ta dziecinna religijność wynika z głębokiego poczucia, że Bóg jest bliski. Bardzo bliski. Kiedy sam Bóg objawiał się s. Faustynie, to emocje, jakie towarzyszyły jej w spotkaniach z Chrystusem, były naturalne. Zapisywała to, co czuła, kierując się wielkim uwielbieniem Boga. Przecież nie znała wzorców literackich ani nie miała wykształcenia, które pozwoliłoby jej w poetycki sposób opisywać swoje przeżycia. A jednak wszystko, co zapisywała, było niezwykłe. Dla mnie ta prostota była czymś bardzo bliskim i prawdziwym. Widziałam w tej prostocie wielkość. Wiedziałam, że poezja, która się u niej pojawia, jak mówią niektórzy – „poezja naiwna”, płynie z głębi duszy i jest wyrazem bezgranicznej ufności.

– I po latach postanowiłaś nagrać cały „Dzienniczek”. Skąd pomysł?

– W 2000 r. po raz pierwszy nagrałam wybrane wiersze z „Dzienniczka” dla Radia Maryja – była to 40-minutowa audycja na kanonizację s. Faustyny. W ten sposób na godzinę przed kanonizacją na antenie Radia Maryja wszyscy mogli usłyszeć wołanie s. Faustyny:

„Bądź uwielbiony, Stwórco nasz i Panie,
Wszechświecie cały, uwielbiaj Pana w pokorze,
Dziękuj swemu Stwórcy, na ile ci sił stanie,
I wysławiaj Jego niepojęte miłosierdzie Boże”.

– Tak więc wkrótce planowana jest premiera Twojej płyty z całym „Dzienniczkiem” Świętej?

– Po licznych staraniach udało nam się uzyskać zgodę Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na nagranie. Niebawem wyjdzie płyta. Przez te wszystkie lata mojej współpracy z Radiem Maryja i obecności fragmentów „Dzienniczka” o godz. 15, przed Koronką do Bożego Miłosierdzia, słuchacze mogli słyszeć mój głos – od tylu lat jestem obecna na antenie. Wszyscy przyzwyczaili się do tej narracji i gdziekolwiek się znajdowałam – w Polsce i nie tylko – nieustannie pytano mnie, gdzie można nabyć cały „Dzienniczek”, nagrany przeze mnie. I cieszę się bardzo, że teraz to się w końcu zrealizuje i powstanie audiobook z nagranym całym „Dzienniczkiem” św. Siostry Faustyny.

– Kim jest dla Ciebie św. siostra Faustyna dzisiaj?

– Kiedy się modlę, mówię do niej z pokorą: „św. Faustyno, siostro moja”, wtedy mam poczucie, że ona to przyjmuje. Bo gdybym traktowała ją inaczej, nie tak zwyczajnie, to pewnie trudno byłoby o tak silną duchową więź. A ona wynika z potrzeby bezpośredniego rozmawiania. Św. Faustyna uczy nas, tak jak ją uczył Pan Jezus, żeby rozmawiać z Nim zwyczajnie i po prostu. Święta chce, byśmy traktowali ją jak najbliższą przyjaciółkę. I ja tak Faustynę traktuję. „Dzienniczek” jest najpopularniejszym dziełem mistycznym XX wieku, obok twórczości św. Jana Pawła II, tłumaczonym na wiele języków – dlatego właśnie polecam go wszystkim, których spotykam, dlatego także postanowiłam wydać „Dzienniczek” w całości.

– Czym jest dla Ciebie miłosierdzie?

– Chrystus nauczał, że jest Drogą, Prawdą i Życiem. „Dzienniczek” św. Siostry Faustyny przybliża zwykłemu człowiekowi tę Drogę i pozwala mu odnaleźć duchową więź z Bogiem. Jego miłosierdzie objawia się nie tylko w przebaczaniu win i grzechów, ale przede wszystkim w obecności w życiu ludzkim. Dzieło s. Faustyny uczy nas zaufania do Boga i pokazuje, że jeśli będziemy gotowi zawierzyć się tej Drodze, to nigdy nie będziemy samotni ani opuszczeni. Ja mu ufam i dlatego wierzę, że to nagranie dotrze do polskich domów na całym świecie i ułatwi ludziom poznanie Bożego Miłosierdzia.

2015-04-07 15:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aby życia nie zmarnować

Niedziela kielecka 49/2019, str. IV

[ TEMATY ]

pomoc

sylwetka

Kielce

pomoc społeczna

TER

Teresa Brzeska nie umie żyć bez pomagania

Od lat słucha trudnych ludzkich historii, pomaga bezdomnym, samotnym matkom, ofiarom przemocy. Każdy człowiek zasługuje na miłość, szacunek i uwagę – mówi Teresa Brzeska, wiceprezes Kieleckiego Koła Towarzystwa św. Brata Alberta

Pracuje w nim z oddaniem jako wolontariuszka już trzydzieści pięć lat. Bez pomagania innym nie potrafi żyć. W wolnych chwilach odwiedza niewidomych oraz seniorów i organizuje im muzykoterapię.

Chęć pomagania i miłość od ludzi wyniosła z domu. – Moja mama bardzo lubiła nieść pomoc. Jeśli czegoś jej się dużo urodziło w polu, zanosiła do wielodzietnych rodzin. Wiedziała, że dzieci cierpią głód, że są problemy, alkohol, nie ma pieniędzy. Zanosiła wiadrami kapustę i ogórki. Widziałam to jako mała dziewczynka i podobało mi się to. Po latach, jako dorosła kobieta, spotkałam ks. prof. Jana Śledzianowskiego. Poinformował mnie, że chce w Kielcach utworzyć Koło Pomocy św. Brata Alberta. Zaproponował mi współpracę, która trwa od 1985 r. Początki wymagały od nas ogromnego zaangażowania. Założone przez nas Schronisko w Łukowej dla samotnych matek potrzebowało pilnie remontów, trzeba było również znaleźć pieniądze na utrzymanie kobiet, które się tutaj schroniły. Niektóre spodziewały się dziecka, inne przybywały już z dziećmi, uciekając przed przemocą. Jeździliśmy więc na kwesty do odległych parafii w naszej diecezji. Nie mieliśmy samochodów, trzeba było więc wstać po czwartej i jakoś dojechać – wspomina dziś Teresa Brzeska.

Ocalone życie

Czasem wraca do pierwszych spotkań z ubogimi. – Pewnego razu idąc na dyżur zauważyłam siedzącą na schodach przed biurem Koła Pomocy św. Brata Alberta uroczą dziewczynę. Opowiedziała mi swoją trudną historię. Rodzice się rozwiedli, mama wyjechała do Szwecji, ojciec poślubił inną kobietę. Została pod opieką starszego wuja, matka zapewniła ją, że będzie o nią dbała finansowo, aby mogła się uczyć, ale zastrzegła że nie może być absolutnie mowy o ciąży, o dziecku. Ona zakochała się, zaufała i zaszła w ciążę. Była dopiero w liceum. Zrozpaczona przybiegła tutaj po wsparcie, aby mogła wrócić do łask matki. Zaproponowałam jej pomoc. Rozpromieniła się i poczuła ulgę. Nie czuła się sama, razem z dzieckiem była bezpieczna. Sama nie była wtedy w stanie zapewnić mu należytej opieki, musiała ukończyć szkołę i zarabiać na swoje utrzymanie. Urodziła pięknego chłopca i oddała go do adopcji. Czasem wspominam tę młodą dziewczynę. Nie wiadomo jak skończyłaby się ta historia bez naszego wsparcia. Życie zostało ocalone – mówi.

Często dotyka ludzkich dramatów i płacze razem z ubogimi. – Do naszego biura przyszedł drobny, skulony mężczyzna lat ok. 70. Miał na imię Józef. Zapytał mnie, czy znajdzie się tutaj dla niego miejsce. Został bez dachu nad głową. Był samotny, mieszkał z siostrą, jej mężem i dziećmi w rodzinnym domu. Po śmierci rodziców namówiła go, aby zrzekł się spadku. Pewnego dnia oświadczyła, że to wszystko jest jej. – Wyszedłem więc – powiedział. Płakaliśmy oboje. Potem obiecałam mu, że znajdę dla niego u nas dom.

Wierna azylem dla samotnych matek

W Adwencie myśli o tych kobietach, które przewinęły się przez prowadzony przez Towarzystwo Dom Samotnej Matki w Wiernej (wcześniej w Łukowej) przez 30 lat istnienia placówki, o blisko trzystu dzieciach, które w tym miejscu znalazły schronienie, o tych które się tutaj urodziły. W Domu Samotnej Matki w Wiernej – w 2017 r. schronienie i opiekę otrzymało osiem kobiet i sześcioro dzieci, w 2018 – dziesięć kobiet i jedenaścioro dzieci. Ileż to przez te lata było opłatków, serdecznych spotkań... Wierna stałą się prawdziwym azylem dla samotnych matek. Dostrzegała, że tutaj czują się bezpieczne i spokojne. Siostry Pasterzanki dbają, aby było jak w domu, jak w rodzinie, ciepło serdecznie, przytulnie. Czasem kobiety zostają tutaj na kilka miesięcy, a czasem nawet na rok. Kiedy sytuacja tego wymaga i nie ma innej możliwości, matka po narodzinach może oddać dziecko do adopcji, gdzie czekają na niego nowi rodzice, którzy chcą otoczyć go miłością. – Kiedyś, będąc w jednej parafii opowiadałam mieszkańcom o pracy naszego Towarzystwa, mówiąc o takich właśnie przypadkach. W końcu kościoła stał mężczyzna z małym dzieckiem na ręku i dumnie prężył pierś. Okazało się potem, że chłopiec był adoptowany, a mama urodziła go będąc w naszym Domu w Wiernej – opowiada.

Jak plaster na ranę

– Kocham to robić. Zdarza mi się często płakać z tymi ludźmi, bo taką mam już empatię, ale potem mówię: „zaradzimy”, „jakoś będzie”. Ewangelia mówi „Nie ten kto mówi Panie, Panie dostąpi zbawienia”. Dlatego staramy się swoim konkretnym działaniem ukazywać realizm wiary chrześcijańskiej – tłumaczy. Myśląc o tych, którym pomaga, powtarza, że „widzi w nich potrzebującego Chrystusa”. Słucha ich bardzo trudnych, traumatycznych przeżyć, patrząc na ich okaleczone życie, naznaczone cierpieniem odrzuceniem, samotnością, co często jest tak wyraźnie wyrysowane na twarzach. Podkreśla, że pragną zrozumienia, wsparcia, współczucia i opieki. – Zdaję sobie sprawę, że całego świata nie uratujemy, ale jeśli choć jednemu człowiekowi pomożemy, to warto. Sprawia mi ogromną radość i satysfakcję, kiedy widzę na twarzy potrzebującego uśmiech, poczucie spokoju, gdy ustępuje z jego życia lęk przed przemocą i agresją, z którą musiał się zmagać, gdy może położyć głowę w bezpiecznym miejscu. Jesteśmy jak ten plaster na ranę. Przywracamy uśmiech, dajemy miłość.

Ze Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn w l. 2017-19 do chwili obecnej rocznie średnio korzystało od 70-90 osób, z Noclegowni – w 2017 r. – 64 osoby, 2018 r. – 67 osób , a w 2019 r. do września – 46 osób. Dawniej, po transformacji ustrojowej, w schronisku częściej szukali pomocy mężczyźni w sile wieku. Nie było tyle kontraktów, bezrobocie spychało ich w długi, nie byli w stanie opłacić mieszkania. Teraz więcej jest mężczyzn w okolicach 70 lat, emerytów z orzeczonymi eksmisjami. Oni tutaj znajdują schronienie. Biedni potrzebują miłości. Schronisko daje im poczucie przygarnięcia. Nikogo nie wykluczamy, ubóstwo nie odbiera godności człowiekowi. Św. Brat Albert mówił „każdemu należy się dach i strawa” – podkreśla Teresa. Towarzystwo prowadzi także dziesięć mieszkań chronionych, w których dom znalazło 16 osób.

Muzykoterapia z Teresą

Nawet będąc na emeryturze, nie zwalnia tempa. Obok licznych obowiązków znajduje czas na odwiedziny pensjonariuszy w jednym z DPS i prowadzi tutaj dwa razy w tygodniu muzykoterapię. Uczestniczą w nich niemal wszyscy pensjonariusze, którzy mogą przemieszczać się o własnych siłach, czy na wózkach. – Repertuar jest bardzo różnorodny – od pieśni maryjnych, które przeplatają naszą modlitwę różańcową. Jest litania, a potem przechodzimy do patriotycznych. Wtedy u niektórych kombatantów widzę taki zapał i radość – mówi. Czasem opowiadam ich o moich podróżach do różnych sanktuariów, przenosząc ich choć na chwilę oczyma wyobraźni w te miejsca. Staram się im przywieść z tych pielgrzymek jakieś pamiątki, obrazki np. św. Charbela z Libanu, Matki Bożej Pompejańskiej. A kiedy spotkanie się kończy, musi im obiecać, że wkrótce znów do nich przyjdzie.

Pozytywnie zajęta

– Kiedy tam jestem, nie mam wątpliwości że Pan Bóg dał tę starość, niedołężność, biedę, aby reszta się zbawiała. Człowiek może być kiedyś bliżej nieba. Obserwuję pracowników, jak się starają, troszczą o seniorów – leżących pokarmią, przebiorą. Jakaś dziewczynka przychodzi, zagra im na pianinie. Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Odwiedza również regularnie niewidomych w ośrodku przy ul. Złotej w Kielcach. Przychodzi w odwiedziny, by im poczytać, porozmawiać, pośpiewać wspólnie.

Terasa mówi, że „chce przynieść do Pana Boga naręcza dobra”. Mimo, że jest na emeryturze, to jakby pracowała na dwóch etatach. Działa we wspólnocie Szkoła Maryi. W działaniu i modlitwie nie ma dla niej żadnych granic. Potrafi modlić się brewiarzem przez skype’a ze swoimi przyjaciółmi z różnych stron świata. Wyjeżdża na rekolekcje w Polsce i za granicą. – Jestem pozytywnie zajęta. Wiem co robić, aby życia nie zmarnować – mówi z uśmiechem.

CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje w godzinie próby

2020-03-24 09:02

[ TEMATY ]

rekolekcje

Osiem spotkań z Miłosiernym

REKOLEKCJE LECTIO DIVINA
24 marca – 1 kwietnia 2020

Dzień pierwszy, wtorek, 24 marca

15.30 - Konferencja wprowadzająca w rekolekcje:

Pójdziemy drogą lectio divina. Co to za droga?

EUCHARYSTIA*

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień drugi, środa, 25 marca

Miłosierny i „świat w szpitalu”

Lectio: Mk 1, 21 - 2,17. 3, 1-6

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień trzeci, czwartek, 26 marca

Miłosierny i sponiewierana grzesznica

Lectio: J 8, 1-11

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień czwarty, piątek, 27 marca

Miłosierny i umierający na drodze

Lectio: Łk 10, 25-37

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień piąty, sobota, 28 marca

Miłosierny i pogubieni bracia

Lectio: Łk 15, 11-32

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień szósty, niedziela, 29 marca

Miłosierny i publiczny krzywdziciel

Lectio: Łk 19, 1-10

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień siódmy, poniedziałek, 30 marca

Miłosierny i „praktykujący niewierzący”

Lectio: J 6, 64-71. 13, 1-30

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień ósmy, wtorek, 31 marca – dzień spowiedzi św.****

Miłosierny i zaprzaniec

Lectio: Łk 22, 31-34. 54-62

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień dziewiąty, środa, 1 kwietnia

Miłosierny i łotry

Lectio: Łk 23, 33-46

- Czas na osobistą lectio i meditatio

EUCHARYSTIA online*

11.00 - Konferencja na zakończenie rekolekcji

CZYTAJ DALEJ

Informacje Kurii Diecezjalnej w związku z sytuacją zagrożenia epidemicznego

2020-03-31 19:36

[ TEMATY ]

koronawirus

Kuria Diecezjana

Archiwum redakcji

Ks. Robert Patro, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej

W związku z sytuacją zagrożenia epidemicznego przesyłamy następujące informacje:

1. Transmisja z Gorzowa

W najbliższą niedzielę transmisja Mszy św. o godz. 10.30 będzie realizowana w parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski przez TVP3 Gorzów Wielkopolski.

2. Transmisje z Paradyża

W związku ze stanem zagrożenia epidemicznego diecezja we współpracy z TVP3 Gorzów Wielkopolski i Radiem Zachód zaprasza do udziału w liturgii poprzez transmisje telewizyjne, radiowe i internetowe realizowane z Paradyża.

a) Diecezjalne Rekolekcje Wielkopostne

Ze względu na odwołanie parafialnych rekolekcji wielkopostnych zapraszamy na Diecezjalne Rekolekcje Wielkopostne w dniach 30 marca – 1 kwietnia br. o godz. 19.00. Rekolekcje wygłoszą: ks. Grzegorz Cyran, ks. Robert Patro, ks. Waldemar Kostrzewski

b) Niedziela Palmowa

Zaplanowane na dni 4-5 kwietnia diecezjalne obchody Światowych Dni Młodzieży zostały odwołane. Odbędzie się jednak transmisja liturgii Niedzieli Palmowej o godz. 10.30.

c) Triduum Paschalne

Uroczystości Triduum Paschalnego, a zatem Msza św. Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek, Liturgia Męki Pańskiej w Wielki Piątek oraz Wigilia Paschalna będą transmitowane o godz. 19.00.

3. Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę

Zaplanowana na Niedzielę Miłosierdzia Bożego 19 kwietnia diecezjalna pielgrzymka maturzystów na Jasną Górą została odwołana.

4. Peregrynacja obrazu Matki Bożej Ozdoby Paradyża

Mająca odbyć się w dniach 20 kwietnia – 1 czerwca diecezjalna peregrynacja Obrazu Matki Bożej Paradyskiej została przełożona na czas po uroczystości koronacji 3 października. O szczegółach poinformujemy w późniejszym czasie.

ks. Robert Patro

dyrektor Wydziału Duszpasterskiego

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję