Reklama

Królewska pasja

2015-04-07 15:37

Z Magdaleną i Andrzejem Czochrami rozmawia Aneta Kwaśniewska
Niedziela Ogólnopolska 15/2015, str. 48-49

Archiwum Zamojskiego Centrum Wystawowego
Andrzej Czochra przy szachownicy

Gra w szachy kształtuje wiele pozytywnych cech, doskonali pamięć, uwagę, rozwija zdolność koncentracji i logicznego myślenia. Szachy to również pasja kolekcjonerska. Z Magdaleną i Andrzejem Czochrami – właścicielami największej w Polsce kolekcji szachów – rozmawia Aneta Kwaśniewska

ANETA KWAŚNIEWSKA: – Szachy to pasja, a jeżeli ktoś jest posiadaczem największej kolekcji szachów, to wszedł w pasję na tyle głęboko, że nie da się z niej wyjść, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia...

ANDRZEJ CZOCHRA: – To prawda, nie da się wyjść! To już jest tak zakorzenione w naszej rodzinie, że nie możemy żyć bez szachów. 15 lat kolekcjonowania różnych zestawów szachów zaowocowało tym, że naszą kolekcję można już oglądać. Szukaliśmy możliwości jej pokazania i udało się. Od kilku miesięcy kolekcja jest już udostępniona. 235 kompletów szachów jest do obejrzenia, a następne są w drodze, więc zapraszamy!

– Czyli unikatowe muzeum szachów jest w Zamościu?

MAGDALENA CZOCHRA: – Tak się życie potoczyło, że marzenie męża zrealizowała żona! Powstało Zamojskie Centrum Wystawowe „Szachy świata” z naszą rodzinną kolekcją, jak mąż powiedział, 235 kompletów szachów. Ale nie tylko – można również oglądać przedmioty o tematyce szachowej. Od grudnia 2014 r. wystawialiśmy je w Zamojskim Centrum Informacji Turystycznej i Historycznej, zaś od kwietnia br. zapraszamy do Centrum Kultury Filmowej „Stylowy”.

– 235 kompletów i zapowiedź następnych – imponujące! W dodatku każdy jest niepowtarzalny.

A. C.: – Tak, każdy jest inny. Komplety są nietypowe, wykonane z przeróżnych materiałów: z kamienia wulkanicznego, ze śrubek, z czekolady, z kryształu, z sierści lamy, z chleba i z innych tworzyw. Przepiękne dzieła sztuki. Wkrótce będziemy mogli pokazać komplet szachów, który był używany w czasie Powstania Warszawskiego.

– Gdy ogląda się taką wystawę, nie można się nudzić, choć z pozoru tak się może wydawać, bo przecież figury są te same. Tymczasem każdy z kompletów to odrębna historia i ciekawa lekcja dla oglądających.

A. C.: – Tak, szachy są przepiękne, a motywy oddają klimat miejsca, z którego dany komplet pochodzi. Z każdym wiąże się konkretna historia. Niedawno np. dostaliśmy komplet szachów z kamienia z Afganistanu. Żołnierz, który był na misji, dostał je od tamtejszej ludności. Przywiózł je do Polski i przekazał nam, z czego bardzo się cieszymy, bo komplet jest wyjątkowy. Podobnych historii jest dużo. Zadzwonił też do nas pan, który zbierał pieniądze na przeszczep nerki dla dziecka, i kupiliśmy od niego komplet szachów z Malezji. Albo szachy z Belgii od mechanika samochodowego czy od artystki, która specjalnie dla nas wykonała je z gliny...

M. C.: – Mamy już grono znajomych, którzy gdy gdzieś jadą, zawsze o nas myślą i przywożą stamtąd szachy, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni, bo zwykle są to szachy niebanalne.

– Szachy to nie tylko wystawa, to również życie. pan prowadzi naukę tej gry dla dzieci – w zajęciach uczestniczy duża liczba zainteresowanych. Ponadto często organizowane są turnieje szachowe dla różnych grup wiekowych i zawodowych lub uatrakcyjniające obchody innych uroczystości...

A. C.: – Rzeczywiście, często zdarzają się turnieje, które uświetniają jakieś wydarzenia. Ostatnio organizowaliśmy turniej szachowy, aby wspólnie świętować Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. To był już drugi turniej z cyklu „Patriotyzm przez szachy” – pierwszy odbył się 11 listopada 2014 r. – a przed nami jeszcze dwa: w Dniu Flagi i w święto Konstytucji 3 maja. Z kolei 14 kwietnia odbędzie się Turniej Pamięci Ofiar Smoleńska. Obecnie jest duży boom na szachy, zwłaszcza w szkołach. Jest nawet projekt „Edukacja przez szachy w szkole”, bo ta gra kształtuje osobowość, pozytywne wartości i uczy logicznego myślenia. Polski Związek Szachowy stara się wprowadzić szachy jako przedmiot nauczania w szkołach.

– Przed nami duży turniej szachowy skierowany do duchowieństwa...

A. C.: – Tak, 18 kwietnia 2015 r. z okazji Roku Życia Konsekrowanego odbędzie się Otwarty Turniej Duchowieństwa w Szachach Szybkich. W zawodach mogą uczestniczyć księża, alumni, bracia i siostry zakonne, osoby konsekrowane. Zawody zostaną rozegrane systemem szwajcarskim – kontrolowanym na dystansie siedmiu rund. Mam zaszczyt pełnić funkcję sędziego podczas tego turnieju.

– Szachy stały się modne. Wielu jest zapaleńców, którzy chcą zgłębić tajniki tej gry, bo inni grają? Czy spośród uczestników zajęć wyłaniają się wyraźne talenty, które dobrze rokują?

A. C.: – Prowadzę 4 grupy dzieci, w sumie 70 osób. Jeździmy na turnieje, jesteśmy rozpoznawani w środowisku, bo często zdobywamy miejsca na podium. Szachy to oczywiście sport, ale można uprawiać go czysto rekreacyjnie, bo choć nie każdy będzie mistrzem, szachy dużo dają – chodzi o rozwój intelektualny dziecka.

M. C.: – Mąż bardziej angażuje się w nauczanie, ja natomiast patrzę na szachy z artystycznego punktu widzenia. Eksponaty są dla mnie małymi dziełami sztuki i liczy się ich wygląd, estetyka. Cieszy mnie zachwyt zwiedzających wystawę nad poszczególnymi egzemplarzami, które są misternie wykonane. Dlatego zachęcam wszystkich do obejrzenia naszych eksponatów. Zdarza się, że ludzie przyjeżdżają z daleka, aby zobaczyć to, co udało nam się zgromadzić, i to naprawdę cieszy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, bo wystawa jest skierowana do różnych grup wiekowych. Jako ciekawostkę podam, że mamy już 50 zestawów szachów z motywami bajkowymi, więc dzieci spędzają u nas dużo czasu. Ponadto są też szachy z czekolady, które wzbudzają emocje. Są także puzzle szachowe, które można układać.

– Czy na wystawie szachów obowiązuje muzealne hasło: „Nie dotykać eksponatów!”?

M. C.: – Zdecydowanie nie obowiązuje! Każdy zwiedzający może wybrać sobie zestaw szachów, którymi chce rozegrać partię na miejscu. Oczywiście, są pewne wyjątki, np. szachy z czekolady szybko by zniknęły, gdyby była możliwość ich dotykania.

A. C.: – Szachy można wziąć do ręki, zagrać nimi, a także powąchać je, bo np. te z drzewa sandałowego pięknie pachną. Cały nasz zbiór to blisko 900 eksponatów: stare zdjęcia, pocztówki, plakaty z turniejów szachowych, odznaki, obrazy, krawaty, kubki szachowe i inne ciekawe przedmioty, które dopełniają wystawę. A interesują się nią inne muzea, które chcą wypożyczyć część naszej kolekcji, aby pokazać ją u siebie na wystawach czasowych, co też jest miłe.

– I świadczy o unikatowości całego zbioru. Dziękuję Państwu za rozmowę.

Tagi:
szachy

Reklama

Szachowi mistrzowie w koloratkach

2019-07-31 10:15

Ks. Tadeusz Biały
Edycja przemyska 31/2019, str. 3

rchiwum prywatne ks. Konrada Dyrdy
Szachowym mistrzem Polski duchowieństwa został dk. Fabian Domagalski z diecezji kaliskiej

W dniach od 8 do 13 lipca w Kaliszu (Dom Życia) odbywały się XVIII Szachowe Mistrzostwa Polski Duchowieństwa. W rozgrywkach wzięło udział 17 zawodników. Znakomicie spisali się szachiści z archidiecezji przemyskiej. Wicemistrzem Polski został ks. dr Konrad Dyrda, rektor Wyższego Seminarium Duchownego. Bardzo dobre miejsca zajęli pozostali członkowie przemyskiej drużyny – ks. Stanisław Bąk (Krówniki) był czwarty, a ks. Andrzej Kuzio (Mołodycz) zajął dziewiąte miejsce. Honorowy patronat nad szachowym turniejem sprawowali: bp Edward Janiak, ordynariusz kaliski, Stanisław Karczewski, marszałek Senatu i Witold Bańka, minister sportu i turystyki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przy Muzeum Ziemi Wieluńskiej posadzono „Dąb Pamięci”

2019-10-16 08:31

Zofia Białas

„Dąb Pamięci” oznaczony numerem 13 został posadzony na placu przed Muzeum Ziemi Wieluńskiej 10 października 2019 r. W tym dniu wieluńscy muzealnicy wspominali 93. rocznicę powstania pierwszego wieluńskiego muzeum oraz przypadający w tym dniu Światowy Dzień Drzewa.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Pierwsze muzeum powstało w wieluńskim zamku 10 października 1926 r. Jego inicjatorką była Felicja Rymarkiewiczowa, właścicielka Niedzielska. Obydwa wydarzenia – 93. rocznica powstania pierwszej wieluńskiej placówki muzealnej i Światowy Dzień Drzewa stały się okazją do świętowania i upamiętnienia rocznicy powstania muzeum posadzeniem „Dębu Pamięci” obok budynku obecnego Muzeum Ziemi Wieluńskiej, mieszczącego się w dawnym klasztorze sióstr Bernardynek.

Muzeum utworzone w 1926 roku przestało funkcjonować w czasie okupacji niemieckiej. Placówka została ograbiona ze swoich zbiorów. Wiele eksponatów bezpowrotnie przepadło. Odrodzenie przyszło dopiero w roku 1964. Wielkie zasługi dla odtworzenia Muzeum należy przypisać profesorowi Tadeuszowi Olejnikowi. To dzięki jego staraniom placówka została powołana do życia na nowo, a jej zbiory dziś są jednymi z ważniejszych w województwie łódzkim. O tym wszystkim mówił Jan Książek- dyrektor placówki.

„Dąb Pamięci”, posadzony w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej stanie się żywym pomnikiem dramatu miasta Wielunia i dramatu młodej instytucji kulturalnej ( w 1939 roku miała zaledwie 13 lat)

Sadzonki 80 oznaczonych certyfikatem „Dębów Pamięci” dla wielu szkół i instytucji przygotowało  Nadleśnictwo Wieluń pod patronatem Burmistrza Wielunia Pawła Okrasy. Piękna akcja „80 dębów na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej”. Sadzonki wyhodowano z nasion dębu szypułkowego (Quercus robur) oznaczonego numerem 181, potomka najstarszego w Polsce „Dębu Chrobrego”, posadzonego na Wieluńskim Rynku 3 września 2006 roku.

Muzeum otrzymało sadzonkę z numerem 13. Została ona posadzona w przylegającym do muzeum parku im. Rotmistrza Witolda Pileckiego. Numer sadzonki to także numer budynku, pod jakim przy ulicy Narutowicza znajduje się Muzeum.

Posadzenie „Dębu Pamięci” idealnie wpisało się w obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej i w 93. rocznicę powstania muzeum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem