Reklama

Willa życia

2015-05-05 14:33

Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 42-43


Fotografie Antoniny i Jana Żabińskich

Na piwnicznej ścianie wypisane są nazwiska niczym inskrypcje w więziennej celi: pokolenia polskich Żydów – Aszerów, Grossów, Hirszfeldów, Keingsweinów, Kramsztyków, Tenenbaumów... Uratowanych przez małżeństwo Antoninę i Jana Żabińskich w czasie II wojny światowej przed niemieckimi zbrodniarzami, którzy bardziej cenili zwierzęta z ogrodu zoologicznego niż ludzi

Warszawskie zoo oddano do użytku na lewobrzeżnej Pradze w 1928 r. Wprawdzie już od XVI wieku stolica mogła pochwalić się swoimi zwierzyńcami, dopiero jednak w trzeciej dekadzie XX wieku doczekała się klasycznego ogrodu zoologicznego. Dyrektorem został jego twórca, biolog Wenanty Burdziński. Po jego niespodziewanej śmierci kierownictwo nad obiektem objął młody absolwent SGGW i Uniwersytetu Warszawskiego Jan Żabiński. Pasja, wiedza i kilkanaście lat codziennej pracy sprawiły, że warszawskie zoo przed wojną stało się znane i cenione w całej Europie. Ogrodowi w uznaniu dla wybitnych osiągnięć jego dyrektora powierzono na rok 1940 rolę gospodarza Międzynarodowego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych.

Podwójne życie zwierzyńca

Wybuch wojny zniszczył młody ogród. Część zwierząt zginęła w czasie bombardowania. Inne uciekły w miasto i trzeba było je dobić. Część przeznaczono do kotła. Rzadkie okazy wywieźli niemieccy okupanci pod wodzą przyjaciela Hitlera, dyrektora berlińskiego zoo prof. Lutza Hecka. Dyrektor ogrodu Jan Żabiński, by walczyć na froncie, opuścił służbową willę mieszczącą się na terenie zoo. Gdy jednak małżeństwo Żabińskich wraz z dziesięcioletnim synem ponownie zamieszkało w służbowym domu, willa i jej otoczenie zaczęły „wieść podwójne życie”.

Ogród szybko stał się ulubionym miejscem niemieckich spacerowiczów. W 1940 r. zaczęto też hodować dla nich świnie, a dla pracowników ogrodu powstały warzywniaki. To było jawne. Niejawnie zaś w willi Antoniny i Jana Żabińskich zaczęli ukrywać się Żydzi. To głównie dla nich sadzono warzywa, i to ich miał osłaniać bezustanny ruch wokół willi. U państwa Żabińskich „przechowywali się” zresztą nie tylko Żydzi, ale również poszukiwani przez gestapo żołnierze AK. Jak niegdyś powiedziała jedna z ukrywających się tam osób – willa stała się arką Noego dla blisko 300 ludzi. Dla jednych był to etap w dalszej wędrówce, dla innych – kilkuletni czas zamieszkania. Ukrywający się przebywali niemal wszędzie – nie tylko w podziemiach willi, lecz również w pokojach na piętrze i parterze, skąd w razie zagrożenia łatwo dawało się „zniknąć”. Podziemnym tunelem można było przedostać się do opustoszałych zwierzęcych klatek lub grot. Dzięki współpracy dyrektora Żabińskiego (porucznika AK i oficera Kedywu) z „Żegotą” i załatwieniu mu posady konserwatora zieleni w getcie miał on znakomitą możliwość kontaktu z Żydami. Pod pozorem zaopatrywania tuczarni świń w odpadki mógł też bez wzbudzania podejrzeń załatwiać jedzenie dla ukrywających się, jednorazowo – kilkudziesięciu, Żydów. W taką czy inną pomoc zaangażowanych było tysiące osób. Główny jednak ciężar obowiązków związanych z codziennym funkcjonowaniem ukrywanych – gotowanie dla nich, pranie, czasem też zaopatrywanie ich – spadał na żonę dyrektora Antoninę, a niekiedy również na jego siostrę Hannę Petrynowską, która była lekarzem „przychodni i szpitala” dla azylantów. O wydarzeniach w willi „Pod Zwariowaną Gwiazdą”, jak ją wówczas nazywano, pisała w swoich wspomnieniach ukrywająca się tam z mężem i dzieckiem Regina Kenigswein, jak również Diane Ackerman w książce „Azyl. Opowieść o Żydach ukrywających się w warszawskim zoo”.

Reklama

Ostrzegawcza aria

W willi ukrywało się wiele osób znanych Żabińskim sprzed wojny, jak również protegowani przez „Żegotę”. Wśród nich adwokaci, sportowcy i wybitna rzeźbiarka Magdalena Gross-Zielińska, która w piwnicy budynku miała przez kilka miesięcy nawet niewielką pracownię.

Ukrywającym się, dzięki pomocy księży, wyrabiano fałszywe metryki. Również komórki AK zaopatrywały azylantów w fałszywe dokumenty. Często trafiali z nimi na wieś bądź do innych miast ówczesnej, okupowanej Polski. Każdego dnia państwo Żabińscy i ich goście narażeni byli jednak na niebezpieczeństwo dekonspiracji, zwłaszcza że w piwnicach mieszkały z rodzicami niemowlęta i łatwo było usłyszeć ich płacz. A niemieccy wielbiciele zoo lubili, często bez zapowiedzi, zachodzić do Żabińskich, by porozmawiać o zwierzętach czy – przy kominku, w poszukiwaniu rodzinnej atmosfery – czasem posłuchać koncertu pani Antoniny. Chętnie też spacerowali wokół willi. W takich sytuacjach sygnalizacyjną funkcję pełnił fragment arii z „Pięknej Heleny” wybitnego żydowskiego kompozytora Jakuba Offenbacha. Dla ukrywających się w pokojach willi oznaczało to konieczność zejścia do piwnicy. Fragment arii „Jedź na Kretę” alarmował o najwyższym stopniu zagrożenia. Innym sygnałem był jeden z utworów Chopina, oznaczający, że zagrożenie minęło.

Pamięć o miejscu i ludziach

Po wojnie, mimo jego zasług dla ukrywających się Żydów, komuniści zwolnili Jana Żabińskiego z posady dyrektora w 1951 r. Ale o bohaterstwie Antoniny i Jana Żabińskich nie zapomnieli ukrywający się tam w czasie wojny. W 1965 r. małżeństwo otrzymało od państwa żydowskiego medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył ich Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski. Przed kilku laty zaś, z inicjatywy dyrekcji warszawskiego ogrodu zoologicznego, fundacji Panda oraz Stowarzyszenia Monopol Warszawski, a także fundacji „From The Depths” postanowiono przywrócić willi państwa Żabińskich jej historyczny charakter i udostępnić ją zwiedzającym. Odtworzono więc wnętrza piwnic z czasu wojny, a także pokoi na parterze, gdzie mieszkali zarówno gospodarze, jak i osoby ukrywające się. W rekonstrukcji pomagały dzieci państwa Żabińskich. Dziś, choć w willi pozostało niewiele oryginalnych sprzętów z czasu wojny, postarano się o odtworzenie atmosfery minionej epoki. Zadbała o to scenografka Izabela Chełkowska. – Zachowały się książki z biblioteki dyrektora, który biegle władał kilkoma językami – opowiada Olga Zbonikowska z fundacji Panda. – Stojące w pierwszym pokoju biurko przy oknie było tym, przy którym zazwyczaj pracował Jan Żabiński. Z dużą wiarygodnością udało nam się też odtworzyć jego ulubiony gabinet. Zachowała się także kolekcja owadów przyjaciela pana Żabińskiego, Szymona Tenenbauma, wybitnego polskiego entomologa narodowości żydowskiej, który zmarł w getcie warszawskim. Jego żona i córka przeżyły, ukrywając się w willi. Zanim został zamknięty w getcie, Tenenbaum przywiózł do willi na przechowanie 800 gablot – bezcenną kolekcję zawierającą pół miliona okazów bezkręgowców. Zbiory te po wojnie, zgodnie z życzeniem męża, Eleonora Tenenbaum-Krajewska przekazała na własność Muzeum Zoologii PAN w Warszawie. Udało nam się również zgromadzić autoportrety dyrektora Żabińskiego. Był on bowiem utalentowanym rysownikiem. Są nawet autoportrety wykonane w oflagu, w którym znalazł się po Powstaniu Warszawskim. Wśród różnych pamiątek mamy też trochę oryginalnych dokumentów, wizytówkę dyrektora, karty pocztowe, listy z Niemiec do rodziny... Przede wszystkim jednak, odtwarzając willę „Pod Zwariowaną Gwiazdą”, chcieliśmy uświadomić ludziom ogrom dzieła miłosierdzia, którego dokonali Antonina i Jan Żabińscy w obliczu niemieckich zbrodni.

Tagi:
Żydzi

Reklama

III Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej

2019-09-19 21:17

Zofia Białas

W pierwszym dniu, 18 września, uczniowie wieluńskich szkół obejrzeli w Kino – Teatrze „Syrena” film, „Kto napisze naszą historię” poświęcony Emanuelowi Ringelblumowi i założonej przez niego podziemnej organizacji Oneg Szabat, zwiedzili także w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Wieluniu wystawę "Izrael- dziedzictwo innowacyjności", która oficjalnie została otwarta w dniu następnym, czyli 19 września. Wystawę, dzięki staraniom pani Iwony Urbanek, nauczycielki języka polskiego i historii w Zespole Szkół nr 3, podróżniczki z zamiłowania, przywieziono z Izraelskiej Ambasady w Warszawie.

Zofia Białas

Z wystawy (otwarta do 1 października) dowiedzieliśmy się, że Izrael to tylko 22 tys. km kwadratowych powierzchni i 9 mil. Ludności, stolica to Jerozolima – pierwsze miasto w świecie w całości pokryte siecią Wi-Fi, to także 273 km plaż nad Morzem Śródziemnym, Morzem Martwym, Morzem Czerwonym i najwyżej na świecie położonym Jeziorem Galilejskim, to także 9 naukowców uhonorowanych Nagrodą Nobla i ciągle wzrastająca liczba drzew, to ponadto jeden z 8 krajów, który w Kosmos wysłał własnego satelitę…

Otwarcie wystawy i przewidziane na ten czas spotkanie z Piotrem Pabisiakiem - podróżnikiem i fotografem, absolwentem Zespołu Szkół nr 3 - poprzedził spektakl „Chatuna” (Wesele) w reżyserii i scenografii dr Doroty Eichstaedt – nauczycielki języka polskiego II LO im. Janusza Korczaka, wystawiony w sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury przez działający w II LO teatr „Post Scriptum”. Spektakl „Chatuna” to wspaniała lekcja tolerancji i poszanowania inności oraz pokazanie, że wszyscy ludzie są braćmi, niezależnie od rasy, języka, narodowości, ważne by potrafili z sobą nawiązać dialog…

Zobacz zdjęcia: III Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej

Miłym akcentem po spektaklu był spacer uczniów Zespołu Szkół nr 3 z motylami symbolizującymi dziecięce ofiary Shoa, zaniesionymi na miejsce dawnej synagogi i żydowskiego cmentarza.

Spotkanie z Piotrem Pabisiakiem zatytułowane „Magia Izraela” to sentymentalna retrospektywna wędrówka pana Piotra przez ciekawe miejsca Izraela, niektóre widziane aż trzykrotnie, bo trzykrotnie odwiedzał Izrael. Swoją opowieść o Izraelu pan Piotr dokumentował slajdami ukazującymi nie tylko piękno tego kraju, ale także występujące w nim skrajności: bogate dzielnice z pięknymi wieżowcami, plażami, parkami (Tel Awiw) a obok nich dzielnicami biedy zamieszkanymi przez Żydów przybyłych z Etiopii. Razem z panem Piotrem odwiedziliśmy Tel Awiw, Jerozolimę, Masadę, Tyberiadę, Hajfę, Kafarnaum; popatrzyliśmy na Jezioro Galilejskie, Morze Martwe, Wzgórza Golan, zobaczyliśmy bogate ulice i ulice biedy, dzielnice arabskie…

Opowieści o Izraelu słuchali uczniowie ZS nr 1, ZS nr 2, ZS nr 3 i II LO, mieszkańcy Wielunia, dyrektorzy szkół, starosta Wieluński.

Piotr Pabisiak, mówiła Iwona Podeszwa, już niebawem ponownie zagości w bibliotece. Będzie to 5 października w ramach Nocy Bibliotek, kiedy wygłosi prelekcję na temat podróży po Kubie.

Wieluńskie Dni Kultury Żydowskiej zakończyło spotkanie pod hasłem „Szlakiem poetów żydowskiego pochodzenia”, które poprowadziły Magdalena A. Kapuścińska i Julia Lesiak. Słowa poetów uzupełniły piosenki zagrane przez Zespół „Gwiazdy po osiemnastej” a wśród nich m.in. „Tak jak malował pan Chagall”, „Człowieczy los”…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik KEP: biskupi zobowiązali Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów

2019-09-21 11:39

BPKEP / Warszawa (KAI)

Biskupi obecni na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych 27 sierpnia br. zobowiązali Komisję Nadzorczą Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów dotyczących kwestii zarządzania Caritas Polska – napisał w przesłanym KAI komunikacie ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Caritas

Caritas Polska jest instytucją charytatywną Konferencji Episkopatu Polski. Caritas Polska koordynuje pracę 44 Caritas diecezjalnych i archidiecezjalnych w Polsce. Udziela pomocy doraźnej i długofalowej, materialnej i finansowej osobom bezrobotnym, bezdomnym, chorym, starszym, a także imigrantom i uchodźcom. Pomaga ofiarom wojen, kataklizmów i nieszczęść naturalnych poza granicami Polski. Dyrektorem Caritas Polska od 2017 r. jest ks. Marcin Iżycki. Przewodniczącym Komisji Nadzorczej jest bp Wiesław Szlachetka.

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Biskupi obecni na zebraniu Rady Biskupów Diecezjalnych 27 sierpnia br. na Jasnej Górze zobowiązali Komisję Nadzorczą Caritas Polska do wyjaśnienia zarzutów dotyczących kwestii zarządzania Caritas Polska.

ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 21 września 2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie

2019-09-21 22:35

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Należy zaznaczyć, że pani Joanna Adamik w dniu 10 sierpnia br. w piśmie skierowanym na ręce Księdza Arcybiskupa stwierdziła, m.in.: „(…) wyrażając szczerą wdzięczność za ostatnie lata i miesiące pracy i służby dla Księdza Arcybiskupa, także za wszystkie gesty i słowa osobistej życzliwości wobec mnie i moich bliskich, proszę o zwolnienie mnie z obowiązków”. Ta prośba została ostatecznie przyjęta w dniu 19 bm., przy zachowaniu umownego (miesięcznego) trybu wypowiedzenia i wynagrodzenia, pomimo rezygnacji ze świadczenia pracy.

Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem