Reklama

Niedziela Wrocławska

Żyć radością Ewangelii

O Roku Życia Konsekrowanego w archidiecezji wrocławskiej z o. prof. Jackiem Kicińskim, wikariuszem biskupim ds. życia konsekrowanego, rozmawia Lilianna Sicińska

Niedziela wrocławska 24/2015, str. 6-7

[ TEMATY ]

rok życia konsekrowanego

Archiwum Sióstr Karmelitanek Bosych

LILIANNA SICIŃSKA: – Życie konsekrowane jest w sercu Kościoła, jest naśladowaniem życia Chrystusa i życiem Ewangelią – takie wnioski pozostawił nam m.in. Sobór Watykański II. Jan Paweł II w 1997 r. ustanowił dodatkowo Dzień Życia Konsekrowanego. Jak osoby konsekrowane budują rzeczywistość Kościoła? Jak się to przekłada na Kościół lokalny?

O. JACEK KICIŃSKI: – Jako osoby konsekrowane w pełni odczuwamy, że Kościół wrocławski jest naszym domem. Wielość poszczególnych charyzmatów zakonnych tworzy swoistego rodzaju mozaikę wykonywanych posług w Kościele i społeczeństwie. Począwszy od przedszkola, poprzez szkoły podstawowe, zawodowe, średnie szpitale, domy opieki, domy pomocy społecznej, hospicjum, zakrystię aż po duszpasterstwa specjalistyczne (duszpasterstwa akademickie, ruchy i stowarzyszenia) i duszpasterstwa parafialne. Wielość wykonywanych posług jest przeogromna, zaś poszczególne wspólnoty i osoby wnoszą w Kościół lokalny bogactwo swojego ducha i osobowości. Nie brak i tych, którzy podejmują pracę z młodzieżą uzależnioną, ludźmi zagubionymi czy pozostawionymi na tzw. marginesie społecznym. Wiele wspólnot podejmuje posługę charytatywną na rzecz najbardziej ubogich i opuszczonych. Należy podkreślić dobrą współpracę w wielu ośrodkach duszpasterskich pomiędzy duchowieństwem diecezjalnym a zakonnym oraz osobami świeckimi. Dokonuje się to w wymiarze indywidualnym, parafialnym, ale i instytucjonalnym, choćby i w ramach kształcenia młodych pokoleń na PWT we Wrocławiu. Osoby zakonne można spotkać w Kurii Metropolitalnej, Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym czy w Domu Księży Emerytów. Dla mnie osobiście szczególną rolę odgrywają zakony kontemplacyjne, które w swojej codziennej modlitwie zanoszą nas wszystkich przed tron Boga w niebie. To szczególne ich zadanie – bycie znakiem Bożej obecności i miłości – jest dla nas wielkim darem Opatrzności Bożej.
Ważne dla nas – konsekrowanych jest też nasze osobiste zaangażowanie w rok duszpasterski w naszej archidiecezji. Obecny, który przeżywamy pod hasłem „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, stał się okazją do rozpoczęcia peregrynacji Pisma Świętego po wszystkich wspólnotach zakonnych żeńskich oraz indywidualnych formach życia konsekrowanego. Osoby konsekrowane uczestniczą także w dorocznym czuwaniu naszej archidiecezji na Jasnej Górze przed obrazem naszej Matki a także w spotkaniach ogólnodiecezjalnych.

– Osoby konsekrowane w naszej archidiecezji to nie tylko – jak się powszechnie uważa – mnisi i siostry zakonne. Jakie są inne formy życia konsekrowanego? Czy któreś z nich cieszą się dziś większym zainteresowaniem?

– Tak, często życie zakonne sprowadzane jest do życia wspólnotowego czy też do zewnętrznej strony w postaci habitu. Okazuje się, że jest ono o wiele bogatsze – choć nie zawsze wprost zauważalne. Obecnie przeżywamy „wiosnę” dziewictwa konsekrowanego. Są to kobiety pragnące poświęcić swoje życie w czystości, stając się oblubienicami Chrystusa poprzez swoje życie codzienne, wykonywaną pracę przy jednoczesnym zaangażowaniu w życie duchowe. Obecnie na terenie naszej archidiecezji posługują cztery dziewice konsekrowane, które czynnie angażują się w życie naszego Kościoła. To, co może je wyróżniać w społeczeństwie, to wyraźnie świadectwo ich życia oparte na Ewangelii. Od ubiegłego roku na terenie Kościoła wrocławskiego jest także wdowa konsekrowana, która przystąpiła do obrzędu błogosławieństwa. Na obecnym etapie przygotowują się kolejne osoby do wstąpienia do stanu wdów i dziewic konsekrowanych.

– Rok Życia Konsekrowanego jest szczególnym wyróżnieniem, ale i zadaniem dla osób konsekrowanych. Jak nakreśliłby Ksiądz najważniejsze cele tego Roku? Czego możemy się spodziewać po tym czasie?

– Rok Życia Konsekrowanego zainicjowany został w Kościele powszechnym przez papieża Franciszka w pierwszą niedzielę Adwentu ubiegłego roku i potrwa do 2 lutego 2016 – święta Ofiarowania Pańskiego, które z ustanowienia św. Jana Pawła II obchodzone jest jako Światowy Dzień Życia Konsekrowanego. Motywem ogłoszenia Roku Życia Konsekrowanego stało się 50-lecie ogłoszenia przez Sobór Watykański II Dekretu „Perfectae caritatis” poświęconego odnowie i przystosowaniu życia konsekrowanego we współczesnym świecie. Cele tego roku są bardzo jasne, ponieważ określił je papież Franciszek w Liście apostolskim na Rok Życia Konsekrowanego. Pierwszym celem jest powrót do przeszłości w postawie wdzięczności. Jest to okazja, by na nowo spojrzeć na minione czasy i podziękować za dzieła Boże dokonane w naszym życiu. Spoglądając w przeszłość, sięgamy także do źródeł naszego powołania do naszej tożsamości. Wszystko to sprawia, że możemy dokonać pewnego rachunku sumienia i wyprowadzić wnioski na przyszłość. Drugim celem jest przeżywanie teraźniejszości z pasją. Słowo pasja należy rozumieć jako swoistego rodzaju entuzjazm ewangeliczny a nie doświadczenie krzyża. Tylko przeżywanie życia z radością i entuzjazmem może czynić osoby konsekrowane stróżami poranka. Trzeci cel to niesienie nadziei współczesnemu światu. W ten sposób Ojciec Święty zachęca nas, byśmy obudzili ten świat świadectwem miłości do Boga i człowieka. Nieść świadectwo nadziei to nieść – jak to określił papież Franciszek – uścisk miłości Boga. By móc to czynić, musimy sami doświadczać tej miłości zwłaszcza w sakramentach świętych, modlitwie i lekturze Słowa Bożego.

– Obchody Roku Życia Konsekrowanego obfitują w naszej archidiecezji w wydarzenia, niektóre z nich przeżywane są wewnątrz w murach klasztorów, a inne – pokazują na zewnątrz codzienność osób konsekrowanych. Jakie są najważniejsze z tych wydarzeń?

– Ważnym elementem obchodów Roku Życia Konsekrowanego jest przede wszystkim dokonanie osobistej i wspólnej refleksji nad naszym życiem i powołaniem. Stąd też zasadniczym wymiarem obchodów Roku Życia Konsekrowanego jest pogłębienie naszej więzi z Bogiem i tymi, do których jesteśmy posłani. Wspólnoty zakonne organizują w tym czasie różne formy odnowy duchowej i spotkania formacyjne. W bardziej uroczysty sposób podkreśla się rocznice ślubów zakonnych a także staramy się przeżywać razem z innymi uroczystości związane z rocznicami założenia zgromadzenia czy święta patronalne. W tym czasie osoby zakonne w tygodniu modlitw o powołania były obecne w szkołach wraz klerykami Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu celem podzielenia się swoim charyzmatem i posługą. Niektóre ze wspólnot angażują się w Noce Kościołów, inne starają się organizować dni skupienia dla wiernych świeckich czy duchowieństwa diecezjalnego. Jest to kolejna okazja do podzielenia się bogactwem naszej codzienności. Jak wspomniałem, zgromadzenia żeńskie podjęły inicjatywę peregrynacji Pisma Świętego, zaś męskie peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Czeka nas jeszcze piesza pielgrzymka do Częstochowy, gdzie mam nadzieję zobaczymy większą liczbę osób zakonnych. Moim pragnieniem jest, by w czasie pielgrzymki był „dzień zakonny”, podczas którego osoby konsekrowane mogłyby ponowić swoje śluby zakonne i podzielić się swoją duchowością. Chcemy także być obecni na Jasnej Górze podczas czuwania przy obrazie naszej Matki wraz z całą archidiecezją wrocławską.

– Po co nam dziś zakony? Czy wartości, którymi żyją osoby konsekrowane, mają rację bytu we współczesnym świecie? Jak porównać karierę zawodową ze służbą życiem konsekrowanym?

– Istnienie zakonów to przecież nic innego jak działanie Ducha Świętego. Skoro powstaje określone zgromadzenie zakonne czy indywidualna forma życia konsekrowanego, to znaczy, że jest to odpowiedź na dany znak czasu. Wydaje się, że dziś w świecie, gdzie dominuje życie chwilą, potrzeba osób, które będą ukazywały wartości nieprzemijające, które tymi wartościami żyją na co dzień i w tym wszystkim potrafią być szczęśliwe. Tylko osoba żyjąca radością Ewangelii może przemienić dzisiejszy świat – jakże często pogrążony w smutku. Potrzeba, by osoby konsekrowane wydobyły z dzisiejszego człowieka owoce Ducha Świętego, którymi są m.in. radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, miłość, wierność, łagodność, dobroć i opanowanie. Gdy chodzi o karierę w życiu zakonnym, to jej szczytem jest postawa służby na wzór samego Chrystusa – i to jest najpiękniejsze!

* * *

W archidiecezji wrocławskiej jest ponad 1200 osób zakonnych.
31 Zgromadzeń żeńskich obecnych w 71 domach zakonnych, w tym 28 Zgromadzeń czynnych i 3 Zakony klauzurowe oraz 4 dziewice konsekrowane i jedna wdowa. W całości to 832 siostry zakonne. Na terenie archidiecezji są także obecne Świeckie Instytuty Życia Konsekrowanego.
Zgromadzeń męskich jest ich 18 w 43 wspólnotach zakonnych w liczbie 348 osób. Dużym powodem do radości jest wielość zgromadzeń prowadzących różne dzieła apostolskie zgodne ze swoim charyzmatem.

2015-06-11 09:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bezcenna obecność

Uroczystą Liturgią sprawowaną pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika z udziałem kilkuset sióstr i braci zakonnych zakończył się Rok Życia Konsekrowanego

W archikatedrze lubelskiej 2 lutego odbyło się doroczne święto osób życia konsekrowanego. Obchodzone z inicjatywy św. Jana Pawła II już po raz 20., w tym roku miało wyjątkowy wymiar ze względu na kończący się w Kościele Rok Życia Konsekrowanego. Zakonnice i zakonnicy, reprezentujący kilkadziesiąt zgromadzeń wpisanych w historię archidiecezji lubelskiej, zgromadzili się na wspólnej modlitwie Liturgią Godzin, Koronką do Miłosierdzia Bożego oraz na adoracji Najświętszego Sakramentu. Centralną częścią spotkania przygotowanego przez ks. Andrzeja Krasowskiego, wikariusza biskupiego ds. życia konsekrowanego, była Eucharystia koncelebrowana przez kilkudziesięciu kapłanów i zakonników oraz biskupów: Stanisława Budzika, Mieczysława Cisło, Józefa Wróbla i Ryszarda Karpińskiego.

Ogień w sercu

We wprowadzeniu do Liturgii Metropolita Lubelski zwrócił uwagę, że w katedrze zgromadziło się kilkaset „córek i synów Króla”, z których każdy mógłby opowiedzieć poruszającą historię swojego powołania i za prorokiem Jeremiaszem powtórzyć: „uwiodłeś mnie, Panie; w moim sercu zapłonął ogień”. W święto Ofiarowania Pańskiego, gdy tradycja nakazuje poświęcić zapaloną gromnicę, abp Stanisław Budzik wraz z całym zgromadzeniem dziękował Bogu za „ogień, który płonie w sercach i pozwala się otwierać na Chrystusa”. Pasterz dziękował również za osoby życia konsekrowanego, które dla świata są znakiem Bożej miłości, dobroci i piękna. Wskazując na obraz Matki Bożej Częstochowskiej – dar kard. Stefana Wyszyńskiego dla męskich zakonów, który do 17 lutego peregrynuje po naszej diecezji, mówił: – Każdy z nas powinien otworzyć się na spotkanie z Chrystusem. Niech Maryja, która niesie Chrystusa i ukazuje Go wszystkim jako Światłość Świata, będzie naszą przewodniczką. Kto spotkał Jezusa, kto doświadczył Jego obecności w sercu, jest człowiekiem radosnym i z radością podejmuje nowe wyzwania.

Czas przebudzenia

O potrzebie podejmowania nowych wyzwań mówiła również s. Joanna Maciąg ze Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. – Jako osoby konsekrowane jesteśmy wezwani do dawania pozytywnej odpowiedzi na znaki czasu pojawiające się we współczesnym świecie, jak niegdyś czynili to nasi święci założyciele. Do takiej postawy wzywa nas papież Franciszek, który jak dobry ojciec z miłością stawia wymagania i przestrzega, by nie przesiąkać mentalnością tego świata. Nadszedł czas na przebudzenie i podjęcie wszelkich starań, by bardziej radośnie przeżywać naszą teraźniejszość i z odnowioną ewangeliczną pasją, bez lęku patrzeć w przyszłość – podkreślała zakonnica. Dziękując za dar powołania do wyłącznej służby Bogu, a także w nawiązaniu do symboliki przeżywanego święta, s. Joanna mówiła: – Chrystus jest światłem. Naszym zadaniem jest wśród mroków dzisiejszego świata być przynajmniej Jego odblaskiem. By być nosicielem światła, trzeba podtrzymywać ogień nadziei, trzeba w postach, modlitwach i adoracji nasłuchiwać Bożego głosu i wpatrywać się w Jego Miłosierne oblicze.

Wciąż potrzebni

W rozmowie z „Niedzielą” o. Andrzej Derdziuk OFMCap podkreślał, że intuicja papieża Franciszka, który ogłosił Rok Życia Konsekrowanego, skierowana była przede wszystkim do sióstr i braci, aby mogli na nowo rozpalić w sobie charyzmat, odczytać teraźniejszość i uświadomić, że nadal mają do spełnienia ważną misję w Kościele i świecie. – Owocem tego roku jest przekonanie, że nadal jesteśmy potrzebni – mówił o. Derdziuk. – W kontekście Roku Miłosierdzia, który wszedł jako swoista kontynuacja Roku Życia Konsekrowanego, to potrzeba serc, które będą gotowe poświęcić się z przekonaniem, że ich ofiara i rezygnacja na rzecz budowy większego dobra ma sens. Świat potrzebuje miłosierdzia, a osoby konsekrowane to miłosierdzie świadczą, począwszy od modlitwy i postu po wiele dzieł edukacyjnych i charytatywnych. Pełniona w ukryciu posługa sióstr i braci jest niezwykle cenna – zapewniał zakonnik. W opinii o. Derdziuka, sytuacja współczesnego świata, którego ziemskie struktury są nietrwałe, wyraźnie pokazuje, że tylko wybór Boga daje nadzieję. – Życie konsekrowane uświadamia nam, że nasza ojczyzna jest w niebie – podkreślał.

Być zaczynem

Przekonany o nieustannej potrzebie obecności w Kościele i w świecie sióstr oraz braci jest również bp Józef Wróbel, sercanin. Jako przedstawiciel osób życia konsekrowanego wśród lubelskich biskupów, w okolicznościowej homilii dowodził, że chociaż świat zakonny kojarzy się z życiem ukrytym, rzadko manifestowanym na zewnątrz, to rola i znaczenie życia konsekrowanego w Kościele i społeczności ludzkiej jest nie do przecenienia. Bp Wróbel, kreśląc szczegółowo panoramę życia zakonnego, przywołał najważniejsze daty i postaci, m.in. św. Benedykta z Nursji, św. Franciszka, św. Dominika i św. Ignacego Loyolę. Podkreślał, że każdy z nich, przeniknięty duchem wiary, odczytywał znaki czasu, a chociaż nie zawsze został dobrze oceniony przez sobie współczesnych, przez historię został uznany za wiernego ucznia Chrystusa, miłującego Kościół i człowieka. Zwracając się do współbraci, mówił: – Trzeba być zaczynem tego, co Boże, tego, co służy Ewangelii i zbawieniu. Piękne owoce takiego życia, które swój fundament ma w naśladowaniu Jezusa Chrystusa, wierności chryzmatowi zgromadzenia i w odczytywaniu znaków czasu, będzie można docenić i odczytać w przyszłości – zapewniał.

* * *

Archidiecezja lubelska jest bogata pod względem powołań – to ponad 500 sióstr i braci zakonnych wywodzących się z Lubelszczyzny oraz liczne zgromadzenia obecne na terenie naszej diecezji: 22 męskie (36 placówek) oraz 47 żeńskich (98 placówek)

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Dworczyk o wizycie szefa rządu w kawiarni: w takiej sytuacji trzeba powiedzieć "przepraszam"

2020-05-25 19:55

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Dworczyk

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam; jeżeli wkrada się błąd, to trzeba przeprosić - podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w kawiarni w Gliwicach. Zapewnił, że kancelaria premiera wyciągnie z tej sytuacji wnioski.

W piątek szef rządu odwiedził Śląsk. W tym dniu zamieścił wpis na Twitterze dotyczący sytuacji w gastronomii. "+Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość+ - usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastruktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji" - napisał premier.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na którym szef rządu siedzi przy stoliku z trzema osobami, w bliskiej odległości, bez maseczek. Po tym wpisie, premierowi stawiano zarzuty, że nie przestrzega przepisów mówiących, że w czasie wizyty w kawiarni czy restauracji z obcymi osobami m.in. trzeba zachować odległość 1,5 metra.

"Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam. Jeżeli wkrada się błąd, to za ten błąd trzeba przeprosić" - oświadczył Dworczyk pytany w Polsat News o wizytę premiera w kawiarni. Jak zaznaczył, nie jest prawdą, iż władza może więcej niż przeciętny obywatel.

"Wewnątrz Kancelarii, bo to my zapewniamy obsługę pana premiera, wyciągniemy z tego wnioski" - zapewnił minister. Dworczyk pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za tę sytuacje ocenił, że "są to wewnętrzne sprawy kancelarii premiera". "Jestem pewny, że taka sytuacja nie powtórzy się" - zapewnił.

Na stwierdzenie, że zaistniała w piątek sytuacja mogła być spowodowana "niezbyt precyzyjnymi przepisami" Dworczyk ocenił, że "zawsze można postulować o to, aby przepisy były jaśniejsze, bardziej precyzyjne". "My, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia związane z pandemią, staraliśmy się formułować przepisy, aby one były jasne i zrozumiałe, ale oczywiście zdarzały się sytuacje, gdzie takie wątpliwości się pojawiały" - podkreślił szef KPRM.

Rzecznik rządu Piotr Müller w poniedziałek w TVN24 powiedział, że na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego, gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, była decyzja by zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku miało "charakter miękki". A ostatecznie - jak mówił rzecznik rządu - zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego.

"Pan premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany, po prostu miało być to zalecenie miękkie (...). Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić" - powiedział Müller.(PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję