Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 24/12/2025

Kalendarz Adwentowy: Dom Boga i Świt Boga

2025-12-23 21:00

[ TEMATY ]

Kalendarz Adwentowy 2025

Graziako

Betlejem, kościół Gloria in Excelsis przy Polu Pasterzy

Betlejem, kościół Gloria in Excelsis przy Polu Pasterzy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Środa, 24 grudnia

25. dzień - „Dom Boga i Świt Boga”

• 2 Sm 7, 1-5. 8b-12. 14a. 16 • Łk 1, 67-79

Słowo dnia: „Nawiedził lud swój i odkupił go” (Łk 1, 68).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Refleksja: Dawid chce zbudować Bogu dom, a Bóg odpowiada: „To Ja zbuduję dom tobie”. W Benedictus Zachariasz ogłasza, że ten plan właśnie się spełnia: Bóg nawiedza swój lud, wchodzi w jego historię jak w dom. Wschodzące Słońce z wysoka ma rozświetlić tych, którzy siedzą w mroku i cieniu śmierci, i skierować nasze kroki na drogę pokoju.

Modlitwa: Panie, dziękuję, że Ty pierwszy przychodzisz pod mój dach, zanim ja przygotuję idealny dom. Wejdź dzisiaj w moje lęki, w mrok serca, w nieporządek relacji. Niech ta noc stanie się dla mnie świtem Twojej obecności.

Krok do Betlejem: Znajdź dziś wieczorem choć 10 minut ciszy przed szopką, ikoną czy krzyżem. Przeczytaj na głos fragment Łk 2, 1-14 i po prostu pobądź przy Tym, który już nadchodzi.

Pierwsze czytanie - 2 Sm 7, 1-5. 8b-12. 14a. 16

Dawid ma wreszcie spokój. Dom z cedru, wrogowie uciszeni. Teraz chce „zrobić coś dla Boga”. Chce zbudować Mu dom. Intencja piękna. A jednak Bóg przez Natana odwraca kierunek. „Czy ty zbudujesz Mi dom?… Ja ci zbuduję dom”. To jest punkt zwrotny. Człowiek planuje dla Boga projekt. Bóg odpowiada przymierzem łaski.

Reklama

Przy okazji przypomina mu Bóg, że „wziąłem cię od stada”. To ustawia Dawida we właściwym świetle. Król, pasterz, zwycięzca , a u początku chłopiec za owcami. Wszystko między - dar. Bóg prowadzi go „wszędzie, dokądkolwiek poszedł”. Nie ma tu jakiegoś kontraktu. Jest natomiast historia przyjaźni.

Obietnica „domu” dla Dawida znów gra na podwójnym znaczeniu: pałac/dynastia. Bóg nie potrzebuje pałacu. On uczyni z rodu Dawida miejsce swojej obecności. „Utwierdzę twoje królestwo na wieki”. Te słowa przekraczają możliwości każdego ziemskiego króla. W logice czysto politycznej obietnica brzmi za mocno. W logice wiary - zapowiada Mesjasza.

Podziel się cytatem

„Ja będę mu Ojcem, a on będzie Mi Synem”. Do bezpośredniego syna Dawida (Salomona) pasuje to w ograniczony sposób. W pełni (za)brzmi w Chrystusie. On jest zarazem „synem Dawida” według ciała i Synem Ojca w wieczności. Tron Dawida trwa wiecznie, bo zasiada na nim Ten, który śmierć pokona.

Wigilia Bożego Narodzenia stawia ten tekst bardzo blisko naszego serca. W Adwencie łatwo wchodzić w logikę „zrobię coś dla Boga”, np.: postanowienia, dekoracje, pobożne projekty. Bóg zaś odpowiada: pozwól, że to Ja zrobię coś dla ciebie. Ja chcę zbudować dom z twojego życia. Nie doskonały pałac, ale miejsce, gdzie Mój Syn naprawdę zamieszka.

W nocy usłyszymy, że ten Syn rodzi się w ubogiej grocie, nie w pałacu Dawida. A jednak właśnie tam obietnica z 2 Sm 7 spełnia się dosłownie. Królestwo Dawida staje się wieczne, bo Bóg wchodzi w ludzką genealogią, biorąc ją na siebie. I proponuje każdemu z nas to samo. „Pozwól, że Ja będę budował. Ty bądź tylko wierny”.

Ewangelia - Łk 1, 67-79

Zachariasz milczał dziewięć miesięcy. Teraz „napełniony Duchem Świętym” wybucha błogosławieństwem. Benedictus jest jak streszczenie całego Starego Przymierza tuż przed narodzeniem Mesjasza. Kapłan, który miał wątpliwości, staje się prorokiem. Głos rodzi się z milczenia.

Reklama

„Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo nawiedził swój lud i odkupił go”. Dwa terminy klucze. „Nawiedził” - Bóg przychodzi, to On robi pierwszy krok. Nie my wspinamy się po drabinie do nieba. „Odkupił” - język wykupu niewolnika, zaciągniętego w niewolę. Łaska jest realnym uwolnieniem, nie tylko pocieszeniem.

„Wzbudził dla nas moc zbawczą (róg zbawienia) w domu Dawida, swego sługi”. Róg to w Biblii obraz siły. Bóg naprawdę dotrzymał obietnicy danej Dawidowi (pierwsze czytanie). Ta „moc” jednak wkrótce objawi się w bezsilności Dziecka i w bezradności krzyża. Wszechmoc Boga, która wyraża się w słabości z miłości.

Podziel się cytatem

Zachariasz widzi w tym wypełnienie przymierza z Abrahamem. Bóg „pamięta na święte Przymierze”. To niesamowite, On pamięta, nawet gdy my zapominamy. I po co wybawia? „Byśmy bez lęku, wyrwani z rąk wrogów, służyli Mu w świętości i sprawiedliwości po wszystkie dni naszego życia”. Cel nie jest tylko „wyjść z kłopotów”. Celem jest nauczyć nas służyć bez lęku. Nie w neurozie, nie z poczucia winy, lecz w wolności dzieci.

Potem pieśń staje się dialogiem ojca z nowo narodzonym synem. „A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego”. Jan ma „kroczyć przed Panem”, „przygotować drogi”, „dać Jego ludowi poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów”. To ważne. Poznanie zbawienia łączy się z doświadczeniem przebaczenia. Królestwo zaczyna się nie od zmiany systemu, ale od rozgrzeszonego serca przez Mocniejszego.

Szczyt Benedictus to zdanie: „Dzięki serdecznej litości (splanchna) Boga naszego nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce (anatolē)”. Termin anatolē oznacza i „wschód słońca”, i „wschodzącą odrośl”. To samo słowo Septuaginta używa na określenie mesjańskiej „odrośli” u proroków. Ojcowie widzieli tu podwójny obraz. Chrystus jako poranek i Chrystus jako wyrastający pęd. Światło i życie.

Reklama

Po co przychodzi to Wschodzące Słońce? „By zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, i skierować nasze kroki na drogę pokoju”. Mrok i cień śmierci to nie tylko chwila biologicznego umierania. To każda przestrzeń, gdzie rządzi lęk, rozpacz, grzech, poczucie bezsensu. Słońce z wysoka nie usuwa od razu wszystkich problemów. Zaczyna od rozjaśnienia drogi. Pozwala zobaczyć, gdzie postawić następny krok.

Wigilia Bożego Narodzenia sprawia, że Benedictus brzmi jak proroctwo na kilka godzin przed spełnieniem. Zwiastuje nawiedzenie, które za chwilę zobaczymy w Betlejem. Bóg przyjdzie jak świt, czyli cicho, stopniowo, nieodwracalnie. Od strony Boga wszystko jest już powiedziane: przymierze, miłosierdzie, pamięć, światło.

Nasza rola jest bliższa Zachariaszowi niż nam się wydaje. I my mamy swoje chwile milczenia, wątpliwości, „po czym to poznam?”. Bóg nie zostawia nas w tym. Uczy takiej wiary, która w końcu umie powiedzieć: „nawiedził nas… wejrzał… pamiętał”. A potem pozwala, by przez nasze życie -słowa, gesty, przebaczenie- ktoś obok choć trochę poczuł to samo Światło.

Podziel się cytatem

Wieczorem będziemy śpiewać o Nocy. Ale Ewangelia już mówi o Świcie. Wschodzące Słońce z wysoka jest już nad horyzontem. Wystarczy zwrócić się w Jego stronę.

Oceń: +79 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kalendarz Adwentowy: Pokój jak rzeka, serce jak dziecko

[ TEMATY ]

Kalendarz Adwentowy 2025

Karol Porwich/Niedziela

• Iz 48, 17-19 • Mt 11, 16-19
CZYTAJ DALEJ

„Perełki” z nauczania św. Józefa Sebastiana Pelczara

Św. Józef Sebastian Pelczar pozostawił po sobie wiele dzieł będących niezwykłą spuścizną literatury religijnej. W roku poświęconym temu Świętemu warto pochylić się nad jego myślami i wyłowić „perełki” z Jego nauczania, czyli piękne fragmenty, które można potraktować jako swoistego rodzaju komentarz do czytań poszczególnych niedziel roku liturgicznego.

I niedziela Adwentu, rok „C” - Jr 33,14-16; 1 Tes 3,12 - 4,2; Łk 21,25 - 28. 34 - 36 „Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 27-28). Zbawiciel przypominał nieraz ludziom śmierć i wieczność, już to wskrzeszając zmarłych, jak Łazarza, młodzieńca z Naim i córkę Jaira, już to opowiadając w przypowieściach, że śmierć jest pewną i bliską, ale jej godzina jest niepewną. Mianowicie przyrównał Siebie do gospodarza, który odjeżdża w dalekie strony i nie wie kiedy wróci, człowieka zaś każdego do sługi, któremu straż domu została powierzona; z czego wysnuł naukę: Czuwajcie tedy, bo nie wiecie, kiedy Pan domu przyjdzie, czy z wieczora, albo w północy, albo gdy kury pieją, albo z poranku, by z prędka przyszedłszy, nie znalazł was śpiących (Mar. XIII, 34-37). Tę samą prawdę wypowiedział Pan Jezus w przypowieści o dziesięciu pannach. Wszystkie miały lampy, to jest, wiarę, i wszystkie zasnęły, oczekując przyjścia oblubieńca, to jest, śmierci i sądu; ale pięć mądrych przechowało w lampach oliwę utrzymującą światło, to jest, miłość Bożą, podczas gdy pięciu głupim oliwy i światła zabrakło, bo nieszczęsne popadły w grzech śmiertelny i nie zgładziły go pokutą. Wtedy właśnie i to niespodzianie przyszedł Oblubieniec; za Nim też panny mądre weszły na gody do Jego pałacu, którego drzwi tylko miłość otwiera; natomiast panny głupie odtrącone zostały od bram nieba. I tę przypowieść zakończył Pan słowy: „Czuwajcież tedy, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25, 13); co i kiedy indziej powtórzył: „A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24, 43-44). (...) Zbawiciel daje ludziom ostrzeżenie w przypowieściach. Mianowicie, w przypowieści o włodarzu uczy, że On, jako Gospodarz i Pan wszechświata, będzie żądał od każdego człowieka, który jest tylko chwilowym włodarzem dóbr Bożych, ścisłego rachunku z użycia tych dóbr. Biada człowiekowi, który tego rachunku nie złoży i nie uczyni sobie przyjaciół z mamony niesprawiedliwości, mianowicie przez chętną jałmużnę, bo go nie przyjmą do przybytków wiecznych (Łk 16, 1-9) (...) Sąd ten nie nastąpi jednak, dopóki się nie spełnią przepowiednie Boże. I tak, Ewangelia będzie głoszona po całym świecie (Mt 24, 14), tak że wszystkie ludy będą mogły poznać naukę Chrystusową. (...) Ci którzy uwierzą, utworzą jedną owczarnię pod jednym pasterzem (J 10, 16); ale wielu będzie niewierzących, i rozmnoży się nieprawość. (Łk 18, 8; Mt 24, 12; 2 Tes 2, 13). (...) Powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie (Mt 24, 24); wystąpi nawet na widownię świata antychryst, który się poda za Chrystusa i z pomocą czarta dokonywać będzie pozornych cudów (2 Tes 2, 9; Ap 20, 3-9); ale Chrystus Pan zabije go duchem ust swoich, to jest, wyrokiem potępienia (2 Tes 2, 8). (...) Nim przyjdzie dzień Pański, wrócą na ziemię Henoch i Eliasz, by nawoływać ludzi, a w szczególności Żydów do wiary i pokuty (Mal 4, 5-6; Mt 17, 11; Ap 11, 3-11). A na ostatku dni także i Żydzi uwierzą w Chrystusa Pana (Oz 3, 4-5). Wreszcie przyjdą ciężkie klęski na ziemię, tak jak przy zburzeniu Jerozolimy, której koniec w opowiadaniu Chrystusowym jest obrazem końca świata. Mianowicie, powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będą mory i głody i drżenia ziemi po miejscach. Ukażą się też znaki straszne na niebie, tak że słońce się zaćmi i księżyc nie da światłości swojej, a gwiazdy będą padać z nieba i mocy niebieskie poruszone będą (Mt 24, 7 i 29). Sąd ostateczny przyjdzie niespodziewanie, jak błyskawica i jak złodziej i jak potop za czasów Noego (Mt 24, Łk 18). Najprzód powstaną z martwych wszyscy umarli, dobrzy czy źli, i to prędko we mgnieniu oka (1 Kor 15, 52), na głos trąby anielskiej, tak atoli, że ciała jednych będą jaśniejące, drugich odrażające. A gdy się wszyscy zgromadzą, ukaże się na niebie znak Syna człowieczego, to jest, krzyż otoczony jasnością; a następnie sam Sędzia Chrystus zstąpi z nieba, pełen mocy i majestatu, w orszaku wszystkich Aniołów. (...) U stóp Sędziego staną wszystkie narody, a On je odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów i postawi owce po prawicy swojej, a kozły po lewicy (Mt 25, 32-33). Rozdział ten zapowiedział Chrystus Pan w przypowieści o pszenicy i kąkolu, a widzialną tegoż figurą są dwaj łotrzy na Kalwarii. (...) Nastąpi wyjawienie czynów ludzkich, dobrych i złych. Pismo Święte mówi, że otworzone będą księgi, w których zapisano te czyny; ale jest to tylko obrazowym wyrażeniem tej myśli, że w świetle Bożym okaże się wszystko, co ludzie dobrego lub złego dobrowolnie pomyśleli, wymówili lub uczynili (Łk 8,17) stąd sprawiedliwi będą mieli chwałę, a potępieni hańbę (...) Po tym błyskawicznym wykryciu najskrytszych nawet spraw ludzkich wyda Sędzia wyrok (Mt 25, 34, 41).
CZYTAJ DALEJ

Łódź: W ekumenizmie najważniejszy jest Chrystus

2026-01-19 13:08

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Łódzkie Dni Modlitwy o Jedność Chrześcijan

Łódzkie Dni Modlitwy o Jedność Chrześcijan

Pod hasłem: „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna Nadzieja.” - zainaugurowano łódzkie Dni Modlitw o Jedność Chrześcijan.

- Umiejętność cofnięcia się o jeden krok, by Chrystus był widoczny. To jest niezwykle istotne w życiu każdego Kościoła, też w naszym ekumenicznym podążaniu. Czy ja chcę być na pierwszym miejscu, czy mam w sobie taką pokorę, żeby zrobić jeden krok do tyłu, aby to nie ja był na pierwszym miejscu, ale by Chrystus był widoczny, by odsłonić Chrystusa. Bo jedność Kościoła nie polega na tym, że wszyscy mówimy jednym głosem o sobie, ale że potrafimy razem wskazać na Tego, który jest większy od nas. - mówił ks. M. Makula.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję