Reklama

Wszystkie drogi prowadzą do... Jakubowa

2015-06-25 13:30

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 26/2015, str. 4-5

Archiwum „Aspektów”
Sanktuarium pielgrzymkowe św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie

W tym roku obchodzimy dziesiątą rocznicę otwarcia pierwszego w naszej Ojczyźnie odcinka szlaku św. Jakuba (z Jakubowa do Zgorzelca) oraz dziesiątą rocznicę sprowadzenia z Rzymu relikwii św. Jakuba Starszego Apostoła. Z okazji jubileuszu w sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Jakubowie dzisiaj, tj. w niedzielę 28 czerwca, zostanie odprawiona uroczysta Eucharystia

Okres wakacji to piękny czas wypoczynku, podróżowania i pielgrzymowania. Planując wakacyjną podróż, warto zwrócić uwagę na Jakubów, niewielką wieś w województwie dolnośląskim, w powiecie polkowickim, położoną niedaleko Głogowa i na znajdujące się w niej sanktuarium św. Jakuba Starszego Apostoła.

Pierwsze w Polsce

Sanktuarium w Jakubowie jest jednym z sześciu sanktuariów należących do diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Sanktuarium św. Jakuba jako pierwsze w Polsce zostało ustanowione 20 czerwca 2007 r. w Jakubowie przez ówczesnego biskupa zielonogórsko-gorzowskiego Adama Dyczkowskiego (w uroczystość św. Jakuba 25 lipca 2010 r. dekretem biskupa pelplińskiego Jana Bernarda Szlagi zostało ustanowione sanktuarium św. Jakuba Apostoła Starszego w Lęborku. 22 kwietnia 2011 r. biskup diecezji bielsko-żywieckiej ustanowił sanktuarium św. Jakuba w Szczyrku). 13 czerwca 2005 r. sprowadzono z Rzymu relikwie Świętego, które stały się obiektem kultu w Jakubowie. Wpłynęło to na ożywienie kultu św. Jakuba na tych ziemiach. Relikwie znajdują się w dwóch pozłacanych relikwiarzach. Pierwszy z nich ma kształt sześcianu, na którym stoi figurka św. Jakuba, ubranego w typowy pątniczy strój – długą szatę, kapelusz i laskę. Na szacie postaci i na jej podstawie widnieją muszle, które są symbolem pielgrzyma na szlaku do Santiago de Compostela. Drugi relikwiarz, również ozdobiony muszlami, kształtem przypomina zarówno wbity w skałę miecz, jak i krzyż.

Kościół w Jakubowie

Pierwsza wzmianka o kościele w Jakubowie dotyczy czasów Mieszka I i pochodzi z 991 r. Jakkolwiek podważana przez historyków, świadczy o istnieniu na tych ziemiach pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej. Faktem natomiast jest, że nieopodal Jakubowa znajduje się, znane już w XII wieku, cudowne źródełko – cel pielgrzymowania średniowiecznych pątników. Od 1376 r. funkcjonował tu podległy kanonii głogowskiej kościół, który w okresie reformacji w 1571 r. został przemieniony na protestancki zbór. Zniszczony ołtarz i zrabowane wota były natomiast skutkiem prowadzonej w pierwszej połowie XVII wieku wojny trzydziestoletniej (1618-48) i najazdu szwedzkiego. Do ponownego odrodzenia Kościoła katolickiego na tych ziemiach doszło dopiero w połowie XIX wieku. Kościół w Jakubowie składa się z trzech brył o różnych wysokościach (nie licząc przedsionków i zakrystii). Surowy charakter świątyni nadaje zarówno zdecydowana przewaga kamienia polnego jako budulca, jak i wielość kubicznych form. Brama w wieży, będącej jednocześnie dzwonnicą, prowadzi do wnętrza świątyni, a całość budowli ma niewątpliwie gotycki charakter. Po lewej stronie od wejścia znajduje się późnobarokowa kaplica cmentarna wybudowana w 1752 r. przez ród Stochów. Data wykuta jest w arkadzie piaskowcowego portalu, który wieńczy herb rodu (liście układające się w kształt serca). Płyty nagrobne wmurowane w ściany kaplicy oraz ornament przedstawiający czaszkę z piszczelami świadczą, iż wcześniej był to prawdopodobnie grobowiec rodziny Krekwiczów z Wierzchowic. Ufundowany w XVI wieku ołtarz szafkowy z figurami 12 Apostołów stanowi ciekawy element wnętrza świątyni. W jego środkowej części znajdują się figury Najświętszej Maryi Panny, św. Barbary i św. Jakuba. Z kolei w ołtarzu głównym sanktuarium znajduje się obraz przedstawiający patrona świątyni w stroju pielgrzymim. Za postacią Świętego przedstawione są dwie sceny – przemienienie Pana Jezusa na górze Tabor oraz męczeńska śmierć Apostoła.

Reklama

Szlak św. Jakuba

Z Jakubowem związany jest niewątpliwie szlak pielgrzymkowy. Już w średniowieczu miejscowość była celem wypraw pątniczych. W XII i XIII wieku do źródła św. Jakuba przybywali bowiem pielgrzymi z Francji, Czech, Moraw, a także Śląska. Decyzja o utworzeniu pierwszego w Polsce stałego szlaku św. Jakuba, łączącego Dolny Śląsk z europejską siecią szlaków do Santiago de Compostela w Hiszpanii, została podjęta 18 października 2004 r. Oficjalne otwarcie szlaku pod nazwą Dolnośląska Droga św. Jakuba, prowadzącego z Głogowa do Zgorzelca, nastąpiło 24 lipca 2005 r. Liczy on ok. 130 km i wiedzie przez: Głogów – Jakubów – Grodowiec – Polkowice – Chocianów – Bolesławiec – Lubań – Zgorzelec. Z kolei szlak pątniczy do Jakubowa ze Zgorzelca do Jakubowa wyznaczony został w 2009 r. Przebieg obu tras, oznakowanych charakterystycznymi symbolami w postaci muszli na tabliczkach czy naklejkach, jest ten sam. 10 lat temu, w kwietniu 2005 r., została natomiast reaktywowana pielgrzymka z Głogowa do źródła św. Jakuba w Jakubowie, zwana papieską. Liczni wierni, wyruszając spod głogowskiej kolegiaty i wędrując do sanktuarium w Jakubowie, nawiązują tym samym do wielowiekowej tradycji pielgrzymowania głogowian do tego miejsca.

Kustosz i bractwo

Bp Adam Dyczkowski, powołując w 2007 r. sanktuarium w Jakubowie, funkcję kustosza powierzył ks. Stanisławowi Czerwińskiemu. Ks. Stanisław przybył do Jakubowa w 1999 r. Z tą chwilą rozpoczął się nowy rozdział w historii parafii. Ksiądz Kustosz reaktywował bowiem kult św. Jakuba i jego szlaków. Został także opiekunem założonego w czerwcu 2004 r. Bractwa św. Jakuba w Jakubowie. Pierwszym prezesem stowarzyszenia skupiającego katolików z okolicznych miast i miejscowości został Henryk Karaś. Celem członków bractwa było przywrócenie ośrodkowi kościelnemu w Jakubowie dawnej świetności oraz ożywienie ruchu pielgrzymkowego. Tworząc pierwszy polski odcinek szlaku pątniczego włączony do europejskiej sieci dróg pielgrzymkowych św. Jakuba, bractwo nawiązało do wspaniałej i bogatej tradycji pielgrzymowania do grobu Apostoła w Santiago de Compostela, będącego obok Jerozolimy i Rzymu jednym z trzech najważniejszych chrześcijańskich ośrodków pątniczych. Cele bractwa to również: pomoc w odtwarzaniu wspólnego dziedzictwa kulturowego chrześcijańskiej Europy, które niegdyś łączyło kraje, regiony i ludzi, wspieranie tradycji europejskich związanych z szerzeniem ruchu pielgrzymkowego pw. św. Jakuba Apostoła, włączenie Polaków w coraz powszechniejszy ruch osób świeckich z Niemiec, Francji, Austrii, Szwajcarii i Czech, wspierających ideę pielgrzymek związanych ze św. Jakubem, oraz opieka i nadzór nad powstającymi z inicjatywy bractwa szlakami św. Jakuba Apostoła w Polsce. Bractwa św. Jakuba Apostoła w Polsce działają również w Szczyrku, Żabnie, Więcławicach Starych i Ośnie Lubuskim.

Pierwszy z Dwunastu

Św. Jakub Apostoł był synem Zebedeusza i Salome, kuzynki Najświętszej Maryi Panny, oraz bratem św. Jana Apostoła Ewangelisty. Zgodnie z legendą, tuż po Zesłaniu Ducha Świętego udał się do Hiszpanii, gdzie głosił Chrystusa. Po powrocie do Jerozolimy został jej pierwszym biskupem, ponosząc tam w 44 r. jako pierwszy z Dwunastu męczeńską śmierć (Euzebiusz z Cezarei podaje jako głos tradycji, że św. Jakub ucałował swojego kata, który wzruszony czynem Apostoła miał się nawrócić, wyznać Chrystusa i ponieść z nim męczeńską śmierć). W VII wieku, gdy Arabowie zajęli Ziemię Świętą, jego ciało miało być w tajemnicy przewiezione do Hiszpanii i tam złożone do grobu. Ciało Świętego ukryto jednak, gdy na Półwysep Iberyjski wtargnęli Maurowie. Po kilkuset latach zapomniany grób św. Jakuba odnalazł biskup Teodomir, prowadzony w cudowny sposób na pole spadających gwiazd. Dzisiaj jest to Santiago de Compostela – miejsce pielgrzymek całej Europy.

Słowo na jubileusz

Ks. kan. Stanisław Czerwiński, kustosz sanktuarium: – Uroczystość 10-lecia otwarcia pierwszego w Polsce szlaku św. Jakuba Starszego Apostoła z Jakubowa do Zgorzelca i połączona uroczystość przywiezienia relikwii św. Jakuba z Watykanu do Jakubowa to na pewno zwieńczenie wszystkich wysiłków członków Bractwa św. Jakuba w Polsce, zmierzających do propagowania kultu św. Jakuba poprzez odtwarzanie szlaków św. Jakuba w Polsce, ale przede wszystkim troski o pielgrzymów, którzy zdążają tymi szlakami polskimi do grobu św. Jakuba Starszego Apostoła. (…) Te uroczystości to nie tylko spojrzenie w przeszłość, na to, co udało się uczynić, ale w przyszłość, czyli co dalej czynić, aby kult św. Jakuba rozwijał się tak dynamicznie, jak rozwija się dotychczas. (…) Z nadzieją patrzymy na to, żeby zobaczyć kult św. Jakuba nie tylko w Europie, ale na całym świecie.

Tagi:
szlaki św. Jakuba

Buen Camino!

2018-08-14 11:07

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 33/2018, str. VI

Ponad 6000 km szlaków służy pielgrzymom chcącym w ciszy spotkać siebie, drugiego człowieka i Boga. Droga św. Jakuba, czyli Camino de Santiago, na dobre już zagościła w Polsce. Co więcej, pątnicze szlaki naszego kraju ciągle się rozbudowują

Anna Majowicz
Andrzej Kofluk

Przekonał się o tym Andrzej Kofluk, wrocławski pielgrzym, przewodnik PTTK, który 24 czerwca – w święto Jana Chrzciciela, patrona Wrocławia – wyruszył rowerem w Polskę, by na własne oczy zobaczyć rozwijającą się turystykę kulturową, a przede wszystkim, by propagować ideę pielgrzymowania Drogami św. Jakuba.

Pierwszy raz wokół Polski

Andrzej Kofluk od lat pielgrzymuje pątniczymi szlakami św. Jakuba do Santiago de Compostela. Po raz pierwszy wyruszył ze swoim przyjacielem Stanisławem Ozdobą w kwietniu 2010 r. Udało im się wówczas pokonać 3,5 tys. km w zaledwie 102 dni. Jak wspomina, tamta wędrówka pozwoliła mu wypłynąć na głębię. – Dzięki niej mogłem oddać się medytacji, kontemplować. Poza tym ta wyprawa nauczyła mnie ćwiczyć uwagę, zacząłem zauważać te rzeczy, które Twórca daje nam w obfitości. Z reguły jest tak, że przechodzimy obok czegoś, nie wykorzystując możliwości, jakie dostajemy od Boga i stajemy się zgorzkniali. Tym razem było inaczej. Nie martwiłem się niewykorzystaną szansą, ponieważ wiedziałem, że na pewno otrzymam drugą. Jesteśmy niepojętnymi uczniami, ale mamy możliwość słuchania tego, co Stwórca ma nam do powiedzenia – opowiada. Po szczęściu latach od pieszej wędrówki postanawia ponownie wyruszyć do Hiszpanii, tym razem nietypowo, bo na rowerze! – Towarzyszył mi wtedy znajomy, Bogdan Ludkowski. Wyruszyliśmy, by uczcić 1050. rocznicę chrztu Polski i z tej okazji zabraliśmy ze sobą relikwie osób szczególnie ważnych dla chrześcijańskiego Wrocławia – św. Edytę Stein i bł. Czesława – dodaje wrocławski pielgrzym. I choć rowerem przejechał już pół Europy, tegoroczna wyprawa była wyjątkowa – po raz pierwszy pielgrzymował szlakami św. Jakuba Apostoła po Polsce.

Na rowerze w 100. rocznicę odzyskania niepodległości

Skąd pomysł na pielgrzymkę Drogami św. Jakuba po Polsce? – Razem z moim przyjacielem Stanisławem Ozdobą chcieliśmy uczcić stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Uznaliśmy, że pątniczy trud po kraju będzie ku temu najlepszą okazją – zaznacza Andrzej Kofluk. Panowie wyruszyli 24 czerwca, w święto Jana Chrzciciela, patrona Wrocławia. Razem dotarli do Łańcuta, gdzie się rozdzielili, ponieważ pan Stanisław musiał wracać do Wrocławia. Andrzej Kofluk kontynuował pielgrzymkę sam. W sumie przejechał blisko 3 tys. km, odwiedził wszystkie jakubowe sanktuaria (jest ich pięć), a ostatnim etapem jego pielgrzymki było sanktuarium w Małujowicach. Trasa wokół Polski zajęła mu miesiąc. Do Wrocławia wrócił 25 lipca – we wspomnienie św. Jakuba Apostoła.

Pomocne dłonie

Andrzej Kofluk przekonał się, że na pątniczym szlaku można spotkać wielu dobrych ludzi: – Na trasie spotkaliśmy wiele pomocnych dłoni. Ani razu nie mieliśmy problemów z noclegiem. Pamiętam, jak odwiedziliśmy kustosza sanktuarium św. Jakuba w Jakubowie, ks. Stanisława Czerwińskiego, znanego w środowisku caminowym pod pseudonimem „Syn Gromu”. Cudowny człowiek. Najpierw załatwił nam nocleg u znajomego księdza w Otyniu koło Nowej Soli, a później w Ośnie. Dzięki niemu mieliśmy motywację, aby pokonać w jeden dzień blisko 150 km.

Mówi się, że przypadki nie istnieją

Kiedy wrocławscy pielgrzymi dotarli do Szczecina, jeden z nich – Stanisław, miał urodziny. Panowie postanowili udać się na Eucharystię do katedry św. Jakuba. Okazało się, że była to Msza św. pogrzebowa Seweryna Wiechowskiego – kardiochirurga, profesora nauk medycznych, działacza opozycji demokratycznej w PRL, który w latach 1990-96 pełnił funkcję rektora Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. – Profesor zmarł w dniu, w którym wyruszyliśmy na naszą pielgrzymkę. Pracował w komitecie, który doprowadził do powstania pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed siedzibą Solidarności. Solidarność jest mi niezwykle bliska, więc były to dla mnie niesamowite znaki. Pogrzeb profesora to wydarzenie, które najbardziej poruszyło mnie podczas tej pielgrzymki – mówi wzruszony Andrzej Kofluk.

Pamiętnik z podróży

Pan Andrzej wpadł na świetny pomysł! Ponieważ w trakcie swoich pielgrzymek odwiedza wiele miejsc i osób, postanowił, że weźmie ze sobą notes: – Tradycyjnie prowadzę coś w rodzaju pamiętnika, gdzie wpisały mi się osoby napotkane na drodze, ludzie, z którymi rozmawiałem i u których nocowałem. To moja „pamięć zewnętrzna”.

Przyszłe plany

Andrzej Kofluk pielgrzymował już drogami św. Jakuba na beatyfikację i kanonizację św. Jana Pawła II do Watykanu. Pielgrzymował pieszo i na rowerze do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela. Poznał szlaki patrona pielgrzymów w Polsce. Co dalej? Jak mówi, niczego nie planuje, ale marzą mu się kolejne pielgrzymki. Wierzy, że jeszcze wyruszy nowo powstałym szlakiem, bo Drogi św. Jakuba ciągle się rozwijają. – W średniowieczu do Santiago de Compostela docierało pół miliona ludzi. Obecnie, aby otrzymać compostelę (dokument potwierdzający odbycie pielgrzymki) trzeba przejść ostatnie 100 km albo przejechać konno lub rowerem 200 km. Takich compostelek katedra w Santiago wydała ponad 300 tys., a ich liczba z roku na rok rośnie. Serdecznie zapraszam do wyruszenia w drogę ze św. Jakubem, począwszy od drzwi swego domu, na tę najpiękniejszą drogę Europy. Na drogę pozwalającą wrócić do siebie, do Boga, do wewnętrznej harmonii i pokoju oraz do ponownego odkrycia czegoś, o czym może zdążyliśmy zapomnieć. A będzie to Dobra Droga – Buen Camino!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: Maryja z Jasnej Góry łączy Polaków

2019-08-26 07:59

BP KEP / Warszawa (KAI)

Nie ma drugiego takiego miejsca, które łączy Polaków tak bardzo, jak Jasna Góra. Nie ma drugiego takiego obrazu, który tak bardzo kojarzy się z Polską, jak obraz Matki Bożej Jasnogórskiej – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski z okazji przypadającej 26 sierpnia uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Graziako/Niedziela
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu zauważył, że obraz Matki Bożej Jasnogórskiej jest znakiem rozpoznawczym Polaków na całym świecie. „Kiedy widzimy ten obraz, od razu kojarzymy go z Polską i Polakami. To właśnie przed jasnogórskim obrazem śpiewamy apel: Maryjo, Królowo Polski!” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Zwrócił też uwagę na większą liczbę pielgrzymów przybywających do jasnogórskiego sanktuarium. „Według najnowszych danych w tym roku było o ponad 4 tys. więcej pieszych pielgrzymów niż w roku minionym. W sumie w 182 pielgrzymkach pieszych wzięło udział 86 tysięcy osób. A rocznie Jasną Górę odwiedza ponad 4 miliony pielgrzymów” – powiedział ks. Rytel-Andrianik. Dodał, że przed jasnogórską ikoną ludzie podejmują ważne życiowe decyzje.

Rzecznik Episkopatu zachęcił, by jak najczęściej odwiedzać Jasną Górę. „Obchodzona 26 sierpnia uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej to kolejna okazja do tego, by być razem u naszej Matki. Księża biskupi zachęcają byśmy spotykali się u Niej jak najczęściej. Jeśli zaś nie możemy być na Jasnej Górze, pójdźmy tego dnia do kościoła pod Jej wezwaniem. Warto podkreślić, że w Polsce co czwarta parafia jest pod wezwaniem Matki Bożej” – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Głównym punktem uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej będzie Msza święta 26 sierpnia o godz. 11.00 z udziałem Episkopatu Polski. Przewodniczyć jej będzie i homilię wygłosi abp Wojciech Polak, Prymas Polski. Podczas uroczystości zostanie dokonany Akt Odnowienia Ślubów Jasnogórskich. Dzień później na Jasnej Górze będzie miało miejsce zebranie Rady Biskupów Diecezjalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem