Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Życie jest CUDowne

Znamy laureatów II Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego „Życie jest CUDowne” pod patronatem m.in. „Niedzieli Sosnowieckiej”

W będzińskim kinie „Nowość” zainaugurowane zostały II Dni Życia i Rodziny. W ramach obchodów święta życia i rodziny odbył się finał II Ogólnopolskiego Konkursu Fotograficznego „Życie jest CUDowne”. Pierwszą nagrodę otrzymał Wojciech Domagała z Kielc za zdjęcie „Rodzina”. Laureatką drugiej nagrody została Zuzanna Spyrka z Będzina za zdjęcie „Chwila radości”. Nagrody dla zwycięzców ufundowali: sklep internetowy Fotoprzyjaciele.pl (kupony wartościowe do zrealizowania w sklepie fotoprzyjaciele.pl i kalendarz z nagrodzonymi pracami); Starostwo Powiatu Będzińskiego; poseł na Sejm RP Waldemar Andzel; Anna Koczur i parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie.

II Ogólnopolski Konkurs Fotograficzny „Życie jest CUDowne” został zainicjowany przez organizatorów marszów dla życia i rodziny w Będzinie. Cieszy się on dużym zainteresowaniem. – Konkurs to jedna z wielu form promowania życia na różnych jego etapach. Ale to także promowanie tradycyjnego modelu rodziny, bo wiele osób uważa, że piękno życia nierozerwalnie wiąże się właśnie z rodziną. Widać to po nadsyłanych na konkurs zdjęciach. Konkurs jest adresowany do amatorów fotografii. Wiele zdjęć sprawia wrażenie, jakby były wykonane przez profesjonalistów, zawodowych fotografików. Cieszę się, że konkurs cieszy się tak dużym zainteresowaniem – mówi Katarzyna Maciejewska, inicjatorka i współorganizatorka konkursu.

2015-07-09 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieś w sercu i obiektywie

Na rynku wydawniczym ukazała się najnowsza książka ks. prof. Edwarda Walewandra, kapłana pochodzącego z Niemirówka, należącego do parafii krasnobrodzkiej. Zapraszamy Czytelników Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej do lektury książki ukazującej piękno Niemirówka i bogactwo historii rodzinnej miejscowości ks. Walewandra.

W słowach recenzji ks. prof. Zygmunta Zielińskiego znajdujemy m.in. taki opis: „W Niemirówku bywam nie od dzisiaj, może dziś już nieczęsto, ale kiedyś częściej. Na przestrzeni lat można było śledzić zachodzące tam zmiany. Obecność w tej dość niepozornej wsi zawdzięczam Przyjacielowi, autorowi tej książki, dla którego wieś była jego małą ojczyzną. W przeciwieństwie do wielu, którzy stare domowe pielesze odwiedzają jak po ogień i w obawie, by nie pobrudzić eleganckiego auta, on bywał tam z potrzeby serca, nie tylko po to, by nacieszyć się obecnością swoich Rodziców, później już tylko Mamy, prawdziwie doglądającej ogniska domowego, niezastąpionej Babci, tak kiedyś typowej dla polskiej wsi postaci, w której mądrość sąsiadowała z otwartym dla każdego sercem. Waśnie ona, i to jej serce, które się czuło na odległość, sprawiały, że przymawiałem się koledze o te odwiedziny. I mi ich nie żałował. Dlatego mogę powiedzieć, że znałem Niemirówek. A raczej mogłem tak powiedzieć, zanim nie sięgnąłem po książkę”.

Aż trudno sobie wyobrazić, jak wiele można powiedzieć przy pomocy obrazu. On to sprawia, że wieś dla kogoś przejezdnego, sprawiająca wrażenie pustej, ożywia się i ma tak wiele do powiedzenia.

Ks. prof. Walewander nigdy się z Niemirówka nie wyprowadził, choć poznał kawał świata i na katedrze uniwersyteckiej, na ambonie i obejściu kościelnym pełnił swą misję. Ale pozostał tam, skąd wyszedł, gdzie pozostały groby, gdzie stale wraca, bo stamtąd wziął wszystko, co ma dla siebie i dla innych. Od tych myśli nie można się oderwać smakując pokarm, jaki zawiera jego książka. Słowem powiedział wszystko, co było do powiedzenia. Powiedział o potrzebie napisania takiej właśnie książki w Przedmowie. Dokładnie 21 stron. W pierwszej chwili czytelnik czuje pewien zawód. Tylko tyle? Wystarczy jednak kartkować dalej. Jest tam wszystko. Są dzieje tej ziemi, jest Kościół, rodzina, młode pokolenie, oświata, służba wojskowa. Jest wreszcie praca i życie towarzyskie społeczności, a wszystko spięte nieuniknionym losem ludzkim – pochówkiem. Wszystko to opisane obrazem, fotografią, pozowaną i uchwyconą na żywo. Jest ten zewnętrzny kształt życia, ta codzienność: w zaciszu chaty, w obejściu, w polu. Jest także chwila wytchnienia, zabawa, radość z bycia w gromadzie, gdzie nie ma lepszych i gorszych, wszyscy bowiem na miarę swych możliwości budują wspólny byt.

Jest ten zewnętrzny kształt życia, ta codzienność: w zaciszu chaty, w obejściu, w polu. Jest także chwila wytchnienia, zabawa, radość z bycia w gromadzie, gdzie nie ma lepszych i gorszych, wszyscy bowiem na miarę swych możliwości budują wspólny byt.

Aż trudno sobie wyobrazić, jak wiele można powiedzieć przy pomocy obrazu. On to sprawia, że wieś dla kogoś przejezdnego, sprawiająca wrażenie pustej, ożywia się i ma tak wiele do powiedzenia. Umiejętność takiej jej prezentacji to zasługa autora książki, rzecz jasna mająca swe źródło w doświadczeniu władania piórem oraz analizowania przeszłości, ale trzeba i to powiedzieć, że taka książka mogła powstać jedynie z potrzeby zamanifestowania więzi serdecznych, uczuciowych, których nie należy się wstydzić, gdyż jedynie one oddają rzeczywistość bez tej sztuczności, jaką wprowadza zbyt daleko idąca stylizacja.

CZYTAJ DALEJ

Chorzy na COVID-19 w domach zmierzą saturację i tętno, przekażą dane, pomiary będą monitorowane

2020-11-30 14:43

[ TEMATY ]

opieka

Adobe.Stock.pl

Pełnoletni pacjenci z COVID-19, którzy nie wymagają hospitalizacji, mają mieć monitorowany stan zdrowia w domach. Chorzy zmierzą saturację i tętno, przekażą dane za pomocą aplikacji, a pomiary będą weryfikowane przez konsultantów i lekarzy.

Program Domowej Opieki Medycznej (DOM) - jak argumentuje Ministerstwo Zdrowia - ma umożliwić szybkie wykrycie pacjentów, którzy są w izolacji domowej, a ze względu na pogorszenie stanu powinni trafić na leczenie szpitalne. Do zdalnego monitoringu stanu zdrowia potrzebny jest pulsoksymetr i system PulsoCare.

Pulsoksymetr to niewielki urządzenie, nakładane na palec wskazujący. Pomiar jest prosty i bezinwazyjny. Pulsoksymetr mierzy m.in. saturację, czyli nasycenie krwi tlenem. U osób zdrowych prawidłowa saturacja wynosi ok. 95-100 proc.

Wykonując pomiar, należy pamiętać, by robić go w pozycji siedzącej, po kilku minutach odpoczynku. Przed pomiarem należy umyć ręce i dokładnie je wysuszyć. Korzystając z pulsoksymetru nie można mieć pomalowanych paznokci. Na nieprawidłowy pomiar może wpływać m.in. ruch palca podczas pomiaru oraz zbyt długie paznokcie.

Chorzy otrzymają pulsoksymetry za pośrednictwem Poczty Polskiej, a w paczce znajdą instrukcję obsługi i ulotkę na temat programu DOM.

Po zalogowaniu się mogą prowadzić badanie z użyciem pulsoksymetru. Aplikacja – jak zapewnia MZ - w prosty i intuicyjny sposób prowadzi przez cały proces, na który składa się badanie pulsoksymetrem i wywiad medyczny w postaci ankiety.

Badania powtarza się co kilka godzin zgodnie z zaleceniami, a wyniki wpisuje w systemie PulsoCare. Wszystkie wyniki badań są przesyłane do centralnej bazy danych i – jak zapewnia resort - na bieżąco monitorowane przez Centrum Kontaktu. Konsultanci i lekarze weryfikują wyniki pomiarów. W sytuacji niepokojącej pacjenci są kierowani na teleporadę. W razie konieczności wzywane jest pogotowie ratunkowe.

Do programu automatycznie włączani są pacjenci, którzy kończyli 55 lat. Pełnoletni chorzy do 55. roku życia mogą dołączyć wypełniając formularz na stronie resortu lub zostać zakwalifikowani przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, zarejestrowanego w systemie DOM. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

"Kierownictwo duchowe"

2020-11-30 20:15

[ TEMATY ]

dusza

kierownictwo duchowe

Adobe.Stock.pl

Czym różni się psychoterapia od kierownictwa duchowego? Czy kierownictwo duchowe jest konieczne do zbawienia?

Ks. Mateusz Szerszeń CSMA dzieli się swoim doświadczeniem kierownictwa duchowego, przybliża najistotniejsze zagadnienia związane z życiem duchowym i wyjaśnia, na czym polega rozwój duchowy.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję