Syr 24,1-2.8-12
Syrach wkłada w usta Mądrości hymn, który brzmi jak publiczne wyznanie. Mądrość przemawia w zgromadzeniu, a więc w przestrzeni liturgii i słuchania. Nie pojawia się jako prywatna intuicja. Pochodzi „z ust Najwyższego”, co w Biblii oznacza słowo stwórcze i wierne. Hebrajskie ḥokmāh i grecka sophia opisują dar, który przenika rozum i sumienie. Syrach personifikuje Mądrość w rysie kobiecym, a obraz służy mówieniu o hojności Boga, który poucza i karmi.
Werset o rozkazie Stwórcy pokazuje, że Mądrość ma swoje miejsce w historii. Rozbija namiot w Jakubie i obejmuje dziedzictwo w Izraelu. Słowo o namiocie przywołuje Namiot Spotkania na pustyni i pamięć Bożej obecności pośród ludu. W kolejnych zdaniach Mądrość „odpoczywa” w umiłowanym mieście i sprawuje władzę w Jeruzalem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Syrach pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chrystusem, a jego wnuk tłumaczy księgę na grekę. W epoce napięć kulturowych natchniony Autor podkreśla, że prawdziwa mądrość żyje w przymierzu i w modlitwie. W dalszej części rozdziału Mądrość zostaje związana z Torą, z nauką Mojżesza. Wybrane wersety prowadzą do Syjonu i do świątyni.
Reklama
Mądrość „służy w przybytku” i „zapuszcza korzenie” w ludzie chwały. To język ogrodu i sanktuarium zarazem. Korzeń mówi o trwałości, a przybytek o bliskości. W tle stoi pragnienie Boga, aby mieszkać wśród swoich. Mądrość staje pośrodku historii, w codzienności wspólnoty, w prawie i w pamięci. Takie umiejscowienie porządkuje serce i prowadzi do wewnętrznej prostoty. Jej słowa prowadzą do uwielbienia Boga oraz do posłuszeństwa serca.
Ef 1,3-6.15-18
Początek Listu do Efezjan brzmi jak żydowska modlitwa błogosławieństwa (berakah), przeniesiona w świat Chrystusa. W grece 1,3-14 tworzy jedno długie zdanie, jak wezbrana pieśń uwielbienia. Autor zaczyna od uwielbienia Ojca i natychmiast pokazuje perspektywę „w Chrystusie”, powtarzaną jak stały refren pamięci.
Błogosławieństwa zostają nazwane „duchowymi”, bo ich źródłem pozostaje Duch Święty, a miejscem przyjęcia serce. Pojawia się wybór „przed założeniem świata”. To język miłości uprzedzającej, która sięga głębiej niż historia win i sukcesów. Celem wyboru pozostaje świętość, rozumiana jako przynależność do Boga i życie „przed Jego obliczem”.
Potem brzmi słowo o przeznaczeniu do przybranego synostwa (huiothesia). W świecie rzymskim adopcja nadawała nowe imię i dziedzictwo. Tekst przenosi ten obraz na grunt łaski. Ojciec prowadzi do siebie „przez Jezusa Chrystusa” i czyni to „ku chwale majestatu swojej łaski”. Łaska zostaje dana „w Umiłowanym”, co opisuje jedność Syna z Ojcem i jedność wierzących z Synem.
Druga część perykopy pokazuje, że modlitwa rodzi się z wdzięczności. Autor słyszy o wierze i miłości adresatów i dziękuje. Następnie prosi o „ducha mądrości i objawienia” w głębszym poznaniu Boga. Słowo epignōsis opisuje więź, która dojrzewa w modlitwie. Pada obraz „oczu serca” (kardia).
Reklama
W Biblii serce oznacza centrum osoby, miejsce pamięci i decyzji. Oświecone serce widzi nadzieję powołania, bogactwo dziedzictwa oraz świętych jako wspólnotę obdarowaną. Ta modlitwa uczy patrzenia na siebie w świetle Ojca, który nazywa i prowadzi.
J 1,1-18
Prolog Jana otwiera Ewangelię słowami „Na początku”, co kieruje uwagę ku Rdz 1 i ku tajemnicy stworzenia. Słowo (Logos) istnieje przed wszystkim, pozostaje „u Boga” i nosi Boską tożsamość. Nie chodzi o abstrakcyjną ideę. W Biblii słowo Boga stwarza, wzywa, obiecuje i podtrzymuje.
Jan opisuje, że wszystko stało się przez Słowo, a w Nim było życie. Życie staje się światłem ludzi. Ciemność zostaje nazwana, a jej moc nie potrafi zagasić światła. Grecki czasownik katalambanō niesie także sens „nie uchwyciła”, więc spór dotyka przemocy i niezrozumienia. W tę scenę wchodzi Jan Chrzciciel jako świadek. Świadectwo prowadzi do Światła prawdziwego, które oświeca każdego człowieka.
Motyw „świata” (kosmos) pokazuje paradoks: Stwórca przychodzi do własności, a własność Go nie rozpoznaje. Jednocześnie prolog mówi o przyjęciu. Tym, którzy przyjmują Słowo, daje moc stania się dziećmi Bożymi. Narodzenie zostaje opisane poza genealogią krwi i poza ludzką wolą. Źródłem pozostaje Bóg.
Reklama
Punkt ciężkości pada na zdanie: „Słowo stało się ciałem”. Jan używa słowa sarx, które podkreśla realność ludzkiej kondycji, z jej kruchością i śmiertelnością. Następnie mówi, że zamieszkało między nami. Greckie eskēnōsen oznacza rozbicie namiotu i przypomina przybytek na pustyni. Chwała Boga staje blisko, w zasięgu spojrzenia. Prolog mówi o chwale Jednorodzonego (monogenēs), o chwale pełnej czułości Ojca.
Pada też zdanie o pełni: z tej pełni wspólnota otrzymuje „łaskę po łasce”. Dar płynie jak źródło i odsłania się wciąż na nowo. „Pełen łaski i prawdy” brzmi jak echo Wj 34, gdzie imię Pana łączy miłosierdzie i wierność. Prolog zestawia Mojżesza i Jezusa, ukazując ciągłość objawienia i jego pełnię w Synu. Prawo zostaje nazwane darem, a łaska i prawda zostają pokazane jako przyjście Osoby.
Na końcu pojawia się zdanie o niewidzialności Boga i o Jednorodzonym, który jest w łonie Ojca. Obraz łona opisuje intymną bliskość i nieprzerwaną jedność. Część rękopisów mówi tu o „Jednorodzonym Synu”, część o „Jednorodzonym Bogu”. Ten Jednorodzony „wyjaśnił” Ojca. Greckie exēgēsato oznacza opowiedzieć i odsłonić, a od tego czasownika pochodzi słowo „egzegeza”. Objawienie ma więc kształt opowiedzianego życia. Ono dotyka wszystkich wymiarów; dotyka relacji, spojrzenia i bliskości.
