Iz 60,1-6
Izajasz 60 należy do części księgi powstałej po powrocie z niewoli babilońskiej. Jerozolima jest wtedy słaba i poraniona. Prorok zwraca się do niej jak do kobiety i wzywa: «Powstań, świeć» (qûmî ’ôrî). To wezwanie do podniesienia głowy i do odważnego spojrzenia. Światło przychodzi od Pana.
«Chwała» to hebrajskie (kābôd). Oznacza ciężar Jego obecności. To słowo łączy się z obłokiem chwały z pustyni i ze świątyni. Prorok widzi ją jak wschód nad Syjonem. Ciemność okrywa ziemię i narody. Nad Jerozolimą wschodzi Pan. Werset «narody pójdą do twojego światła» odsłania sens misji Izraela. Miasto staje się znakiem Boga dla ludów. Pada też polecenie: «podnieś oczy wokoło i patrz».
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wizja obejmuje powrót rozproszonych dzieci. Synowie idą z daleka, córki są niesione na ramionach. To obraz odbudowanej wspólnoty, a nie tylko odbudowanych murów. Werset piąty mówi o mieście, które widzi i promienieje. Czasownik oddany jako «promienieć» pochodzi od rdzenia (nāhar), który oznacza także «płynąć». Serce drży i rozszerza się. W Biblii rozszerzone serce oznacza wolność i przestrzeń na radość.
Prorok mówi też o bogactwie morza i o skarbach narodów. To język wielkich szlaków handlowych. Pojawiają się karawany wielbłądów z Madianu i Efy oraz ludzie z Saby. Nazwy wskazują na obszary Arabii, znane z handlu wonnościami.
Reklama
Tekst wymienia złoto i kadzidło. Kadzidło należy do modlitwy świątyni i unosi się ku Bogu jak prośba ludu. Złoto mówi o czci składanej Temu, który króluje inaczej niż władcy narodów. W tej pieśni Jerozolima promieniuje, ponieważ Bóg w niej mieszka. Obietnica dana Abrahamowi o błogosławieństwie dla wszystkich ludów przybiera tu postać pielgrzymki do światła.
Ef 3, 2-3a. 5-6
Autor Listu do Efezjan przedstawia się jako Paweł i mówi o zadaniu, które otrzymał dla pogan. W prologu tej części nazywa siebie «więźniem» ze względu na Chrystusa. Uwięzienie nie zamyka Ewangelii. Używa słowa «zarząd» łaski, w grece (oikonomia). Oznacza odpowiedzialność za dar, który nie należy do niego. Łaska staje się czymś powierzonym, a nie zdobytym.
Centralnym pojęciem perykopy jest «tajemnica» (mystērion). W Biblii oznacza zamysł Boga, dotąd ukryty, a teraz odsłonięty w historii. Paweł mówi o «objawieniu» (apokalypsis). To odsłonięcie pochodzi od Boga i kształtuje całe spojrzenie na świat. Tekst zestawia «dawne pokolenia» i «teraz». Nie chodzi o pogardę dla przeszłości. Chodzi o nowość Chrystusa. To, co było zapowiadane w Pismach i figurach, zostaje w pełni pokazane w Jezusie. Tajemnica zostaje dana «świętym apostołom i prorokom» i zostaje przekazana «w Duchu». Duch Święty jest tu środowiskiem poznania. Słowo «poganie» tłumaczy greckie (ethnē), czyli narody.
W Starym Testamencie narody przynoszą światło i dar do Syjonu. Tu zostają nazwane domownikami obietnicy. Sedno brzmi krótko: poganie są «współdziedzicami» (synklēronoma), «współczłonkami Ciała» (sussōma) i «współuczestnikami obietnicy» (symmetocha). Trzy słowa układają się w jedno wyznanie równej godności.
Reklama
«Ciało» oznacza Kościół jako żywy organizm. Jego Głową pozostaje Chrystus, a więzią życia Duch. Jedność rodzi się «w Chrystusie Jezusie» i przychodzi «przez Ewangelię» (euangelion). Kościół jawi się jako przestrzeń, w której obcy staje się bratem, a dom buduje sam Pan.
Mt 2,1-12
Mateusz umieszcza scenę w czasach Heroda Wielkiego, króla Judei pod zwierzchnictwem Rzymu. Narodziny Jezusa dzieją się na uboczu wielkiej polityki, a jednak poruszają stolicę. Do Jerozolimy przybywają mędrcy ze Wschodu. Grecki termin brzmi (magoi). Oznacza ludzi uczonych, kojarzonych z obserwacją nieba i z mądrością dworów. Pytają o nowo narodzonego «króla żydowskiego». Widzą Jego gwiazdę i przychodzą oddać Mu pokłon.
Wyrażenie «na Wschodzie» w tekście greckim brzmi (en tē anatolē) i wskazuje także na moment pojawienia się gwiazdy, na jej wschód. Gwiazda w Biblii bywa znakiem obietnicy. W Księdze Liczb pojawia się zapowiedź «gwiazdy z Jakuba» (Lb 24,17). Mateusz pokazuje spotkanie dwóch dróg poznania. Znak na niebie budzi pragnienie. Pismo prowadzi do miejsca. Herod reaguje lękiem, a lęk udziela się Jerozolimie. Władza oparta na kontroli boi się dziecka. Król zwołuje arcykapłanów i uczonych w Piśmie. Oni wskazują Betlejem w ziemi judzkiej. Betlejem to miasto Dawida. Nazwa znaczy «dom chleba» (bêt leḥem).
Mateusz cytuje Micheasza i dopowiada obraz pasterza, znany z tradycji Dawida. Mesjasz ma prowadzić lud, a nie nim manipulować. Herod wypytuje o czas ukazania się gwiazdy. Wysyła mędrców do Betlejem i domaga się wieści. W opowiadaniu narasta ciemność podstępu.
Reklama
Mędrcy wyruszają. Gwiazda prowadzi ich dalej. Radość rośnie w chwili odnalezienia. Mateusz mówi o domu, o Dziecięciu i o Matce. W centrum stoi Jezus, a Maryja pozostaje przy Nim. Mędrcy padają na twarz. Słowo «pokłon» oddaje greckie (proskyneō) i oznacza gest czci, znany także z języka kultu. Otwierają swoje skarby i składają dary: złoto, kadzidło i mirrę.
Tekst nie podaje liczby mędrców. Tradycja Kościoła rozpoznaje trzech z powodu trzech darów. Złoto mówi o królewskiej godności. Kadzidło unosi się w świątyni jako znak modlitwy. Mirra pachnie, a w Biblii pojawia się także przy pogrzebie Jezusa. Złoto i kadzidło przywołują też słowa Izajasza o narodach niosących dary do światła Syjonu.
U Mateusza dary trafiają do Chrystusa. Poganie pierwsi oddają Mu cześć. To odsłania szerokość obietnicy. Na końcu Bóg prowadzi mędrców przez sen. Wracają inną drogą. Ten szczegół zostawia obraz drogi odmienionej przez spotkanie…
