Reklama

Wakacyjne Misje Fatimskie

2015-07-30 12:36

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2015, str. 4-5

Ks. Robert Gołebiowski
Ks. Mariusz Wencławek SDB wręcza wiernym szkaplerze św. na zakończenie Misji w Rewalu

Czas wakacji to przede wszystkim doskonała okazja do regeneracji sił fizycznych, odpoczynku po całorocznej pracy. Z drugiej zaś strony, to dla człowieka wierzącego możliwość wzmocnienia ducha poprzez kontakt z pięknem stworzonego świata, a także bardzo często możliwość odbywania rekolekcji lub innych ćwiczeń duchowych.

Od minionego Wielkiego Postu trwa w naszej archidiecezji Misja Fatimska, która poprzez ośmiodniowe dni skupienia i modlitwy przygotować ma nas na godne uczczenie setnej rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie. Podczas tegorocznych wakacji cykl pełnych zajęć misyjnych odbędzie się w siedmiu parafiach nadmorskich, począwszy od Mrzeżyna, a skończywszy na Łukęcinie.

Na łamach „Niedzieli” relacjonujemy to doniosłe dzieło, które prowadzą kapłani pracujący na terenie archidiecezji. Jest ich siedemdziesięciu, w większości są to kapłani diecezjalni, ale również jest wśród nich spora grupa księży zakonnych. W lipcu równocześnie Misje prowadzone były w czterech parafiach. Odbyły się one w dniach 11-18 lipca 2015 r.

Reklama

Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Mrzeżynie

Pierwszą odwiedzaną przez nas parafią jest wspólnota w Mrzeżynie. To urokliwa miejscowość z portem rybackim u ujścia Regi, a także z królującym na nadbałtyckim klifie kościołem, który stanowi w wakacje miejsce spotkań zarówno turystów, jak i odbywających rekolekcje w tutejszym Domu Rekolekcyjnym grup Kościoła Domowego. Misja Fatimska stanowiła więc dla wszystkich doskonałą okazję do modlitwy i refleksji nad orędziem przekazanym przez Maryję trojgu portugalskim dzieciom. Proboszcz parafii ks. kan. Wojciech Helak przygotował program dostosowany do rytmu życia parafii w czasie wakacji. Błogosławionego trudu przeprowadzenia zajęć misyjnych podjęli się ks. kan. Janusz Szczepaniak, ojciec duchowny AWSD, oraz ks. kan. Adam Komisarczyk, proboszcz parafii pw. św. Krzysztofa w Szczecinie. Tygodniowe maryjne skupienie poprowadziło wiernych, którzy dość licznie wypełniali kościół, a w czasie wieczornego Apelu plac przy kościele, fatimskimi drogami zapraszając do refleksji nad głębią orędzia Matki Bożej oraz do wypełnienia go w całości w naszych czasach. Duchowy program opierał się na porannym Różańcu, Eucharystii z nauką do wyboru czy to o godz. 9 czy też wieczorem o godz. 19.30, w Godzinie Miłosierdzia na wystawieniu Najświętszego Sakramentu wraz z Koronką oraz prywatną adoracją, a wieczorem na wspomnianym już Apelu. W poniedziałek w dzień objawień odbyła się również bardzo podniosła procesja wokół świątyni z figurą Matki Bożej Fatimskiej.

Parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Konarzewie

Drugą parafią położoną na misyjnym szlaku było Konarzewo. Jest to wspólnota blisko związana z nadmorskim wypoczynkiem, choć niedotykająca bezpośrednio bałtyckiego Wybrzeża. Tutejsi parafianie oraz wierni mieszkający podczas wakacji w Konarzewie, z dużym zaangażowaniem włączyli się w całokształt programu, który nakreślił proboszcz ks. Marian Nohanowicz. Zrealizował go w czasie Misji niezwykle doświadczony misjonarz o. Stanisław Patalita CSsR. Program duchowego pochylenia się nad prawdami fatimskimi skupił się wokół takich wyznaczników, jak modlitwa „Anioł Pański”, która połączona była z cząstką Różańca św., sakrament pokuty i pojednania, Eucharystia z nauką misyjną oraz Apel Jasnogórski, podczas którego odmawiano kolejną część Różańca św. Spotkania misyjne odbywały się w dwóch świątyniach: parafialnej w Konarzewie oraz filialnej pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sadlnie. Pięknym owocem czasu misyjnego było liczne przystępowanie wiernych, szczególnie wczasowiczów, do sakramentu pokuty.

Parafia pw. św. Stanisława BM w Niechorzu

W naszej misyjnej fatimskiej wędrówce docieramy do trzeciej lipcowej stacji, czyli parafii w Niechorzu. Jest to konglomerat trzech świątyń zbudowanych niezwykłym wysiłkiem wiernych oraz oczywiście dotychczasowych proboszczów: ks. Ireneusza Pastryka i obecnego ks. kan. Józefa Czujki. To właśnie ks. kan. Józef z wielkim wyczuciem ducha i troską o duchowe owoce przygotował plan misyjny, który zjednoczył całą wspólnotę parafialną oraz bardzo duże grono gości z całej Polski wokół maryjnych treści. Wśród punktów Misji, które z dużym oddaniem i poświęceniem przeprowadził, ks. Jan Gierlach, proboszcz parafii w Dołujach, znalazły się takie punkty, jak: od godz. 9 sakrament pokuty, godz. 9.30 – Różaniec św. (tajemnice radosne), godz. 10 – Eucharystia z nauką, godz. 11 – Różaniec św. (tajemnice światła), godz. 12 – „Anioł Pański”, godz. 15 – wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz tajemnice bolesne Różańca św., od godz. 18 spowiedź św., a o godz. 19 Msza św. z nauką, od godz. 20 następowała ponowna adoracja Jezusa Eucharystycznego z Różańcem chwalebnym i o godz. 21 Apel Jasnogórski. Podobny schemat dotyczył także kościołów filialnych w Pogorzelicy i Lędzinie. Trzeba z wdzięcznością zauważyć, że ks. kan. J. Czujko, tworząc program modlitewny, zagospodarował niemal cały dzień, a dowodem na mądrość tej decyzji była liczna obecność czcicieli Matki Najświętszej we wszystkich punktach misyjnego skupienia. Bardzo pięknym świadectwem miłości do Maryi była procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej, która przeszła kilkoma uliczkami Niechorza i zgromadziła duże rzesze wiernych. Dużą pomocą w czasie Misji służyli odpoczywający kapłani, a szczególnie ks. kan. Marek Prusiewicz, proboszcz z Dobrej Nowogardzkiej.

Parafia pw. Najświętszego Zbawiciela w Rewalu

Ukoronowaniem fatimskiej nadmorskiej drogi stała się parafia w Rewalu. Pięknie położony w centrum tego kurortu kościół zjednoczył w czasie Misji ogromną rzeszę wiernych, bowiem w czasie moich odwiedzin w Mszy św. uczestniczyło blisko 200 osób! Fatimskimi szlakami prowadził wiernych ks. Mariusz Wencławek SDB, proboszcz parafii św. Jana Bosko w Szczecinie, który z wielkim oddaniem i modlitewnym zaangażowaniem przybliżał orędzie Maryi. Rewalscy duszpasterze – proboszcz ks. Krzysztof Przybyło wraz z ks. Piotrem Filipowskim – program misji dostosowali do realiów życia miejscowości, koncentrując zadumę duchową na godziny wieczorne. Oprócz siedmiu odprawianych w niedzielę Eucharystii w ciągu tygodnia o godz. 18.30 rozpoczynała się modlitwa różańcowa animowana przez ks. Piotra, a w tym czasie kapłani, szczególnie ks. Mariusz, licznie spowiadali wiernych. O godz. 19 odprawiana była centralna misyjna Eucharystia z nauką, koncelebrowana codziennie przez co najmniej siedmiu kapłanów. Każdy dzień kończył się Apelem Jasnogórskim z refleksją, np. na temat szkaplerza czy sakramentu pokuty. Ważnym wyznacznikiem Mszy były intencje wspólnej modlitwy. W poniedziałek, gdy w dniu objawień od godz. 18 trwało już wystawienie Najświętszym Sakramentu z Różańcem, a później wspominając wiarę Dzieci Fatimskich, wszyscy przeszli w podniosłej procesji z figurą Maryi Niepokalanej. We wtorek trwała modlitwa za zmarłych, a po Mszy św. odbyło się nabożeństwo za zmarłych, wypisanych na kartkach przy zapalonych przez uczestników świecach. W środę po Eucharystii odbyła się adoracja i nabożeństwo uwielbienia w tajemnicach różańcowych połączone z indywidualnym błogosławieństwem. We czwartek natomiast, gdy rozważano tajemnicę cierpienia, jako zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu NMP, po kazaniu ks. Mariusz Wencławek SDB udzielił wiernym sakramentu namaszczenia chorych, a po Mszy św. i adoracji poświęcono ikonę Matki Bożej. Nieustającej Pomocy. W piątek natomiast na zakończenie Misji kilkanaście osób uroczyście przyjęło szkaplerz św., a wspólnie dokonano Aktu Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi siebie, rodzin, Ojczyzny i całego świata. Misyjny czas w Rewalu zakończono przy Krzyżu Misyjnym, gdzie wierni uzyskali łaskę odpustu zupełnego.

Tagi:
misje

Brazylia: zginął polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno

2019-09-22 18:51

o. ak, kg (KAI) / Brasilia

W nocy z soboty 21 na niedzielę 22 września został zamordowany polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno, znany jako Padre Casemiro. Był on misjonarzem „fidei donum”, tzn. diecezjalnym (nie zakonnym) i pochodził z diecezji łomżyńskiej.

twitter.com
Ks. Kazimierz Wojno

Ks Kazimierz Andrzej Wojno urodził się 3 lutego 1948 w miejscowości Skłody Borowe w diecezji łomżyńskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 27 maja 1973. Był m.in. notariuszem sądu biskupiego. Od wielu lat był proboszczem parafii Matki Bożej od Zdrowia (Paróquia Nossa Senhora da Saúde) w stolicy kraju – Brasilii.

Według policji padł on ofiarą rabunku a następnie morderstwa. Z parafii skradziono wiele przedmiotów kultu religijnego. Duchowny miał związane nogi, ręce i szyję. Pracujący jako dozorca w parafii 39-letni José Gonzaga da Costa też został związany, ale zdołał się uwolnić, po czym wezwał pomoc.

Na Wielkanoc tego roku prowadzona przez ks. Kazimierza parafia została okradziona, m.in. zrabowano wtedy tabernakulum, które po trzech dniach znaleziono na skupie złomu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wanda Błeńska świadkiem wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego

2019-09-22 09:40

ms / Poznań (KAI)

Polska lekarka dr Wanda Błeńska znalazła się w gronie świadków wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. W najbliższym czasie zostanie zaprezentowana strona internetowa poświęcona misjonarce w 10 językach świata.

www.tvn24.pl

Wśród świadków wiary obchodzonego w Kościele powszechnym w październiku br. Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego znaleźli się m.in. św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Franciszek z Asyżu czy św. Franciszek Ksawery.

Na portalu YouTube można już zapoznać się z filmem o działalności misyjnej dr Błeńskiej dostępnym w kilku językach. Strona, która zostanie wkrótce zaprezentowana, umożliwi poznanie historii jej życia i opinii wielu osób na jej temat. Przesłanie życia misjonarki zostanie streszczone w hasłach „wiara”, „misje”, „człowiek”, „pacjent”, „skromność”, „marzenia”.

Witryna będzie dostępna w języku polskim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim, chińskim, arabskim, rosyjskim, niemieckim i francuskim.

Kilka dni temu franciszkanie w Ugandzie otworzyli ośrodek zdrowia im. Wandy Błeńskiej w miejscowości Matugga pod nazwą „Wanda Matugga Health Center”. Pierwszej dziewczynce, która urodziła się tam 20 września, rodzice nadali imię Wanda. Dofinansowania sprzętu medycznego dla ośrodka udzieliło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Jeśli Stolica Apostolska wyrazi zgodę, wkrótce powinien też rozpocząć się proces beatyfikacyjny pochodzącej z Poznania lekarki, która przez 43 lata pomagała trędowatym w Ugandzie. Przygotowaniami do procesu zajmuje się z polecenia abp. Stanisława Gądeckiego ks. Jarosław Czyżewski, u którego można składać świadectwa na temat życia misjonarki (jaroslaw.czyzewski@archpoznan.pl).

Wanda Błeńska (1911-2014) uzyskała dyplom lekarski na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego w 1934 r. Po II wojnie światowej, w której uczestniczyła jako żołnierz Armii Krajowej, uzyskała też dyplom Instytutu Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu.

W 1950 r. wyjechała do Ugandy, gdzie w Bulubie nad jeziorem Victoria ofiarnie oddawała się służbie chorym, zwłaszcza trędowatym. Dzięki poznańskiej lekarce tamtejsza placówka sióstr franciszkanek zyskała światową sławę, a centrum szkoleniowe szpitala nosi nazwę „Wanda Blenska Training Centre”.

Doktor Błeńska otrzymała od papieża Jana Pawła II najwyższe odznaczenie przyznawane świeckim zaangażowanym w życie Kościoła, Order Świętego Sylwestra. Jest honorową obywatelką Ugandy i miasta Poznania.

W stolicy Wielkopolski działa Szkoła Społeczna im. dr Wandy Błeńskiej. Jej imię nadano Akademickiemu Kołu Misjologicznemu w Poznaniu. W 2018 r. została wybrana przez mieszkańców „Poznanianką stulecia”. Wanda Błeńska zmarła w 2014 r. w wieku 103 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo wiary na ulicy

2019-09-22 21:21

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Przeszliśmy przez Rynek naszego miasta, który symbolizuje współczesny świat – mówił w homilii bp Kiciński. - Niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

Zobacz zdjęcia: Procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława

Procesja rozpoczęła się o godz. 16.00 w bazylice św. Elżbiety, przeszła przez Rynek, pl. Solny, ul. Gepperta, Kazimierza Wielkiego, pl. Wolności i od pl. Franciszkańskiego dotarła do kościoła p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława. Relikwie świętych niesiono na specjalnych platformach, w procesji szli kapłani, klerycy, siostry zakonne i wierni z różnych wrocławskich parafii.

Organizowana od 22 lat procesja jest tradycją, którą zapoczątkował kard. Henryk Gulbinowicz.

- Kiedy w 1997 r. powódź zaczęła zagrażać Ostrowowi Tumskiemu, s. Sylwina – ówczesna zakrystianka, zakonnica ze zgromadzenia sióstr Notre Dame, nawiązując do średniowiecznych tradycji, wydobyła ze skarbca katedralnego relikwiarz z palcem św. Stanisława Biskupa i umieściła go w jednym z okien zakrystii. Powódź nas ominęła - przypomina historię ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz katedralnej parafii tłumacząc początki wrocławskiej procesji świętych. Od powodzi minęły lata, ale tradycja dziękczynienia za ocalenie miasta od całkowitego zalania w 1997 r. i przebłaganie za grzechy, które wciąż popełniamy, jest podtrzymywana.

Do wydarzenia sprzed 22 lat nawiązał też w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. sprawowanej w kościele p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława o. bp Jacek Kiciński.

- W 1997 r. życie toczyło się spokojnie i nagle przyszła powódź. Wielu straciło wszystko, cały dobytek. Wielu straciło najwięcej, bo własne życie, ale w tamtych dramatycznych dniach wydarzyło się też coś dobrego – odezwała się ludzka solidarność, w wielu ludziach obudziło się człowieczeństwo. Sąsiad pomagał sąsiadowi, wielu nawróciło się do Boga. Mimo zagrożenia i niebezpieczeństwa, które niósł żywioł, ludzie sobie pomagali. Gdy minął czas od tego tragicznego wydarzenia niektóre ze starych, często złych przyzwyczajeń, wróciły – mówił kaznodzieja nawiązując do fragmentu Ewangelii, w której rządca w obliczu pozbawienia go pełnionej funkcji potrafił wykrzesać z siebie miłosierdzie i litość darując część długów wierzycielom. Bp Kiciński porównał jego sytuację z naszą, gay stajemy w obliczu nagłej straty. – Wtedy, gdy wszystko nam się wymyka potrafimy nagle być dobrymi ludźmi – mówił. Przypomniał też, że wielu z tych, którym powierzono urzędy zapomina, że są tylko zarządcami a nie właścicielami. – W życiu człowieka może pojawić się grzech, który nazywa się zapomnieniem Boga. Człowiek staje się nieczuły dla Boga i wtedy jego życiem zaczynają kierować pożądliwości, które powoli go niszczą. Gdy człowiek staje się nieczuły na Boga stawia siebie na pierwszym miejscu – tak było w czasach Noego – przypominał bp Jacek – i za czasów Sodomy i Gomory, kiedy uratował się jedynie Lot z najbliższymi i tak było w czasach Jezusa. Ciągnęły za Nim tłumy, ale na Golgocie pod krzyżem stała jedynie Maryja, Jan i najbliżsi – mówił. Ze smutkiem konkludował, że szliśmy z relikwiami przez miasto, gdzie dla wielu Bóg stał się kimś niepotrzebnym, kimś zbędnym. – Nasza dzisiejsza procesja miała i ma niezwykłą wymowę, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdy wydaje się, że człowiek zapomniał o Bogu – mówił bp Kiciński. – Ale niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem