Reklama

Głos z Torunia

Toruń

Rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym

2015-07-30 12:36

Niedziela toruńska 31/2015, str. 3

[ TEMATY ]

rekolekcje

Archiwum redakcji

Każdy z nas ma swoje „oikos”

W dniach 8-12 lipca Wyższe Seminarium Duchowne w Toruniu po raz kolejny gościło wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym Diecezji Toruńskiej na corocznych rekolekcjach. Prowadził je ojciec duchowny toruńskiego seminarium, a zarazem diecezjalny koordynator wspólnot charyzmatycznych ks. dr Andrzej Kowalski.

Po rekolekcjach uzdrowienia wewnętrznego i rozeznawania woli Bożej przyszedł czas na to, co powinno charakteryzować każdego ucznia Jezusa Chrystusa, czyli ewangelizowanie, więc temat rekolekcji kończący się znakiem zapytania brzmiał: Jaki pomysł na ewangelizację? W osobistej modlitwie przed Najświętszym Sakramentem każdy mógł rozeznać, czy ma potrzebę ewangelizowania i jak ją przeżywa. Pytaliśmy także Jezusa, co każdemu z nas przygotował, jak widzi nasze życie i czego oczekuje.

Chrystus od początku pokazywał, że nasza obecność nie jest przypadkowa. Na rozpoczynającej rekolekcje Eucharystii skierował słowa Ewangelii wg św. Mateusza mówiące o powołaniu 12 Apostołów. Przez kolejne dni przyglądaliśmy się Maryi, św. Janowi Chrzcicielowi, królowi Jozjaszowi, św. Piotrowi, św. Józefowi Egipskiemu, św. Filipowi. Po ludzku patrząc, ich życie było przegrane. Oni niczego nie osiągnęli, niczego prócz cierpienia, przykrości, nie dorobili się, a jednak zyskali o wiele więcej. Zostawili wszystko i poszli za Jezusem, w nagrodę otrzymując życie wieczne. Uświadomiliśmy sobie, że najczęściej Pan Jezus wybierał osoby słabe, nieświęte, chwiejne w swojej wierze, niegotowe do tego, by pójść za Mistrzem. My też jesteśmy ludźmi słabymi i grzesznymi. Na szczęście Ten, który nas wybiera i powołuje, jest nadzwyczajny. Wystarczy Mu zaufać. Jeśli ktoś spotkał na swojej drodze Jezusa, przyjął Go jako Pana i Zbawiciela, nie może być jak przerażeni Apostołowie, którzy zamknęli się w Wieczerniku. Ma iść do ludzi i dzielić się Chrystusem, który tak nas kocha, że przyszedł na ziemię, by przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie zbawić każdego z nas.

Reklama

Rekolekcjonista podkreślał, że ewangelizowanie, czyli niesienie innym Jezusa, jest zadaniem każdego chrześcijanina. Dowiedzieliśmy się, jak to mamy robić. Każdy z nas ma swoje „oikos” (z gr. dom), czyli środowisko, w którym żyje: rodzinę, przyjaciół, środowisko pracy i sąsiadów. Trzeba więc poprosić Jezusa w czasie modlitwy, by pokazał nam ludzi, do których chce nas posłać. Zaczynamy się modlić za nich. Chcemy pokazać, że są dla nas ważni, a więc służymy im, dajemy swój czas, zaangażowanie, budujemy mosty przyjaźni. Taka postawa, według bł. Pawła VI, otwiera każde serce. Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego jesteśmy tacy. To może być sygnał do rozpoczęcia ewangelizowania, które nie polega na zasypywaniu bliźniego dogmatami, ale na pokazaniu swoim życiem Tego, któremu zaufaliśmy. Następnie możemy zaproponować przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela, zaprosić np. na rekolekcje ewangelizacyjne. Osoby, które to uczynią, powinny zobaczyć swoje „oikos” i w ten sposób przyprowadzać do Jezusa kolejnych ludzi. Musimy pamiętać, że cały czas modlimy się za powierzone nam osoby i nadal im towarzyszymy.

Panie Jezu, bądź uwielbiony w tym, że powołujesz nas, słabych, do wielkich rzeczy.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lectio divina – potrzeba czasu

2020-01-08 08:09

Niedziela kielecka 2/2020, str. I

[ TEMATY ]

rekolekcje

Słowo Boże

lectio divina

Archiwum

Uczestnicy Lectio divina w Skorzeszycach

Wkrótce kolejna seria spotkań rekolekcyjnych w ramach Lectio divina, a niedawno, bo u progu Adwentu zakończyła się ich druga diecezjalna edycja. Zawsze jest komplet uczestników. Pogłębiona analiza Słowa Bożego okazuje się potrzebą chwili. I to pilną.

Na przełomie lutego i marca 2020 r. bohaterem wielkopostnej edycji Weekendu z Lectio divina staną się z kolei „Znaki Jezusa w Ewangelii Janowej”. Chodzi o cuda, których On dokonywał, jak ten w Kanie Galilejskiej czy wskrzeszenie Łazarza.

CZYTAJ DALEJ

Wstaw się za prof. Ewą Budzyńską, której grozi kara za obronę małżeństwa i rodziny

2020-01-15 09:13

[ TEMATY ]

pomoc

CŻiR

Prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć o rodzinie przywołała badania naukowe mówiące o negatywnych skutkach wychowywania dzieci przez pary jednopłciowe. Między innymi za tę wypowiedź grozi jej kara dyscyplinarnej nagany. Centrum Życia i Rodziny przygotowało petycję do władz uczelni w obronie wieloletniej pracownik naukowej Uniwersytetu Śląskiego. Można ją podpisać na stronie internetowej Zobacz

Podczas zajęć prowadzonych dla studentów Uniwersytetu Śląskiego, prof. Ewa Budzyńska przywołała badania naukowe na temat negatywnych skutków wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Miała również wyrazić swój krytyczny stosunek do eutanazji. Na skutek skargi grupy studentów, Rzecznik Dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie wyjaśniające. Pomimo złożenia przez prof. Ewę Budzyńską obszernych wyjaśnień, zażądał od Komisji Dyscyplinarnej dla nauczycieli akademickich ukarania prof. Budzyńskiej karą dyscyplinarnej nagany.

W jej obronie stanęło Centrum Życia i Rodziny, które przygotowało apel do władz Uniwersytetu Śląskiego, aby natychmiast zakończyły postępowanie dyscyplinarne wobec prof. Ewy Budzyńskiej, a także publicznie przeprosiły za potraktowanie jej w sposób niezwykle upokarzający dla naukowca ze znaczącym dorobkiem naukowym. W obronę prof. Ewy Budzyńskiej zaangażowali się również prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy reprezentują ją w postępowaniu i domagają się jej uniewinnienia.

„Wszystko wskazuje, że oskarżenia wobec prof. Budzyńskiej stanowią część kampanii zastraszania wykładowców uniwersyteckich, którzy ośmielają się stawać w obronie rodziny i podejmują polemikę z postulatami ideologii gender i organizacji LGBTQ”
– czytamy w petycji, którą można podpisać na stronie internetowej Zobacz.

Autorzy apelu do władz Uniwersytetu Śląskiego podkreślają, że prof. Ewa Budzyńska podczas zajęć ze studentami stanęła w obronie małżeństwa i rodziny, a więc wartości chronionych przez konstytucję. Co więcej, jej postawa została określona jako tzw. homofobia, pomimo tego, że posługiwała się definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety – zgodną z tą obowiązującą w polskim systemie prawnym. „Stanowczo nie zgadzam się, by za obronę małżeństwa i rodziny udzielano nagany!” – podkreślają autorzy apelu, którzy zachęcają do wstawienia się za prof. Ewą Budzyńską i złożenia swojego podpisu pod petycją do władz uczelni.

„Uniwersytet Śląski powinien być ostoją wolności słowa i swobody prowadzenia badań naukowych oraz przykładem stosowania jednakowych standardów i wymogów etycznych wobec wszystkich członków społeczności akademickiej, a nie trybuną propagandową agresywnych grup lobbystycznych czy ideologii uderzających w małżeństwo i rodzinę!” – napisano w treści apelu do władz uczelni, znajdującym się na stronie Zobacz.

Centrum Życia i Rodziny zachęca również do poparcia petycji do wicepremiera Gowina o obronę wolności słowa na polskich uniwersytetach poprzez wprowadzenie zmian w przepisach prawa chroniących nauczycieli akademickich przed podobnymi szykanami. Apel do ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest dostępny bezpośrednio po podpisaniu petycji w obronie prof. Ewy Budzyńskiej.

Źródło: Centrum Życia i Rodziny, bronmyprofesor.pl

CZYTAJ DALEJ

Kolędnicy misyjni pobłogosławieni przez biskupa z Białorusi

2020-01-19 23:17

[ TEMATY ]

kolędnicy misyjni

Nowa Ruda ‑ Słupiec

ks. Kamil Osiecki

Bp Antoni Dziemianko z Białorusi

Każdego roku dzieci z parafialnych Kół Misyjnych podejmują trud kolędowania dla swoich rówieśników z innej części świata. Tegoroczne przedsięwzięcie dedykowane jest małym mieszkańcom Amazonii. W to dzieło żywo zaangażowali się m.in. najmłodsi z parafii św. Katarzyny w Nowej Rudzie – Słupcu.

W tym roku kolędnicy misyjni głoszą Dobrą Nowinę o narodzeniu Zbawiciela, który przyniósł ludziom orędzie zbawienia oraz prawo miłości i przebaczenia. Przypominają mieszkańcom parafii, że są „ukochani i posłani”. Mali misjonarze proszą również o zaangażowanie w obronę tych „najmniejszych” w Amazonii oraz zwracają uwagę na potrzebę troski o lasy i przyrodę.

Kolędników misyjnych z słupieckiej parafii w tym roku wspierał bp Antoni Dziemianko z diecezji pińskiej na Białorusi. Głosząc słowo Boże, biskup opowiadał o życiu na kresach i o duszpasterstwie katolików na Białorusi. Tego dnia bp Antoni przewodnicząc parafialnej sumie uroczyście rozesłał kolędników misyjnych odwiedzających domy i mieszkania parafian i zbierających fundusze na pomoc Kościołowi w Amazonii.

ks. Kamil Osiecki

Kolędnicy misyjni z Nowej Rudy - Słupca

Kolędnicy byli bardzo życzliwie przyjmowani, a ksiądz biskup serdecznie dziękuje za modlitwę i wsparcie materialne.

Wieczorem w kościele odbył się koncert pt. "Jedyna taka noc". Licznie zgromadzeni parafianie wysłuchali kolęd i pastorałek we współczenych aranżacjach, przy śpiewie chóru "CANTABO DOMINUM" i zespołu instrumentalnego pod batutą Kacpra Biruli. Miłą niespodzianką dla słuchaczy był występ bp. Antoniego Dziemanko, który zaśpiewał dwie kolędy.

ks. Kamil Osiecki

Bp Antoni Dziemianko śpiewa polskie kolędy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję