Kaznodzieja zwrócił uwagę, że misja Kościoła nie ogranicza się wyłącznie do sfery duchowej. – Czasami mogłoby się wydawać, że w Kościele powinniśmy mówić tylko o niebie, a nie o chlebie. A jednak Pan Jezus potrafił jedno i drugie połączyć – podkreślił bp Kleszcz, przypominając, że Chrystus troszczy się o człowieka w całej jego rzeczywistości: zarówno duchowej, jak i bardzo konkretnej, codziennej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu
Punktem wyjścia do dalszej refleksji stały się słowa Jezusa skierowane do apostołów podczas rozmnożenia chleba: „Wy dajcie im jeść”. Biskup zaznaczył, że choć Chrystus mógł samodzielnie nakarmić tłumy, celowo zaprosił uczniów do współpracy. – Pan Bóg docenia to, co my możemy zrobić. Nie mówi: "Zróbcie wszystko sami", ale też nie mówi: "Nie róbcie nic" – wyjaśniał, wskazując na symbolikę „pięciu chlebów i dwóch ryb”, które – choć niewystarczające – stały się początkiem cudu.
Reklama
Homilia była także mocnym apelem o osobistą odpowiedzialność. Przywołując znane opowiadanie o każdym, kimś, ktokolwiek i nikim, biskup przestrzegał przed postawą zrzucania obowiązków na innych, nazywając ją „spychologią stosowaną”. – Pan Jezus mówi konkretnie do ciebie. Do mnie. Nie do "kogoś" – zaznaczył.

Po Mszy św. bp Piotr Kleszcz wygłosił konferencję do braci zakonnych w klasztornej kaplicy. Comiesięczne skupienia, służą odnowie duchowej i pogłębieniu życia zakonnego. Słowa „Wy dajcie im jeść” pozostały jednak jako wezwanie aktualne nie tylko dla zakonników, ale dla każdego, który pragnie, by Bóg mógł pomnożyć jego codzienny wysiłek.
