Reklama

Wiara

Katowice: 12 tysięcy aniołów w jednej szpitalnej kaplicy - symbole podziękowania za ratunek, wyraz modlitwy o zdrowie

Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.

2026-01-21 21:02

[ TEMATY ]

Anioł Stróż

kaplica

Agata Kowalska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to wyjątkowe duchowe miejsce, które przyciąga uwagę ogromną liczbą figurek aniołów. Dziś jest ich ponad 12 tysięcy i każdy ma swoją historię. Również fakt przynoszenia aniołków do kaplicy szpitalnej ma już swoją wieloletnią historię. Kaplica istnieje od 26 lat, czyli od uruchomienia pierwszych oddziałów dziecięcych w GCZD. W 1999 roku została poświęcona przez abp. Damiana Zimonia i od samego początku nosi imię Aniołów Stróżów. Nie pamiętam dokładnie, ale prawdopodobnie również wtedy program roratni zaproponowany przez redakcję Małego Gościa Niedzielnego dotyczył tematu Aniołów. Dzieci, które w tym czasie były pacjentami szpitala chętnie uczestniczyły w Mszach św. Były też z dnia na dzień zadawane zadania do wykonania i jednym z nich było zrobienie anioła z tych materiałów, które były dostępne na oddziałach szpitalnych. Dlatego też pierwsze anioły były wycięte z papieru, zrobione z plastikowego kubka, bandaża, plasteliny, czy też po prostu narysowane na kartce papieru. Wykonane prace zostały one umieszczone pod ołtarzem na cały czas Rorat i Bożego Narodzenia. Z każdym dniem zaczęły pojawiać się jednak nowe anioły i tak powstała myśl, by je ustawić na pierwszej półce. Dziś zajmują one już nie półki, ale całe regały rozmieszczone wokół ścian kaplicy, znajdują się również w gablotach na korytarzu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Czy w kaplicy jest miejsce na następne anioły? :)

Br. Maciej Kucz OFM: W zeszłym roku kaplica przeszła gruntowny remont i nowe regały zostały tak zaprojektowane, by dzieci mogły dalej przynosić swoje anioły.

Agata Kowalska: Codziennie w kaplicy sprawowana jest Msza Święta? Zdarza się, że to właśnie tu dzieci przyjmują chrzest lub sakrament chorych?

Br. Maciej Kucz OFM: Msza św. jest sprawowana w kaplicy codziennie. Owszem zdarza się, że jakieś dziecko (w lepszej kondycji zdrowotnej) jest chrzczone w kaplicy, ale większość chrztów odbywa się na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodków. Podobnie z sakramentem chorych, choć ten udzielany jest na prośbę rodziców również na innych oddziałach szpitalnych.

Agata Kowalska: Posługa kapelana to niełatwy kawałek chleba. W szpitalu dziecięcym tym bardziej. Jak Brat radzi sobie z tą służbą? Jak radzić sobie z cierpieniem najmłodszych?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: To bardzo ważne i zarazem trudne pytanie. Kapelan w szpitalu dziecięcym staje codziennie wobec cierpienia, na które często nie ma prostych odpowiedzi. To służba piękna, ale rzeczywiście niełatwy kawałek chleba. Mam świadomość tego, że nie jestem czarodziejem od rozwiązywania problemów, ale świadkiem obecności Boga pośród bólu. Nie jestem sam – pracuję w zespole z lekarzami, psychologami, pielęgniarkami i innym personelem. Podstawą jest słuchanie. Nie są ważne wyjaśnienia, czy też szukanie odpowiedzi, ale obecność, trzymanie za rękę, cisza. To w dzieciach trzeba dostrzec niezwykłą siłę, bo one potrafią kochać i ufać mimo cierpienia. To one uczą nas wiary i nadziei. Cierpi nie tylko mały pacjent, ale też rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Kapelan jest dla wszystkich – słucha, spowiada, błogosławi, czasem po prostu siedzi w milczeniu.

Agata Kowalska: Co Brat mówi chorym dzieciom, zrozpaczonym rodzicom? Są słowa, które wyrażają pocieszenie w tak trudnych chwilach?

Br. Maciej Kucz OFM: W takich chwilach nie szuka się gotowych recept, lecz wystarczy obecności, proste słowa, przytulenie, trzymanie za rękę. Jeśli miałoby być jakiekolwiek słowo wypowiedziane w takich chwilach to tylko takie: jestem z Tobą, jestem z Wami, pomodlę się…, a najlepiej zrobić to w tym momencie w ciszy, myślami.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Kaplica słyszała wiele modlitw rodziców i dzieci. Dzielił się ktoś z Bratem tym, o czym rozmawiał tam z Bogiem?

Br. Maciej Kucz OFM: Kaplica w szpitalu dziecięcym jest miejscem, w którym codziennie wznoszą się modlitwy. Te ciche, gorące, pełne nadziei i troski. Rodzice modlą się o zdrowie dziecka, siłę do znoszenia cierpienia, spokój serca i nadzieję w trudnych chwilach. Dzieci często modlą się prosto i szczerze, o powrót do zabawy, przyjaciół, codzienne radości. Kaplica staje się wtedy przestrzenią obecności Boga pośród bólu i niepewności, miejscem, gdzie każdy może zostawić swój strach, łzy i ufność. Cisza i zwyczajnie bycie razem w modlitwie czynią to miejsce wyjątkowym.

Agata Kowalska: Zdarza się, że przychodzą do kaplicy rodzice niewierzący?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: Tak, zdarza się. Kaplica w szpitalu dziecięcym nie jest tylko miejscem dla wierzących. Jest przestrzenią pocieszenia i nadziei dla każdego, kto doświadcza cierpienia dziecka. Rodzice niewierzący przychodzą często w najtrudniejszych momentach, szukając spokoju, chwili wytchnienia, ciszy i wsparcia w emocjach.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Czy kapelan to w pewnym sensie terapeuta?

Br. Maciej Kucz OFM: W pewnym sensie kapelan w szpitalu pełni funkcję terapeutyczną, choć jego rola jest duchowa i pastoralna, a nie medyczna. W czym przypomina terapeutę: Słucha uważnie, pozwala pacjentom i rodzinom wyrazić lęk, smutek, złość, nadzieję. Daje poczucie bezpieczeństwa poprzez swoją obecność i dyspozycyjność. Wspiera emocjonalnie, pomaga radzić sobie ze stresem, cierpieniem i żałobą. Uczy nadziei i akceptacji.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: A na koniec… czy od dzieci można nauczyć się podejścia do choroby, cierpienia, patrzenia inaczej na świat?

Br. Maciej Kucz OFM: Dzieci mogą być wspaniałymi nauczycielami, także w kontekście choroby i cierpienia. Ich spojrzenie na świat jest prostolinijne, szczere i pełne naturalnej wrażliwości, co często uczy dorosłych zupełnie innego podejścia.

Czego można się nauczyć od dzieci? Żyć tu i teraz. Dzieci nie roztrząsają nadmiernie przeszłości ani przyszłości, nawet w chorobie skupiają się na małych radościach. Odwagi w trudnych chwilach. Mimo lęku i bólu potrafią być dzielne i uśmiechać się. Bezwarunkowej radości. Potrafią cieszyć się drobnymi rzeczami, nawet w szpitalnym pokoju. Szczerości emocji. Nie ukrywają smutku ani strachu, ale też potrafią go wyrazić, dzieci są po prostu prawdziwe. Nadziei mimo trudności. Dzieci wierzą w możliwość uzdrowienia i w lepsze jutro, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Choroba i cierpienie dzieci uczą dorosłych pokory, uważności i cieszenia się chwilą, pokazują, że nawet w bólu można dostrzegać piękno życia i siłę nadziei.

Ocena: +103 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo s. Marii Druch: uratował mnie mój Anioł Stróż

[ TEMATY ]

świadectwo

Anioł Stróż

Krzysztof Piasek

S. Maria Druch prowadzi rekolekcje i głosi konferencje na temat aniołów.

S. Maria Druch prowadzi rekolekcje i głosi konferencje na temat aniołów.

Historia, którą specjalnie dla was, Drodzy Czytelnicy, dzieli się tu siostra Maria, dotyczy czasów jej dzieciństwa. Jednak mocno utkwiła jej w pamięci i z pewnością miała wpływ na późniejszy wybór drogi życiowej.

„Nie ma dzisiaj zakątka ziemi, nie ma człowieka ani takich jego potrzeb, których by nie dosięgła ich (aniołów) uczynność i opieka”. Wiecie, Drodzy Czytelnicy, kto jest autorem tych słów? Wypowiedział je nieco już dziś zapomniany arcybiskup mohylewski Wincenty Kluczyński, który założył w Wilnie (w 1889 r.) żeńskie bezhabitowe zgromadzenie zakonne – Siostry od Aniołów. Wspominam o tym nie bez powodu, bo autorką kolejnego świadectwa jest siostra Maria Druch z tego właśnie anielskiego zgromadzenia. Historia, którą specjalnie dla was, Drodzy Czytelnicy, dzieli się tu siostra Maria, dotyczy czasów jej dzieciństwa. Jednak mocno utkwiła jej w pamięci i z pewnością miała wpływ na późniejszy wybór drogi życiowej. Oddajemy zatem jej głos. „Miałam wtedy 13 lat. Spędzałam ferie zimowe u wujka. Jego dom był położony nieopodal żwirowni. Latem kąpaliśmy się w zalanych wykopach. Trzeba było uważać, ponieważ już dwa metry od brzegu było tak głęboko, że nie dało się złapać gruntu pod stopami. Zimą było to doskonałe miejsce na spacery. Woda zamarzała, lód był bardzo gruby, rybacy łowili ryby w przeręblach. Czułam się tam bardzo bezpiecznie. W czasie jednego z takich moich spacerów obeszłam dookoła wysepkę i znalazłam się w zatoce, gdzie temperatura musiała być wyższa. Nagle usłyszałam dźwięk… trtttttt. Zorientowałam się, że lód pode mną pęka. Nie znałam wtedy zasady, że powinno się położyć i wyczołgać z zagrożonego miejsca. Wpadłam w panikę. Zrobiłam rzecz najgorszą z możliwych. Zaczęłam szybko biec do oddalonego o około dziesięć metrów brzegu. Lód pode mną się nie łamał, ale był rozmokły i czułam, że im bliżej jestem celu, tym moje stopy coraz głębiej się w niego zapadają. Kiedy ostatecznie dotarłam do brzegu, serce chciało ze mnie wyskoczyć. Byłam w szoku. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do mnie, co się wydarzyło. Według zasad fizyki powinnam znajdować się w wodzie. Nie miałam prawa dobiec do brzegu po rozmokłym lodzie, naciskając na niego tak mocno. Wiem też, jak tam było głęboko – nie biegłam po dnie pokrytym lodem. Pode mną były wielometrowe otchłanie. Wtedy uznałam to za przypadek, szczęście.
CZYTAJ DALEJ

Tradycyjnie w Środę Popielcową rozpoczyna się Festiwal Nowe Epifanie

2026-02-12 16:08

[ TEMATY ]

Środa Popielcowa

Centrum Myśli Jana Pawła II

Karol Porwich /Niedziela

„Czyńcie sobie Ziemię poddaną” to hasło 17. edycji Festiwalu Nowe Epifanie oraz 2. edycji Rodzinnych Nowych Epifanii. Festiwal, organizowany przez Centrum Myśli Jana Pawła II w 20. rocznicę działalności instytucji, rozpocznie się w Warszawie 18 lutego i potrwa do 29 marca 2026. Tegoroczna edycja poświęcona jest Ziemi.

Ziemia to zarówno świat, w którym żyjemy, jak i geopolityczne terytorium, o które nieustająco toczą się wojny. Poprzez użycie dużej litery organizatorzy chcą podkreślić szacunek do praw środowiska naturalnego w dobie antropocenu. W programie Festiwalu spektakle dla dorosłych i dla dzieci, kulinaria, performanse, taniec, koncerty muzyki dawnej, sakralnej, pokazy filmowe oraz spotkania z artystami i ekspertami. Więcej na stronie noweepifanie.pl.
CZYTAJ DALEJ

NoAbortionTourism.eu: Nowa kampania przeciw finansowaniu „turystyki aborcyjnej” w UE

Europejska Federacja ONE OF US uruchomiła ogólnoeuropejską kampanię informacyjną pod adresem www.NoAbortionTourism.eu. Platforma jest dostępna we wszystkich językach Unii Europejskiej i ma na celu zmobilizowanie obywateli do wyrażenia sprzeciwu wobec finansowania „turystyki aborcyjnej” w UE.

Walka o wolność obywateli i państw członkowskich w Unii Europejskiej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję