Reklama

Jest Bóg w Narodzie i Jego Matka

2015-09-15 13:13

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 38/2015, str. 8-9

Bożena Sztajner/Niedziela
Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce, 12 września 2015 r.

Z udziałem wielkiej rzeszy wiernych z archidiecezji częstochowskiej i z całej Polski 12 września br. odbyły się uroczystości koronacji koronami papieskimi obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce

Uroczystości rozpoczęły się procesją z obrazem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia, którą abp Wacław Depo – metropolita częstochowski poprowadził do ołtarza koronacyjnego na szczycie Kalwarii.

U Matki naszych życiowych dróg

Mszy św. przewodniczył abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych, w koncelebrze z abp. Wacławem Depo, metropolitą częstochowskim, arcybiskupem seniorem Stanisławem Nowakiem, bp. Janem Wątrobą z Rzeszowa, bp. Henrykiem Tomasikiem z Radomia, biskupem seniorem Janem Wieczorkiem z Gliwic, bp. Ireneuszem Pękalskim z Łodzi, biskupem pomocniczym archidiecezji częstochowskiej Antonim Długoszem. Wśród koncelebransów byli: o. Marian Waligóra – przeor Jasnej Góry, o. Ryszard Bortkiewicz – definitor generalny Zakonu Paulinów, o. Azariasz Hess – kustosz sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, ks. Zbigniew Kras – kapelan Prezydenta RP Andrzeja Dudy, ks. prał. Teofil Siudy – przewodniczący Komitetu Koronacji Obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce. Razem przy ołtarzu Eucharystię sprawowało ponad 100 kapłanów. Na Mszy św. obecni byli członkowie kapituł archidiecezji częstochowskiej, alumni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Niższego Seminarium Duchownego, przedstawiciele władz samorządowych, stowarzyszeń i bractw, m.in. bractw kalwaryjskich, Bractwo Kurkowe z Krakowa, przedstawiciele Zakonu Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, a także liczne poczty sztandarowe.

Na uroczystości przybył Adam Kwiatkowski – sekretarz stanu, szef Gabinetu Prezydenta RP. Odczytał on list od Andrzeja Dudy, w którym Prezydent podziękował za „pielęgnowanie maryjnej tradycji i wsłuchiwanie się w słowa modlitwy zawierzenia Jana Pawła II”. Wskazał na konieczność budowania ufności oraz prosił o modlitwę w intencji Rzeczypospolitej. W procesji z darami Adam Kwiatkowski niósł ryngraf od Prezydenta RP.

Reklama

– Potwierdzamy z wiarą, że otrzymaliśmy od Chrystusa dar Matki Maryi. Ona jest Matką naszych życiowych dróg. Ten obraz Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia, pobłogosławiony w sierpniu 2002 r. ręką św. Jana Pawła II, jest znakiem nadziei – powiedział na początku uroczystości abp Wacław Depo. Dodał, że sanktuaria maryjne kształtują religijną tożsamość i moralne oblicze polskiej ziemi. Przypomniał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego wypowiedziane 16 sierpnia 1964 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej: „Jesteśmy szczęśliwi, błogosławieni, że Polska ma tyle ośrodków głębokiej i rzetelnej czci Maryi. Powiem po laicku: Jeszcze Polska nie zginęła. I powtórzę po Bożemu: Jest Bóg w narodzie i Jego Matka”.

Modlitwa o pokój w czasie wielkiego niepokoju

Rozpoczynając Mszę św., abp Zygmunt Zimowski podziękował wszystkim za modlitwy w czasie jego choroby. – Mogło mnie tutaj nie być, ale dziękuję za modlitwy o moje zdrowie na Jasnej Górze, na Kalwarii w Praszce. Bóg zapłać za ten szturm do nieba przez ręce Maryi – mówił.

W homilii abp Zimowski odniósł się do wrześniowych rocznic: wybuchu II wojny światowej i napaści ZSRR na Polskę. Podkreślił, że „pierwsze bomby padły na wieluńskiej ziemi, na Wieluń”. – Padły na miejsce szczególne – na szpital Wszystkich Świętych. Jak mówią historycy, zginęły wtedy 32 osoby, ludzie chorzy i cierpiący, jak również siostry szarytki – przypomniał. – Te dwie ideologie, z Zachodu i Wschodu, wypowiedziały walkę Bogu i człowiekowi – zaznaczył abp Zimowski i podkreślił, że „modlimy się o pokój na świecie w czasie wielkiego niepokoju”.

Klamrą Europy są święci, a nie euro

– Europa dzisiaj zdaje egzamin z miłości bliźniego, ale też z tego, aby była wierna chrześcijańskim korzeniom – kontynuował abp Zimowski i dodał, że „klamrą Europy nie jest pieniądz, euro, ale są nią święci”.

Odnosząc się do tekstu Ewangelii, przypomniał, że „uczeń Pański, uczeń Chrystusa to człowiek, który trwa w Chrystusie, za którego On na Kalwarii przelał swoją krew”. – Chrześcijanie to ludzie Chrystusa – dodał.

Nawiązując do tajemnicy Kalwarii, Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych podkreślił, że „Krzyż jest dla nas znakiem Bożej mądrości, znakiem Bożej miłości i znakiem nadziei”. – Często pod krzyżem Chrystusa stajemy sami, ale nigdy nie jesteśmy osamotnieni, bo zawsze jest z nami Matka Kalwaryjska – mówił abp Zimowski.

Ksiądz Arcybiskup przypomniał słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w 1987 r. w Warszawie, w kościele pw. Wszystkich Świętych: „Ziemio polska! Ziemio ojczysta! Uwielbiaj Chrystusowy Krzyż! Niech on wszędzie świadczy o Tym, który do końca nas umiłował. «Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa – mówił ks. Jerzy Popiełuszko – symbol hańby i poniżenia stał się symbolem odwagi, męstwa, pomocy i braterstwa. W znaku krzyża ujmujemy dziś to, co najbardziej piękne i wartościowe w człowieku. Przez krzyż idzie się do zmartwychwstania. Innej drogi nie ma. I dlatego krzyże naszej Ojczyzny, krzyże nasze osobiste, naszych rodzin, muszą doprowadzić do zwycięstwa, do zmartwychwstania, jeżeli łączymy je z Chrystusem»” – powiedział wówczas Jan Paweł II.

Macierzyński wymiar Kościoła

Mówiąc o tajemnicy Kościoła, który „rozpoznaje swój wymiar macierzyński w posłudze sakramentalnej”, abp Zimowski przywołał słowa wielkiego teologa Yves’a Congara, który mówił, dlaczego kocha Kościół: „Bo jest Matką i miejscem mojego duchowego bytowania” – wyznał francuski teolog. – Kościół uczy się od Maryi postawy służebnej – mówił abp Zimowski. Pytał, co robił i co robi Kościół dla potrzebujących. I odpowiedział: – Chce być dla nich domem. Przypomniał, że „w domu rodzinnym mamy uczyć się maryjnej wrażliwości. Nasze domy mają być ostoją miłości i służby człowiekowi”. Hierarcha zaapelował do wiernych, aby od kard. Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II uczyli się służby człowiekowi. – Oni wszystko postawili na Maryję – podkreślił.

Bóg na pierwszym miejscu

Odnosząc się do czasów współczesnych, abp Zimowski zwrócił uwagę, że „nieporozumieniem i hańbą naszych czasów jest to, iż na ołtarzu, który jest miejscem tylko dla Boga, stawia się człowieka”. – Człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, jeśli prawa Boga są na pierwszym miejscu. Módlmy się, aby Bóg był na pierwszym miejscu w naszej Ojczyźnie. Niech o to walczą politycy – wołał abp Zimowski.

Nie zabijać ducha narodu

– Nigdy nie wolno nam oddzielać ziemi od nieba i nieba od ziemi. Sanktuaria są miejscem szczególnego działania łaski Boga – kontynuował Ksiądz Arcybiskup. – Trzeba nam dziś budować barykady duchowe chroniące przed zabiciem ducha narodu. One muszą bronić przed zatruciem dzieci i młodzież, przed falą genderyzmu, narkotyków, dopalaczy, alkoholu, rozwiązłości – apelował abp Zimowski i podsumował: – Do Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia wołajmy z wiarą, aby młode pokolenie Polaków nie zagubiło drogi dobra i nie zagubiło świadomości grzechów. Aby na polskiej ziemi i na emigracji nie był daremny krzyż Jezusa. Aby nie zabrakło ufności w Boże miłosierdzie. Niech nam w tym dopomaga Matka Kalwaryjska!

Koronacja i Akt Zawierzenia

Dekret Koronacyjny Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w Watykanie odczytał abp Stanisław Nowak, który powołał do życia Kalwarię w Praszce. Następnie abp Zygmunt Zimowski nałożył korony papieskie na obraz Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. Współkoronatorami byli abp Wacław Depo i abp Stanisław Nowak. Bardzo uroczyście wybrzmiał Akt Zawierzenia Archidiecezji Częstochowskiej Kalwaryjskiej Matce Zawierzenia, który złożył, klęcząc przed ukoronowanym obrazem, abp Wacław Depo. Błagał m.in. o nowe powołania do Wyższego, ale i do Niższego Seminarium Duchownego.

Podziękowania

Przed końcowym błogosławieństwem zebranym podziękował ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz sanktuarium w Praszce. – Dobrze nam być przy Maryi i Jej Synu. Tu zawsze czujemy się kochani, wysłuchani, ważni i rozumiani – mówił ks. Gasiński i wspomniał pierwszych męczenników Kościoła częstochowskiego: bł. ks. Ludwika Gietyngiera, bł. Maksymiliana Binkiewicza i bł. s. Kanutę Chrobot – nazaretankę, którzy „przeszli kalwaryjską drogę życia”.

Abp Zimowski przekazał na ręce Księdza Kustosza różaniec, który otrzymał od Ojca Świętego Franciszka 23 czerwca 2015 r., prosząc, aby został złożony przy wizerunku Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. Eucharystię zakończyła procesja z obrazem Najświętszej Maryi Panny do kościoła sanktuaryjnego.

Uroczystości ubogaciły śpiewem połączone chóry: „Cantilena” z parafii pw. św. Franciszka z Asyżu w Częstochowie, „Basilica Cantans” z bazyliki archikatedralnej w Częstochowie, chór z parafii kolegiackiej Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wieluniu, schola liturgiczna „Domine Jesu” z Wręczycy Wielkiej, chór parafii św. Jana Kantego z Częstochowy, chór „Schola Cantorum” z parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Częstochowie oraz Orkiestra Dęta OSP w Wieruszowie. Asystę liturgiczną stanowili klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej. Komentarz liturgiczny prowadził ks. prof. dr hab. Kazimierz Szymonik.

Tagi:
koronacja kalwaria

Reklama

Przeworsk: koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Pocieszenia

2019-09-08 14:08

md / Przeworsk (KAI)

Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych – mówił bp Damian Muskus OFM w homilii podczas uroczystości koronacyjnych obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Cudowny wizerunek otoczony jest czcią wiernych od czterystu lat.

www.przeworsk.bernardyni.pl

W kościele św. Barbary ojców bernardynów zgromadziły się władze państwowe i samorządowe, służby mundurowe oraz liczni czciciele Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Jak podkreślał, uroczystość koronacji jest okazaniem wdzięczności za Jej opiekę, „za to, że prowadzi nas przez życie, że pokazuje nam Chrystusa, że pomaga nam dźwigać się z naszych słabości, że chroni nas przed niebezpieczeństwami”. - Dziękując, prosimy, aby nasza dalsza droga życiowa była blisko Chrystusa. To jest troska matczyna, to jest troska Kościoła świętego – mówił metropolita przemyski.

Gwardian klasztoru ojców bernardynów w Przeworsku o. Izajasz Styczyński OFM mówił na początku Mszy św., że korony dla Matki Bożej Pocieszenia są „wotum wdzięczności, miłości i oddania”. - Dzisiejszym aktem koronacji pragniemy umocnić naszą miłość i oddanie Przeworskiej Matce Pocieszenia – podkreślał zakonnik.

- Żadna siła nie zdołała pokonać czci, jaką od wieków otaczana jest tutaj Matka Jezusa. Cztery stulecia, wypełnione cierpliwą, niezłomną wiarą przodków, doprowadziły do uroczystego dnia, kiedy po latach starań i oczekiwań na skronie Maryi i Dzieciątka zostaną włożone korony: symbol miłości do Matki, znak wdzięczności za Jej opiekę, widzialny dowód zobowiązania do życia według wskazań Jej Syna – mówił w homilii bp Damian Muskus OFM.

Krakowski biskup pomocniczy podkreślał, że Maryja nie przynosi łatwych pocieszeń. - Pragnie dla swoich dzieci trwałego szczęścia, a tego nikt nie osiągnie biernością i utyskiwaniem na złe czasy – zauważył. Odwołując się do opisu wesela w Kanie Galilejskiej, podkreślał, że Matka Jezusa nie każe dokonywać epokowych czynów, ale uczy, że „cud przemiany świata zaczyna się od maleńkich, prostych dzieł i gestów”. - Taki jest paradoks chrześcijaństwa. Z Bogiem możemy dokonywać wielkich dzieł, ale to nasza zwyczajna codzienność decyduje o tym, czy przestrzenie świętości i dobra powiększają się w świecie, czy też przeciwnie – kurczą się w nim – zaznaczył kaznodzieja.

- Takie pocieszenie daje nam Matka Jezusa. To nie jest oferta chwilowego zapomnienia, wypełnienia pustki namiastkami szczęścia i miłości. Pocieszenie Maryi to obietnica głębokiej i trwałej radości, której źródłem jest sam Bóg. Pocieszenie, jakie daje nam Matka Jezusa, to zaproszenie do udziału w budowaniu Jego królestwa – podkreślał franciszkański biskup.

Jak dodał, każdy, kto bierze na sztandary Maryję, kto na Nią się powołuje i Ją obiera na Przewodniczkę, musi mieć świadomość, że „wybierając Matkę Boga, wybiera Jego samego, a zasadą swojego życia czyni niełatwe wskazania Ewangelii”.

- Chlubimy się naszą polską pobożnością maryjną. Niezliczone pielgrzymki do Jej sanktuariów, cudowne wizerunki w kościołach polskich miast i wsi, publiczne i osobiste akty zawierzenia, koronacje i wota, pieśni i modlitwy zdają się mówić, że nikt tak pięknie nie kocha Bożej Matki, jak my. Trzeba jednak powiedzieć dziś głośno i jednoznacznie: to wszystko może być pozbawione jakiejkolwiek wartości, jeśli ta miłość nie idzie w parze z wiernością Ewangelii – nauczał bp Muskus.

Według niego, zdradzamy miłość do Matki, gdy odrzucamy lub traktujemy wybiórczo Ewangelię, a „w twarzach ludzi wykluczonych, potrzebujących, wygnanych i ubogich nie rozpoznajemy oblicza Jej Syna” i przyglądamy się obojętnie niesprawiedliwościom i złu. - Zdradzamy ją za każdym razem, gdy nasza postawa staje się źródłem podziałów w rodzinach, w społeczeństwie, w ojczyźnie, gdy staje się źródłem zgorszenia, cierpienia i lęku – podkreślał hierarcha. - Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii Jej Syna jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych, jako miejsca, w którym można poszerzyć wpływy lub zdobyć większą władzę. Nie do tego służy Ewangelia! – zaznaczył.

Bp Muskus zauważył, że dziś wielu boleśnie przeżywa czas kryzysu w Kościele. - Wielu się w nim nie odnajduje, wielu czuje się jak wygnańcy. Są tacy, którzy mówią, że utracili poczucie, że Kościół jest ich domem – opisywał. Powołując się na znane powiedzenie, że dom jest tam, gdzie jest matka, podkreślał, że w tym „doświadczającym swojej słabości i grzeszności” Kościele jest miejsce, gdzie może odnaleźć się każdy poszukujący domu. - Tym miejscem, tą przestrzenią jest spojrzenie Matki, zawsze obecnej, czuwającej i wiernej – powiedział.

Swoją homilię bp Muskus zakończył modlitwą do Pani Przeworskiej. - Przychodzimy do Ciebie, byś pomogła nam kochać Jezusa i założony przez Niego Kościół – zwracał się do Maryi. Powierzył Jej młode pokolenie Polaków, ich rodziców, osoby starsze, cierpiące duchowo i fizycznie, a także kapłanów, zakonników i siostry zakonne, misjonarzy i wspólnoty Kościoła, by były dla świata „czytelnym znakiem miłości Boga”.

- Wypraszaj mądrość i wyobraźnię miłosierdzia dla rządzących, by dobro wspólne i ludzka godność były dla nich wartością nadrzędną – modlił się biskup. - Spójrz ze szczególną miłością na mieszkańców tej przeworskiej ziemi. Daj im miłosierne serca. Pomóż im wieść piękne życie. Niech Twoje wstawiennictwo uczyni ich apostołami dobra, pokoju i nadziei – zakończył.

Po homilii metropolita przemyski abp Adam Szal wraz z bp. Damianem Muskusem nałożyli na cudowny obraz korony, które powstały z ofiar ponad 600 osób. Na zakończenie uroczystości gwardian klasztoru odczytał akt zawierzenia Przeworskiej Matce Bożej Pocieszenia.

Obraz Matki Bożej Pocieszenia przedstawia Maryję w chmurach, z księżycem pod stopami, stąd pierwotnie nazywany był wizerunkiem Matki Bożej Królowej Nieba. Jego historia sięga 1613 r., kiedy ufundował go słynny kaznodzieja o. Marek. Od 1962 r. obraz znajduje się w ołtarzu głównym kościoła oo. bernardynów.

Kult Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej miał charakter ponadlokalny, Obejmował obszar od Rzeszowa po Lwów. Materialnym świadectwem otrzymanych łask są wota – większość z nich znajduje się do dzisiaj w prezbiterium, w pobliżu wizerunku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem