Reklama

Pełnia człowieczeństwa

2015-09-17 13:17

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 38/2015, str. 1, 4-5

Marek Kośny
Początek roku szkolnego w Katolickim Gimnazjum im. F. Blachnickiego w Świdnicy

Prawda-wiara-rozum tak w skrócie można by nazwać program, jaki realizują szkoły, które w nazwie mają przymiotnik „katolicka”. Pośród przeróżnych zagrożeń, jakie utrudniają dziś wychowanie młodych ludzi na pełnoprawnych obywateli rozwiniętego społeczeństwa, spadkobierców wieków tradycji, kultury i myśli zachodniej, na czoło wybijają się klimat relatywizmu, rozchwianie zasad i prawd oraz sączenie opinii, które temu rozchwianiu służą. Tydzień Wychowania to inicjatywa Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski i Rady Szkół Katolickich. Piąty już Tydzień Wychowania odbywający się pod hasłem „Wychowywać do pełni człowieczeństwa” skłania nas do poszukania alternatywy dla współczesnych metod wychowawczych, które zamiast wzmacniać deprawują i zamiast wskazywać kierunek uczą, że każdy kierunek jest dobry.

W liście pasterskim skierowanym do wiernych z okazji tegorocznego Tygodnia Wychowania biskupi zwracają uwagę, przywołując postać genialnego wychowawcy z Turynu – św. Jana Bosko, że prócz prawdy, wiary i rozumu niezbędnym aspektem procesu wychowawczego jest miłość do ucznia. „Moi drodzy, kocham was wszystkich całym sercem i wystarczy, że jesteście młodzi, abym was bardzo kochał. Mogę was zapewnić, że znajdziecie książki napisane przez ludzi bardziej cnotliwych i bardziej urobionych duchowo ode mnie, ale trudno wam będzie znaleźć kogoś, kto by was bardziej ode mnie kochał i kto by bardziej pragnął waszego prawdziwego szczęścia” – to słowa świętego, który znając swoje ograniczenia, ufał w moc sprawczą miłości.

Same pomoce katechetyczne, prelekcje czy list pasterski to narzędzia niewystarczające, by móc skutecznie wychowywać. Publiczne szkoły, przedszkola i uczelnie już od dawna są przeniknięte duchem lewicowej „tolerancji” i tradycyjne wartości z trudem torują sobie drogę pośród wytycznych kuratoriów i systemów oświaty. Tymczasem nie mniej niż kiedyś aktualne są słowa kardynała Newmana, że potrzeba „ludzi, którzy znają swoją religię i którzy ją zgłębiają; którzy dokładnie wiedzą, jaka jest ich pozycja; którzy są świadomi tego, w co wierzą, a w co nie; którzy tak dobrze znają swoje Credo, że potrafią z niego zdać sprawę; którzy do tego stopnia poznali historię, że umieją jej bronić”.

Reklama

Szkoły katolickie w diecezji świdnickiej

Kościół z radością przyjmuje i na miarę możliwości wspiera szkoły, w których człowiek ma szansę rozwijać się w sposób całościowy, a wiara w Boga jest traktowana jako źródło wszelkiego dobra. W diecezji świdnickiej działa pięć szkół podstawowych, pięć gimnazjów oraz liceum, a także pięć przedszkoli i dwa ośrodki wychowawcze, które opierają swój sposób pracy z dziećmi i młodzieżą na podwalinach ewangelicznych. Są to: Niepubliczna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum Sióstr Salezjanek im. bł. Laury Vicuña w Dzierżoniowie, Niepubliczna Katolicka Szkoła Podstawowa Caritas Diecezji Świdnickiej w Świdnicy, Niepubliczna Szkoła Podstawowa Specjalna i Gimnazjum Specjalne przy Domu Pomocy Społecznej Sióstr Pielęgniarek w Ludwikowicach Kłodzkich, Niepubliczna Szkoła Podstawowa Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ścinawce Dolnej, Katolicka Szkoła Podstawowa Caritas Archidiecezji Świdnickiej w Wirach, Niepubliczne Gimnazjum Zgromadzenia Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Ścinawce Dolnej, Niepubliczne Gimnazjum Sióstr Salezjanek w Dzierżoniowie, Katolickie Niepubliczne Gimnazjum w Świdnicy oraz Prywatne Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu.

Program wychowawczy placówek związany jest z charyzmatami założycieli, gdyż jak łatwo zauważyć poza świdnickim gimnazjum prowadzonym przez osoby świeckie w duchu ks. Franciszka Blachnickiego i dwoma szkołami, którymi opiekuje się Caritas Diecezji Świdnickiej, wszystkie pozostałe prowadzone są przez zgromadzenia zakonne.

Według wskazań ks. Bosko

– Cechą charakterystyczną pedagogii świętego jest prewencja. Dlatego stworzony przez niego system wychowawczy nazywany jest systemem zapobiegawczym, uprzedzającym lub prewencyjnym – mówi nam siostra Ewa Wolska – dyrektor szkoły w Dzierżoniowie. Święty Jan Bosko uważał, że lepsze jest zapobieganie zepsuciu tego, co dobre; budowanie, niż naprawianie zepsutego: „lepiej działać prewencyjnie niż wymierzać kary”. Był przekonany, że „młody człowiek nie jest z natury zły”, dlatego o wiele łatwiej ochronić i umocnić w nim naturalne dobro niż leczyć zranienia wynikające z błędnego wychowania, zgorszenia, doznanych krzywd. To dlatego nasze szkoły – Podstawowa i Gimnazjum ogromny nacisk kładą na bycie razem nie tylko w czasie zajęć, ale też pomiędzy zajęciami i po zajęciach. Każdy dzień zaczynamy wspólnie w odpowiednich grupach wiekowych tzw. Słowem na dzień dobry, czyli pozytywną myślą, przesłaniem, zdaniem, które ma podsunąć pomysł na dobre wejście w nowy dzień i dodać energii do budowania czegoś nowego. Dużym powodzeniem cieszy się SALOS, czyli Salezjańska Organizacja Sportowa, gdzie w sekcjach piłki nożnej, siatkowej czy ping– ponga pod okiem wykwalifikowanych trenerów młodzież i dzieci stawiają pierwsze kroki oraz doskonalą swoje umiejętności, ale przede wszystkim uczą się empatii i współpracy. Szkoła to tylko część życia młodego człowieka, dlatego dużą uwagę przywiązujemy do spotkań z rodzicami – nie tylko w czasie konsultacji wyników dydaktycznych ale również na spotkaniach integracyjnych, takich jak „Cecyliada”, w czasie której rodzice i nauczyciele angażują się w przedstawienia teatralne, organizują kabaret albo wspólne śpiewy. Podobną rolę pełni też letni festyn rodzinny, który pokazuje szkołę nie tylko jako miejsce służące nauczaniu i sprawdzaniu prac domowych, ale też jako miejsce do wspólnej zabawy.

Pomimo że sfera duchowa była dla ks. Jana Bosko najważniejsza, to najpierw troszczył się o zaspokojenie podstawowych potrzeb swoich podopiecznych – jak głód, pragnienie, zimno, uczucie samotności, a dopiero potem skupiał się na potrzebach natury duchowej i nadprzyrodzonej – pragnienie Boga, miłości, daru z siebie. Dobrze o tym wie ks. dr Zbigniew Chromy wicedyrektor Świdnickiej Caritas – odpowiedzialny za placówki oświatowe prowadzone przez tę instytucję. W szkołach w Wirach i Świdnicy każdemu dziecku zapewnia się ciepłą zupę, aby nie było podziału na lepsze i gorsze, mniej i bardziej zamożne. Cieszymy się również możliwością prowadzenia dodatkowych zajęć tanecznych, muzycznych plastycznych i liturgicznych. Dzieci w naszych szkołach mają też możliwość mądrego obcowania z przyrodą i zainteresowania ekologią bez ideologicznego zacietrzewienia – bo przecież stworzenie ma służyć człowiekowi.

Siostry Niepokalanki z wałbrzyskiego Sobięcina, prowadzące renomowane Liceum Ogólnokształcące od niedawna rozszerzyły swą ofertę o Gimnazjum dostępne również dla chłopców. Swój system wychowawczy zawdzięczają siostrze Marcelinie Darowskiej, która pod koniec XIX wieku stworzyła 4 zasady wychowania, z których pierwsza i podstawowa głosi – „Bóg wszystkim – przez wszystko do Boga”. Podobna zasadę odnajdujemy u świętego z Piemontu. To dlatego stworzone przez niego Oratorium – czyli intencjonalne środowisko wychowawcze – było nasycone wartościami duchowymi. Na portykach widniały wypisane fragmenty Pisma Świętego lub hasła przypominające o bliskości Boga („Bóg cię widzi!”), w centrum życia oratoryjnego były sakramenty święte, liturgia i modlitwy. Święty pragnął kształtować człowieka dojrzałego w wierze, dla którego najważniejszy był Pan Bóg i wieczne zbawienie. I pod tym kątem wykorzystywał wszelkie dostępne środki i metody: gazety, czasopisma, broszury, inscenizacje teatralne, akademie itd.

Pod patronatem ks. Blachnickiego

Założyciele Pierwszego Katolickiego Gimnazjum w Świdnicy za patrona wybrali sobie ks. Franciszka Blachnickiego, który w latach 70. ubiegłego wieku formował sumienia i towarzyszył w drodze po pełnej dojrzałości tysiącom młodych ludzi gromadzących się w Ruchu Światło-Życie. W tym charyzmacie olbrzymią rolę odgrywają symbole. Istotą wychowania przez liturgię jest posłuszeństwo wobec znaków, wszak formowanie człowieka przez liturgię odbywa się dzięki światłu znaków, światłu symboli, światłu obrzędów. Dlatego w życiu gimnazjalistów tej młodej szkoły dużą rolę odgrywa obecność na Eucharystii, identyfikacja ze swoją wiarą i regularna praca nad rozwojem fizycznym, umysłowym i duchowym.

Ksiądz Bosko w „Liście z Rzymu” w 1883 r. wyznał: „Kto chce być kochany, musi dać poznać, że sam kocha. (…) Kto wie, że jest kochany, kocha, a kto jest obdarzony odwzajemnioną miłością, uzyska wszystko, czego oczekuje, zwłaszcza od młodzieży”. Od czasów Jana z Turynu dzieli nas 200 lat i 1000 km jednak jego metody i serce przypomniane w czasie tegorocznego Tygodnia Wychowania nadal działają i pomagają wzrastać i wychowywać.

Tagi:
szkoła ks. Blachnicki

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

2016-12-08 06:54

mlk / br, Warszawa / KAI

Kościół katolicki 8 grudnia obchodzi uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Wydarzenie Niepokalanego Poczęcia Maryi jest zasługą specjalnej Bożej łaski. Tajemnica ta pokazuje szczególną rolę Maryi a także, że każdy z nas cieszy się Bożą pomocą w zadaniach, które Bóg stawia na drodze naszego życia.

Niepokalana wg. bł. Urszuli Leduchowskiej/fot. Graziako

Czym jest niepokalane poczęcie? Wyraża prawdę o tym, że rodzice Maryi - Joachim i Anna - poczęli swoją córkę, która została przez Boga zachowana od zranienia grzechem pierworodnym. Poczęcie nieskalane przez grzech pierworodny dotyczy tylko Maryi, która w wyjątkowy sposób została zachowana od grzechu ze względu na to, że stała się Matką Syna Bożego.

Niepokalane poczęcie jest czymś innym od dziewiczego poczęcia Jezusa Chrystusa przez Maryję z Ducha Św. Boża interwencja w wypadku początku życia Maryi nie polegała na zastąpieniu działania rodziców, ale na ochronie jej duszy przed skutkami grzechu pierworodnego. Oczywiście Syn Boży w swoim człowieczeństwie również nie był dotknięty grzechem.

Prawdę o niepokalanym poczęciu Maryi można przyjąć jednie rozumem oświeconym wiarą. Kościół uroczyście ogłosił ją jako dogmat wiary w środku epoki racjonalizmu i scjentyzmu w połowie XIX w. Dokonał tego papież Pius IX w 1854 r. w bulli "Ineffabilis Deus" (Niewyrażalny Bóg). Czytamy tam następującą formułę: "Powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć".

Dogmat ukazuje niezwykłość i wolność Bożego działania. Chociaż zbawienie ludzkości dokonało się przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, na mocy przewidzianych zasług Zbawiciela Maryja już uprzednio została odkupiona i tym samym zachowana od grzechu pierworodnego. W ten sposób Bóg przygotował ją do niezwykłego zadania w historii zbawienia.

Według wiary katolickiej każdy człowiek przychodzący na świat jest naznaczony grzechem pierworodnym. Grzech ten jest "przenoszony" wraz z przekazywaniem natury ludzkiej, która u Prarodziców, ze względu na ich nieufność i nieposłuszeństwo Bogu - o czym mówią pierwsze rozdziały Biblii - została pozbawiona pierwotnej świętości i sprawiedliwości. Grzech pierworodny - jak wyjaśnia Katechizm Kościoła Katolickiego (nr 404) - nie jest popełniany lecz zaciągany, nie jest aktem ale stanem, w jakim poczyna się człowiek. Z grzechu pierworodnego uwalnia człowieka dopiero chrzest święty.

Maryja natomiast od tego dziedzictwa grzechu została zachowana, dlatego też Pismo św. nazywa Ją "Pełna łaski" (Łk 1,28). Kościół naucza, że wypadało aby Ta, która miała stać się "Matką swojego Stworzyciela" i Zbawiciela świata była w sposób szczególny przygotowana przez Boga. "Niepokalanie poczęta" oznacza nie tylko, że Maryja była wolna od grzechu pierworodnego, ale też wyraża Jej szczególną bliskość z Bogiem, całkowite zawierzenie Bogu, wewnętrzną harmonię i pełnię człowieczeństwa.

Wolność od grzechu i doskonałość nie sprawia, że Maryja staje się daleka ludziom. Wręcz przeciwnie, Jej wspólnota z każdym człowiekiem jest nieporównywalna z niczym, ponieważ to co ludzi dzieli, co oddala ich od siebie, to przede wszystkim wyrastający z grzechu egoizm, którego w Maryi nie było. Dlatego jest Ona Matką nie tylko kochającą, ale też rozumiejącą i współczującą. Prawda o niepokalanym poczęciu jest również dla wszystkich chrześcijan znakiem ukazującym, jak wielkie rzeczy Bóg może zdziałać w człowieku, i jakie ma plany wobec każdego: doprowadzić do pełni człowieczeństwa i świętości.

Wiara w niepokalane poczęcie Najświętszej Maryi Panny ma wielowiekową tradycję. Teologiczny spór na ten temat toczył się już od pierwszych wieków. Za uznaniem niezwykłego przywileju Maryi opowiadali się już św. Justyn (100-167), św. Ireneusz (ok. 140-200), a zwłaszcza św. Augustyn (354-430) natomiast przeciwny mu był w późniejszym czasie m.in. św. Tomasz z Akwinu (1224-1274). W XV stuleciu istniały już pierwsze orzeczenia Kościoła na ten temat, choć nie miały one jeszcze rangi dogmatu. W 1617 r. papież Paweł IV zakazał wygłaszania publicznie opinii sprzecznych z wiarą w Niepokalane Poczęcie. W 1661 r. na prośbę króla Hiszpanii Filipa IV papież Aleksander VII wydał bullę, w której streszcza dzieje kultu Niepokalanego Poczęcia używając tam słów, które Pius IX powtórzył w swojej formule dogmatycznej. Papież Klemens XI ustanowił w 1708 r. dzień 8 grudnia świętem obowiązującym w całym Kościele powszechnym. Wreszcie 8 grudnia 1854 r. Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny.

Dogmat jest to obiektywna prawda wiary zawarta w objawieniu Bożym, którą nauczycielski urząd Kościoła (papież lub sobór) przekazuje w powszechnym nauczaniu zwyczajnym lub uroczystym. Dogmaty są niezmienne, mogą natomiast być coraz głębiej przez Kościół poznawane, dlatego też ich formuła może być uściślana. Jak pisze św. Tomasz z Akwinu, dogmat ujmuje prawdę, która przekracza zdolność naszego poznawania i pojęciowania. Ukazuje prawdę, która nie jest w ten sposób wyczerpana, ale do poznania której dążymy.

Jak dotąd ostatni dogmat ogłosił w 1950 r. papież Pius XII. Zawarty on jest w konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus" i głosi, że Maryja została wzięta do nieba z ciałem i duszą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: kard. L. A. Tagle – nowy prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów

2019-12-08 19:43

kg (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało 8 grudnia, że papież Franciszek mianował arcybiskupa Manili kard. Luisa Antonio Taglego nowym prefektem Kongregacji Ewangelizacji Narodów. Piastujący dotychczas ten urząd kard. Fernando Filoni został wielkim mistrzem Rycerskiego Zakonu Grobu Pańskiego, zastępując na tym stanowisku Amerykanina kard. Edwina Fredericka O’Briena, który 8 kwietnia br. skończył 80 lat. Kard. Tagle jest drugim purpuratem z Azji, stojącym na czele tego urzędu, po kard. Ivanie Diasie z Indii (1936-2017), który pełnił to stanowisko w latach 2006-11.

Paweł Kęska/facebook.com

Kard. L. Tagle jest jedną z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych postaci Kościoła nie tylko w swej ojczyźnie, ale w całej Azji i na świecie. Gdy 24 listopada 2012 na ostatnim, jak się później okazało, konsystorzu Benedykta XVI odbierał z rąk obecnego papieża-seniora oznaki godności kardynalskiej, miał 55 lat i był wówczas najmłodszym członkiem Kolegium Kardynalskiego, wyglądał zresztą jeszcze młodziej. Potwierdzeniem tego był anegdotyczny fakt z okresu przed konklawe w marcu 2013, które wybrało nowego Ojca Świętego: otóż ówczesny kard. Jorge M. Bergoglio, czyli obecny Franciszek, spotkawszy młodego purpurata w windzie Domu św. Marty, zapytał go, ile ma lat, sądził bowiem, że jest to jakiś młody ksiądz, pracujący w Kurii Rzymskiej.

Luis Antonio Gokim Tagle, zwany przez najbliższych „Chito”, urodził się 21 czerwca 1957 w Manili, ale jego rodzina pochodzi z miasta Imus na południe od stolicy. Tam też ukończył szkołę katolicką, a następnie wstąpił do stołecznego seminarium duchownego św. Józefa, po którego ukończeniu 27 lutego 1982 przyjął święcenia kapłańskie w katedrze w Imus. Przez 3 lata był potem wikariuszem jednej z parafii w tym mieście i ojcem duchowym w tamtejszym seminarium, którego w 1983 został rektorem. Wykładał także filozofię i teologię w 3 różnych seminariach i kolegiach duchownych.

W latach 1985-91 uzupełniał studia z zakresu teologii systematycznej na Uniwersytecie Katolickim Ameryki w Waszyngtonie, uzyskując tam doktorat z teologii nt. kolegialności biskupiej w nauczaniu i praktyce Pawła VI. Potem przez rok kształcił się także w Rzymie. Do 2011 był związany z diecezją Imus, pełniąc w niej różne stanowiska kurialne oraz proboszcza miejscowej katedry (w której wcześniej został ochrzczony 21 lipca 1957), głosił konferencje, rekolekcje, organizował kursy doszkalające dla księży, osób zakonnych i świeckich także w innych częściach Filipin i za granicą. Brał też udział w pracach swego episkopatu i Federacji Konferencji Biskupich Azji (FABC), wyróżniając się tam jako ceniony mówca.

Zdolności i wielostronna aktywność ks. Taglego zwróciły nań uwagę także w Watykanie i św. Jan Paweł II mianował go członkiem Międzynarodowej Komisji Teologicznej na lata 1997-2003. Ponadto przyszły kardynał był 15 lat członkiem mieszczącej się w Bolonii rady wydawniczej wielotomowej serii „Historia Soboru Watykańskiego II”. W 1998 był jednym z ekspertów zgromadzenia specjalnego Synodu Biskupów dla Azji.

22 października 2001 Ojciec Święty mianował 44-letniego wówczas kapłana biskupem diecezji Imus; sakry udzielił mu 12 grudnia tegoż roku ówczesny arcybiskup Manili kard. Jaime Sin. Pełniąc ten urząd Tagle wcielał w życie wskazówki i wytyczne, wypracowane na diecezjalnym zgromadzeniu duszpasterskim w 1999. Szczególną uwagę zwracał na sprawy młodzieży, do której kierował co tydzień komentarze liturgiczne za pośrednictwem interentu. W 2009 z jego inicjatywy odbyło się właśnie w tej diecezji pierwsze spotkanie młodych katolików z Azji – kontynentalny odpowiednik Światowych Dni Młodzieży. Piastował też różne stanowiska w łonie episkopatu Filipin i w FABC, był jednym z przedstawicieli Kościoła swego kraju na kilku zgromadzeniach Synodu Biskupów itp.

13 października 2011 Benedykt XVI przeniósł bp. Taglego w czasie, gdy przygotowywał on obchody 50-lecia swej diecezji, na stanowisko arcybiskupa Manili, a w rok później, 24 listopada 2012, na swym ostatnim, jak wspomniano, konsystorzu włączył 55-letniego wówczas hierarchę w skład Kolegium Kardynalskiego. Tagle – siódmy kardynał w dziejach Kościoła filipińskiego – był wówczas najmłodszym członkiem Kolegium. W tym charakterze wziął udział w dniach 12-13 marca 2013 w konklawe, które wybrało Franciszka. Wielu watykanistów właśnie w filipińskim purpuracie upatrywało jednego z najpoważniejszych kandydatów na nowego następcę św. Piotra.

Jako kardynał był i jest członkiem kilku kongregacji i papieskich rad, wielokrotnie uczestniczył w obradach Synodu Biskupów, m.in. był jednym z 3 przewodniczących-delegatów na Synodzie w 2014 nt. rodziny i jednym z 4 na następnym zgromadzeniu w 2015. 14 maja 2015 wybrano go na przewodniczącego Caritas Internationalis i urząd ten pełni on do dziś.

Nowy prefekt watykańskiego urzędu misyjnego przywiązuje dużą wagę do środków przekazu, zwłaszcza do tych najnowszych. Od 2008 co tydzień w telewizji ogólnokrajowej głosi rozważania do czytań niedzielnych, zatytułowane „The Word Exposed”.

Zna języki angielski, filipiński (tagalski) i włoski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem