Reklama

Rodzina może być szczęśliwa

2015-09-17 13:17


Edycja wrocławska 38/2015, str. 6-7

© Halfpoint/Fotolia.com

Przyszłością kościoła są młodzi, ale nie będzie duszpasterstwa młodzieży bez duszpasterstwa rodzin – to opinia powtarzana przez duszpasterzy, zajmujących się dziś młodzieżą. Jakie więc powinno być dzisiejsze duszpasterstwo rodzin? Jakie zadania ma wypełniać? Czy potrafi obronić rodzinę przez współczesnymi zagrożeniami, jej wewnętrznymi problemami i konfliktami, wynikającymi z trudnych warunków życia? Czy duszpasterstwo rodzin nie jest duszpasterstwem już spóźnionym?
O nowo powstałej Radzie ds. Rodziny, oczekiwaniach wobec synodu i rodziny, która daje szczęście, z ks. dr. Stanisławem Paszkowskim – duszpasterzem rodzin rozmawia Adrianna Sierocińska

ADRIANNA SIEROCIŃSKA: – 1 września w archidiecezji wrocławskiej rozpoczęła działalność Rada ds. Rodziny powołana przez abp. Józefa Kupnego. Jakie były motywy jej powstania i jakie stoją przed nią zadania?

KS. DR STANISŁAW PASZKOWSKI: – Rada ma inspirować i pomagać Duszpasterstwu Rodzin w realizacji zadań, to także organ doradczy metropolity wrocławskiego. Rada obserwuje działania Duszpasterstwa, ale także wskazuje kierunek, w jakim powinno pójść, poprzez obserwację i dostrzeganie potrzeb rodzin. Rada liczy 11 osób: psychologowie, pedagodzy, doradcy życia rodzinnego, doświadczeni kapłani i prawnicy.

– Miesiąc później swoją kadencję rozpoczną także dekanalni doradcy życia rodzinnego oraz duszpasterze rodzin.

– Dekanalni doradcy życia rodzinnego to osoby, które pracują w poradniach rodzinnych na terenie naszej archidiecezji. Dekanalny duszpasterz rodzin to proboszcz z danego dekanatu. Do jego obowiązków należy m. in. koordynowanie form duszpasterstwa rodzin w dekanacie, prowadzenie dni skupienia dla narzeczonych czy troska o właściwe funkcjonowanie poradni rodzinnych.

– W Radzie ds. Rodzin pracują osoby świeckie, pełnią funkcję doradców życia rodzinnego. Duszpasterstwo rodzin to ta sfera z życia Kościoła, w której świeccy mają najwięcej do powiedzenia?

– Wydział Duszpasterstwa Rodzin jest jedynym takim w Kurii, gdzie obok księdza zawsze pracuje osoba świecka lub małżeństwo. Świeccy doskonale znają rzeczywistość, jaką jest rodzina, są przygotowani do pracy, wnoszą od siebie bardzo wiele, dlatego współpraca z nimi jest tak cenna. W naszej archidiecezji ponad 120 osób pracuje w parafialnym poradnictwie rodzinnym, ok. 90 w poradniach specjalistycznych, a także w ośrodku adopcyjnym. Kadra świeckich służących rodzinie jest więc pokaźna.

– Już 4 października rozpocznie się synod poświęcony rodzinie. Jakie są wobec niego oczekiwania?

– W dużej mierze zależne są od konkretnego środowiska. Dla nas, Polaków, istotne są dwie sprawy: umocnienie małżeństwa i rodziny, pokazanie, że to wspólnota życia i miłości, podkreślenie jego charakteru sakramentalnego. Druga rzecz to otwarcie się na małżeństwa przeżywające kryzys, a także na związki niesakramentalne. Kościół nigdy tych ludzi nie odrzucił, oni cały czas w nim są i mają wiele możliwości, by pielęgnować relację z Panem Bogiem. W naszej archidiecezji u ojców dominikanów powstanie ośrodek, który będzie nieść pomoc tym osobom. Atak na rodzinę jest bardzo wyraźny i papież to widzi. Chcemy, by synod nas ubogacił. Tuż po jego zakończeniu, 7 listopada, na Papieskim Wydziale Teologicznym organizujemy sympozjum poświęcone rodzinie, tam też poruszymy te tematy.

– O tym, że rodzina przeżywa kryzys, nie trzeba nikogo przekonywać. Zastanawiam się jednak, czy dziś nie potrzeba nam bardziej pozytywnego spojrzenia na rodzinę i małżeństwo? Przecież szczęśliwych małżonków nie brakuje, mamy z kogo brać przykład.

– Ciekawe jest to, że kiedy mówimy o kryzysie, chętnie analizujemy sytuacje, szukamy jej przyczyn, a rodzinę przedstawiamy w taki sposób, jakby była jednym wielkim nieszczęściem. Chcemy na różne spotkania w archidiecezji zapraszać rodziny, by dzieliły się swoim świadectwem, bo to umacnia innych. Dobro trzeba pokazywać, a szczęśliwych ludzi naprawdę nie brakuje!

* * *

Sympozjum: Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie w świetle
XIV Synodu Biskupów, 7 listopada 2015 r.
Program:


10.00 – katedra wrocławska – Msza św. pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego
11.30 – Małżeństwo i rodzina w świetle XIV Synodu Zwyczajnego Biskupów – ks. dr Przemysław Drąg
12.30 – Biblijny obraz jedności małżeńskiej – dr hab. Mieczysław Guzewicz
13.30 – Wspólnota osób na przykładzie rodzicielstwa – prof. Bogdan Chazan
Słowo abp. Józefa Kupnego
Transmisja w Radiu Rodzina

* * *

Nie ma lepszej reklamy Boga niż kochające się małżeństwo. Trwały związek kobiety i mężczyzny to zamysł Stwórcy. Módlmy się dziś za małżonków
Abp Józef Kupny

* * *

Maria Szostkowska
Doradca rodzinny, nauczyciel NPR, położna, pełniąca obowiązki doradcy diecezjalnego:

Wiele codziennych spraw, którymi zajmują się specjaliści pracujący w poradnictwie rodzinnym, nie widzi światła dziennego – problemy, z którymi zwracają się do nas ludzie szukający pomocy, są sprawami bardzo osobistymi. Dlatego trudno wskazać na wymierne efekty pracy doradców życia rodzinnego, psychologów, terapeutów czy mediatorów. Wykonują oni cichą pracę, której efektów nie widać od razu.

Reklama

Oczywiście zastanawiamy się, jak dotrzeć do szerszego grona rodzin, jak wsparciem duszpasterskim objąć także te rodziny, które nie mają aż tak wyraźnych problemów małżeńskich, wychowawczych bądź innych. Starając się funkcjonować normalnie, potrzebują jednak wsparcia, umocnienia w kierunku, w którym idą. Propozycją dla takich rodzin jest szereg ruchów i wspólnot w Kościele katolickim, to ich zadanie i rola. Poprzez formację i wspólnotę rodziny umacniają się, uczą się jak reagować na zagrożenia, jak radzić sobie z trudnościami. Z pewnością godne polecenia są działające także w naszej archidiecezji: Ruch Rodzin Nazaretańskich, Rodziny Szensztackie, Domowy Kościół, Oaza Rodzin. Jeśli tylko ktoś ma ochotę na zaangażowanie się, włączenie się w taką działalność – na pewno skorzysta na tym.

Rodziny w naszym regionie są szczególnie dotknięte naleciałościami cywilizacji zachodu. Stąd rosnące statystyki wskazujące na coraz większą liczbę rozwodów, separacji, rozbitych rodzin, na problemy wychowawcze i różne zagrożenia. Problemem wielu rodzin jest także życie w separacji ekonomicznej. Kiedy w poradnictwie rodzinnym przygotowujemy narzeczonych do małżeństwa w ramach kursów – bardzo wyraźnie przestrzegamy ich przed rozłąką wynikającą z przyczyn ekonomicznych. Oczywiście, że oburzenie wywołuje we mnie fakt, iż obywatel nie jest w stanie w swoim kraju otrzymać pracy pozwalającej mu na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Jednak w przypadkach koniecznych namawiamy młode rodziny, by pozostawali razem, nie rozdzielając się. Konsekwencje rozłąki są bardzo trudne do zniwelowania w przyszłości.

Ważne jest, by rodzice podejmowali akcje oddolne, reagując na zagrożenia, z którymi stykają się ich dzieci. Dobrym przykładem jest tutaj akcja stop Seksualizacji Naszych Dzieci, która uświadamia powszechnie o niebezpieczeństwach, które już mają miejsce. Nie wszyscy rodzice mają świadomość zagrożeń, bezkrytycznie oddają swoje dzieci pod opiekę placówek – szkół, instytucji. Przekonanie o ich misji wychowawczej, że nauczyciel jest autorytetem, a szkoła służy rodzinie, jest duże.

Żyjemy w takich czasach, gdzie zagrożenia czyhające na rodzinę nie są jednoznacznie widoczne – jeżeli nie mamy bardzo szeroko otwartych oczu, to nie zobaczymy ich.

Na przyszłość młodych ludzi duży wpływ ma dom, wychowanie, zdrowa rodzina, a im zdrowsza – tym większe prawdopodobieństwo, że dzieci poradzą sobie w dzisiejszym świece. Rodzice mają możliwość zrobienia o wiele więcej w domach niż duszpasterstwa!

Na kolejną sesję synodu czekam z nadzieją i z obawą. Pojawiają się trudne pytania, chociaż nauka Kościoła dotycząca rodziny jest jednoznaczna. Jednak niepokój wzrasta – szczególnie z tego powodu, że dyskusji podlegają kwestie, co do których dotąd nie było wątpliwości.

Tagi:
rodzina

Umocnienie rodzin

2019-07-16 11:54

Ks. Wojciech Kania
Edycja sandomierska 29/2019, str. 1, 3

7 lipca odbyła się XII Diecezjalna Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin do sanktuarium na Świętym Krzyżu. Spotkanie rozpoczęło sie o godz. 9.30 Drogą Krzyżową w intencji rodzin w kościele w Nowej Słupi. Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczył ks. dr Adam Kopeć, dyrektor Wydziału Nauki i Wychowania Katolickiego. Małżonkowie wysłuchali również konferencji nt. relacji w rodzinie

Alicja Szatan
Wspólna modlitwa

Pielgrzymka ma już swoją historię, bo jest organizowana po raz 12. i zawsze jest to pierwsza niedziela lipca. Lipiec to czas wakacyjnych urlopów i odpoczynku. – Wiele rodzin z naszej diecezji rozpoczyna ten czas od pielgrzymki na Święty Krzyż, aby podziękować Bogu za wszelkie otrzymane łaski i prosić o dalsze błogosławieństwo zwłaszcza na czas wakacji. Są takie rodziny, które nie wyobrażają sobie, by w pierwszą niedzielę lipca nie być na Świętym Krzyżu – mówi ks. dr Tomasz Cuber, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Diecezji Sandomierskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maria Magdalena - zwiastunka Zmartwychwstania

Edyta Malinowska-Klimiuk
Edycja podlaska 15/2012

ARKADIUSZ BEDNARCZYK
Obraz Marii Magdaleny z parafii Brzyska ukazuje świętą podczas medytacji

Maria Magdalena była niezamężna, nie miała dzieci. Pozostawiła wszystko, co posiadała, całą swoją przeszłość i poszła za Jezusem. W tamtych czasach kobiety wspierały rabbich pieniędzmi, posiłkiem. Opuszczenie jednak przez kobietę domu i podróżowanie za rabbim było czymś niespotykanym, wręcz skandalicznym. Jeszcze bardziej skandaliczne było to, że wśród wędrujących z Jezusem znajdowały się kobiety niecieszące się dobrą reputacją, jak wówczas Maria Magdalena. W tradycji Kościoła katolickiego utożsamiano ją najczęściej z Marią jawnogrzesznicą, którą Chrystus ocalił od ukamienowania. Z wdzięczności za uratowanie życia służyła Jezusowi, stając się jedną z Jego najwierniejszych uczennic. Św. Łukasz wspomina też o wypędzeniu z niej siedmiu złych duchów, co może symbolizować wypędzenie skłonności do popełniania grzechu. Na długie stulecia Maria Magdalena stała się symbolem pokutnicy i grzesznicy. Ten „model” kobiety głęboko się zakorzenił w świadomości chrześcijan i ciągle jeszcze pokutuje w niejednych kazaniach, dziełach sztuki, wierszach. Mimo późniejszych prób wyniesienia i oczyszczenia imienia Marii Magdaleny taki obraz pozostał w świadomości wyznawców kultury Kościoła zachodniego. Dopiero w 1969 r. papież Paweł VI oficjalnie oczyścił imię Marii Magdaleny i jej niechlubną tradycję.
Wśród kobiet towarzyszących Jezusowi Maria Magdalena jest wymieniana prawie zawsze na pierwszym miejscu, co może świadczyć o jej szczególnej pozycji w grupie wędrujących i usługujących Jezusowi kobiet. Dla Magdaleny spotkanie z Chrystusem stało się przełomem duchowym. Była ona obecna przy śmierci Jezusa i podczas złożenia Go do grobu: „Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome” (Mk 15, 40). To ona jako pierwsza spotkała Jezusa po zmartwychwstaniu: „Rzecze jej Jezus: «Mario!». Ona zaś, obróciwszy się, rzecze mu: «Rabbuni!» - co znaczy: Mistrzu” (J 20, 16). Było to szczególne wyróżnienie. Marię Magdalenę św. Hipolit, teolog z początków III wieku, nazwał później „apostołką Apostołów”. Kiedy Jezus wypowiedział jej imię, wszystko nagle się przemieniło. Magdalena odnalazła swego Mistrza. Zwróciła się do Niego, używając uroczystej formy aramejskiej, tłumaczonej jako: „Nauczycielu!” lub: „Mistrzu!”. Musiała być bardzo poruszona, może nawet chciała przypaść do nóg Jezusa, który powiedział: „Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego»” (J 20, 17). Maria Magdalena być może pragnęła - co jest zrozumiałe - ziemskiej, codziennej i żywej obecności Jezusa i tego, by wszystko było jak przedtem. Tymczasem otrzymała od Mistrza ważną misję do spełnienia. To właśnie ona, a nie kto inny, ma iść i oznajmić uczniom o zmartwychwstaniu. Ona ma przekazać dalej prawdę i świadectwo tak bardzo ważne dla wiary Apostołów i całego Kościoła. Spełniła tę misję: „I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział” (J 20, 18). Jednak uczniowie Chrystusa nie uwierzyli w jej słowa - zeznanie kobiety było w tamtych czasach pozbawione legalnej wartości, a zatem zaniżało wiarygodność relacji o zmartwychwstaniu. Świadectwo przedstawione przez kobietę nie miało mocy prawnej. Apostołom nie mieściło się w głowie, że Jezus mógł powierzyć tak ważną misję kobiecie. Maria Magdalena pobiegła, żeby zanieść uczniom radosną nowinę i niepotrzebne jej były żadne „dowody” - w przeciwieństwie do Apostołów, którzy - by uwierzyć - musieli Go dotknąć, nawet kiedy Jezus przyszedł do nich.
Magdalena, jako naoczny świadek ukrzyżowania Jezusa i Jego pogrzebu, czuła się w szczególny sposób związana z Jezusem. Była gorliwa w okazywaniu Mu czci, także po utracie wszelkiej nadziei. Łączność z Jezusem istniała dla niej w sposób oczywisty także po Jego śmierci. Ze względu na charakterystyczną dla kobiet zdolność empatii, brak niedowiarstwa, pełną akceptację dla czynów i słów swojego Nauczyciela Magdalenie przypisuje się istotną rolę: niezrozumiałą dla ludzi prawdę, że śmierć na krzyżu była odkupieniem ludzkich grzechów, początkiem nowego, lepszego życia, Jezus objawia kobiecie - nakazuje cieszyć się z cudu i dodać odwagi uczniom. Charakterystyczna jest różnica w przyjęciu tej nowiny przez Magdalenę i przez uczniów. Ona nie analizuje, nie sprawdza, nie docieka. Jej wiara jest tak wielka i tak szczera jak wiara dziecka. Ona kocha Jezusa. Może nie rozumie do końca, ale wierzy. Apostołowie nie wierzą - dla nich Jezus jest człowiekiem i jako taki nie jest w stanie zmartwychwstać. Są „ślepi” na pewne sprawy. Dlatego Chrystus wybiera na „zwiastuna nowiny” kobietę. To niezwykłe wyróżnienie. Stanowi dowód na to, że płeć nie jest dla Chrystusa istotna. Dla Niego istotna jest wiara.
Odbieram to jako wywyższenie Marii Magdaleny, zwłaszcza biorąc pod uwagę panujące wówczas zwyczaje. Historia tej kobiety trwa do dziś: jest symbolem otwierania się każdego człowieka na dar wiary, będący darem miłości.

Maria Magdalena jest patronką kobiet szczerze pokutujących, uczniów i studentów, więźniów, ludzi sprowadzonych na złą drogę, fryzjerów, ogrodników, właścicieli winnic, sprzedawców wina, producentów perfum, dzieci mających trudności z chodzeniem. Jej atrybutami są księga i świeca - jako znak kontemplacji; klejnoty i lustro - które oznaczają odrzucenie dóbr tego świata; czaszka - symbolizująca pamięć o przemijaniu i śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tegoroczne warszawskie pielgrzymki na Jasną Górę

2019-07-23 13:19

lk / Warszawa (KAI)

Młodzież i studenci, niepełnosprawni z opiekunami, mieszkańcy stołecznej Pragi i uczestnicy „Pielgrzymki Matki” - 308. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej wyruszą 5 i 6 sierpnia na Jasną Górę. Kilka dni później na pątniczy szlak wyruszą stołeczni rowerzyści.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wśród różnych propozycji na wakacje z Bogiem znaczące miejsce zajmują zawsze pielgrzymki piesze na Jasną Górę – szczególnie te wędrujące na uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia, ale także te zmierzające ku tronowi Matki Bożej Częstochowskiej na uroczystości 26 sierpnia. Co roku z Warszawy rusza kilka pątniczy wypraw, bierze w nich udział wiele osób, od młodzieży i studentów poprzez długoletnich pielgrzymów aż po osoby niepełnosprawne i ich opiekunów.

Piesza Praska Pielgrzymka Rodzin

Jako pierwsza wyruszy ze stolicy 36. Piesza Praska Pielgrzymka Rodzin. Rozpocznie się tradycyjnie 5 sierpnia rano uroczystą Eucharystią w Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej, w parafii Narodzenia Pańskiego na Witolinie (ul. Ostrobramska 72).

Licząca zwykle około 600 osób rzesza pielgrzymów będzie szła trasą z Warszawy przez Glinki, Warkę, Białobrzegi i inne miejscowości, by po pokonaniu 315 km stanąć na Jasnej Górze 14 sierpnia, w przeddzień głównych uroczystości maryjnych.

Wśród pięciu grup pielgrzymkowych jedna jest wyjątkowa – stanowiąca ewenement wśród innych pielgrzymek tzw. Grupa Biała, w której pielgrzymują dzieci. Niecodzienny klimat i atmosfera modlitwy, wspólne świadectwo wiary, każdego dnia pogłębiające się doświadczenie wspólnoty w tym roku będzie przeżywane pod hasłem "W mocy Bożego Ducha".

Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna

Rano 5 sierpnia na Jasną Góre wyruszy też XXXIX Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna. W tym roku jej hasłem przewodnim będą słowa „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”, wypowiedziane przez św. Jana Pawła II podczas uroczystej Mszy św. inaugurującej jego pontyfikat.

Tegoroczną nowością jest elektroniczny system zapisów na pielgrzymkę, czynny od dnia 1 czerwca pod adresem e-wapm.pl. Nie likwiduje on jednak stacjonarnego punktu rejestracji przy kościele św. Anny.

– Mamy szczerą nadzieję, że od tej pory na Krakowskim Przedmieściu pielgrzymi będą mogli szybciej odebrać pakiety i uniknąć stania w kolejkach. Jeśli nie jesteście za pan brat z technologią – nie lękajcie się, również na miejscu służby zapisów będą wam w stanie pomóc w okiełznaniu nowego procesu rejestracji – zapewniają służby pielgrzymkowe.

Pielgrzymka wyruszy zaraz po Mszy św. sprawowanej o godz. 5.30 w kościele akademickim św. Anny na Krakowskim Przedmieściu.

Piesza Pielgrzymka Niepełnosprawnych

Tego samego dnia sprzed kościoła parafialnego św. Józefa Oblubieńca na warszawskim Kole wyruszy na Jasną Górę 28. Piesza Pielgrzymka Niepełnosprawnych. Pątniczą wyprawę organizuje Katolickie Stowarzyszenie Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej.

Pielgrzymka rozpocznie się 5 sierpnia Mszą św. odprawioną o godz. 6.00 w kościele św. Józefa przy ul. Deotymy 41 w Warszawie. Na Jasną Górę pątnicy dotrą 14 sierpnia ok. godz. 17.00. Zapisy przyjmowane będą od 2 do 4 sierpnia w kościele św. Józefa w godz. 9.00-19.00 oraz w dniu wyjścia pielgrzymki lub na trasie. Przy zapisach osoba niepełnosprawna powinna wskazać swojego opiekuna i wypełnić kartę medyczną (chodzi o informację o przyjmowanych lekach).

Historia pielgrzymki sięga roku 1992, gdy niepełnosprawni, którzy do tej pory brali udział w ogólnych pielgrzymkach z Warszawy na Jasną Górę zgłosili postulat zorganizowania własnej pielgrzymki, dostosowanej do potrzeb pątników na wózkach.

Należało w szczególny sposób wytyczyć trasę, tak żeby większą część stanowiły odcinki z dobrą nawierzchnią, zapewnić dobre warunki noclegowe, zorganizować sprzęt i serwis techniczny, znaleźć wielu zdrowych wolontariuszy, gotowych do dziesięciodniowej opieki nad osobami niepełnosprawnymi. Zadania te wziął na siebie doświadczony kwatermistrz WAPD - ks. Stanisław Jurczuk wraz z ekipą.

Pierwsza pielgrzymka liczyła 250 pątników, zdrowych i niepełnosprawnych. Od tego czasu każdego roku przybywa pielgrzymów (w 2002 r. było ich ok. 900, w tym 100 na wózkach inwalidzkich). Przybywa także gości z zagranicy, którzy dzielą z Polakami trudy pielgrzymowania.

Warszawska Pielgrzymka Piesza

Dzień później, 6 sierpnia pod hasłem "Jasnogórska Matka Życia" wyruszy sprzed kościoła oo. paulinów 308. Warszawska Pielgrzymka Piesza. Mszy św. na rozpoczęcie wędrówki na Jasną Górę będzie przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

"Warszawska Pielgrzymka Piesza, określana mianem „Pielgrzymki Matki”, wyruszy na pątniczy szlak z Warszawy na Jasną Górę w Święto Przemienienia Pańskiego w dniu 6 sierpnia 2019 r. Kontynuujemy tym samym dzieło, które zostało zapoczątkowane przez o. Innocentego Pokorskiego w 1711 r. w Kościele pod wezwaniem Ducha Świętego w Warszawie" - informuje w zaproszeniu na pątniczy szlak o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu św. Pawła I Pustelnika.

Tegorocznemu pielgrzymowaniu będzie towarzyszyć intencja beatyfikacji sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. "Ten gorliwy czciciel Matki Bożej Jasnogórskiej swego czasu złożył akt osobistego oddania się w niewolę Maryi. Wyraził go słowami: „Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę (…). Wszystko, cokolwiek czynić będę przez Twoje ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo!” - przypomniał o. Chrapkowski.

Jak dodał: "Żyjemy w niełatwych czasach, w których nasza wiara i wierność Bogu oraz Kościołowi jest wystawiana na wiele niebagatelnych prób. Niech to zawierzanie Prymasa Tysiąclecia, któremu przyszło także walczyć o wiarę i Kościół w innym trudnym okresie, nawet za cenę uwięzienia, będzie dla każdego z nas zachętą i inspiracją, aby na doświadczenia, które w nas uderzają, także odpowiedzieć bezgranicznym zawierzeniem się Bogu poprzez oddanie się Maryi z Jasnej Góry".

Zapisy: na stronie www.paulini.com.pl od 15 lipca do 2 sierpnia oraz w dolnym kościele (ul. Długa 3) w dniach 2-5 sierpnia.

Na rowerach sprzed Świątyni Opatrzności Bożej

Z intencją dziękczynną za 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Ojczyzny w kierunku Jasnej Góry wyruszą w niedzielę 11 sierpnia warszawscy rowerzyści. Wyprawa zostanie poprzedzona Mszą św. o godz. 8.00 w Świątyni Opatrzności Bożej.

W drodze na Jasną Górę rowerzyści odwiedzą kilka sanktuariów, w tym bł. Honorata Koźmińskiego w Nowym Mieście nad Pilicą, Św. Rodziny w Studziannej i św. Anny w Świętej Annie. Każdy z pielgrzymów zostanie wyposażony w silikonowy różaniec na rękę oraz wysokiej jakości siatkową kamizelkę ostrzegawczą odblaskową. Grupa powinna dotrzeć na jasnogórskie wały 14 sierpnia po południu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem