Reklama

Rodzina może być szczęśliwa

2015-09-17 13:17


Edycja wrocławska 38/2015, str. 6-7

© Halfpoint/Fotolia.com

Przyszłością kościoła są młodzi, ale nie będzie duszpasterstwa młodzieży bez duszpasterstwa rodzin – to opinia powtarzana przez duszpasterzy, zajmujących się dziś młodzieżą. Jakie więc powinno być dzisiejsze duszpasterstwo rodzin? Jakie zadania ma wypełniać? Czy potrafi obronić rodzinę przez współczesnymi zagrożeniami, jej wewnętrznymi problemami i konfliktami, wynikającymi z trudnych warunków życia? Czy duszpasterstwo rodzin nie jest duszpasterstwem już spóźnionym?
O nowo powstałej Radzie ds. Rodziny, oczekiwaniach wobec synodu i rodziny, która daje szczęście, z ks. dr. Stanisławem Paszkowskim – duszpasterzem rodzin rozmawia Adrianna Sierocińska

ADRIANNA SIEROCIŃSKA: – 1 września w archidiecezji wrocławskiej rozpoczęła działalność Rada ds. Rodziny powołana przez abp. Józefa Kupnego. Jakie były motywy jej powstania i jakie stoją przed nią zadania?

KS. DR STANISŁAW PASZKOWSKI: – Rada ma inspirować i pomagać Duszpasterstwu Rodzin w realizacji zadań, to także organ doradczy metropolity wrocławskiego. Rada obserwuje działania Duszpasterstwa, ale także wskazuje kierunek, w jakim powinno pójść, poprzez obserwację i dostrzeganie potrzeb rodzin. Rada liczy 11 osób: psychologowie, pedagodzy, doradcy życia rodzinnego, doświadczeni kapłani i prawnicy.

– Miesiąc później swoją kadencję rozpoczną także dekanalni doradcy życia rodzinnego oraz duszpasterze rodzin.

– Dekanalni doradcy życia rodzinnego to osoby, które pracują w poradniach rodzinnych na terenie naszej archidiecezji. Dekanalny duszpasterz rodzin to proboszcz z danego dekanatu. Do jego obowiązków należy m. in. koordynowanie form duszpasterstwa rodzin w dekanacie, prowadzenie dni skupienia dla narzeczonych czy troska o właściwe funkcjonowanie poradni rodzinnych.

– W Radzie ds. Rodzin pracują osoby świeckie, pełnią funkcję doradców życia rodzinnego. Duszpasterstwo rodzin to ta sfera z życia Kościoła, w której świeccy mają najwięcej do powiedzenia?

– Wydział Duszpasterstwa Rodzin jest jedynym takim w Kurii, gdzie obok księdza zawsze pracuje osoba świecka lub małżeństwo. Świeccy doskonale znają rzeczywistość, jaką jest rodzina, są przygotowani do pracy, wnoszą od siebie bardzo wiele, dlatego współpraca z nimi jest tak cenna. W naszej archidiecezji ponad 120 osób pracuje w parafialnym poradnictwie rodzinnym, ok. 90 w poradniach specjalistycznych, a także w ośrodku adopcyjnym. Kadra świeckich służących rodzinie jest więc pokaźna.

– Już 4 października rozpocznie się synod poświęcony rodzinie. Jakie są wobec niego oczekiwania?

– W dużej mierze zależne są od konkretnego środowiska. Dla nas, Polaków, istotne są dwie sprawy: umocnienie małżeństwa i rodziny, pokazanie, że to wspólnota życia i miłości, podkreślenie jego charakteru sakramentalnego. Druga rzecz to otwarcie się na małżeństwa przeżywające kryzys, a także na związki niesakramentalne. Kościół nigdy tych ludzi nie odrzucił, oni cały czas w nim są i mają wiele możliwości, by pielęgnować relację z Panem Bogiem. W naszej archidiecezji u ojców dominikanów powstanie ośrodek, który będzie nieść pomoc tym osobom. Atak na rodzinę jest bardzo wyraźny i papież to widzi. Chcemy, by synod nas ubogacił. Tuż po jego zakończeniu, 7 listopada, na Papieskim Wydziale Teologicznym organizujemy sympozjum poświęcone rodzinie, tam też poruszymy te tematy.

– O tym, że rodzina przeżywa kryzys, nie trzeba nikogo przekonywać. Zastanawiam się jednak, czy dziś nie potrzeba nam bardziej pozytywnego spojrzenia na rodzinę i małżeństwo? Przecież szczęśliwych małżonków nie brakuje, mamy z kogo brać przykład.

– Ciekawe jest to, że kiedy mówimy o kryzysie, chętnie analizujemy sytuacje, szukamy jej przyczyn, a rodzinę przedstawiamy w taki sposób, jakby była jednym wielkim nieszczęściem. Chcemy na różne spotkania w archidiecezji zapraszać rodziny, by dzieliły się swoim świadectwem, bo to umacnia innych. Dobro trzeba pokazywać, a szczęśliwych ludzi naprawdę nie brakuje!

* * *

Sympozjum: Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie w świetle
XIV Synodu Biskupów, 7 listopada 2015 r.
Program:


10.00 – katedra wrocławska – Msza św. pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego
11.30 – Małżeństwo i rodzina w świetle XIV Synodu Zwyczajnego Biskupów – ks. dr Przemysław Drąg
12.30 – Biblijny obraz jedności małżeńskiej – dr hab. Mieczysław Guzewicz
13.30 – Wspólnota osób na przykładzie rodzicielstwa – prof. Bogdan Chazan
Słowo abp. Józefa Kupnego
Transmisja w Radiu Rodzina

* * *

Nie ma lepszej reklamy Boga niż kochające się małżeństwo. Trwały związek kobiety i mężczyzny to zamysł Stwórcy. Módlmy się dziś za małżonków
Abp Józef Kupny

* * *

Maria Szostkowska
Doradca rodzinny, nauczyciel NPR, położna, pełniąca obowiązki doradcy diecezjalnego:

Wiele codziennych spraw, którymi zajmują się specjaliści pracujący w poradnictwie rodzinnym, nie widzi światła dziennego – problemy, z którymi zwracają się do nas ludzie szukający pomocy, są sprawami bardzo osobistymi. Dlatego trudno wskazać na wymierne efekty pracy doradców życia rodzinnego, psychologów, terapeutów czy mediatorów. Wykonują oni cichą pracę, której efektów nie widać od razu.

Reklama

Oczywiście zastanawiamy się, jak dotrzeć do szerszego grona rodzin, jak wsparciem duszpasterskim objąć także te rodziny, które nie mają aż tak wyraźnych problemów małżeńskich, wychowawczych bądź innych. Starając się funkcjonować normalnie, potrzebują jednak wsparcia, umocnienia w kierunku, w którym idą. Propozycją dla takich rodzin jest szereg ruchów i wspólnot w Kościele katolickim, to ich zadanie i rola. Poprzez formację i wspólnotę rodziny umacniają się, uczą się jak reagować na zagrożenia, jak radzić sobie z trudnościami. Z pewnością godne polecenia są działające także w naszej archidiecezji: Ruch Rodzin Nazaretańskich, Rodziny Szensztackie, Domowy Kościół, Oaza Rodzin. Jeśli tylko ktoś ma ochotę na zaangażowanie się, włączenie się w taką działalność – na pewno skorzysta na tym.

Rodziny w naszym regionie są szczególnie dotknięte naleciałościami cywilizacji zachodu. Stąd rosnące statystyki wskazujące na coraz większą liczbę rozwodów, separacji, rozbitych rodzin, na problemy wychowawcze i różne zagrożenia. Problemem wielu rodzin jest także życie w separacji ekonomicznej. Kiedy w poradnictwie rodzinnym przygotowujemy narzeczonych do małżeństwa w ramach kursów – bardzo wyraźnie przestrzegamy ich przed rozłąką wynikającą z przyczyn ekonomicznych. Oczywiście, że oburzenie wywołuje we mnie fakt, iż obywatel nie jest w stanie w swoim kraju otrzymać pracy pozwalającej mu na utrzymanie siebie i swojej rodziny. Jednak w przypadkach koniecznych namawiamy młode rodziny, by pozostawali razem, nie rozdzielając się. Konsekwencje rozłąki są bardzo trudne do zniwelowania w przyszłości.

Ważne jest, by rodzice podejmowali akcje oddolne, reagując na zagrożenia, z którymi stykają się ich dzieci. Dobrym przykładem jest tutaj akcja stop Seksualizacji Naszych Dzieci, która uświadamia powszechnie o niebezpieczeństwach, które już mają miejsce. Nie wszyscy rodzice mają świadomość zagrożeń, bezkrytycznie oddają swoje dzieci pod opiekę placówek – szkół, instytucji. Przekonanie o ich misji wychowawczej, że nauczyciel jest autorytetem, a szkoła służy rodzinie, jest duże.

Żyjemy w takich czasach, gdzie zagrożenia czyhające na rodzinę nie są jednoznacznie widoczne – jeżeli nie mamy bardzo szeroko otwartych oczu, to nie zobaczymy ich.

Na przyszłość młodych ludzi duży wpływ ma dom, wychowanie, zdrowa rodzina, a im zdrowsza – tym większe prawdopodobieństwo, że dzieci poradzą sobie w dzisiejszym świece. Rodzice mają możliwość zrobienia o wiele więcej w domach niż duszpasterstwa!

Na kolejną sesję synodu czekam z nadzieją i z obawą. Pojawiają się trudne pytania, chociaż nauka Kościoła dotycząca rodziny jest jednoznaczna. Jednak niepokój wzrasta – szczególnie z tego powodu, że dyskusji podlegają kwestie, co do których dotąd nie było wątpliwości.

Tagi:
rodzina

Rodziny „Trzy Plus”

2019-11-19 12:18

Monika Poręba-Zadrożna
Edycja legnicka 47/2019, str. 8

W Legnicy ma szansę powstać Koło Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”. Sam związek jest już obecny w przestrzeni publicznej od 2006 r.

Monika Poręba-Zadrożna
Rodzina Konieczków inicjuje powstanie koła w Legnicy

Zetknęłam się ze związkiem i zapisałam do niego w roku 2012, kiedy na świat przyszło trzecie z moich dzieci – mówi Magdalena Konieczek, inicjatorka powstania legnickiego klubu. – To, co podoba mi się w tym związku, to fakt, że kiedy zapisałam się do niego przez stronę internetową, zaczęłam cyklicznie otrzymywać tzw. newslettery.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żywy Bóg na Dworcu Głównym

2019-11-13 11:47

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 46/2019, str. 1

Delikatna, szklana monstrancja z wizerunkiem Maryi tulącej i całującej Syna – w otwartych ramionach Matki kustodium z białą Hostią: Jezus eucharystyczny – to będzie centrum kaplicy na Dworcu Głównym we Wrocławiu, której otwarcie zaplanowano na koniec roku

Archiwum
Projekt kaplicy na wrocławskim Dworcu Głównym

Kaplica zostanie wpisana do prowadzonej przez Stowarzyszenie „Communita Regina della Pace” modlitwy o pokój na świecie.

Autorem projektu kaplicy św. Katarzyny Aleksandryjskiej jest biuro projektowe inż. Andrzeja Gacka. Monstrancję wymyślił i wykona gdański artysta Mariusz Drapikowski – znany na całym świecie autor „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”.

Dworcowa kaplica funkcjonowała do stycznia 2010 r., wtedy odprawiono w niej ostatnią Mszę św. Po rewitalizacji dworca, w miejscu po niej urządzono komisariat policji. Starania o powrót kaplicy na dworzec trwały od 2012 r. Ks. Jan Kleszcz, proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu-Brochowie i duszpasterz kolejarzy archidiecezji wrocławskiej, od siedmiu lat, krok po kroku, nie ustaje w zbudowaniu na dworcu miejsca modlitwy – dla kolejarzy i podróżnych. Dzięki porozumieniu zawartemu w 2016 r. między PKP SA a Kurią Metropolitalną Wrocławską prace na dworcu wreszcie mogły się rozpocząć. – Pomysł jest prosty: wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w nowej kaplicy i konfesjonał z dyżurującymi kapłanami – mówi ks. Jan Kleszcz.

Prace w miejscu przeznaczonym na kaplicę już trwają, a w pozyskiwanie środków na realizację przedsięwzięcia włączyło się wiele osób. Aktywnie kwestują młodzi z brochowskiej parafii pod opieką ks. Arkadiusza Krzeszowca.

Chętni do włączenia się w budowę kaplicy mogą kupić cegiełki albo dokonywać wpłat na konto. Inicjatywa jest tak ważna, że warto mieć w niej swój udział, nawet, gdybyśmy swoją wpłatą przyczynili się do sfinansowania choćby kawałka podłogi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem