Reklama

Wiadomości

Każdy z nas był kiedyś embrionem

Logo Fundacji „Jeden z nas” przypomina, że każdy z nas, niezależnie od tego, czy ma lat 5, 55 czy 105, był kiedyś embrionem. Jak do tej pory fundacja jest najbardziej znana z Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej (EIO) – jednej z pierwszych na Starym Kontynencie – która także nosi nazwę „Jeden z nas”

Jakub Bałtroszewicz jest absolwentem teologii i wykładowcą dydaktyki bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Zanim związał się z Fundacją „Jeden z nas”, był redaktorem naczelnym periodyku „Imago”, bioetycznego pisma Fundacji „Pro Humana Vita”, założonej przez prof. Wandę Półtawską.

Zmienić złe prawo

– Próbowaliśmy wraz z działaczami pro-life z całej Europy wykorzystać prawną możliwość, którą daje EIO, i zablokować finansowanie aborcji w krajach Trzeciego Świata oraz eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych przeprowadzanych z funduszy europejskich, czyli z pieniędzy europejskiego podatnika. Na forum Komisji Europejskiej odbyło się publiczne wysłuchanie tej inicjatywy. To był kwiecień 2014 r. Niestety, po tym wysłuchaniu KE uznała, że nie ma sobie nic do zarzucenia, i odrzuciła postulat blisko 2 mln Europejczyków z 28 krajów – mówi Jakub Bałtroszewicz.

– Jakieś 2 lata temu zadzwoniła do mnie znajoma z Brukseli – wspomina Bałtroszewicz. – Powiedziała: Jakub, w Parlamencie Europejskim organizowany jest Europejski Tydzień dla Życia. Zjeżdżają się ludzie z całej Europy, aby bronić życia, bronić wartości chrześcijańskich. Nie ma nikogo z Polski. Może byś przyjechał? Wsiadłem w samolot. Poleciałem. Zostałem natychmiast wciągnięty w inicjatywę „One of us”, która już wtedy funkcjonowała w wielu krajach Europy.

Reklama

Wraz z grupą wywodzącą się ze środowiska pro-life powołał fundację w Polsce. Jej pierwszym celem było włączenie się w Europejską Inicjatywę Obywatelską, mającą na celu zaprzestanie finansowania z budżetu UE aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. Zaczęli nagłaśniać problem i zbierać podpisy.

Co robi lobbysta?

– Równolegle dostrzegliśmy inny istotny brak – tłumaczy Jakub Bałtroszewicz. – Polska jest członkiem Unii od wielu lat, a w Parlamencie Europejskim, który tworzy 70-80 proc. prawa obowiązującego w naszym kraju, nie ma ani jednego przedstawiciela organizacji obywatelskiej, która by próbowała bronić życia. Postanowiliśmy wypełnić tę lukę. Dzisiaj jesteśmy jedyną organizacją pro-life z Polski, która ma oficjalny status lobbysty przy Parlamencie Europejskim.

Co konkretnie robią lobbyści? – Próbujemy wpływać na działalność legislacyjną Parlamentu Europejskiego w ten sposób, by bronić chrześcijańskiej wizji człowieka – wyjaśnia Jakub Bałtroszewicz.

Reklama

Świadomość, że na 751 eurodeputowanych chce z nimi współpracować tylko ok. 20 proc., nie zniechęca. – Domagamy się stosowania zasady pomocniczości i dzięki temu mamy pewne sukcesy na poziomie pracy w komisjach – tłumaczy Bałtroszewicz. – Liczba dokumentów jest tak duża, że europoseł niekoniecznie ma czas, żeby się szczegółowo zapoznać ze wszystkimi propozycjami. Dlatego kiedy w komisjach przygotowywane są oficjalne raporty czy poprawki do dokumentów, zwracamy uwagę posłów na zawarte w nich sformułowania niezgodne z prawem naturalnym, np. takie, które promują aborcję jako naturalne prawo człowieka. W ten sposób udało się rozbroić kilka min w szykowanych dokumentach. Niestety, gdy dochodzi do głosowań na forum parlamentarnym, przegrywamy. Ale już samo to, że te prace obserwujemy i kiedy jest coś niebezpiecznego, podnosimy alarm, stanowi wartość samą w sobie.

W ubiegłym roku przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego fundacja zwróciła się do kandydatów wszystkich komitetów wyborczych w Polsce z ankietą dotyczącą kluczowych zagadnień składających się na postawę określaną mianem pro-life. Wyniki zamieściła na swojej stronie. – Teraz uważnie obserwujemy głosowania i publikujemy informacje, jak głosowali konkretni posłowie, bo wyborca ma prawo wiedzieć, jak jego przedstawiciel w europarlamencie głosuje w sprawach tak ważnych, jak rzekome prawo do aborcji.

Cynizm, ignorancja czy socjotechnika?

Sprawa odrzucenia przez KE postulatów zawartych w EIO, a tym samym głosów prawie 2 mln obywateli nie jest zakończona. – Pozew w tej sprawie złożyliśmy do Trybunału Sprawiedliwości UE, wnosiliśmy o kasację stanowiska Komisji i ponowne rozpatrzenie naszych postulatów. Chodziło m.in. o to, że komunikat wydany przez Komisję był niespójny i zawierał wiele błędów prawnych. W odpowiedzi na nasze zaskarżenie Komisja odpowiedziała, że owszem, dostrzega te błędy, ale zgodnie z prawem miała wydać komunikat i to zrobiła, a jego zawartość merytoryczna nie podlega ocenie sądu. Takie stanowisko wzbudziło największe oburzenie ludzi, którzy wsparli inicjatywę „Jeden z nas”. My też żartowaliśmy w naszym gronie: czy gdyby Komisja wydała komunikat, w którym narysowano by kotka i drzewko, to też uważałaby, że wszystko jest OK?

Na pytanie, czy takie stanowisko Komisji wynika z cynizmu, ignorancji czy socjotechniki, Bałtroszewicz odpowiada: – Wydaje się, że unijni urzędnicy funkcjonują w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. To taki mały kosmos ludzi, którzy są trybikami w Komisji Europejskiej czy europarlamencie, a ponieważ posłowie są dosłownie zawaleni różnymi sprawami, to urzędnicy, którzy piszą projekty aktów prawnych, skupiają w swoich rękach wiele władzy. I tak naprawdę jeżeli raz przejdą procedurę kwalifikacyjną, niczym specjalnie nie muszą się martwić, bo pracę mają zapewnioną. Ale nasza debata wprowadziła tutaj spore zamieszanie, bo niektórzy posłowie uważali – i mówili to głośno – że dyskusja o aborcji została zamknięta w latach 70. ubiegłego wieku, że ta kwestia jest rozstrzygnięta raz na zawsze – kontynuuje Bałtroszewicz. – Dlatego nie zostawimy tej sprawy, walczymy dalej, także na poziomie Parlamentu Europejskiego.

Przewodnik jak busola

Najbliższe działania związane są z niewielką rozmiarami, ale ważną książeczką: „Przewodnik. Bioetyka dla młodych”. Słowo „książeczka” jest uzasadnione, bo całe wydawnictwo, przygotowane we współpracy z francuskim Instytutem Jérôme’a Lejeune’a, liczy tylko 80 stron. To syntetyczny, podzielony na 9 działów, wykład wiedzy bioetycznej niezbędnej każdemu. Wydawcy piszą: „Stajemy dziś wobec wielu nowych problemów związanych z rozwojem nauk medycznych i biologicznych. Czy embrion ludzki jest człowiekiem? Czy godzi się powoływać go do istnienia w probówce? W jaki sposób opiekować się chorym w ostatnich etapach jego życia? Kiedy człowiek naprawdę umiera?”. Winniśmy umieć odpowiedzieć na te pytania, gdyż problemy, jakie się pod nimi kryją, stały się częścią codziennego życia.

– „Przewodnik” to wykład bioetyczny w 100 proc. zgodny z biologią, w 100 proc. zgodny z nauką. Wyjaśnia, dlaczego Kościół jest przeciwko in vitro, dlaczego Kościół wspiera transplantacje, jakiego rodzaju komórki macierzyste mogą być obiektem badań, a jakie nie. To wydawnictwo pozwala zrozumieć fundamentalne kwestie dotyczące życia, zrozumieć drogę człowieka od początku po kres życia.

„Przewodni” właśnie opuścił drukarnię i można go zamówić przez stronę fundacji: www.jedenznas.pl. – Chcemy go promować jak najszerzej, zwłaszcza wśród młodzieży, wśród maturzystów. Zależy nam, aby każdy Polak miał na ten temat rzetelną wiedzę naukową, a przede wszystkim widział w każdym najmniejszym człowieku jednego z nas – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.

2015-09-22 11:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie są obojętni na los człowieka

[ TEMATY ]

życie

konkurs

pro‑life

ks. Łukasz Romańczuk

Kadr z etiudy konkursowej przygotowanej przez uczniów z Jordanowa Śląskiego

Uczniowie klasy V "a", ze Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Jordanowie Śląskim, zdobyli wyróżnienie za etiudę pt: "Nie bądź obojętny" w ramach XVI Ogólnopolskiego Konkursu dla Młodzieży "Pomóż ocalić życie bezbronnemu" o nagrodę im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki organizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. 

Etiuda przygotowana przez uczniów z Jordanowa Śląskiego podejmowała problem przemocy w rodzinie. Opowiada ona historię dziewczynki, która nie jest rozumiana przez swoją mamę, co prowadzi do pobicia, a w konsekwencji do śmierci dziecka. W etiudzie pojawiają się osoby, które wykazują się brakiem zainteresowania problemem głównej bohaterki. Maja Michalkiewicz, odtwórczyni głównej roli powiedziała: "Przez tę pracę konkursową chciałam przekazać, że bicie dzieci przez rodziców nie jest dobrym rozwiązaniem i może doprowadzić nawet do tragedii."

Praca jest dziełem uczniów całej klasy, którzy oprócz etiudy przygotowali także na konkurs audycje radiową oraz prace plastyczne.

Na konkurs wpłynęło ponad 1100 prac w trzech kategoriach, literackiej, plastycznej, multimedialnej

Jak zaznaczają organizatorzy konkursu: "Jesteśmy pod wielkim wrażeniem talentów młodych konkursowiczów, którzy wykazali się nieprzeciętnymi umiejętnościami, starannością, bogactwem i doborem słownictwa, a także oryginalnością ujęcia tematu. W przesłanych pracach można było dostrzec refleksję nad wartością życia i godnością człowieka. Podejmowane były tematy trudne, takie jak: trud i zmagania ludzi niepełnosprawnych, życie osób w podeszłym wieku oraz cierpienie nieuleczalnie chorych dzieci. Daliście nam konkretną informację o tym, co młode pokolenie myśli na tematy pro-life. Pokazaliście, że wartość ludzkiego życia jest dla Was niezwykle ważną kwestią. Za takie podejście, bardzo dziękujemy!

Udział w konkursie tak licznej grupy osób pokazał, że dzieciom nie jest obojętny los człowieka, nawet tego najmniejszego i bezbronnego. 

CZYTAJ DALEJ

W czwartek inauguracja II kadencji prezydenta Andrzeja Dudy

2020-08-05 16:51

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

Krzysztof Sitkowski KPRP

Andrzej Duda złoży w czwartek przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i rozpocznie drugą, pięcioletnią kadencję prezydencką; wygłosi orędzie przed ZN i przejmie zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi. Z uwagi na epidemię koronawirusa podczas uroczystości w Sejmie obowiązywać będą szczególne środki ostrożności.

12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich, w której Andrzej Duda zdobył 51,03 proc. (10 mln 440 tys. 648 głosów), uzyskując reelekcję. Kandydat KO Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc. (10 mln 18 tys. 263 głosy). W poniedziałek Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w pełnym składzie orzekła o ważności wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta.

W czwartek 6 sierpnia zakończy się pierwsza kadencja Andrzeja Dudy i tego właśnie dnia odbędzie się uroczystość jego zaprzysiężenia na drugą pięcioletnią kadencję na stanowisku prezydenta RP.

O godz. 10 na sali plenarnej Sejmu rozpocznie się posiedzenie Zgromadzenia Narodowego (wspólne obrady Sejmu i Senatu), przed którym Andrzej Duda złoży przysięgę oraz wygłosi orędzie inaugurujące drugą kadencję. Zgodnie z konstytucją, prezydent obejmuje urząd po złożeniu wobec ZN następującej przysięgi: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem". Przysięgę można zakończyć słowami: "Tak mi dopomóż Bóg".

O złożenie przysięgi poprosi prezydenta marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Ona też będzie odczytywała kolejne fragmenty przysięgi, Andrzej Duda będzie powtarzał je za nią.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski przekazał PAP, że po zakończeniu ZN prezydent spotka się z Konwentami Seniorów Sejmu i Senatu.

W związku z epidemią koronawirusa w czwartek w Sejmie będą obowiązywały szczególne środki ostrożności. Ograniczeń dotyczących liczby uczestników jednak nie ma, ponieważ - jak tłumaczyła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS) - możliwości takiej nie przewiduje regulamin Zgromadzenia Narodowego.

Szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska przekazała, że podczas Zgromadzenia będą przestrzegane wszelkie procedury sanitarno-epidemiologicznymi; każdy z parlamentarzystów i zaproszonych gości będzie miał mierzoną temperaturę i otrzyma maskę. W liście do posłów minister poprosiła, aby na korytarzach i po zakończeniu uroczystości zachowywać dystans społeczny. W dniu Zgromadzenia Narodowego, dla osób niebędących parlamentarzystami, wejście będzie możliwe tylko za okazaniem zaproszenia. Przez wejście główne wchodzić będą goście VIP zaproszeni na Galerię i zajmą tam co drugie miejsce. Dla pozostałych gości zostaną przygotowane dwie sale odsłuchowe: Salę Kolumnową oraz salę nr 118.

Kaczmarska przekazała też, że każdy klub parlamentarny będzie miał swój sektor na sali plenarnej i to przewodniczący klubów będą decydować jak rozmieszczą parlamentarzystów podczas Zgromadzenia Narodowego.

Do marszałek Sejmu Elżbiety Witek, Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas przesłał rekomendacje dot. środków bezpieczeństwa podczas Zgromadzenia. Są to m.in.: zapewnienie dodatkowych pojemników z płynem dezynfekującym oraz wyposażenie uczestników w rękawiczki i maseczki ochronne o klasie bezpieczeństwa co najmniej FFP2, dokładne wywietrzenie pomieszczeń na dwie godziny przez rozpoczęciem uroczystości, a w trakcie Zgromadzenia - zapewnienie zachowanie niezbędnego dystansu, a po opuszczeniu Zgromadzenia zapobieżenie "tworzeniu się naturalnych spontanicznych grup w kuluarach i na korytarzach".

Pinkas zwrócił się też do marszałek Sejmu o przekazanie informacji, aby parlamentarzyści podejrzewający u siebie choroby układu oddechowego powstrzymali się od udziału w uroczystości.

Według informacji PAP, na Zgromadzeniu Narodowym będzie obecna zdecydowana większość parlamentarzystów PiS. "Do tej pory nie otrzymałem żadnych sygnałów ze strony naszych parlamentarzystów, żeby miało ich nie być. Oczywiście mogą być takie sytuacje, że ktoś w ostatniej chwili nie przyjdzie albo ma jakieś obawy zdrowotne, ale raczej będą to pojedyncze przypadku w klubie PiS" - zadeklarował jeden z członków władz klubu.

Prezydium klubu Koalicji Obywatelskiej podjęło decyzję, że klub KO wyśle na Zgromadzenie Narodowe niewielką delegację pod przewodnictwem marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego i wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. W delegacji nie będzie liderów partii tworzących KO, m.in. szefa PO Borysa Budki. Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała PAP, że większość posłów i senatorów klubu Lewicy - ok. 40 osób - weźmie udział w ZN. Klub Koalicji Polskiej-PSL-Kukiz15 ma reprezentować ok. 15 parlamentarzystów, m.in.: prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, Paweł Kukiz oraz Stanisław Tyszka.

Szef sejmowego koła Konfederacji Jakub Kulesza przekazał PAP, że w posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego oprócz niego wezmą udział posłowie Janusz Korwin-Mikke, Krzysztof Bosak (b. kandydat na prezydenta), Grzegorz Braun, Artur Dziambor, Michał Urbaniak, Krystian Kamiński i Krzysztof Tuduj.

Z informacji PAP wynika, że w obradach Zgromadzenia Narodowego nie wezmą udziału byli prezydenci Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski, byli premierzy: Ewa Kopacz, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz oraz były marszałek Sejmu i b. szef MSZ Radosław Sikorski, b. marszałek Sejmu i b. szef PO Grzegorz Schetyna, a także prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Obecny ma być były prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Po uroczystości w Sejmie Andrzej Duda uda się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie o godz. 11.15 odbierze meldunki od dowódcy Garnizonu Warszawa gen. dyw. Roberta Głąba oraz komendanta Służby Ochrony Państwa majora SOP Pawła Olszewskiego.

Po tej uroczystości prezydent uda się do Archikatedry św. Jana Chrzciciela, gdzie w południe zostanie odprawiona msza św. w intencji ojczyzny i prezydenta. Mszy będzie przewodniczył, podobnie jak pięć lat temu, przewodniczący KEP apb Stanisław Gądecki.

Szczerski poinformował, że po zakończeniu mszy św. prezydent odda hołd swoim nieżyjącym poprzednikom na urzędzie prezydenta RP; złoży wieńce i kwiaty w miejscach upamiętnienia Gabriela Narutowicza, Stanisława Wojciechowskiego, Ignacego Mościckiego i Lecha Kaczyńskiego.

O godz. 14 na Zamku Królewskim odbędzie się uroczystość ponownego objęcia przez Andrzeja Dudę przewodnictwa w kapitułach Orderu Orła Białego oraz Orderu Odrodzenia Polski. Pięć lat temu uroczystość ta była połączona z odznaczeniem prezydenta oboma orderami, tym razem Andrzej Duda obejmie ponownie przewodnictwo w kapitułach tych orderów. Zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach, prezydent z tytułu wyboru na ten urząd staje się Kawalerem Orderu Orła Białego, Wielkim Mistrzem Orderu i przewodniczy Kapitule Orderu. Staje się też Kawalerem Orderu Odrodzenia Polski klasy I i przewodniczy Kapitule jako Wielki Mistrz Orderu.

Później, o godz. 15.30, na pl. Piłsudskiego odbędzie się uroczystość przejęcia przez Andrzeja Dudę zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi. Przewidziano wystąpienie prezydenta.

Głowa państwa jest najwyższym zwierzchnikiem sił zbrojnych. Mianuje szefa Sztabu Generalnego i innych dowódców, nadaje stopnie wojskowe. W czasie pokoju sprawuje pieczę nad wojskiem za pośrednictwem ministra obrony narodowej, zaś na czas wojny - mianuje, na wniosek premiera, Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. To właśnie prezydent, także na wniosek premiera, w razie bezpośredniego, zewnętrznego zagrożenia, zarządza powszechną lub częściową mobilizację i użycie sił zbrojnych do obrony RP. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ mro/ ipa/ mrr/ par/

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję