Iz 58,1-9a <- KLIKNIJ
Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
Mt 9,14-15 <- KLIKNIJ
Pytanie uczniów Jana pada po uczcie w domu Mateusza, w otoczeniu celników. W tle stoją praktyki postne judaizmu epoki Drugiej Świątyni. Post bywał związany z żałobą, z uznaniem win i z prośbą o ratunek. Łk 18,12 wspomina o poście dwa razy w tygodniu, więc temat był publiczny. Uczniowie Jana znają post jako znak pilnego oczekiwania na działanie Boga. Jezus odpowiada obrazem wesela. Goście weselni nie podejmują żałoby, bo czas wesela oznacza radość wspólnoty. Mateusz używa zwrotu „synowie komnaty weselnej”, czyli najbliżsi towarzysze oblubieńca. To słownictwo ma tło prorockie. W Iz 62,5 i Oz 2 Bóg bywa ukazany jako oblubieniec, który odnawia więź z ludem. Jezus przyjmuje ten obraz i odnosi go do swojej obecności. Nie prowadzi sporu o technikę postu. Wyjaśnia sens czasu. Po zabraniu oblubieńca uczniowie podejmują post. Mateusz łączy post z „smutkiem” (penthō), więc chodzi o żałobę. Zapowiedź „zabrania” używa strony biernej; taki sposób mówienia często ukrywa działanie Boga, a zarazem dopuszcza przemoc ludzi. To wczesna zapowiedź męki w tej części Ewangelii. Post uczniów po wydarzeniach paschalnych staje się modlitwą czuwania i tęsknoty. Dzieje Apostolskie pokazują post jako praktykę towarzyszącą rozeznaniu i posłaniu na misję. Ten dialog wiąże ascezę z osobą Jezusa. Post przestaje być narzędziem porównywania się. Staje się znakiem pragnienia Boga i szkołą wolności wobec nawyków. W pytaniu pojawia się słowo „często”, więc chodzi o praktykę regularną, widoczną dla otoczenia. W opowiadaniu o Samsonie uczta weselna trwa siedem dni, a więc obraz wesela oznacza dłuższy czas świętowania. Jezus mówi o sobie jako o oblubieńcu obecnym pośród uczniów. Takie słowa lokują Go w miejscu zarezerwowanym w Piśmie dla Boga. Jan Ewangelista rozwija ten sam obraz, nazywając Jana Chrzciciela „przyjacielem oblubieńca”. Wypowiedź Jezusa zapowiada więc przejście od czasu radości do czasu doświadczenia. Uczniowie żyją wtedy bez widzialnej obecności Mistrza i uczą się modlitwy, która nie opiera się na znakach. Post w takim ujęciu dotyka także sposobu posiadania. Człowiek rezygnuje na chwilę z tego, co konieczne, aby zobaczyć, co w nim rządzi. Tak rozumiany post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą, o czym Mateusz mówi w dalszym ciągu Kazania na Górze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
