Reklama

Miłość i poświęcenie

2015-09-24 12:02

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 39/2015, str. 8

Grzegorz Jacek Pelica
Bp Mieczysław Cisło udzielił sakramentu bierzmowania

Parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Kazimierzówce przeżywała swoje rekolekcyjne „powracanie do Źródła” w dniach od 27 do 30 sierpnia. W ramach misji ewangelizacyjnych od 29 sierpnia do 5 września wspólnotę nawiedziła kopia Krzyża Trybunalskiego

Ekipa ewangelizacyjna pod kierunkiem ks. Marcina Grzesiaka, oprócz zasiewania Słowa Bożego na nowo wśród dorosłych, obejmowała także kilkudziesięcioosobową grupę gimnazjalistów, którzy w dniu pożegnania relikwii Krzyża Chrystusowego przyjęli sakrament bierzmowania.

– To było dla mnie duże przeżycie. Wszedłem w kolejny etap życia chrześcijańskiego, aby być odpowiedzialnym chrześcijaninem. Do bierzmowania przygotowywał mnie proboszcz ks. Józef Swatowski i katechetka Joanna Zarzeczna. Od czasu przyjęcia I Komunii św. angażuję się w życie Kościoła; jestem ministrantem. Przygotowywałem się cały poprzedni rok szkolny. Chodziłem na nabożeństwa różańcowe, Drogi Krzyżowe, nabożeństwa majowe. Uczestniczyłem w pierwszych piątkach miesiąca. Prowadziłem indeks bierzmowanych, który zachowałem na pamiątkę. Na koniec wziąłem udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych, które były bezpośrednim przygotowaniem do nawiedzenia relikwii Krzyża Świętego. Jako patrona wybrałem św. Krzysztofa. Myślę, że ten święty będzie mnie prowadził bezpiecznie przez życie – mówił Grzegorz Motyl. Dla Renaty Ryś rekolekcje były wspaniałym przeżyciem. – Gdy oczekiwaliśmy na przybycie kopii Krzyża Trybunalskiego, w świątyni trwała spowiedź. Coś pchnęło mnie do kratek konfesjonału, czułam jak otwieram się przed Chrystusem. Nigdy jeszcze nie spowiadałam się tak prosto, zwyczajnie; słowa i myśli same przychodziły. Byłam szczęśliwa, czując obecność Chrystusa. Później, klęcząc przy krzyżu, oddałam Jezusowi całe moje życie. Wiedziałam, że jest ze mną i na pewno mnie nie opuści. Ufam Mu całym sercem i wiem, że mnie kocha – podkreślała.

Z kolei ks. Józef Swatowski mówił: – Od uroczystości odpustowej, przeżywanej 26 sierpnia, rozpoczęliśmy nasze spotkania misyjne. Poprzez zasłuchanie w nauki, adorację i sakramenty przeżywaliśmy czas szczególnego spotkania. Wiele nauczyliśmy się od tych osób, które składały świadectwa o swojej wierze. Uświadamialiśmy sobie, że na tym Drzewie Krzyża umierał Zbawiciel świata, Syn Boży. Chcemy modlić się o nasze trwanie przy krzyżu! – zapewniał.

Reklama

Podczas uroczystej Eucharystii bp Mieczysław Cisło udzielił młodzieży sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. W medytacji na zakończenie peregrynacji Krzyża Trybunalskiego Pasterz wskazał na zagrożenia ze strony świata, ale także własnego egoizmu, kultu indywidualizmu i braku męstwa w obliczu przeciwności. – Współczesny człowiek ucieka od odpowiedzialności i podejmowania decyzji na całe życie, z czym wiąże się kryzys powołań do ojcostwa i macierzyństwa zarówno duchowego, jak i biologicznego. Tak wygląda ucieczka od krzyża, który zawsze musi przyjść. Największym dramatem nie jest cierpienie, ale to, że człowiek nie widzi jego sensu. Klucz do poczucia sensu krzyża, który wymaga miłości i poświęcenia, jest istotą chrześcijaństwa. Miłość macierzyńska, ojcowska, przyjaźń, patriotyzm wymagają daru z siebie dla drugiego człowieka – mówił Ksiądz Biskup.

Zwieńczeniem uroczystości były dary mówiące o rozeznaniu potrzeb parafii przez wiernych oraz podziękowania na ręce posługujących w Kościele. Radość i wdzięczność podkreślały zarówno odświętne dekoracje, jak i muzyka oraz deklamowane przez młodzież teksty.

Tagi:
bierzmowanie

Reklama

Młodzi dla młodych

2019-10-08 14:19

Anna Zboch
Edycja małopolska 41/2019, str. 4

Anna Zboch
– Czekamy na owoce naszej publikacji – mówią autorzy Notatnika Bierzmowanego; tu ich reprezentacja z ks. Jarosławem Gieńcem

Animatorzy z parafii Ducha Świętego w Mielcu stworzyli Notatnik Bierzmowanego. Przygotowujący się do tego sakramentu mogą w nim znaleźć informacje o tym, kim jest Duch Święty i jakie są Jego dary. Są też podane zadania do realizacji i zachęta do uczestniczenia w nabożeństwach. Notatnik zyskał aprobatę Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Tarnowie i jest zatwierdzonym programem dla bierzmowanych na bieżący rok szkolny.

Pomysł na stworzenie notatnika zrodził się, kiedy animatorzy Grupy Apostolskiej, wspólnie z ks. Jarosławem Gieńcem, prowadzili spotkania z bierzmowanymi na podstawie diecezjalnego programu „Młodzi na progu”. Ks. Jarosław tłumaczy: – To jest bardzo dobry program, ale zbyt obfity w treści. Zauważyliśmy, że dla młodzieży to było za dużo, stąd decyzja na skondensowanie jego zawartości. Notatnik skierowany jest zarówno do młodych, bardzo zaangażowanych w życie Kościoła, jak i tych, którzy nie są do końca przekonani do Kościoła, nie wiedzą, po co idą do bierzmowania.

Idea

Publikacja młodych z Mielca ma być pomocna przy realizacji spotkań z kandydatami do bierzmowania. – Do tej pory była katecheza i spotkanie liturgiczne, a to jest jakby trzeci etap, czyli spotkanie w grupach, które każdy ksiądz może podjąć – wyjaśnia ks. Gieniec i dodaje: – W tym notatniku są tematy, które podaje nam Wydział Katechetyczny do refleksji w czasie przygotowań do bierzmowania.

Notatnik jest narzędziem do tego, aby animator, młody człowiek, pokazał swoje świadectwo wiary, poparte treścią nauki Kościoła, przygotowującym się do bierzmowania. Beata zauważa: – Zdajemy sobie sprawę, że projekt, w którym uczestniczymy, jest dla nas niesamowitą szansą do tego, aby tych ludzi zachęcić i pokazać im inny Kościół. Nie tylko ten z niedzielnej, czasem odbębnionej Eucharystii, ale ten wypełniony młodymi, uśmiechniętymi ludźmi z wartościami. Chcemy pokazywać, że nie chodzimy tylko ze złożonymi rękami. My też mamy wpadki, to jest naturalne.

Animatorzy są przekonani, że Notatnik Bierzmowanego, to dla młodych szansa, aby się lepiej przygotować do przyjęcia sakramentu. Nina opowiada: – Kiedy przygotowywałam się do bierzmowania, to w sąsiedniej parafii były takie spotkania koleżeńskie w ramach przygotowań do przyjęcia sakramentu. Mnie tego bardzo brakowało, bo widziałam, że inni mogą się lepiej przygotować. Dlatego teraz, kiedy my spotkamy się z młodymi, myślę, że może to przynieść wiele dobrych owoców.

Treści

Notatnik zawiera treści, które mają pomóc pogłębić wiarę i wiedzę, ale też pytania, przypomnienia na dany miesiąc. To indywidualny zeszyt ucznia, gdzie można coś zapisać. – Na naszych spotkaniach wiele się będzie działo, więc ósmoklasiści będą mogli sobie zapisać jakiś ważny przekaz, do którego wrócą za jakiś czas – podkreśla Beata, a Patrycja dodaje: – Zachęcamy także do uczestnictwa w nabożeństwach Drogi Krzyżowej czy Różańcu. Chcemy pokazać naszą wiarę, dać świadectwo i chcemy młodzież otworzyć na to, co Kościół jako wspólnota może im dać.

Animatorzy, wspólnie z ks. Jarosławem, nie kryją radości z faktu, że ich praca została zauważona i doceniona w diecezji. Podkreślają jednak, że prawdziwa satysfakcja pojawi się za rok, kiedy młodzi po spotkaniach formacyjnych, umocnieni przyjmą sakrament bierzmowania. – Czekamy na owoce naszej publikacji – mówi Beata w imieniu twórców Notatnika Bierzmowanego, 12 animatorów i ks. Jarosława Gieńca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwyczaje ważniejsze od Boga

2019-11-19 12:16

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 20

Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga

Agnieszka Bugała
To Bóg wymyślił małżeństwo i tylko On może je naprawić

Mamy dużo kościelnych zwyczajów. Największe rzesze przychodzą do kościoła wtedy, gdy coś się dzieje, i to takiego, z czym wzrastaliśmy niemal od dziecka. Jeszcze lepiej, kiedy to pobożne wydarzenie przedłużone jest biesiadowaniem. Bo jak tu nie iść do kościoła w Wielką Sobotę, kiedy święcą pokarmy? Jak nie pojawić się na Pasterce, kiedy tak nostalgicznie brzmią kolędy, i jak nie podzielić się opłatkiem, bez którego trudno sobie wyobrazić Wigilię? Lubimy, kiedy na Mszy św. sypią popiół na głowę, święcą palmy albo przykładają dwie świece do szyi, żeby leczyć choroby gardła. Podobnie jest z I Komunią św., chrztem czy sakramentem małżeństwa. Pierwszeństwo w przygotowaniu do tych najważniejszych spotkań z Bogiem mają rzeczy, które... z Bogiem niewiele mają wspólnego. Chyba każdy duszpasterz marzy dziś o tym, żeby zamiast o sukienkach i garniturach móc poważnie i wyczerpująco porozmawiać z rodzicami i dziećmi o prawdziwej obecności Boga w Eucharystii; żeby zamiast ustalać kwestię dekoracji kościoła móc z młodymi szczerze porozmawiać o małżeństwie i o tym, jak żyć, żeby działanie tego sakramentu nie skończyło się po kilku miesiącach. Nawet nie zauważyliśmy, jak zaczęło nam być wszystko jedno, czy mówimy o chrzcie czy o chrzcinach – a może nawet to drugie stało się ważniejsze niż sam sakrament? I pomyśleć, że wszystkie te zwyczaje powstały dzięki Bogu, dla Boga i ze względu na Niego. W Bogu są ich moc, skuteczność działania i całe piękno. Bóg był potrzebny, żeby zaistniały i nabrały rangi – a teraz można już Panu Bogu podziękować, bo my postanowiliśmy je sobie przywłaszczyć i zorganizować po swojemu. Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga.

W pewnej parafii podczas całodziennego wystawienia Najświętszego Sakramentu ktoś wykradł monstrancję z Panem Jezusem. Kiedy proboszcz z ogromnym bólem w sercu i ze łzami w oczach wzywał swoich parafian do modlitwy przebłagalnej za tę profanację, usłyszał dziwne pocieszenie jednej z parafianek: „Niech ksiądz tak nie rozpacza, wprawdzie monstrancja była ładna i bardzo droga, ale szybko złożymy się na nową!”. Zwyczaje stają się ważniejsze od samego Boga, a przecież one mają znaczenie tylko wtedy, kiedy dzięki nim spotykamy się z żywym Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uzależnienia jako źródło zagrożeń dla małżeństwa i rodziny

2019-12-12 12:35

Fundacja Mamy i Taty

Uzależnienia są poważnym zagrożeniem dla małżeństwa i rodziny. Chodzi jednak nie tylko o dobrze znane uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków, ale też od pornografii, hazardu, a zwłaszcza od świata internetu (tzw. cyberuzależnienie).

pixabay.com

Gdy słyszymy słowo „uzależnienia” najczęściej utożsamiamy je z uzależnieniem od środków psychoaktywnych jak alkohol, nikotyna czy narkotyki. I rzeczywiście z punktu widzenia funkcjonowania małżeństwa i rodziny największym zagrożeniem od lat jest alkoholizm, wymieniany jako jedna z trzech najczęstszych przyczyn rozwodów (zaraz po niezgodności charakterów i zdradzie małżeńskiej). Alkohol jest również głównym źródłem przemocy domowej.

Nie wolno jednak zapomnieć, że zmieniająca się rzeczywistość, a także rozwój technologii, poza zwiększeniem możliwości stawia dodatkowe wyzwania oraz rodzi nowe zagrożenia. Wśród nich są m.in. znane od wieków, ale dzięki technologii upowszechniające się uzależnienia od pornografii i hazardu, którym można się dziś oddawać bez wychodzenia z domu.

Najmłodszym i najbardziej rozwijającym się uzależnieniem, które (w odróżnieniu do pozostałych) na dodatek zaczyna być udziałem coraz młodszej części społeczeństwa, nawet małych dzieci, jest cyberuzależnienie, czy też inaczej uzależnienie cyfrowe. Cyberuzależnienie to nazwa na określenie problemów związanych z nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych, takich jak komputer, tablet czy smartfon. Ma ono wiele postaci, niszcząc relacje z osobami bliskimi na rzecz wirtualnej rzeczywistości. Jest bardzo realnym zagrożeniem, które może wyrządzić poważniejsze niż alkohol szkody w psychice i wielu dziedzinach życia. W odróżnieniu do pozostałych uzależnień, które są traktowane jednak jako pewien margines zachowań społecznych, urządzenia cyfrowe stały się jednym z najważniejszych źródeł informacji na wszelkie tematy a także źródeł dostarczających rozrywkę. Ponadto uzależnienia cyfrowe są jednym z najniebezpieczniejszych uzależnień, ponieważ dotykają nie tylko dorosłych czy młodzież, ale przede wszystkim młodzież i dzieci, nawet te w wieku przedszkolnym. Umiejętność obsługi tabletu czy telefonu przez dwulatków w tym kontekście nie napawa optymizmem.

Spektrum cyberuzależnienia jest niezwykle szerokie: internet, gry dające coraz większe możliwości funkcjonowania w alternatywnej, wirtualnej rzeczywistości, media społecznościowe w których nasz wizerunek możemy kształtować dowolnie, być lepsi, mądrzejsi, a dwa tysiące znajomych daje poczucie akceptacji i bycia w społeczności. Opinie wirtualnych znajomych, czy liczba polubień kształtują poczucie wartości.

Jednym słowem cyberuzależnienia potrafią zniszczyć wszystko co ważne. Ludzie uzależnieni cyfrowo przestają się komunikować, budować relacje i więzi, tracą zdolność interakcji międzyludzkiej, zaburzają aktywność społeczną. Uzależnienia cyfrowe prowadzą do zaburzeń koncentracji, bezsenności, nadpobudliwości czy depresji, wpływają na wady postawy, choroby i bóle kręgosłupa i wiele innych… To uzależnienie nie ma praktycznie granicy wiekowej. To zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne i wydaje się konieczne podjęcie aktywności badawczej i profilaktycznej. Oczywiście lepiej wcześniej niż później, dla małżeństw, dla rodzin, dla społeczeństwa…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem