Reklama

Leon XIV

Leon XIV: Biblia jest jednocześnie dziełem Boga i ludzi

Nie można sprowadzić Ewangelii do zwykłego przesłania filantropijnego czy społecznego, lecz jest ona radosną zapowiedzią życia pełnego i wiecznego, które Bóg dał nam w Jezusie - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując omawianie Konstytucji dogmatycznej Dei Verbum II Soboru Watykańskiego papież mówił dziś o Piśmie Świętym jako Słowie Bożym wyrażonym ludzkimi słowami.

2026-02-04 10:27

[ TEMATY ]

Biblia

Leon XIV

Vatican Media

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Leon XIV przypomniał, że Pismo Święte jest miejscem żywego spotkania Boga z człowiekiem, i że Bóg przemawia do ludzi poprzez ludzkie języki.

Zaznaczył, iż Biblia jest jednocześnie dziełem Boga i ludzi: Bóg jest jej głównym Autorem, a hagiografowie prawdziwymi autorami, którzy wnoszą swoje zdolności, kulturę i język. Dlatego poprawne odczytanie Pisma Świętego musi uwzględniać zarówno jego Boskie pochodzenie, jak i historyczny oraz literacki kontekst powstania.

Podziel się cytatem

Ojciec Święty przestrzegł przed podejściem fundamentalistycznym, pomniejszającym rolę ludzkich autorów i traktowaniem ich niemal wyłącznie jako bierne narzędzia Ducha Świętego. Z drugiej strony przestrzegł także przed traktowaniem Biblii jedynie jako dawnego tekstu ludzkiego. Wskazał, iż Boskie pochodzenie Pisma Świętego przypomina, że Ewangelia, powierzona świadectwu ochrzczonych, obejmując wszystkie wymiary życia i rzeczywistości, wykracza poza nie: nie można jej sprowadzić do zwykłego przesłania filantropijnego czy społecznego, ale jest ona radosną zapowiedzią życia pełnego i wiecznego, które Bóg dał nam w Jezusie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Dziękujmy Panu, że w swojej dobroci nie pozwala, by naszemu życiu zabrakło niezbędnego pokarmu, jakim jest Jego Słowo, i módlmy się, aby nasze słowa, a jeszcze bardziej nasze życie, nie przesłaniały miłości Boga, o której w nich mowa” - powiedział Leon XIV na zakończenie swej katechezy.

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry i witajcie!

Reklama

Soborowa konstytucja Dei Verbum, którą rozważamy w tych tygodniach, wskazuje na Pismo Święte - odczytywane w żywej Tradycji Kościoła - jako uprzywilejowane miejsce spotkania, w którym Bóg stale przemawia do mężczyzn i kobiet wszystkich czasów, aby słuchając Go, mogli Go poznawać i miłować. Teksty biblijne nie zostały jednak napisane językiem niebiańskim lub nadludzkim. Jak uczy nas bowiem także rzeczywistość dnia powszedniego, dwie osoby mówiące różnymi językami nie rozumieją się nawzajem, nie mogą wejść w dialog, nie potrafią nawiązać relacji. W niektórych przypadkach to, że pozwalamy drugiemu nas zrozumieć, jest pierwszym aktem miłości. Dlatego też Bóg postanawia przemawiać za pomocą ludzkich języków i tak różni autorzy, natchnieni Duchem Świętym, zredagowali teksty Pisma Świętego. Jak przypomina dokument soborowy: „Boże bowiem słowa wyrażone ludzkimi językami upodobniły się do ludzkiej mowy, podobnie jak Słowo Wiekuistego Ojca, przyjąwszy słabe ludzkie ciało, upodobniło się do ludzi” (DV, 13). Dlatego Pismo Święte nie tylko w swojej treści, lecz także w języku objawia miłosierne zstępowanie Boga ku ludziom i Jego pragnienie, aby stać się im bliskim.

W ciągu dziejów Kościoła badano relację zachodzącą między Boskim Autorem a ludzkimi autorami tekstów świętych. Przez wiele wieków liczni teologowie zajmowali się obroną Bożej inspiracji Pisma Świętego, traktując ludzkich autorów niemal wyłącznie jako bierne narzędzia Ducha Świętego. W nowszych czasach refleksja ta doprowadziła do ponownej oceny wkładu hagiografów w tworzenie tekstów świętych, do tego stopnia, że dokument soborowy mówi o Bogu jako głównym „autorze” Pisma Świętego, ale nazywa również hagiografów „prawdziwymi autorami” świętych ksiąg (por. DV, 11). Jak zauważył wnikliwy egzegeta z ubiegłego wieku, „umniejszanie ludzkiego działania do roli zwykłego skryby nie jest wysławianiem działania Bożego”[1]. Bóg nigdy nie upokarza człowieka i jego potencjału!

Reklama

Jeśli zatem Pismo Święte jest słowem Bożym wyrażonym ludzkimi słowami, to każde podejście do niego, które pomija lub zaprzecza jednemu z tych dwóch wymiarów, okazuje się niepełne. Wynika z tego, że prawidłowa interpretacja tekstów świętych nie może pomijać kontekstu historycznego, w którym one powstały, ani form literackich, które zostały w nich użyte. Wręcz przeciwnie, rezygnacja z badania ludzkich słów, których użył Bóg, grozi przerodzeniem się w fundamentalistyczne lub czysto duchowe interpretacje Pisma Świętego, które wypaczają jego znaczenie. Zasada ta odnosi się również do głoszenia Słowa Bożego: jeśli traci ono kontakt z rzeczywistością, z nadziejami i cierpieniami ludzi, jeśli używa języka niezrozumiałego, mało komunikatywnego lub anachronicznego, staje się ono nieskuteczne. W każdej epoce Kościół jest wezwany do ponownego proponowania Słowa Bożego za pomocą języka, który jest w stanie ucieleśnić się w dziejach i dotrzeć do serc. Jak przypomniał Papież Franciszek:

„Za każdym razem, gdy staramy się powrócić do źródeł i odzyskać pierwotną świeżość Ewangelii, pojawiają się nowe drogi, twórcze metody, inne formy wyrazu, bardziej wymowne znaki, słowa zawierające nowy sens dla dzisiejszego świata”[2].

Podziel się cytatem

Z drugiej strony, równie redukcyjne jest odczytywanie Pisma Świętego pomijając jego Boże pochodzenie i traktując je jako pouczenie czysto ludzkie, jako coś, co należy studiować wyłącznie z technicznego punktu widzenia lub jako „jedynie tekst z przeszłości”[3]. Pismo Święte, zwłaszcza gdy jest proklamowane w kontekście liturgii, pragnie mówić do wiernych dnia dzisiejszego, dotknąć ich obecnego życia z jego problemami, oświecić kroki i decyzje, które trzeba podjąć. Staje się to możliwe tylko wtedy, gdy wierzący czyta i interpretuje teksty święte pod przewodnictwem tego samego Ducha, który je natchnął (por. DV, 12).

W tym sensie Pismo Święte służy do karmienia życia i miłości wierzących - jak przypomina św. Augustyn: „Komu wydaje się, że zrozumiał Pismo święte [...], ale nie rozwija owej podwójnej miłości Boga i bliźniego, ten jeszcze niczego nie pojął”[4]. Boskie pochodzenie Pisma Świętego przypomina również, że Ewangelia, powierzona świadectwu ochrzczonych, obejmując wszystkie wymiary życia i rzeczywistości, wykracza poza nie: nie można jej sprowadzić do zwykłego przesłania filantropijnego czy społecznego, ale jest ona radosną zapowiedzią życia pełnego i wiecznego, które Bóg dał nam w Jezusie.

Drodzy bracia i siostry, dziękujmy Panu, że w swojej dobroci nie pozwala, by naszemu życiu zabrakło niezbędnego pokarmu, jakim jest Jego Słowo, i módlmy się, aby nasze słowa, a jeszcze bardziej nasze życie, nie przesłaniały miłości Boga, o której w nich mowa.

Podziel się cytatem

Reklama

[1] L. Alonso Schökel, La parola ispirata. La Bibbia alla luce della scienza del linguaggio, Brescia 1987, s. 70: Słowo natchnione. Pismo Święte w świetle nauki o języku, tłum. z hiszp.: Alojzy Malewski, Kraków 1983.

[2] Franciszek, Adhort. apost. Evangelii gaudium (24 listopada 2013), 11.

[3] Benedykt XVI, Posynod. adhort. apost. Verbum Domini (30 września 2010), 35.

[4] Św. Augustyn, De doctrina christiana I, 36, 40: O nauce chrześcijańskiej, tłum. Jan Sulowski, Warszawa 1979, s. 37.

Ocena: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spacer po wodzie

Niedziela podlaska 32/2014, str. 1

[ TEMATY ]

Biblia

Bożena Sztajner/Niedziela

Ilekroć w Piśmie Świętym napotykamy cudowne wydarzenia, tyle razy krytyczny rozum ludzki zabiega o ich racjonalne wytłumaczenie. Może to i dobrze, ponieważ dzięki temu unikamy śmieszności i kłopotliwych „wpadek”. Tymczasem codzienne życie przynosi mnóstwo takich niezwykłych sytuacji, jak chociażby medycznie niewyjaśnialnych uzdrowień, wobec których także ateiści stają bezradni. A samo zjawisko wiary, przekraczające zwykłe możliwości poznawcze? Czy jest irracjonalne tylko dlatego, że dotyczy świata, którego nie imają się żadne wzory matematyczne czy fizyczne, którego nie da się zmierzyć i zważyć?!
CZYTAJ DALEJ

To, co najcenniejsze należy do Pana

2026-02-05 20:54

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Ben Sira (Jezus, syn Eleazara, syn Syracha) pisze w Jerozolimie w początkach II w. przed Chr., w świecie, w którym kultura grecka mocno naciska na tożsamość Izraela. W części zwanej „pochwałą ojców” (Syr 44-50) ukazuje dzieje jako szkołę wierności. Dawid staje tu w centrum nie jako strateg, lecz jako człowiek kultu. Porównanie do tłuszczu ofiary podkreśla, że to, co najcenniejsze, należy do Pana. W Prawie tłuszcz (cheleb) bywa częścią zastrzeżoną dla Boga. Dawid zostaje oddzielony dla świętości. Autor przypomina zwycięstwa, ale zatrzymuje się na pieśni. Dawid śpiewał „z całego serca” i umiłował Stwórcę. To język czegoś więcej niż tylko talentu. Wspomnienie śpiewaków przy ołtarzu i uporządkowania świąt dotyka realnej historii liturgii Dawidowej, znanej także z Ksiąg Kronik. Wiara wchodzi w ciało wspólnoty przez modlitwę, muzykę i czas święta. Najbardziej uderza zdanie o odpuszczeniu grzechów. Syrach nie pomija upadku króla, lecz widzi w nim miejsce działania miłosierdzia. Tron otrzymuje oparcie w obietnicy Boga, a nie w bezgrzeszności władcy. Obraz rogu (qeren) oznacza moc i wyniesienie. Św. Atanazy w „Liście do Marcellina” mówi o Psalmach jako o zwierciadle serca i uczy, że człowiek bierze ich słowa na usta jak własne. Ta intuicja wyrasta z Dawida, którego Syrach pokazuje jako mistrza modlitwy. Św. Augustyn, komentując przysięgę Boga „dla Dawida”, rozpoznaje w „nasieniu Dawida” Chrystusa oraz tych, którzy do Niego należą. Przymierze króla otwiera się na lud odkupiony. Słowa o „przymierzu królów” i „tronie chwały” nawiązują do obietnicy z 2 Sm 7, w której Bóg podtrzymuje dom Dawida.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Gazy: wojna się nie skończyła, nadal umierają dzieci

2026-02-06 15:07

[ TEMATY ]

dzieci

wojna się nie skończyła

proboszcza z Gazy

nadal umierają

PAP

Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy

Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy

Proboszcz katolicki z miasta Gaza ks. Gabriel Romanelli niepokoi się sytuacją dzieci w Strefie Gazy. „Od początku zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zmarło około 100 dzieci. Żadne z nich nie zmarło z przyczyn naturalnych” - powiedział duchowny w rozmowie z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Kapłan zwrócił uwagę, że wojna jeszcze się nie skończyła. Chociaż w niektórych częściach Strefy Gazy ustały masowe bombardowania, to ataki trwają nadal, zwłaszcza poza tzw. żółtą linią, granicą wojskową ustanowioną podczas zawieszenia broni w październiku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję