Reklama

Dzieje Apostoła Narodów

2015-10-07 08:41

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 41/2015, str. 30

Krakowskie Wydawnictwo M oraz Wydawnictwo Księży Pallotynów APOSTOLICUM wydało książkę: „Między Synagogą a Kościołem. Dzieje św. Pawła”. To monumentalne dzieło wyszło spod ręki ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, wybitnego współczesnego polskiego biblisty. Autor zadedykował je bp. Andrzejowi Suskiemu, ordynariuszowi toruńskiemu, z racji 50-lecia jego święceń kapłańskich

Dyrektora Instytutu Nauk Biblijnych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, pierwszego Polaka, którego uhonorowano prestiżową Nagrodą Ratzingera 22 listopada 2014 r. w Sali Konsystorialnej watykańskiego Pałacu Apostolskiego, nikomu interesującemu się życiem Kościoła w Polsce nie trzeba specjalnie przedstawiać. Ks. prof. Waldemar Chrostowski (rocznik 1951) to genialny znawca Pisma Świętego. W latach 2003-13 był m.in. przewodniczącym Stowarzyszenia Biblistów Polskich, a od ponad ćwierćwiecza jest żywo zaangażowany w kontakty Kościoła katolickiego z Żydami i judaizmem. Warto odnotować, że Ksiądz Profesor jest także stałym współpracownikiem Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Nie dziwi więc fakt, że spod jego pióra wyszła kolejna pozycja. Tym razem o św. Pawle Apostole. To książka fachowa i kompletna, która ukazuje dzieje Apostoła Narodów od dzieciństwa i młodości, poprzez olśnienie nawrócenia i przemiany Szawła w Pawła pod Damaszkiem, wyprawy misyjne, posługę w poszczególnych wspólnotach chrześcijańskich aż po jego pobyt w Rzymie i męczeńską śmierć za wiarę w Jezusa Chrystusa. W skład prawie pięćsetstronicowego woluminu wchodzi dziesięć rozdziałów. Mamy też wykaz wybranej literatury oraz mapy odnoszące się do czasów I stulecia po Chr., które obrazują dynamikę działalności św. Pawła.

„Między Synagogą a Kościołem. Dzieje św. Pawła” to nie podręcznik akademicki, choć jako taki może służyć. „Ta książka ma długą historię” (s. 13) – pisze w pierwszym zdaniu Przedmowy ks. prof. Waldemar Chrostowski. Jest ona owocem dziecięcego wręcz zafascynowania Księdza Profesora Corpus Paulinum, jego wieloletnich studiów, m.in. w Rzymie i Jerozolimie, niezliczonych podróży szlakami św. Pawła, aktywności Autora zarówno tej naukowej, jak i typowo publicystycznej, a także perfekcyjnej znajomości tematu. Dzieło to jest lekturą dla wszystkich zainteresowanych początkami chrześcijaństwa i jego relacjami z religią żydowską.

Reklama

„Nikt tak dobitnie i wyraźnie jak Paweł nie ukazał nowości i oryginalności chrześcijaństwa względem judaizmu biblijnego oraz różnicy między chrześcijaństwem a judaizmem, który potem okrzepł jako judaizm rabiniczny. Nikt również tak dobitnie i wyraźnie jak on nie dowiódł, że chrześcijaństwo nie jest jedną z odmian judaizmu ani jedną z dróg usprawiedliwienia umożliwionych przez judaizm, lecz – przez przyjęcie Jezusa Chrystusa i wspólnotę z Nim – drogą, na którą powinni wkroczyć nie tylko poganie, lecz także wyznawcy judaizmu” (s. 487) – pisze ks. prof. Waldemar Chrostowski. Właśnie dlatego osoba i dzieło Apostoła Narodów są tak ważne. Ponadto dla Księdza Profesora ta książka, jak się wydaje, ma szczególne znaczenie. „Od kilkunastu lat coraz lepiej rozumiem wszystko, co przeszedł Paweł, gdy stał się gorliwym wyznawcą Jezusa Chrystusa i głosicielem Ewangelii: dyskusje, polemiki, napięcia, konflikty, lekceważenie, odmowę, sprzeciwy, intrygi, zasadzki, fałszywe oskarżenia, donosy i wszystko inne (...). Jego losy odzwierciedlają relacje między Synagogą a Kościołem w najwcześniejszym okresie istnienia Kościoła, który poprzedził zburzenie świątyni jerozolimskiej przez Rzymian i ustanie kultu Starego Testamentu” (s. 17) – czytamy w Przedmowie.

Książkę, choć ma mnóstwo stron, czyta się niezwykle szybko. Znajdziemy w niej wiele informacji, danych biblijnych, historycznych, geograficznych i topograficznych. Przede wszystkim niezwykle cenne są wnioski i przemyślenia Księdza Profesora, które odnoszą się do św. Pawła i jego roli w początkach tworzenia się chrześcijaństwa.

Jaki jest cel i przekaz prezentowanej pozycji? „Święty Paweł stał mi się jeszcze bliższy, a wraz z nim papież Benedykt XVI, który ogłaszając Rok Świętego Pawła, powiedział: «Ma on sprzyjać uczeniu się od św. Pawła: uczeniu się wiary, uczeniu się Chrystusa i wreszcie uczeniu się słusznej drogi życia». Właśnie taki jest również najważniejszy przekaz i cel tej książki” (s. 18) – podsumowuje Przedmowę ks. prof. Waldemar Chrostowski. Nic dodać, nic ująć. Tę książkę trzeba po prostu przeczytać.

Tagi:
książka wiara

Reklama

ISKK: spędzanie czasu w niedzielę ulega powolnej sekularyzacji

2019-10-10 14:41

lk / Warszawa (KAI)

Niedziela jest czasem aktywności o charakterze nie tylko religijnym, ale również prospołecznym oraz praktyk wolnego czasu. Oznaki osłabienia religijności wskazują również na swoistą sekularyzację czasu wolnego i niedzieli w Polsce - wynika z badań dotyczących sposobów spędzania przez Polaków czasu wolnego w kontekście świętowania niedzieli. Badania opracował Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza.

flash.pro / Foter / CC BY

Opracowanie, zaprezentowanie w czwartek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, zawiera wyniki dostępnych badań statystycznych w ostatnich latach i zostało przygotowane jako wtórna analiza danych zastanych, m.in. badań GUS na temat budżetu czasu czy badań CBOS na temat postrzegania sensu życia.

Badania przypominają, że do najważniejszych wartości w życiu Polaków należy rodzina. W 2019 r. najistotniejsze aż dla 80 proc. było "szczęście rodzinne", dalej zachowanie dobrego zdrowia (55 proc.), spokój (48 proc.) oraz grono przyjaciół (45 proc.), szacunek innych ludzi i uczciwe życie (po 42 proc.). Praca zawodowa jako wartość ważna była dla 36 proc. Polaków, a wiara religijna - dla 28 proc., z kolei pomyślność ojczyzny dla 23 proc. a wolność głoszenia własnych poglądów jedynie dla 18 proc.

W raporcie ISKK podkreślono, że dzisiejsi Polacy przeżywają wartości bardziej w kontekście życia codziennego niż rozważań o sensie życia. Wiara religijna – często uznawana w socjologicznym obrazie Polski za element kluczowy – należy do najważniejszych rzeczy w życiu codziennym dla 28 proc., lecz o sensie życia stanowi ponad pięć razy rzadziej (5 proc.), w dużo mniejszym wymiarze niż np. rodzina (54 proc.) czy zdrowie (38 proc.).

Aż 19 proc. Polaków deklaruje całkowity brak czasu wolnego w tygodniu. Z kolei aż 67 proc. uważa, że przynajmniej czasami czuje się przeciążona obowiązkami zawodowymi.

Jak spędzamy niedzielę?

Niedziela na tle pozostałych dni tygodnia wyróżnia się pod względem czasu przeznaczanego przede wszystkim na pracę zawodową oraz działalność prospołeczną i religijną. W niedzielę pracę zawodową wykonuje niemal cztery razy mniej mieszkańców Polski niż od poniedziałku do piątku.

Jak Polakom mija czas w niedzielę? Tego dnia dłużej śpią, więcej czasu przeznaczają na posiłki oraz korzystanie ze środków masowego przekazu, mniej natomiast na prace domowe oraz naukę. Oglądanie telewizji zajmuje średnio 3 godziny i tyle samo zajęcia domowe. Osoby aktywne zawodowo w niedzielę przeznaczają na pracę średnio 5,5 godziny. Niedzielne praktyki religijne pochłaniają średnio 1 godzinę i 13 minut, a np. wolontariat 1 godzinę i 21 minut.

Socjologowie ISKK zwracają uwagę na ogólniejsze trendy dotyczące spędzania czasu w tygodniu, w tym podziału na czas wolny i poświęcony pracy. Od czasu transformacji ustrojowej rośnie udział wolnych zawodów oraz działalności na podstawie umów zlecenia i agencyjnych w sumie nakładów pracy w gospodarce Polski. Prowadzi to do większej indywidualnej elastyczności przeznaczania czasu na pracę, sprawy domowe, odpoczynek (można np. poświęcić dzień w tygodniu na załatwienie jakiejś sprawy osobistej i "odrobić" go pracą w niedzielę). To z kolei osłabia ostrość podziału tygodnia na dnie pracy i niedzielę jako dzień bez pracy, a w konsekwencji redukuje społeczno-kulturowy sens niedzieli jako dnia świątecznego.

Z jednej strony są więc kategorie osób pracujących i na przemian odpoczywających zarówno w dni powszednie jak i w niedziele, z drugiej zaś tych, dla których dni bez pracy („niedziela”) zaczynają się w tygodniu już w piątek wieczór, z sobotą jako apogeum odpoczynku i rozrywki, niedzielą zaś jako dniem w coraz większym stopniu poświęconym na przygotowanie do kolejnego tygodnia pracy.

Skalę tych przemian potęguje fakt, że organizacja czasu ma niestety konsekwencje nie tylko dla osoby pracującej, lecz wpływa na organizację czasu pozostałych członków rodziny czy gospodarstwa domowego. W rodzinie, której rytm życia wyznacza elastyczny czas pracy rodziców, niedziela ma mniejsze szanse zachować w odbiorze dzieci swój odświętny charakter.

Życie religijne Polaków a czas wolny

W ostatnich latach zmniejsza się częstość przekonania o tym, że otaczający nas ludzie poświęcają się najgorliwiej życiu religijnemu. Tylko niespełna 5 proc. badanych w wieku od 15. roku życia deklaruje, że mając więcej wolnego czasu, chciałoby go przeznaczyć na praktyki religijne.

Według deklaracji respondentów CBOS w 2018 roku, 49 proc. z nich regularnie uczestniczy w praktykach, 38 proc. praktykuje nieregularnie, zaś 13 proc. zupełnie nie praktykuje. Bez wątpienia pierwszy odsetek dotyczy przede wszystkim uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. Poziom świętowania niedzieli poprzez uczestnictwo w niedzielnej Mszy św. jest mocno zróżnicowany przestrzennie.

Zgodnie z danymi ISKK w niektórych regionach odsetek osób uczestniczących w niedzielnej Mszy św. względem tzw. osób zobowiązanych (dominicantes) wynosi około 70 proc., w innych zaś nie przekracza 30 proc.

Po okresie względnej stabilności, od 2005 r. zmniejsza się w Polsce poziom uczestnictwa w niedzielnych Mszach św. Ustabilizował się natomiast poziom przyjmowania Komunii św. w trakcie niedzielnych Mszy św. i wynosi obecnie 17 proc.

Niedziela jest czasem aktywności o charakterze nie tylko religijnym, ale również prospołecznym oraz praktyk wolnego czasu. Oznaki osłabienia religijności wskazują również na swoistą sekularyzację czasu wolnego i niedzieli w Polsce. Czas wolny w niedzielę w dzisiejszej Polsce niekoniecznie oznacza czas świąteczny (czyli religijny).

Z perspektywy pastoralnej można dostrzec wyraźną tendencję do traktowania niedzieli bardziej jako czasu wolnego, oderwanego od – w sposób katolicki rozumianej – transcendencji.

Rodzina w niedzielę - celem programu duszpasterskiego

Komentując wyniki badań, socjologowie ISKK podkreślali, że społeczeństwo polskie przestaje być "ludem pracującym miast i wsi". - Była to, przypomnijmy, idea traktowania przez władze komunistyczne społeczeństwa przede wszystkim jako siły roboczej. Treść życia Polaków zasadniczo się zmienia, a praca przestaje być wyłącznym elementem, wokół którego wszystko się organizuje - zaznaczył Sławomir Nowotny z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.

- Dzisiaj osoby pracujące doceniają też to, że mają czas wolny; że mogą go poświęcić rodzinie. Zanika zjawisko "zabijania się" dla pracy - dodał Nowotny.

Zaznaczył jednak, że dominująca wartość spędzania czasu wolnego z rodziną wymaga jednak pogłębionych badań dotyczących tego, jak ten czas z bliskimi jest spędzany - aktywnie czy pasywnie, np. przed telewizorem.

W tym kontekście ważne jest, aby rozumieć, że w badaniach przedstawione zostały deklaracje respondentów, wymagające dalszej analizy. - Jeśli ktoś mówi, że najważniejsza w jego życiu i kształtująca sens tego życia jest rodzina, to nie znaczy, że jej model jest taki, jaki w Kościele chcielibyśmy widzieć, oparta na trwałym, nierozerwalnym związku małżeńskim i z dziećmi. Ale sam fakt, że ta rodzinność jest przez Polaków nadal bardzo wysoko akcentowana, wydaje się istotnym składnikiem swoistej gleby antropologicznej, na której można budować program duszpasterski - wyjaśnił socjolog.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogłoszono datę pierwszego posiedzenia Sejmu, padły nazwiska marszałków seniorów

2019-10-18 09:07

wpolityce.pl

Prezydent Andrzej Duda zwoła pierwsze posiedzenie Sejmu na 12 listopada — poinformował na antenie RMF FM rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

sejm.gov.pl

Już wcześniej o tym terminie informował portal wPolityce.pl.

Nasze źródło przypominało, że dopiero pod koniec przyszłego tygodnia odbędzie się wręczenie zaświadczeń dla nowo wybranych posłów i senatorów, a nieoficjalnie mówi się o jeszcze jednym posiedzeniu starej kadencji.

Rzecznik prezydenta odniósł się również do kwestii powołania marszałków seniorów nowej kadencji Sejmu i Senatu.

Prezydent Andrzej Duda na marszałka seniora Senatu na pewno powoła Barbarę Borys-Damięcką — poinformował Spychalski.

Na marszałka seniora Sejmu obstawiam, że powoła Iwonę Śledzińską-Katarasińską — dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski o in vitro: nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone

2019-10-18 20:52

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

- Problem jest bardzo złożony z punktu widzenia etycznego i moralnego. Podejście czysto techniczne do spraw związanych z tajemnicą życia jest upraszczające, a wiąże się z naszą odpowiedzialnością za życie drugiego człowieka - mówił abp Marek Jędraszewski podczas comiesięcznych „Dialogów”, które w październiku odbyły się w krakowskiej Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa w Krakowie. Tematem spotkania było: „In vitro – dlaczego nie wolno, skoro żyją ludzie, którzy się tak poczęli?”.

Adam Bujak/Archidiecezja Krakowska

Metropolita w wygłoszonej na początku katechezie zaznaczył, że omawiane zagadnienie jest niezwykle trudne. Księga Rodzaju mówi, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo, a fakt posiadania potomstwa jest błogosławieństwem i szczęściem. Nawiązał do płaszowskiego Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa, dodając, że powstało ono z niezwykle istotnego powodu. - Ludzie przybywają tam i modlą się o łaskę posiadania dzieci. Są przypadki, że dziecko staje się szczęściem małżonków, często po wielu latach oczekiwania – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha podkreślił, że metoda in vitro wiąże się z brutalną ingerencją w organizm kobiety i selekcją embrionów. - Pojawia się poważny problem etyczno-moralny. Co zrobić z tymi poczętymi dziećmi? Zamrozić? Jak długo mogą one w tym stanie istnieć? Czy po jakimś czasie będzie można ponownie z tego embrionu skorzystać, wszczepiając je w łono tej samej kobiety? – stawiał pytania abp Jędraszewski i zwracał uwagę, że zdrowie dzieci poczętych metodą in vitro jest dużo bardziej zagrożone niż poczętych naturalnie. Hierarcha wspomniał także o istnieniu syndromu „po in vitro”, gdy osoby poczęte tą metodą stawiają sobie pytania o swoje rodzeństwo, które zostało poczęte, a nie urodziło się.

Metropolita zaznaczył, że z punktu widzenia nauki Kościoła, metoda in vitro jest niezgodna z moralnością katolicką, ale człowiek, który dzięki niej się urodził zasługuje na pełny szacunek.

- Możliwości techniczne, jakie związane są z rozwojem współczesnej medycyny, pozwalają na to, żeby mogły począć się dzieci metodą in vitro, ale tutaj chciałbym wrócić do podstawowej zasady, o której wielokrotnie mówił Jan Paweł II spotykając się z naukowcami: - Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest moralnie dozwolone – mówił abp Jędraszewski odwołując się do podstawowej zasady, o której wielokrotnie wspominał Jan Paweł II spotykając się z naukowcami. - Niewątpliwie, rozwój techniki i jej najrozmaitszych przejawów wskazuje na potęgę człowieka. Nie znaczy to, że mając takie możliwości, może on ze wszystkich godnie korzystać lub wykorzystywać je do swoich celów – podkreślał metropolita krakowski.

W drugiej części „Dialogów” abp Jędraszewski odpowiadał na pytania nadesłane drogą mailową. Odnosząc się do problemu niespełnionego pragnienia macierzyństwa Arcybiskup odwołał się do koncepcji człowieka kard. Karola Wojtyły, przedstawionej w książce „Osoba i czyn”, wg której człowiek spełnia się przez swoje dobre czyny. Człowieka od zwierząt odróżnia fakt, że jest istotą wolną – „mogę coś, ale nie muszę – nie jestem zdeterminowany, mogę wybierać”. - Wolność jest autentyczna, kiedy wybieram to, co jest moralnie dobre – cytował kard. Wojtyłę abp Jędraszewski podkreślając, że autentyczna wolność polega na podporządkowaniu się prawdzie, co z kolei realizuje się poprzez podporządkowanie właściwie ukształtowanemu sumieniu. - Wielkość człowieka polega na tym, że idzie za głosem swojego sumienia – zwracał uwagę metropolita krakowski.

Za kard. Wojtyłą abp Jędraszewski zwrócił uwagę na trzy ludzkie popędy – seksualny, samozachowawczy i rozrodczy. - Chodzi o to, żeby te dynamizmy nie działały w nas w sposób ślepy, czysto instynktowny, ale żeby były podporządkowane sumieniu i temu, co ono podpowiada, jak te popędy wykorzystać (…). Chodzi o to, żeby tym dynamizmom tkwiącym w naszej cielesności nadać jakąś wyższą, prawdziwie ludzką treść” – mówił hierarcha i dodawał, że naturalne pragnienie do bycia rodzicem – matką i ojcem – jest absolutnie zrozumiałe, ale można je ukierunkować np. w stronę adopcji.

- Szczęście jest darem, a nie prawem – mówiła pani Maria, która zabrała głos jako pierwsza w części pytań na żywo. Odnosząc się do sytuacji małżonków, którzy zmagają się z problemem niepłodności zwróciła uwagę, że „to, że my w czymś nie widzimy sensu, nie znaczy, że to sensu nie ma, bo każdemu zdarzeniu sensu nadaje Pan Bóg”. - To, że każdy z nas chce być szczęśliwy, to jest oczywiste. Ale prawdą jest także i to, że za wszelką ceną do szczęścia nie można dążyć. Zawsze trzeba zapytać, czy to, co jawi mi się jako szczęście, a wcale nie jest pewne, że szczęściem będzie, nie jest równocześnie powodem krzywdy dla drugiego człowieka. Na pewno nie wolno nam krzywdzić drugiego człowieka, bo to wynika z przykazania miłości – komentował abp Jędraszewski

Na pytanie o tzw. adopcję prenatalną, czyli możliwość przyjmowania zarodków przechowywanych w bankach embrionów abp Jędraszewski przyznał, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi i że nie dają jej też współczesne dyskusje teologiczne.

Co powiedzieć ludziom, którzy zreflektowali się, że obok ich narodzonego dziecka są jeszcze inne, które zmarły w trakcie procedury in vitro, albo są jeszcze zamrożone? – pytała pani Weronika. - Otworzyć się na Boże miłosierdzie. Umieć nazwać zło, które się stało złem i za nie żałować – odpowiadał abp Jędraszewski i radził, aby tacy rodzice stawali się świadkami własnych doświadczeń, mówili o tym problemie, przestrzegali przed nim innych i bronili dla ich dobra. Metropolita apelował, aby stawać przy takich osobach, okazywać im szacunek, modlić się z nimi, ale nie mówić, że to nie jest problem. - Kłamstwo nigdy nie wyzwala.

Prawda wyzwala. I to nie prawda abstrakcyjna, ale prawda, którą jest Chrystus. On wyzwala. On mówi: nie grzesz więcej, nie wracaj do tego grzechu, pomagaj innym, bądź solidarny w dobrym – podkreślał hierarcha. Abp Jędraszewski zaznaczył także, że mówienie o tym, iż in vitro jest metodą leczenia niepłodności to kłamstwo. - To jakby bajpas – obchodzi się problem możliwości poczęcia w sposób sztuczny, techniczny (…). Niepłodność pozostaje – podkreślał hierarcha zwracając uwagę na sposób leczenia niepłodności, który jest ciągle mało popularny, a niebudzący zastrzeżeń moralnych i zgodny z naturą człowieka, czyli naprotechnologię.

Dziś medycyna nie dysponuje możliwością przygotowania w czasie procedury in vitro tylko jednego zarodka, bez „produkcji” nadliczbowych embrionów. Ale nie można wykluczyć, że kiedyś tak się stanie. Jakich argumentów używać wówczas? – padło kolejne pytanie. - Chrześcijaństwo zawsze będzie musiało mówić to, co zostało wyrażone także w encyklice Humanae vitae jako przejaw głębokiego namysłu nad prawdą o człowieku wynikającą z objawienia i z tradycji, że życie małżeńskie jest błogosławione przez Boga, a to zakłada, że Pan Bóg błogosławi ludzkiej miłości kobiety i mężczyzny i błogosławi potomstwu, które jest owocem tej miłości. Kto to przyjmie – przyjmie, kto odrzuci – odrzuci. Ale chrześcijanie muszą być gotowi, aby tej prawdy bronić jednoznacznie, do końca – odpowiadał abp Jędraszewski.

Na pytanie br. Augustyna o wskazówki dla duszpasterzy, którzy spotykają się z osobami poczętymi in vitro, albo rodzicami, którzy zdecydowali się na tę metodę abp Jędraszewski odwołał się do nauczania Jana Pawła II. Praktycznie we wszystkich papieskich dokumentach i wystąpieniach widoczny jest ten sam schemat: Pan Bóg, godność osoby ludzkiej, rodzina, naród. Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że jeśli Pan Bóg jest fundamentem, to człowiek w Nim odnajduje fundament swojej osobistej godności i chce żyć tak, aby zasłużyć na Jego błogosławieństwo w życiu małżeńskim i rodzinnym. A dzięki temu na koniec tworzy się zdrowy naród. - Ale jeśli pęka fundament, to wszystko inne zaczyna tracić swój sens, zaczyna się chaos i nieszczęścia – mówił hierarcha i dodawał, że różnego rodzaju nakazy i zakazy stawiane przez Pana Boga nie są po to, aby pokazał swoją władzę wobec nas, ale są wyrazem Jego ojcowskiej miłości. - To wszystko jest dla naszego dobra, byśmy byli - na miarę możliwości życia w tym świecie – szczęśliwymi – zakończył abp Jędraszewski.

„Dialogi” to cykl tematycznych spotkań abp. Marka Jędraszewskiego z wiernymi, ale także ze wszystkimi zainteresowanymi. To okazja do rozwiania wątpliwości i lepszego poznania Kościoła oraz jego Pasterza. Spotkania rozpoczynają się od sondy ulicznej na wybrany w danym miesiącu temat, a następnie metropolita odpowiada na pytania – zarówno te, które zostały wcześniej nadesłane i te, które zadawane są na bieżąco. 14 listopada o godz. 20.15 w Kolegiacie św. Anny w Krakowie odbędą się kolejne „Dialogi” na temat: „Piękno seksualności. Porozmawiajmy o wielkim darze”. Szczegóły na stronie dialogi.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem