Reklama

Wiara

VI niedziela zwykła

W wierze w Jezusa Chrystusa wszystko jest „naj-bardziej, „naj-głębiej”, „naj-obficiej”, dlaczego?

Jezus uczy, że człowiek zdoła to osiągnąć, kiedy szedł będzie zarówno drogą serca, jak i drogą człowieka. Zadaniem jednej z nich jest kształtowanie czy formowanie serca. Z kolei drugiej – budowanie właściwych relacji z innymi. Są to zatem drogi mocno związane ze sobą, zależne od siebie.

2026-02-10 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewangelia Mt 5, 17-37

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Piąte przykazanie Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!*; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka*, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: “Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Szóste przykazanie Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!* A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Ósme przykazanie Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi*. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie*. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

Drodzy!

Reklama

1. Kto wierzy, ten nie opiera się wyłącznie na tym, kim jest, co posiada, co już osiągnął, z czego się cieszy. Wierzący chce ciągle więcej. Nie chodzi jednak o to, by więcej posiadać, ale o to, by bardziej być – wiedzieć więcej, bo w ten sposób może pomagać lepiej i skuteczniej, kierować sobą w sposób mądrzejszy i bardziej odpowiedzialny, urządzać świat bardziej według praw Bożych, a nie ludzkich. W wierze w Jezusa Chrystusa wszystko jest „naj-bardziej, „naj-głębiej”, „naj-obficiej”, dlaczego? Ponieważ On sam jest Bogiem kochającym najbardziej, najofiarniej, bez interesownie. Z miłości do mnie idzie ze mną przez życie, zawsze obok: towarzyszy, wskazuje i zabezpiecza moją drogę. Taka jest Jego opatrzność. Bóg chce bowiem, abym doszedł do pełni bezpiecznie i szybko. Jego miłość do mnie pamięta o wszystkich szczegółach. Nic nie jest dla Niego bez znaczenia, lecz wszystko ma wartość – więcej, jest bezcenne. Dla tego, to kocha, każdy szczegół jest wręcz na wagę złota. Ale jak wzrastać? Jak się bogacić, aby było to bogactwo prawdziwe? Takie, które nie zaślepia serca ani na Boga, ani na bliźniego, które nie sprowadza ze słusznej drogi? Jak być bardziej, aby nie być wyłącznie dla siebie, zamkniętym w swoim egoizmie? Jezus uczy, że człowiek zdoła to osiągnąć, kiedy szedł będzie zarówno drogą serca, jak i drogą człowieka. Zadaniem jednej z nich jest kształtowanie czy formowanie serca. Z kolei drugiej – budowanie właściwych relacji z innymi. Są to zatem drogi mocno związane ze sobą, zależne od siebie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2. Droga serca jest w pierwszym rzędzie drogą przykazań. Dlaczego? Nie można bowiem mądrze kochać drugiego, nie można mu pomagać w sposób odpowiedzialny, wyprowadzać go z błędów czy wprowadzać na słuszne drogi, samemu nie żyjąc dobrze, samemu będąc ignorantem. Kto nie jest lekarzem, nie może leczyć chorych. Kto nigdy nie wszedł do wody, nie może ratować tonących. Największym przykazaniem jest jednak przykazanie miłości: Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego (1 J 3, 15). A zatem największym przykazaniem, źródłem wszystkich innych, ich podstawą i fundamentem, jest przykazanie miłości. Jej brak uśmierca, odbiera życie, pomniejsza. Z braku miłości życie karłowacieje. Nie rozwija się. Powie zatem Jezus: A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Są trzy formy czy też stopnie uśmiercania bliźniego: gniew, obraza (zniewaga, afront), pogarda. Trzy formy morderstwa (Ermes Ronchi). Kto je czyni, podlega sądowi, a nawet więcej – karze piekła ognistego. Kara jest wielka, bo wielka jest też obraza człowieka: w miejsce osoby stawiam gniew czy pogardę, jakby one były większe od niej (S. Weil).

Reklama

3. Jest też droga prowadząca do drugiego człowieka. Tu konieczna jest czystość spojrzenia na drugą osobę, bez dwuznaczności, bez szukania własnego tylko interesu, własnych korzyści – materialnych czy cielesnych, duchowych czy ideologicznych. Chrystus mówi: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jezus nie zakazuje pragnienia kobiety czy mężczyzny. Samo w sobie jest ono piękne i szlachetne. Jego dawcą jest sam Bóg, powiedział wszak: Bądźcie dla siebie nawzajem! Bądźcie płodni i rozmnażajcie się! Problemem nie jest więc patrzeć na drugiego, ale odpowiedź na pytanie: dlaczego patrzę? Co zamierzam? Co kryje się w moich myślach, kiedy patrzę na drugiego? Czy widzę go wyłącznie jako środek do przeżycia przyjemności albo szczebel w drabinie mojej kariery? Jeżeli tak, to biada mi. Nie kocham bowiem człowieka, a tylko siebie i swoją karierę, i bliźni jest mi do tego nieodzowny. To nie jest chrześcijańskie. Tego nie uczy Jezus. I to nie zależnie od tego, czy to jest w Kościele, czy poza Kościołem. Chrystus uczy, że nie można, nie wolno patrzeć na bliźniego wyłącznie z perspektywy osobistych korzyści – cielesnych, duchowych, politycznych czy ekonomicznych. Chrześcijaństwo jest religią serca. Nie jest religią tytułów, stopni hierarchicznych, zakresu, wpływów itd. W centrum przesłania wiary znajduje się serce. Ono jest najważniejsze. Mówi bowiem Bóg: Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń (Oz 6, 6). Zabiegamy bardzo o tytuły, posady, pozycję, wpływy itd., tymczasem Chrystus mówi, że to nie jest najważniejsze, że wcale nie jest ważne, bo zasłania, odciąga od tego, co naprawdę istotne – czystość, hojność, piękno serca. Wypacza szlachetne pragnienia. Czy chrześcijaństwo ma przyszłość, skoro jest tak wymagające? Nie nam o tym wyrokować. Nie o to pyta nas Chrystus. On jedynie oczekuje, że będę kształtował swoje serce w szkole Jego przykazań i zbliżał się do drugiego zawsze z miłością – niezależnie od tego, czy jest bogaty czy biedny, młody czy stary, na stanowisku czy bez niego, czy cieszy się wpływami czy nie. Chrystus chce, prosi mnie, abym spoglądał na drugiego i zbliżał się do niego z czystym sercem – bo jest Jego stworzeniem, Jego dzieckiem.

Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com

Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka

Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

Ocena: +40 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy obojętny dla człowieka staje się Bóg, obojętne stają się wtedy Jego przykazania

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

To bolesna, wręcz tragiczna sytuacja. Kiedy obojętny dla człowieka staje się Bóg, obojętne stają się wtedy Jego przykazania. Bliźni przestaje być moim bliźnim, stając się dla mnie – jak pisał Sartre – zagrożeniem, więzieniem, moim zniewoleniem. Zanika poczucie odpowiedzialności za siebie, innych i za świat. Łatwo wówczas praktykować postawę „róbta co chceta. Jest mi to wszystko obojętne. Mam wszystko gdzieś…”

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy i wy chcecie odejść?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Bóg nie zatrzymuje na siłę. Pozwala odejść. Miłość zakłada wolność. Konieczna jest wiara w Słowa Boga. Ona daje głębsze poznanie Boga i ona przenika nasze ludzkie myślenie Światłem z góry tak, że za św. Piotrem możemy powiedzieć: „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Dzwony pokoju dla Europy w Trzebnicy

2026-03-06 23:20

ks. Łukasz Romańczuk

Dzwony pokoju dla Europy

Dzwony pokoju dla Europy

Odwiedzając Międzynarodowe Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej Trzebnicy przed prezbiterium możemy dostrzec trzy dzwony. Zapytaliśmy ks. kustosza Piotra Filasa SDS o ich przeznaczenie.

Wszystko związane jest z projektem „Dzwony pokoju dla Europy”, który został zapoczątkowany przez niemiecką diecezję Rottenburg-Stuttgart. W ramach projektu zwracane są niektóre dzwony, skonfiskowane w czasie II wojny światowej. Część dzwonów kończyła jako materiał do przetopu. - Jeśli chodzi o Trzebnicę to prawdopodobnie mieliśmy trzy dzwony. Dwa wracają do nas, a trzeci wg naszych ustaleń jest w Hanowerze. Wspomniane dwa dzwony zostały przywiezione do nas i są już wystawione w bazylice - zaznacza ks. Piotr Filas SDS.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję