Reklama

Jubileuszowy Dzień Papieski

2015-10-08 09:42

Przemysław Awdankiewicz
Edycja świdnicka 41/2015, str. 1, 4-5

Dagmara Zalewska

Pod hasłem „Jan Paweł II – Patron Rodziny” 11 października obchodzony jest XV Dzień Papieski. Ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski Dzień Papieski ma upamiętniać pontyfikat świętego papieża Polaka i upowszechniać jego nauczanie. Także nasza diecezja włącza się w jego obchody

Idea Dnia Papieskiego narodziła się po pielgrzymce Jana Pawła II do Polski w 1999 r. Obchody Dnia Papieskiego przebiegają w czterech wymiarach: intelektualnym, duchowym, artystycznym i charytatywnym. Dzień 16 października został ustanowiony świętem przez Sejm RP 27 lipca 2005 roku – jak stwierdzono w uchwale – w hołdzie największemu autorytetowi XX wieku, człowiekowi, który sięgając do źródeł chrześcijaństwa, uczył nas solidarności, odwagi i pokory.

– XV Dzień Papieski przypada na czas szczególny. W zeszłym roku zakończyły się obrady III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów na temat wyzwań duszpasterskich wobec rodziny w kontekście nowej ewangelizacji. Tegoroczny Dzień Papieski będziemy przeżywali w kontekście trwającego wtedy innego ważnego wydarzenia. W dniach 4-25 października obraduje XIV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów na temat „Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym”. Dzień Papieski będzie więc szczególnie dobrą okazją do modlitwy za rodziny przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II – patrona rodziny oraz powrotu do jego nauczania – podkreśla biskup świdnicki Ignacy Dec.

Znamienne słowa wypowiedział Ojciec Święty Franciszek w homilii kanonizacyjnej papieży Jana XXIII i Jana Pawła II, 27 kwietnia 2014 r.: „Jan Paweł II był papieżem rodziny. Kiedyś sam tak powiedział, że chciałby zostać zapamiętany jako papież rodziny. Chętnie to podkreślam w czasie, gdy przeżywamy proces synodalny o rodzinie i z rodzinami, proces, któremu na pewno On z nieba towarzyszy i go wspiera”.

Reklama

– Rodzina to niezwykle istotne, by nie użyć słowa palące zagadnienie, zarówno w ewangelizacji świata, jak i w duszpasterstwie Kościoła. Wołanie o silną rodzinę, w której realizuje się najpełniej miłość mężczyzny i kobiety oraz przychodzą na świat szczęśliwe dzieci, rozlega się coraz mocniej. Wiele środowisk podziela pogląd św. Jana Pawła II o rodzinie, jako niezastępowalnym do końca i optymalnym środowisku dla człowieka, który może dojrzewać w klimacie miłości ofiarowanej mu bezinteresownie przez kochających rodziców, a więc ojca i matkę. Podkreśla się, że dziecko ma także prawo do rodzeństwa, dzięki któremu proces jego uspołecznienia jest owocniejszy i bardziej skuteczny niż w wypadku jedynaka, co ma ogromne znaczenie nie tylko dla konkretnej jednostki, ale także dla życia społecznego we wszelkich jego przejawach – mówi ks. Dariusz Kowalczyk z Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, która koordynuje ogólnopolskie obchody Dnia Papieskiego.

– Pasterze Kościoła w Polsce z wielką uwagą obserwują zmiany społeczne dotykające małżeństwo i rodzinę oraz warunki zewnętrzne, w których przychodzi egzystować rodzicom i ich dzieciom. Wiele osób wciąż doskonale rozumie istotę sakramentalnego małżeństwa i rolę rodziny w społeczeństwie. Niemniej jednak kryzys kulturowy i ideowy dotyczący człowieka odcisnął swe piętno na tradycyjnym wzorze małżeństwa i rodziny. Sceptycyzm dotyczący nierozerwalnego i wiernego małżeństwa jest w wielu środowiskach tak wielki, że często unika się już używania pojęcia „małżeństwo”. Zastąpiły je określenia typu „bycie w związku”, „bycie partnerem” czy po prostu „bycie razem”. Trudno doszukiwać się w nich kategorii „trwałości” czy „wierności” – czytamy w liście pasterskim biskupów na tegoroczny Dzień Papieski.

– Zaniepokojenie budzi wspólne zamieszkiwanie młodych ludzi bez ślubu kościelnego. Niejednokrotnie dzieje się to za przyzwoleniem rodziców i społeczeństwa. W ten sposób młodzi ludzie odcinają się od źródła Bożego błogosławieństwa, które jest związane z sakramentem małżeństwa.

Niebezpieczne z punktu widzenia dobra samych małżonków, jak i przyszłości Ojczyzny jawi się także odkładanie decyzji o zrodzeniu potomstwa na czas późniejszy, dawanie pierwszeństwa karierze zawodowej przed budowaniem szczęśliwej rodziny. Niezrozumiałe jest także ograniczanie się wyłącznie do jednego dziecka, w sytuacji, gdy nie ma przeszkód do przyjęcia na świat kolejnych dzieci. Niepokoi także awersja do rodzin wielodzietnych. Z praktyki wynika, że w tych rodzinach proces dojrzewania społecznego jest o wiele bardziej owocny, a dzieci są szczęśliwsze. W dorosłym życiu licznemu rodzeństwu łatwiej wspierać starzejących się rodziców i być dla siebie wzajemnie pomocą – zauważają biskupi.

– Bolejemy nad tym, iż wiele rodzin nie realizuje swych marzeń o potomstwie ze względu na obawę o możliwość jego utrzymania. Bezwzględnie konieczna jest bardziej skuteczna prorodzinna polityka państwa i pomoc najuboższym rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym – podkreślają biskupi.

W diecezji świdnickiej podczas XV już Dnia Papieskiego będziemy słuchali słów św. Jana Pawła II i modlili się o świętość polskich małżeństw i rodzin, o otwartość na dar życia, o mądrość dla ustawodawców, odwagę dla samorządowców, aby wzmocnić rodzinę, od której zależy przyszłość Kościoła i Ojczyzny.

W obchody włącza się wiele parafii, a przede wszystkim Diecezjalna Rodzina Szkół im. Jana Pawła II, którą tworzy już 20 placówek z całego naszego regionu. To dla niej dniem wspólnoty jest Dzień Papieski obchodzony w niedzielę poprzedzającą rocznicę wyboru Ojca Świętego. Troskę duszpasterską nad Rodziną Szkół Jana Pawła II sprawuje Wydział Katechetyczny Świdnickiej Kurii Biskupiej i Duszpasterstwo Nauczycieli Diecezji Świdnickiej.

Szkoły i przedszkola organizują wiele konkursów, poświęconych osobie i nauczaniu Papieża Polaka, a także okolicznościowe apele, na których uczniowie przedstawią m.in. scenki z życia Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II. Organizowane są także wystawy prac plastycznych.

W kościołach naszej diecezji odprawione zostaną także Msze święte w intencji Jana Pawła II.

W tym dniu, tradycyjnie w całej Polsce i poza jej granicami, organizowana będzie zbiórka na program stypendialny prowadzony przez Fundację „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Fundacja od piętnastu już lat obejmuje opieką finansową i formacyjną blisko 2500 młodych osób, nazywanych często „Żywym Pomnikiem” św. Jana Pawła II. Tworzą go uczniowie szkół gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych a także już ponad 1000 studentów z 60 uczelni, także zagranicznych. Podstawowe kryteria otrzymania stypendium to średnia ocen – minimum 4,8, pochodzenie z małej miejscowości do 20 tys. mieszkańców oraz trudna sytuacja finansowa.

Tysiące podopiecznych Fundacji, w tym absolwentów, wchodzących już w dorosłe samodzielne życie, przyznaje, że wartość programu stypendialnego Fundacji stanowi nie tylko pomoc finansową, ale przede wszystkim możliwość nawiązania wspaniałych relacji z ludźmi z całej Polski, podczas corocznych wakacyjnych obozów integracyjno-formacyjnych, organizowanych w największych Polskich miastach. Za otrzymane dobro stypendyści próbują odwdzięczyć się, pomagając na co dzień jako wolontariusze w hospicjach, domach opieki czy świetlicach dla dzieci.

– Warto włączyć się w tegoroczne obchody Dnia Papieskiego, tym bardziej że jego tematem przewodnim jest rodzina. A to przecież rodzina jest pierwszą instytucją wychowawczą. To w rodzinie powinny być przekazywane same dobre wzorce, które w późniejszych latach u dorastających dzieci uwidaczniają się w miłość do rodziców, do Boga oraz drugiego człowieka – podkreśla bp Dec. – Przywołując adhortację Jana Pawła II „Familiaris consortio” można wskazać, że spośród wielu widocznych funkcji, jakie są poruszane w tym dokumencie na temat rodziny, dwie są bardzo ważne: prokreacja, czyli rodzina jest miejscem odradzania się świata, gdzie istoty ludzkie się rodzą i przychodzą na świat oraz funkcja wychowawcza, czyli przekazu wartości moralnych i religijnych. O tym zapominać nie możemy.

Tagi:
Dzień Papieski

Reklama

Przekazać pochodnię pamięci

2018-10-31 08:30

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 44/2018, str. IV

Spotkanie słowno-muzyczne i wystawa prac malarskich złożyły się na obchody 18. Dnia Papieskiego, jaki odbył się 15 października w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie

Monika Jaworska
Spotkanie słowno-muzyczne w patio

Wydarzenie rozpoczął występ folklorysty i multiinstrumentalisty Józefa Brody w patio przy budynku muzeum. Zebranych powitał kierownik „Sarkandrówki” Jakub Staroń, który obecnie z Łucją Skrond prowadzi muzeum. – Jako świadkowie pontyfikatu Karola Wojtyły jesteśmy zobowiązani przekazywać pochodnię pamięci kolejnym młodszym pokoleniom – powiedział Jakub Staroń. Józef Broda w wystąpieniu słowno-muzycznym pt. „Spójrz w me serce i choć przez chwilę usłysz, co w nim śpiewa” nawiązywał do wypowiedzi Karola Wojtyły, szczególnie do studium etycznego: „Miłość i odpowiedzialność”. Dzielił się też własnymi przemyśleniami przy dźwiękach instrumentów. – Panie Boże, daj siłę każdemu z nas, abyśmy umieli wybaczać. Ja mam za sobą doświadczenie osobiste, kiedy w ułamku sekund wiedziałem, że z Bożą pomocą zbuduję nowy dom, i spalony... zbudowałem. Jestem w tym samym miejscu i błogosławię każdego poranka swoich sąsiadów – powiedział Józef Broda.

Dalsza część spotkania odbyła się w budynku muzeum, gdzie pracownik UŚ prof. Elżbieta Kuraj opowiedziała o prezentowanej wystawie swoich prac pt. „Widzieć/Wiedzieć”. – Widzieć to wiedzieć. A żeby wiedzieć, to trzeba zobaczyć. Jeżeli wiedzieć, to zrozumieć. Czy wszystko wiemy? Czy widzimy? – mówiła Elżbieta Kuraj. Zwiedzający mogli także zobaczyć okolicznościowe pamiątki po Janie Pawle II: 2 medale i różaniec. – W związku z 18. Dniem Papieskim i 40. rocznicą wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową zaprezentowaliśmy dwa pierwsze medale z pontyfikatu Jana Pawła II, które są wykonane z brązu, pozłacane, nienumerowane, jeśli chodzi o rok samego pontyfikatu.

Na świecie jest ich 1200, z czego 2 mamy z muzeum. Takie medale Ojciec Święty rozdawał delegacjom, osobom prywatnym przy wizytach oficjalnych. Oprócz nich prezentujemy różaniec papieski – jego poszczególne elementy wykonane są z brązu pozłacanego. A jak wiemy – Jan Paweł II powierzył swój pontyfikat Matce Bożej – zauważył Jakub Staroń.

Spotkanie z wernisażem zorganizowało Muzeum Parafialne św. Jana Sarkandra i Stowarzyszenie Panorama Sztuki Chrześcijańskiej „Musica Sacra”. Wystawa będzie czynna do połowy listopada. Kolejna – fotograficzna – będzie dotyczyła 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orzechu, dziękujemy!

2019-06-16 21:13

Agata Pieszko

Weszłam dziś do małej, dusznej kaplicy na Bujwida. Dawno mnie tu nie było. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to piękne, polne kwiaty, które stały przed ołtarzem na drewnianych pniach. Następnie tłum ludzi, w tym studenci siedzący starym zwyczajem na czerwonym dywanie w czarne kropki. Nazwaliśmy go kiedyś „arbuzem”. Za chwilę rozbrzmiała pieśń do Ducha Świętego i rozpoczęła się jubileuszowa Msza Święta. Msza kapłana, który służy Bogu i ludziom od 55 lat!

Kamil Szyszka
Ks. Stanisław Orzechowski

–Tak na oko, to wszystkich Was znam – mówił do wiernych ks. Stanisław Orzechowski – Ze wszystkich rzeczy, które spotkały mnie na świecie, najlepszą jest Msza Święta. Cieszę się, że mogę w tej Mszy Świętej Was przygarnąć i polecić Panu Bogu.

Dziś spotkaliśmy się na styku pokoleń. Orzech faktycznie nas wszystkich zna. Kojarzy studentów, którzy przychodzili do duszpasterstwa 55 lat temu, poznał ich dzieci, które swoją drogą niejednokrotnie też zadomowiły się w „Wawrzynach”.

Dzisiejszy dzień jest uroczystością Trójcy Świętej. O. Piotr Bęza zastanawiał się, jak połączyć Orzecha z tą niezwykłą tajemnicą.

–To, co jest ważne w Trójcy Świętej, to relacja. Jak patrzymy na życie Orzecha, to jego relacja z Panem Bogiem wychodzi na pierwszy plan, ale także relacje z drugim człowiekiem. Ja zwracam uwagę na to, że Orzech ma niezwykłą pamięć i jak na początku Mszy Św. powiedział, że wszystkich tutaj zna, to nie kłamał. On troszczy się o relacje – mówił o. Piotr Bęza CMF, Prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów

– Mam powiedzieć kazanie na 55-lecie kapłaństwa Orzecha, a ja nawet nie żyję tyle lat. Większość z nas pewnie chciałaby dziś usłyszeć właśnie jego, bo przez wiele lat karmił nas swoimi kazaniami, więc wpadłem na genialny pomysł-będę go cytował – powiedział na rozpoczęcie homilii o. Piotr.

Ojciec Piotr przez 6 lat pomagał Orzechowi w prowadzeniu studentów. Przez ten czas zdążył zapisać wiele jego złotych myśli oraz wiążących się z nim zabawnych sytuacji, którymi podzielił się z nami z ambony. Każdy cytat Orzecha wywoływał albo poruszenie, albo salwy śmiechu.

Każdy z nas zebranych dziś w kaplicy na Bujwida mógłby się podzielić co najmniej jednym szczególnym wspomnieniem z Orzechem. My przywołaliśmy na pamięć np. dyżury kuchenne na Białym Dunajcu, które wzbudzały niepokój szczególnie u studentek.

– Jedna ze studentek na Obozie w Białym Dunajcu po dyżurze kuchennym podeszła do mnie i powiedziała: Proszę Ojca, ja się już nie boję żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Wystarczyły trzy dni dyżuru z Orzechem – wspominał o. Piotr.

Fakt. Orzech jest wymagający. Czasem szorstki. Nie szczędzi ostrych słów. Ja właśnie za to go cenię. W duszpasterstwie zrozumiałam, że życie takie jest. Czasem szorstkie, nie szczędzi gorzkich słów i nieustannie wymaga.

Orzech jest wymagający, ale przede wszystkim wobec siebie. Uczył nas nie tylko tego, że trzeba pracować nad sobą, ale sam przez całe swoje życie pracował fizycznie, pracował z nami. Uczył dziewczyny jak oskubać gęś, a chłopaków, jak po wykopkach usypać kopiec z ziemniaków. Pokazywał, że trzeba wziąć się do ciężkiej pracy, żeby to wymagające życie było piękne.

„Wawrzyny”. Miejsce, w którym muzyczni się mylą, ktoś przejęzycza się przy ogłoszeniach, a ksiądz krzyczy z ambony. I co z tego? Właśnie nic! Tutaj można być nieidealnym, tutaj można się pomylić, tutaj Orzech nauczył nas, że nie można być „dudusiem”, albo „pudelkiem mamusi”, tylko pracować nad sobą i żyć blisko Boga, przyjmując nawet krytyczne uwagi. W jednej chwili zrozumiałam, dlaczego było mi tu tak dobrze. Tutaj mogłam być sobą, bo Orzech swoją postawą pokazał mi niezwykły dystans.

Dzisiejsza Eucharystia była taka, jakiej Orzech by chciał. Nie był w centrum. W centrum stał jak zwykle Jezus Chrystus w Trójcy Najświętszej i ukochana Matka Boska, która jak sam stwierdził „doskonale do Nich pasuje”. Uwielbienie było pełne tańca, a schola zaśpiewała jedną z jego ukochanych pieśni „Wody Jordanu”.

Orzechowi na koniec jubileuszowej Mszy Świętej oficjalnie dziękowali obecni Prezydenci Duszpasterstwa, Wspólnota Rodzin „Wiosna”, chór „Szumiący Jesion”, członkowie „Solidarności”, „Ruch Rodzin Nazaretańskich”, animatorzy Seminarium Odnowy Wiary, natomiast poza oczami odbyło się jeszcze wiele czułych rozmów, padło dużo ciepłych słów, pocałunków i uścisków. Jubileusz „Orzecha” przeżywał z nim jego najmłodszy brat z małżonką oraz bp. Andrzej Siemieniewski.

Oprócz mnóstwa kwiatów, owoców i słodkości Orzech otrzymał kołpaki jako zadatek na nowy samochód. Zbiórka na nowe, niepsujące się auto dla Orzecha ma potrwać do końca czerwca. Zbiórka na samochód dla Orzecha.

Po Mszy Świętej był czas na spotkanie, wspólne zdjęcia, wspomnienia i rozmowy przy cieście. Nie przy cateringu w dobrej restauracji dla wybranych. Spotkaliśmy się wszyscy. Po swojsku. Jak zwykle, bo tak chciałby nasz ukochany Wielkopolanin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Baldisseri dementuje: synod nie będzie wstępem do zniesienia celibatu

2019-06-17 20:15

pb (KAI/Vatican Insider) / Watykan

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri zdementował przypuszczenia, jakoby Specjalne Zgromadzenie Synodu nt. Amazonii, jakie odbędzie się w październiku br., miało na celu zniesienie celibatu lub wprowadzenie kapłaństwa kobiet. - To, co jest doktryną pozostaje niezmienne - zdecydowanie stwierdził 78-letni hierarcha.

Włodzimierz Rędzioch

W rozmowie z portalem Vatican Insider odniósł się on do dwóch wywołujących dyskusję punktów przedstawionego dziś dokumentu roboczego (Instrumentum laboris) jesiennego zgromadzenia. Punkt 129 sugeruje wprowadzenie nowych posług kościelnych, m.in. dla kobiet, a także udzielanie święceń kapłańskich starszym żonatym mężczyznom, szanowanym w tubylczych wspólnotach. Z kolei punkt 127 proponuje zastanowienie się, czy sprawowanie kościelnej jurysdykcji (władzy) we wszystkich dziedzinach (sakramentalnej, sądowniczej, administracyjnej) musi być związane z przyjęciem sakramentu święceń.

Kardynał wyjaśnił, że problem jurysdykcji ma charakter doktrynalny, a nie tylko dyscyplinarny, gdyż w sakramencie święceń zostają udzielone trzy nierozłączne zadania: uświęcania, nauczania i rządzenia. Papież może komuś zakazać pełnienia któregoś z nich, ale sakramentalnie są otrzymywane razem. W Instrumentum proponuj się zatem wprowadzenie posług niezwiązanych z sakramentem święceń.

Sekretarz generalny Synodu zwrócił też uwagę, że nie jest to końcowy dokument zgromadzenia, lecz zestawienie propozycji zbieranych wśród wiernych przez niemal dwa lata. Odpowiedź na te propozycje dadzą uczestnicy Synodu, konfrontując się z treścią dokumentu i nauczaniem Kościoła.

Włoski kardynał przyznał, że wprawdzie zgromadzenie synodalne dotyczyć będzie konkretnego regionu z jego szczególnymi potrzebami, to jednak jego reperkusje odczuje cały Kościół, bo jest powszechny. Trzeba jednak zrozumieć, że Kościół nie jest „monolityczną kulą”, lecz - jak mawia papież - wielościanem. Pluralizm w Kościele jednak „musi prowadzić do jedności w różnorodności”. Zarazem to „wszystko, co nie dotyczy doktryny jako takiej, konkretnego przesłania ewangelicznego”, może być „dostosowywane do czasów, do miejsc, do okoliczności”.

Odnosząc się do propozycji przyznania funkcji w Kościele kobietom, kard. Baldisseri zwrócił uwagę, że już teraz odgrywają one fundamentalną rolę w życiu Amazonii, np. jako katechetki, zaś Instrumentum laboris proponuje przeanalizowanie możliwości przyznania im oficjalnej posługi. - Istnieje już akolitat i lektorat, nie będące częścią sakramentu święceń, który zaczyna się od diakonatu. Są posługi, które nie wiążą się z sakramentem. Zobaczymy, co nam zostanie zaproponowane [na Synodzie - KAI]. Mówi się także o „wymyśleniu” nowych posług. Dlaczego nie? - pytał retorycznie włoski purpurat.

Powtórzył, że „wszystko, co nie dotyczy struktury, istoty może zostać zmienione, wymyślone”, tak jak było w liturgii czy muzyce kościelnej, gdzie kiedyś istniał tylko chorał gregoriański, później napisano hymny, a w końcu do liturgii weszły pieśni ludowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem