Reklama

Żonkile na Polach Nadziei

2015-10-08 09:42

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2015, str. 7

Tomasz Ryń
Po sadzeniu żonkili był czas na wspólne pieczenie kiełbasek

W encyklice „Spe salvi” Benedykt XVI naucza, że wraz z odkupieniem „została nam dana nadzieja, nadzieja niezawodna, mocą której możemy stawić czoło naszej teraźniejszości: teraźniejszość, nawet uciążliwą, można przeżywać i akceptować, jeśli ma się jakiś cel i jeśli tego celu możemy być pewni, jeśli jest to cel tak wielki, że usprawiedliwia trud drogi” („Spe salvi”, 1). Niewątpliwie trudem drogi jest cierpienie, z którym zmaga się człowiek. Często w obliczu choroby tracimy nadzieję, zapominając, że nadzieja nigdy nie zawiedzie – jak poucza św. Paweł.

Człowiek chory, dotknięty cierpieniem potrzebuje nadziei. Prawdę tę zrozumieli i pielęgnują Księża Misjonarze Krwi Chrystusa, którzy na terenie XIX-wiecznego zespołu pałacowo-parkowego w Łabuńkach prowadzą hospicjum Santa Galla. Szukając nadziei dla ludzi chorych, hospicjum po raz kolejny włączyło się do akcji „Pola Nadziei”. Jest to kampania prowadzona przez hospicja, polegająca na sadzeniu jesienią żonkili – symboli nadziei i tworzeniu „pól nadziei”. W Łabuńkach sadzenie żonkili miało miejsce w czwartek 1 października. Wśród gości zaproszonych do sadzenia żonkili znaleźli się m.in. bp Marian Rojek, przedstawiciele władz samorządowych, wolontariusze, rodziny chorych korzystających z pomocy miejscowego hospicjum oraz dzieci i młodzież ze szkół współpracujących z hospicjum.

Reklama

– Głównym celem kampanii jest propagowanie idei wolontariatu, bezinteresownej pomocy nieuleczalnie chorym oraz ich rodzinom – powiedział ks. Michał Przybysz, dyrektor Hospicjum, który powitał wszystkich zebranych gości. Okolicznościowe słowo do zebranych wygłosił także Ksiądz Biskup, który z radością posadził w ziemi cebulkę żonkila – kwiatu, który kwitnąc, staje się symbolem nadziei. Dopełnieniem spotkania przy hospicjum było wspólne pieczenie kiełbasek przy ognisku, co sprawiło wielką radość uczniom ze szkół, w których prowadzone są akcje wspierania hospicjum.

Tagi:
Encyklika

Papież: Laudato si nie jest encykliką „zieloną”, ale społeczną

2019-06-08 15:02

vaticannews / Watykan (KAI)

„W obliczu wyzwania, jakim jest troska o wspólny dom, ludzkość potrzebuje nawrócenia, które jest zmianą kierunku, głebokim przekształceniem umysłów i serc. Należy odnowić wizję etyczną, tak, aby umieściła w centrum osoby, nie pozostawiając nikogo na marginesie życia” – te słowa skierował Papież Franciszek do uczestników Międzynarodowego Kongresu Fundacji Centesimus Annus pro Pontifice.

Grzegorz Gałązka

W tym roku kongres podjął refleksję w oparciu o Encyklikę Laudato si’ oraz nad wezwaniem, aby rozwój ekologii integralnej stawał się coraz bardziej priorytetem na poziomie międzynarodowym, krajowym oraz indywidualnym. Ojciec Święty podkreślił, że po czterech latach od publikacji Encykliki pojawiło się wiele znaków świadczących o wzroście świadomości znaczenia troski o wspólny dom.

Wiele krajów przyjęło Założenia Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Daje się zauważyć zwiększenie inwestycji na pozyskiwanie energii ze źródeł naturalnych i odnawialnych oraz na nowe metody pozwalające osiągnąć większą efektywność energetyczną. Można dostrzec rosnącą wrażliwość na problemy ekologiczne, szczególnie wśród młodych ludzi.

Franciszek zauważył, że nadal istnieje wiele wyzwań do podjęcia. W wielu przypadkach postęp na drodze realizowania Założeń Zrównoważonego Rozwoju jest mocno spowolniony, by nie powiedzieć wręcz, że nie istnieje, albo niestety cofa się. Niewłaściwe używanie zasobów naturalnych oraz modeli rozwoju obciążonych wyzyskiem oraz wykluczeniem jest przyczyną biedy oraz wzrostu niesprawiedliwości społecznej. Papież stwierdził, że encyklika Laudato si’ nie jest encykliką zieloną, ale encykliką społeczną.

"Dobro wspólne jest dzisiaj zagrożone ze strony postaw skrajnego indywidualizmu, konsumizmu oraz marnotrawstwa. To wszystko czyni trudnym budowanie solidarności gospodarczej, środowiskowej i społecznej oraz tworzenie bardziej ludzkiej ekonomii, która nie zabiega jedynie o zaspokojenie doraźnych potrzeb, ale troszczy się również o pomyślność przyszłych pokoleń – zaznaczył Papież. – W obliczu ogromu wyzwań, łatwo można by popaść w zniechęcenie, pozostawiając miejsce niepewności oraz niepokojowi. Jednakże ludzkie istnienia, zdolne do skrajnej degradacji, mogą również przekraczać siebie, powracając na drogę dobra i odrodzenia, niezależnie od jakichkolwiek uwarunkowań psychologicznych i społecznych, które zostają im narzucone".

Franciszek przypomniał, że rozwój ekologii integralnej jest wezwaniem oraz obowiązkiem. To wezwanie do odkrycia naszej tożsamości jako synów i córek naszego Ojca niebieskiego, stworzonych na obraz Boga oraz obdarzonych zadaniem administrowania ziemią. Zostaliśmy odrodzeni poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa oraz uświęceni darem Ducha Świętego. Ta tożsamość jest darem Boga dla każdej osoby oraz dla całego stworzenia, które stało się nowym dzięki odradzającej łasce śmierci i zmartwychwstania Pana. W tym świetle wielkim zadaniem pozostaje bycie solidarnymi jako bracia i siostry, a dzielenie odpowiedzialności za wspólnym dom staje się zadaniem coraz bardziej naglącym – podkreślił Papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz uniewinniony, media milczą

2019-06-04 13:08

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 23/2019, str. 16-17

Pod koniec stycznia 2019 r. światowe media nagłośniły sprawę ustąpienia z urzędu szefa biura Kongregacji Nauki Wiary – ks. Hermanna Geisslera po wysunięciu wobec niego przez byłą zakonnicę zarzutów o molestowanie

Włodzimierz Rędzioch
Ks. Hermann Geissler został uniewinniony od zarzucanego mu czynu przez Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Media, które nagłaśniały fałszywe oskarżenia, teraz milczą

Oskarżenie to wysunęła Doris Wagner-Reisinger, twierdząc, że do próby jej seksualnego wykorzystania doszło w 2009 r. w Rzymie przy okazji spowiedzi. Dla mediów była to bardzo „atrakcyjna” wiadomość, bo chodziło o księdza, którego do Watykanu sprowadził sam kard. Joseph Ratzinger. Hermann Geissler urodził się w Austrii niedaleko Innsbrucka w 1965 r. Gdy odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa, wstąpił do wspólnoty życia konsekrowanego „Das Werk” (Familia Spiritualis Opus). Przełożeni wkrótce docenili tego bardzo uzdolnionego i wszechstronnie wykształconego młodego kapłana – pracę w Kongregacji Nauki Wiary, u boku jej prefekta kard. Ratzingera, rozpoczął, gdy miał zaledwie 27 lat, i pracował w tej dykasterii aż do momentu wybuchu skandalu.

Dla mnie sprawa ks. Geisslera miała też inny, bardziej osobisty wymiar – agencje podawały informacje o zarzutach pod jego adresem z wykonanym przeze mnie zdjęciem ściągniętym bez mojego pozwolenia z internetu. Był to portret ks. Geisslera na tle obrazu z wizerunkiem kard. Ratzingera. Zrobiłem mu to zdjęcie, gdy udzielił mi wywiadu o swoim dawnym szefie, czyli kard. Ratzingerze (https://www.niedziela.pl/artykul/130330/nd/Pokora-i-zawierzenie-Panu-Bogu). W ten sposób łączono, niejako namacalnie, postać księdza, który miał się dopuścić nadużyć, z osobą Papieża emeryta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nie bójmy się trudności lecz bylejakości

2019-06-16 15:55

bgk / Gniewkowo (KAI)

„Niech nie przerażają nas trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i bylejakości, która nie ma ani nam, ani innym nic do zaoferowania” – mówił w Uroczystość Najświętszej Trójcy Prymas Polski abp Wojciech Polak. Metropolita gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie, która świętuje 50-lecie istnienia.

Piotr Drzewiecki

W homilii, nawiązując do ubiegłotygodniowej Uroczystości Zesłania Ducha Świętego i czytanej dziś Ewangelii, mówił o potrzebie otwarcia się na Ducha Świętego, który pomaga człowiekowi stawać w prawdzie i być jej głosicielem.

„Człowiek szuka prawdy. Nie chce opierać swego życia na niepewności czy kłamstwie. Zależy mu, by poznać prawdę, a poznając, przyjąć ją jako drogowskaz i żyć nią na co dzień” – podkreślił Prymas dopowiadając, że dziś „nawet szalejące wszędzie fake newsy, czyli po prostu podawane w mediach kłamstwa, swoją siłę i atrakcyjność czerpią z tego, że wydają się tak prawdziwe”.

Prymas nawiązał też do obchodzącej dziś Uroczystości Najświętszej Trójcy podkreślając, że prawda o Bogu w Trójcy Świętej Jedynym nie jest jakąś logiczną łamigłówką czy słowną zabawą, ale ukazuje nam, w jaki sposób działa Bóg. Mówi też o naszej relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym, tą „wyjątkową boską rodziną” – jak nazwał Trójcę Świętą papież Franciszek – która, „nie jest zamknięta w sobie, ale jest otwarta, objawia się w stworzeniu i historii, i wkroczyła w świat ludzi, żeby wezwać wszystkich do włączenia się w nią”.

„Wszystko więc, co nas tutaj naprawdę wiąże i łączy między sobą nie pochodzi z naszego własnego działania. Nie jest wytworem i owocem jakichś naszych wzajemnych uzgodnień i woli, że chcemy w ten sposób, a więc razem, iść do Boga. Nie jest też oparte na jakichś naturalnych więzach pokrewieństwa między nami. To nasz udział w życiu Trójjedynego Boga, w którym przez wiarę i chrzest święty zostaliśmy kiedyś wprowadzeni” – tłumaczył metropolita gnieźnieński.

Prymas przypomniał też, że Kościół ma być ikoną Trójcy Świętej, a będzie nią coraz bardziej tylko wtedy, gdy „w naszych wzajemnych relacjach, także w parafii, będzie jedność, miłość, pokój i miłosierdzie, będzie wiara i nadzieja także wtedy, gdy pojawią się jakiekolwiek trudności”.

„Bo przecież trzeba nam wciąż pamiętać, jak przypomniał nam dziś święty Paweł, że to właśnie ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota nadzieję. Niech nie przerażają nas więc trudności i wyzwania. Bójmy się raczej spokoju i tej bylejakości, która nie ma ani nam, ani też innym nic do zaoferowania. Przyzywajmy Ducha Świętego, Ducha Prawdy, aby uzdrawiał wszystkich zranionych niesprawiedliwością, uciskiem, nienawiścią czy chciwością” – mówił na koniec Prymas Polski.

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniewkowie została erygowana 1 lipca 1969 roku dekretem kard. Stefana Wyszyńskiego. Poewangelicki kościół zbudowano dla istniejącej w Gniewkowie od 1886 roku gminy protestanckiej. Budynek został przekazany Kościołowi katolickiemu i poświęcony w 1945 roku. Do momentu utworzenia parafii był kościołem pomocniczym drugiej gniewkowskiej parafii pw. św. Mikołaja i św. Konstancji.

Pierwszym proboszczem powstałej w 1969 roku wspólnoty był ks. Włodzimierz Rabczewski (zm. 2015). Od 1996 roku w parafii duszpasterzuje ks. kan. Jerzy Nowak, dziekan dekanatu gniewkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem