Sobota, 7 marca. Dzień Powszedni.
• Mi 7, 14-15.18-20 • Ps 103 • Łk 15, 1-3.11-32
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».
Reklama
Czytamy dziś fragment, mówiący o bogactwie miłosierdzia Bożego. Obraz Jezusa, który zawsze otoczony jest grzesznikami, jest najpiękniejszym obrazem tego, jak idą za Nim, jak Go szukają, jak Mu się powierzają, jak do Niego wracają. W Nim rozpoznają Tego, który nie tylko może i chce im pomóc, ale także Tego, który ich nie potępia, który nie nakłada na nich ciężaru grzechu i słabości. Faryzeusze nie mogą tego zrozumieć. Bóg każdemu, kto postanowi zwrócić się do Niego skruszonym sercem, zawsze daje nowe serce. Dzisiejszy fragment opisuje dwóch synów, z których każdy ma swoje oczekiwania i drogi, które się mijają. Nasze życie jest wypełnione takimi sytuacjami i oddalaniem się od siebie i od Ojca. Każdy stan grzechu i ludzkiej słabości oddala nas od siebie nawzajem i od Ojca. Tracimy pełnię, radość, szczęście, zadowolenie. Jednocześnie każdy powrót do Ojca daje nam to wszystko. Wielki Post jest także czasem łaski, w którym możemy szukać w głębi naszych serc tego, co musimy przezwyciężyć, aby osiągnąć pełnię życia, którą daje nam Ojciec Niebieski. Wielki Post jest także czasem całkowitego oddania siebie, powrotu do Ojca, od którego oddaliłem się swoim stylem życia. Ojciec cieszy się z każdego naszego powrotu i o nic nas nie prosi, ponieważ pragnie, aby ostatnie słowo należało nie do zła i grzechu, lecz do Jego bezgranicznej miłości i miłosierdzia. Dlatego gdy jesteśmy w ramionach Ojca, nie bierzmy nic dla siebie ani nie ważmy tego, co dajemy i co otrzymujemy.
M.Z.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

