Rdz 37, 3-4.12-13a.17b-28 <- KLIKNIJ
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Mt 21,33-43.45-46 <- KLIKNIJ
Przypowieść u Mateusza pada w Jerozolimie, w czasie sporów o autorytet Jezusa. Obraz winnicy ma w Biblii długą historię. Iz 5 opisuje winnicę Pana, starannie założoną, ogrodzoną, z tłocznią i wieżą, a jednak dającą „cuchnące owoce”. Jezus bierze ten znany obraz i przenosi go na relację Boga do Jego ludu. Gospodarz sadzi winnicę, grodzi ją, kopie tłocznię, buduje wieżę. Winnica zostaje oddana dzierżawcom. W świecie śródziemnomorskim takie umowy polegały na oddaniu właścicielowi części plonu. Chwila zbioru staje się chwilą rozliczenia. Posłani słudzy spotykają przemoc. Jednych bije się, innych zabija, innych kamienuje. Mateusz notuje, że gospodarz posyła kolejnych, liczniejszych. To obraz cierpliwości Boga wobec kolejnych pokoleń. W tej linii prowadzi pamięć o prorokach prześladowanych przez własny naród, o których Jezus mówi później w Mt 23. Ostatni zostaje posłany syn. Dzierżawcy rozpoznają go jako „dziedzica” (gr. klēronomos). Myślą kategoriami zawłaszczenia: „to będzie nasze”. Wyrzucają syna poza winnicę i zabijają. Mateusz opisuje czyn kojarzący się z męką Jezusa poza murami miasta. Pytanie Jezusa o wyrok działa jak lustro. Słuchacze sami ogłaszają, że właściciel zgładzi złoczyńców i odda winnicę innym, którzy będą oddawać mu plon w swoim czasie. Potem Jezus cytuje Ps 118,22-23: „Kamień, który odrzucili budujący, stał się kamieniem węgielnym”. Ten psalm śpiewano w liturgii pielgrzymów, a w Mt 21 tłum przywoływał jego słowa przy wjeździe Jezusa do miasta. Odrzucenie nie zamyka historii. Bóg czyni z odrzuconego podstawę nowej budowli. Greckie kephalē gōnias oznacza kamień narożny. Zdanie o zabraniu królestwa dotyka odpowiedzialności przywódców. „Naród” (ethnos) w liczbie pojedynczej wskazuje wspólnotę, która rodzi się z posłuszeństwa wobec Syna i wydaje owoce. Owoc oznacza sprawiedliwość czynu, wierność słowu, troskę o ubogich, czystość intencji i zdolność do nawrócenia. Arcykapłani i faryzeusze rozpoznają, że przypowieść mówi o nich. Chcą pojmać Jezusa. Powstrzymuje ich opinia ludu, który uważa Go za proroka. Przypowieść odsłania pokusę religii jako terenu prywatnego interesu. Właściciel pozostaje Panem winnicy, a człowiek pozostaje dzierżawcą. Zawsze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
