ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 01 marzec 2026; Rok A, II
By można było wejść głębiej, po to by uwierzyć. Jakie wątpliwości w sercu nosili Piotr, Jakub i Jan? Kim jesteś Jezu? Dlaczego zabierasz nas w drogę, osobno od innych? Dlaczego prowadzisz nas w górę? Co chcesz, nam powiedzieć? To są często i nasze pytania ukryte w sercu. Do czego Panie mnie wzywasz? Gdzie chcesz mnie zabrać? Co chcesz mi pokazać, tam na górze?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W chrześcijańskiej tradycji to góra Tabor stała się miejscem spotkania. Dla Piotra, Jakuba i Jana, droga na górę stałą się początkiem wiary. Drogą, którą trzeba przejść, wysiłkiem, który trzeba podjąć, aby wyjść, wspinaczką ludzkiego rozumu, aby przyjąć wiarą, to co zobaczą, a czego jeszcze długo nie będą mogli zrozumieć. Od podnóża do szczytu to tylko godzina drogi, ale to dobry czas by pobyć ze sobą samym, by pomyśleć, by podjąć trud i wysiłek. Którzy chodzą, dobrze wiedzą, że szczyt jest jakąś nagrodą. By dojść trzeba wiele poświęcić. Czasami to samotność, ból, zmaganie ze zmęczeniem. Każda góra to metafora ludzkiego życia.
Reklama
To nie tylko konkretne miejsce, przestrzeń geograficzna, ale także duchowe doświadczenie. Każdy metr, każdy krok, każda kropla potu stawia pytanie o sens drogi na szlaku ludzkiego życia. A Jezus nieustannie pokazuje, że trzeba iść w górę, trzeba wewnętrznie się wspinać, zmagać z codziennym życiem, z trudami dnia, troskami, kłopotami, smutkami, krzyżami, z chorobą, cierpieniem, samotnością i lękiem. Trzeba nieustannie iść, iść aż do światła.
W świetle widzi się lepiej. W świetle widzi się głębiej. Światło wydobywa z ciemności to, co zakryte przed ludzkimi oczami. Gdy twarz Jezusa się przemieniła, zajaśniała, wtedy zobaczyli Eliasza i Mojżesza. Dlaczego tych dwóch? Dobrze wiemy, że to najwięksi z wszystkich proroków Izraela. Mojżesz – wyzwoliciel, prawodawca i pośrednik, przywódca, który ukształtował naród Izraelski. Eliasz – obrońca wiary, przekaziciel Słowa Boga, gdy kult bożka Baala zagrażał wierze Izraela w jednego i jedynego Boga - Jahwe. Reprezentują całe Pismo Święte Starego Testamentu, Prawo i Proroków. Mieli osobiste doświadczenia spotkania z Bogiem na górze Synaj. Stają przed Jezusem dwaj świadkowie wiary w Boga, duchowego dziedzictwa historii całego Narodu, która jest żywa i streszcza się w osobie Jezusa. To nie przypadek. To świadectwo, że czasy mesjańskie już nastały. To świadectwo dla Piotra, Jakuba i Jana, że Bóg tu jest: żywy i prawdziwy. To nie jest wspomnieniem przeszłości. To jest znak, że ludzka przeszłość, historia jest ciągle w Bogu teraźniejszością. Jest ciągle żywa. A przeszłość znajduje się tu w osobie Jezusa Chrystusa – Mesjasza.
Te mocne, konkretne słowa Boga, usłyszane tam, na biblijnej górze, stają się drogowskazem, programem na życie dla Piotra, Jakuba i Jana. To program życia dla nas, dla następnych pokoleń, które przyjdą po nas: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie: Jego słuchajcie.
A my w codziennym swoim życiu, kogo słuchamy? Komu dajemy pierwszeństwo? Kto i co jest na pierwszym miejscu w naszej codzienności?
Powiadali niegdyś mędrcy, jeśli Bóg jest w życiu na pierwszym miejscu, to wszystko w życiu jest na swoim miejscu. Może właśnie dlatego, coraz więcej bałaganu na świecie, bałaganu w naszym codziennym życiu, bo Bóg zszedł na dalszy plan. Może dlatego tyle w nas konfliktów, bo bardziej pokładamy ufność i nadzieję w tym świecie a nie w Tym, który może stać się światłem dla naszego życia.
Odpowiedz dziś w swym sercu: Kim dla ciebie jest Jezus?
