Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

W Noc Poetów ku Nowej Ewangelizacji

Z każdym rokiem coraz więcej twórców, coraz więcej uczestników, coraz ciekawszy przekaz i coraz bogatszy zakres... Tak w skrócie można by scharakteryzować kolejne Korytowskie Noce Poetów, z których już piąta stała się historycznym faktem

Niedziela szczecińsko-kamieńska 47/2015, str. 6-7

[ TEMATY ]

poezja

Archiwum prywatne

W Choszczeńskim Domu Kultury wystąpiło ponad 30 autorów

W Choszczeńskim Domu Kultury wystąpiło ponad 30 autorów

Zaczynaliśmy w piwnicy korytowskiego pałacu od raptem piętnastu czytających swoje utwory twórców, choć spodziewaliśmy się, że będziemy się bawić poezją tylko we własnym sześcioosobowym gronie...

Jubileuszowa, 5. Korytowska Noc Poetów, która odbyła się w Choszczeńskim Domu Kultury 28 sierpnia, zgromadziła ponad 30 autorów, którzy chcieli podzielić się swoją twórczością ze słuchaczami. Reprezentowali nieomal wszystkie pokolenia, od 16. roku życia po 70. Przybyli do Choszczna z wielu miejsc, nie tylko naszego województwa, również z Wielkopolski i Lubuskiego. Porywali ekspresją, pobudzali do zadumy, rozśmieszali, doprowadzali nawet do płaczu i spektakularnych owacji. Ale przede wszystkim ukazywali siebie, swoje zmagania z życiem, wrażliwym duchem, cierpieniem, myślami, sytuacjami, problemami, pięknem i podłością ludzkiego życia, wzniosłością uczuć i nicością ludzkiego bytu, ze wszystkimi jego przyległościami, pięknem i bogactwem ludzkiego ducha.

Jedyny taki projekt

Reklama

Noc Poetów to projekt jedyny w swoim rodzaju. Spotkanie piszących poezję, którzy ośmielą się ją przedstawić wobec licznie zabranych słuchaczy, pokonają strach przed sceną, tremę wobec publicznego wystąpienia, a przede wszystkim zechcą ukazać światu cząstkę siebie, którą zawarli w strofach, frazach, wersach... Okazuje się, że w wielu wypadkach jest to wyzwanie, któremu nie są w stanie sprostać. Są tacy, którzy na widok słuchaczy absolutnie milkną, ale są również tacy, którzy w niesłychanie ekspresyjny sposób przekazują swoje treści. Nikt ich nie ocenia, nikt nie ma ambicji wyliczać stopnia profesjonalizmu. Nikt nie ogranicza treści, nie wyznacza tematów, nie stawia barier. Są praktycy i amatorzy, poeci uznani i piszący „do szuflady”, wydawani i sekowani... Nazwaliśmy to poetycką wszechnicą – to pierwsza część poetyckiego spotkania. Z każdą Nocą... pojawia się coraz więcej chętnych do prezentacji swojej twórczości, ale także coraz więcej chętnych do tego, aby słuchać. To także fenomen tego projektu, którego widzowie z uwagą i skupieniem odbierają treści i szczerym aplauzem wynagradzają odwagę poetów i magię poezji.

Na 5. jubileuszową Noc zgłosiło się 37 twórców. Choć dotarło tylko 32, to i tak była to rekordowa liczba uczestników. Na sali przewinęło się ok. 150 słuchaczy.

Fundacja Wspierania Kultury

Jak przystało na imprezę jubileuszową, miała ona swoje atrakcje i momenty wyjątkowe. Takim było ogłoszenie, na początku Nocy Poetów, powstania Fundacji Wspierania Kultury „Noc Poetów”, która będzie odtąd organizatorem imprezy, ale także, jak mam nadzieję, skutecznym narzędziem nie tylko promocji i kształtowania wysokiej kultury, ale także wspierania, budowania i kreowania dzieł kulturalnych i charytatywnych, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży z terenów wiejskich, pobudzając ich do podejmowania edukacji, kształtowania ambicji i podejmowania wyzwań.

Reklama

W celach statutowych Fundacji zapisano: upowszechnianie kultury chrześcijańskiej w szerokim zakresie; upowszechnianie poezji i innych form artystycznych; propagowanie wykorzystania nowoczesnych technologii w ogólnie pojętej kulturze; popularyzacja poezji; propagowanie idei poezji jako uniwersalnego języka, środka terapeutycznego; propagowanie i kultywowanie kultury, historii i tradycji chrześcijańskiej; wspieranie artystów i szeroko pojętej działalności artystycznej w kraju i za granicą; reprezentowanie artystów; propagowanie działań artystycznych poprzez organizowanie spotkań, konferencji, przeglądów, szkoleń, warsztatów, konkursów poetyckich; działalność oświatowo-kulturalna szczególnie w zakresie wspierania, promocji i pomocy w rozwoju kariery dzieci i młodzieży, a także dorosłych twórców kultury; rozwijanie i umacnianie chrześcijańskich postaw kulturowych nastawionych na aktywne współdziałanie w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego; działalność na rzecz organizacji, których celami statutowymi jest: kultura, edukacja, oświata, wychowanie, kultura fizyczna i sport, ochrona środowiska, dobroczynność, ochrona zdrowia i pomoc społeczna, rehabilitacja zawodowa i społeczna; działalność edytorska i wydawnicza.

Ogłoszenie powołania Fundacji, które zostało dokonane w sposób spektakularny poprzez odsłonięcie jej logo, zostało entuzjastycznie przyjęte przez zgromadzonych w pięknie odnowionej sali lustrzanej Choszczeńskiego Domu Kultury. Na tym jednak nie koniec niespodzianek. Po raz pierwszy Noc Poetów staje się płaszczyzną swoistego synkretyzmu sztuk. Na początek spotkania wybrzmiewa ogłoszenie, że w kuluarach, w których dotąd można było tylko się pożywić smakowitą strawą, jest również pokarm dla ducha. Artystki z sekcji plastycznej Stargardzkiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku prezentują swoje prace. Ogłoszenie o powstaniu Fundacji mobilizuje je do tego, aby kilka swoich obrazów przekazać na licytację na rzecz Fundacji. To także niespodzianka Jubileuszowej Nocy... pierwsze datki na Fundację z licytowanych obrazów.

Debiuty

Po poetyckiej wszechnicy, drugim, stałym elementem Nocy Poetów, są debiuty. Swoisty performance, podczas którego na placu przed Domem Kultury na olbrzymim plakacie prezentowany jest wiersz twórcy, który w danym roku wydaje swój pierwszy tomik poezji. W tym roku zaprezentowali się Krzysztof Żak z Utraty (gm. Nowe Miasto n. Wartą) i Krystyna Rodzewicz ze Szczecina. Jedynym w swoim rodzaju przeżyciem debiutantów jest akt oddania swojej twórczości żywiołowi ognia, poprzez podpalenie plakatu z wierszem. Bo: „Po co komu poezja...” jak brzmią słowa hymnu Nocy Poetów z wiersza Piotra Pawłowskiego z Recza, które muzyką ożywił Grzegorz Haciski ze Szczecina i nieustannie nam powtarza na początku każdej Nocy Poetów.

Trzeci, ostatni akt poetyckiego spotkania, jest wciąż elementem ewoluującym. Były koncerty, impresja filmowa, multimedialne spotkanie z Ernestem Bryllem, benefis... Jubileusz domaga się retrospekcji i taka też została zaprezentowana przez organizatorów. Fotograficzna wyprawa w przeszłość, z komentarzem prowadzących i uwagami uczestników zakończyła poetyckie zmagania nieomal o północy.

Od początku naszej nocnej poetyckiej przygody towarzyszy nam aktywny poranek, to znaczy sobotnie poranne spotkanie, podczas którego pod przewodnictwem Leszka Dembka ze Szczecina (dziś prezesa ZLP Oddział Szczecin) zgromadzeni twórcy rozprawiają o swoim pisaniu, przysłuchują się opiniom literaturoznawcy, prof. Anieli Książek-Szczepanikowej i dyskutują nad kondycją, miejscem i odbiorem poezji. To też nieodłączny koloryt spotkania, którego efekty widoczne są z roku na rok w twórczości tych, którzy w tych warsztatach systematycznie uczestniczą.

Tak można by zakończyć syntetyczne sprawozdanie z kulturalnego wydarzenia, jednak, pisząc do katolickiego tygodnika, nie sposób pominąć refleksji, która po przeżyciu pięciu poetyckich spotkań rodzi się nieomal naturalnie. Otóż to wyjątkowe spotkanie poetów z poezją, która przecież w sposób naturalny jest emanacją ludzkiego ducha, jest swoistym spotkaniem tego ducha za swoim Stwórcą. W ogromnej ilości prezentowanych utworów odnajdujemy odniesienie do Tego, ku Któremu w taki czy inny sposób dąży ludzka niespokojna dusza, aby w nim „spocząć”, jak pisał Augustyn.

„Stwórca jej nie nauczył/ że zanim gdzieś wejdzie/ trzeba najpierw zapukać” – pisze o śmierci doświadczony przez wojskowe misje żołnierz. „Zanieś też modlitwę – za chorych do Boga/ Są liczne przykłady, że znikła choroba” – poucza życiową mądrością gospodyni domowa. „Wysłuchaj Boże Panie./ Bo któż łzę uroni i któż ostanie,/ A się zdaje że patriotów mało/ Gdyż wielu na cudze wyjechało” – prosi uciemiężony przez swoje słabości artysta, wstawiając się za Ojczyzną. „Panie, który zimą marzniesz w moim kościele/ To Ty stworzyłeś słonia i wiewiórkę...” – zachwyca się leśniczy w tomiku pt. „Pan mówi do nas szeptem”. A frywolny mechanik samochodowy, z sobie właściwym żartem, opowiada o życiu swojej parafii: „Dzisiaj po Mszy ksiądz ogłosił,/ że chętnych przyjmuje,/ bo wycieczkę do stolicy/ za miesiąc planuje”, puentując: „oczywiście trzeba wierzyć/ iż wszystko się uda,/ wszak wiadomo, że my w „pracy”/ stawiamy na cuda”.

„Ewo odwieś ten grzech/ na gałązkę drzewa/ świadomości dobrego i złego...” – prosi znakomita poetka, wyposażona w bagaż wieloletnich doświadczeń pedagogicznych. „A kiedy niebo zapaliło czwartą świecę/ zostawiliśmy dusze na zewnątrz/ posłuszni woli Stwórcy/ zasypialiśmy” – pisze w swoim wierszu wieloletni pedagog, muzyk, muzykoterapeuta. „Łatwo jest w Ciebie nie wierzyć/widząc łzy jak gorejące korale/ po twarzy człowieka co spływają/od lat...” – żali się w rozmowie z Bogiem dziennikarz, pracownik samorządowy. „Bóg aż nie mógł uwierzyć/ że można aż tak wierzyć w starą/ miłość/ otworzył drzwi i zabrał ją do siebie/ na zapiecek niebiański” – opowiada o swojej ciotce doświadczony oficer, uznany poeta.

Płaszczyzna dialogu

Tak cytować można by w nieskończoność. Noce Poetów są bardzo szczególnym miejscem zachwytu nad rzeczywistością nadprzyrodzoną, nad odwiecznymi ludzkimi pytaniami o życie i śmierć, o prawdę i dobro, o zło i miłość, cnotę i grzech. Poeci nie zawsze zgadzają się z Bogiem, często z Nim dyskutują, a nawet się kłócą, buntują..., nie mogą jednak być obojętni. Jest więc Noc Poetów swoistą płaszczyzną dialogu ze Stwórcą, przedziwną areną, współczesnym areopagiem, na którym dopaść mogą nawet sceptyka i ateistę treści, które zupełnie spokojnie nazwać możemy ewangelizacyjnymi. A wśród słuchaczy, także poetów, jest wielu takich, których ewangelizacja nie zastanie w kościele, bo ich tam nie ma. Jest jednak takie wydarzenie jak Korytowska Noc Poetów, która odbywa się cyklicznie w Choszczeńskim Domu Kultury w każdy ostatni piątek sierpnia. To wydarzenie można śmiało postrzegać w perspektywie Nowej Ewangelizacji.

2015-11-19 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Promocja tomiku Niny Pawlaczyk Światłocienie

Na wieluńskim rynku wydawniczym pojawił się kolejny tomik poezji Niny Pawlaczyk „Światłocienie”. Poetka urodzona w Wierzchlesie, zamieszkała w Wieluniu do tej pory wydała następujące tomiki: „Chwile ulotne”(2011), „Spacer po linie” (2012), „Romans z czasem” (2013), „Powrócić zapachem chleba” (2014), „Do –tlkiwość” (2015), „Poza tym normalnie” (2016), „Lustrzane odbicia” (2017), „Prosty rachunek” (2018). Tomik „Światłocienie” ukazał się nakładem Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Wieluniu. Jest to już trzeci tomik p. Niny wydany przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną. Słowem wstępnym opatrzyła tomik Anna Gorzkowska – Owczarek.

We wstępie czytamy: Autorka tomiku Światłocienie zaprasza nas do krainy światła, w miejsca realne, gdzie „ możesz słuchać do woli ptaków”, na scenę, „gdzie miłość wciąż” i do przeżywania zdarzeń nieodległych. Poetka obiecuje rozmowę, korzystając ze wspólnego kodu kulturowego, z symboliki światła, rzeczy i zjawisk (…)

CZYTAJ DALEJ

Bp Zając: prośmy o dar wyniesienia kard. Macharskiego do chwały nieba

2021-08-02 17:08

[ TEMATY ]

kard. Macharski

Bp Jan Zając

T. Warczak

Na szlaku Bożego miłosierdzia Bóg postawił w naszych czasach Franciszka z Krakowa, który wzywał do niezachwianej ufności w miłość miłosierną – mówił w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia bp Jan Zając podczas Mszy św. odprawionej w intencji kard. Franciszka Macharskiego. Zmarły pięć lat temu hierarcha był wielkim czcicielem Bożego Miłosierdzia.

- Pięć lat temu, o godz. 9.37, przeszedł przez bramę życia do wieczności kard. Franciszek. Choć to działo się w klinice krakowskiej, to jednak wiara nam podpowiada, że Franciszek z Krakowa przeszedł przez bramę miłosierdzia w łagiewnickiej Porcjunkuli – mówił bp Jan Zając, odwołując się do franciszkańskiego odpustu, który przypada 2 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Ruszyła Musica Divina! Są kolejki i uśmiechy

2021-08-04 17:19

Norbert Polak

To było niezapomniane widowisko

To było niezapomniane widowisko

W kolegiacie św. Anny rozbrzmiała Musica Divina - festiwal muzyki sakralnej. Pierwszy koncert 3 sierpnia zagrał utytułowany na arenie międzynarodowej zespół Sollazzo Ensemble pod kierownictwem Anny Danilevskajej.

Przed świątynią tłum zainteresowanych oczekiwał z wcześniej wydrukowanymi wejściówkami od stopni kościoła po same Planty. Prowadzący Piotr Matwiejczuk nie krył radości z organizacji festiwalu. - Ogromnie się cieszę, że możemy się spotkać w tak licznym gronie, to jest dobre, by przyzwyczajać się na nowo do takiej sytuacji, w której wreszcie, prawie tak, jak dawniej, możemy słuchać muzyki – zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję