Informację o przyjęciu przez Papieża rezygnacji kard. Louisa Raphaëla I Sako podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Z kolei list po swojej rezygnacji opublikował kardynał na stronie patriarchatu.
Decyzja „w pełnej wolności”, dojrzewająca od dawna
Jak wyjaśnia kard. Sako, myśl o złożeniu rezygnacji ze względu na osiągnięcie wieku emerytalnego towarzyszyła mu już 2 lata temu, gdy ukończył 75 lat, jednak wówczas papież Franciszek, zachęcił go, by kontynuował pełniony urząd. Podkreśla, że ostateczną decyzję o przedłożeniu Ojcu Świętemu rezygnacji podjął „w pełnej wolności” 9 marca br., pragnąc poświęcić się „modlitwie, pisaniu i prostej posłudze”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Aby zapobiec jakimkolwiek mylnym interpretacjom, potwierdzam, że nikt mnie do tego nie zmusił; lecz ja sam z własnej woli poprosiłem o przyjęcie rezygnacji” – podkreśla.
Posługa w trudnych okolicznościach
Reklama
Ustępujący chaldejski patriarcha Bagdadu zwraca uwagę na wyzwania, jakie przypadły na lata, w których przewodził katolicką wspólnotą, zamieszkującą głównie tereny Iraku i Syrii. „Prowadziłem Kościół chaldejski w skrajnie trudnych okolicznościach i pośród wielkich wyzwań. Zachowałem jedność jego instytucji i nie szczędziłem wysiłków, broniąc go oraz praw Irakijczyków i chrześcijan, zajmując stanowiska i będąc obecnym w kraju, jak i poza nim” – pisze, podkreślając, że jego trzynastoletnia posługa była czasem „miłującej opieki duszpasterskiej, towarzyszenia i wzrastania”. Hierarcha dziękuje przy tym Bogu i swoim współpracownikom oraz prosi o wybaczenie, jeśli kogokolwiek uraził.
Potrzeba patriarchy o „ugruntowanej kulturze teologicznej”
Mając na względzie aktualne wyzwania, kard. Sako wyraził nadzieję, że przewodzenie Kościołowi chaldejskiemu zostanie powierzone „patriarsze, który posiada ugruntowaną kulturę teologiczną, odwagę i mądrość – komuś, kto wierzy w odnowę, otwartość i dialog, i kto posiada też poczucie humoru”. Zapewnia też przyszłego patriarchę o swoim szacunku, zaś list kończy podsumowaniem zredagowanego wcześniej testamentu i zapewnieniem, że „prawdziwym bogactwem” jest dla niego „oddana służba oraz 45 książek i wiele artykułów, które napisał”.
Dramatyczne losy irackich chrześcijan
Ostatnie dziesięciolecie było naznaczone w Iraku m.in. walką z bojownikami tzw. Państwa Islamskiego. Dramatycznie kurczyła się też obecność chrześcijan, m.in. chaldejczyków, na ich rdzennej ziemi, choć w ostatnich latach wielu z nich powróciło m.in. do miejscowości położonych na równinie Niniwa. W ostatnich dniach na nowo rosną obawy dotyczące przyszłości chrześcijan w Iraku, sam kard. Sako wspominał o tym m.in. w rozmowie z mediami watykańskimi, w której podkreślał, że jeśli z powodu eskalacji przemocy i bombardowań, wyznawcy Chrystusa będą znów zmuszeni do ucieczki, ich exodus z Iraku może być bezpowrotny.
Kościół chaldejski należy do katolickich Kościołów wschodnich. Jego nazwa pochodzi od nazwy starożytnej Mezopotamii (Chaldei), znajdującej się na terenie dzisiejszego Iraku i Syrii. Według danych z 2016 r. liczył ok. 600 tys. wyznawców, jednak liczby te spadły ze względu na dramatyczną sytuację chrześcijan w Iraku. Chaldejczycy to jedna z niewielu wspólnot, która w liturgii posługuje się do dziś językiem aramejskim. Ich zwierzchnikiem jest chaldejski patriarcha Bagdadu, który, wraz z całą wspólnotą, pozostaje w pełnej jedności z Papieżem.
