Iz 52,13-53,12 <- KLIKNIJ
Reklama
Pierwsza lektura to czwarta pieśń o Słudze Pana z Iz 40-55, związana z czasem wygnania. Utwór prowadzi od wywyższenia do upokorzenia i znów do wywyższenia. W 52,13 stoi czasownik yaśkil, który niesie sens powodzenia i mądrego działania. W 52,15 nasza „Tysiąclatka” czyta: „pokropi wiele narodów”. Hebrajskie yazzeh oznacza pokropienie znane z rytów oczyszczenia, a Septuaginta oddaje sens „zadziwi”. Ten szczegół łączy misję Sługi z oczyszczeniem i z milczeniem królów. W 53 rozbrzmiewa chóralne „my”: nasze choroby, nasze winy, nasze zbłądzenie. Sługa bierze to na siebie. Padają słowa „przebity” i „zgnieciony”. Tekst ukazuje cierpienie jako zastępcze: „spadła na niego kara”, „w jego ranach jest nasze uzdrowienie”. Obraz „baranka prowadzonego na rzeź” wprowadza milczenie wobec przemocy i niesprawiedliwego sądu. W 53,9 pojawia się grób „u bogatego” i zdanie o braku fałszu w ustach Sługi. W 53,10 pojawia się termin (ʾāšām), ofiara zadośćuczynienia z Kpł. Prorok łączy więc cierpienie z językiem świątyni. Pojawia się też zdanie o „potomstwie” i „długich dniach”, więc pieśń nie kończy się grobem. W 53,12 Sługa zostaje „policzony pomiędzy przestępców”, a zarazem „dźwiga winy wielu”. Wraca też słowo „wielu” (rabbim), semicki sposób mówienia o mnóstwie. Dz 8 pokazuje dworzanina z Etiopii czytającego tę pieśń i słyszącego od Filipa, że mówi ona o Jezusie. Justyn Męczennik w „Dialogu z Tryfonem” cytuje Iz 52–53, aby wykazać, że Mesjasz przechodzi przez odrzucenie i śmierć, a mimo to przynosi usprawiedliwienie wielu.
Hbr 4,14-16;5,7-9 <- KLIKNIJ
List do Hebrajczyków opisuje Jezusa językiem świątyni, znanym z Dnia Pojednania. Arcykapłan raz w roku przechodził przez zasłonę do miejsca najświętszego. Jezus zostaje nazwany „wielkim arcykapłanem”, który „przeniknął niebiosa”. Obraz dotyczy wejścia w obecność Boga po złożeniu ofiary. Tekst podkreśla dwojaką prawdę: Syn Boży i Człowiek doświadczony słabością. Zostaje „doświadczony we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu”. W 4,16 pojawia się zachęta do podejścia z ufnością. Greckie parrēsia oznacza swobodę mowy. Wierzący mówi do Boga bez teatralnej pobożności. Otrzymuje miłosierdzie i pomoc „w stosownej chwili”. Dalej autor wraca do ziemskiej modlitwy Jezusa. W „dniach swego ciała” zanosił prośby z głośnym wołaniem i łzami. Greckie eulabeia w 5,7 oznacza cześć i bojaźń pełną szacunku. Zostaje „wysłuchany”. Tekst nie ukrywa, że droga prowadzi przez śmierć. Potem pada zdanie: „nauczył się posłuszeństwa”. Wierność staje się doświadczeniem. Greckie teleiōtheis w 5,9 niesie sens doprowadzenia do pełni kapłańskiej służby; Septuaginta używa czasownika teleioō przy konsekracji kapłanów w Wj 29. „Stał się sprawcą zbawienia” łączy skuteczność z posłuszeństwem. Jan Chryzostom w Homilii 8 do Hbr zatrzymuje się przy „głośnym wołaniu”. Zauważa, że Ewangelie nie notują takiego krzyku w modlitwie, a list odsłania głębię walki i wielkość miłości. Chryzostom podkreśla też, że łzy nie są oznaką słabości moralnej, lecz prawdziwego człowieczeństwa.
J 18,1-19,42 <- KLIKNIJ
Jan opisuje mękę jako objawienie królewskiej wolności Jezusa. W ogrodzie Jezus sam wychodzi naprzeciw oddziału i pyta: „Kogo szukacie?”. Na odpowiedź pada: „Ja jestem” (egō eimi). Uzbrojeni cofają się i upadają. Augustyn komentuje ten moment jako znak, że Jezus nie zostaje pojmany siłą; sam oddaje się w ręce ludzi. Potem prosi o wypuszczenie uczniów. W centrum stoi troska o to, aby „nie zginął nikt z tych, których dałeś”. Proces toczy się w rytmie przesłuchań: Annasz, Kajfasz, Piłat. Piotr grzeje się przy ogniu i trzykrotnie zaprzecza. Jan zestawia to z godnością Jezusa, który mówi wprost: „Ja jawnie przemawiałem”. U Piłata pada temat królestwa i prawdy. Pada też okrzyk tłumu: „Nie mamy króla poza Cezarem”. Piłat wyprowadza Jezusa na miejsce zwane Litostrotos, po hebrajsku Gabbata, i mówi: „Oto człowiek”. Korona cierniowa i purpurowy płaszcz są szyderstwem, a równocześnie stają się insygniami w narracji Jana. Napis na krzyżu pojawia się w trzech językach, więc tytuł Króla brzmi publicznie. Żołnierze dzielą szaty, a o tunikę bez szwu rzucają los. Jan wiąże to z Ps 22 o podziale szat. Pod krzyżem stoi Matka Jezusa i uczeń umiłowany. Jezus powierza Matkę uczniowi, a uczeń bierze ją do siebie. Na Golgocie Jezus mówi: „Pragnę”. Jan notuje hyzop (hyssōpos), narzędzie podania octu, znane z Wj 12 przy znaku krwi na odrzwiach. Potem pada: „Wykonało się” (tetelestai). To słowo oznacza doprowadzenie dzieła do pełni. Żołnierze nie łamią Mu goleni. Jan widzi w tym wypełnienie Pisma o baranku paschalnym. Przebicie boku i wypłynięcie krwi oraz wody ma rangę świadectwa; Jan dodaje, że świadectwo jest prawdziwe. Chryzostom/Augustyn mówi, że z tych dwóch strumieni rodzi się Kościół, a wtajemniczeni rozpoznają tu chrzest i Eucharystię. Augustyn w Traktacie 120 łączy wodę z obmyciem chrztu i z „kielichem”, a krew z odpuszczeniem grzechów. Na końcu pojawia się Józef z Arymatei i Nikodem z wonnościami. Ilość mieszaniny mirry i aloesu brzmi jak królewski pogrzeb. Grób w ogrodzie zamyka dzień przygotowania, a cisza tej sceny niesie siłę wypełnionego słowa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
